Jump to content
Dogomania

TZmestudio

Members
  • Posts

    5917
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TZmestudio

  1. To ja pokażę scenkę rodzajową po tytułem: "dziś śpimy piętrowo"
  2. Ona goni, ale że ma małe nóżki i w zasadzie z pleców to ona się nie przewraca na nogi to te gonienie wygląda dziwnie. Ciekawi mnie tak na poważnie czy gdyby w innym miejscu zobaczyła koty to czy by goniła czy też nie. Powiem, że ciekawi mnie to.
  3. Ciekawe, Jaga nie lubi kotów???? To chyba mówimy o innym psie. Przecież u nas jest ich aż w nadmiarze....
  4. A znasz jakąś operę w Kozienicach? No dobra, w Radomiu??
  5. Myślę że na Święta to już będziesz gotowa, prawda? :roflt:
  6. to powinien być zaszczyt. :mdrmed: W końcu nie byle komu powierzymy nasze i nie nasze psy. Lady się nie martw - ją zawsze zabieramy ze sobą (to trudny egzemplarz). Mówimy zawczasu abyś mogła się odpowiednio przygotować. :siara:
  7. Inka, nie martw się. Odkupisz swoje winy - jak będziemy gdzieś dalej wyjeżdżali to przywieziemy Ci naszą bandę na przechowanie na kilka dni.... Także nic się nie martw...
  8. Na chromie też.
  9. to dziwne, u nas działa. :user: Jak ktoś jeszcze będzie miał problem to zacznę się niepokoić. :comp26:
  10. zapraszamy na egoistyczny bazarek na potrzeby naszej bandy:
  11. Doszedłem z Baffim do pewnej ugody i dałem więcej luzu. I tak oto zachowuje się na spacerze. http://youtu.be/WKodo3zCzTc I teraz proszę sobie wyobrazić ten wulkan energii na smyczy 1,5m (tak go wyprowadzali w starym domu)
  12. Jeszcze tylko wkleję kilka tendencyjnych zdjęć z przeszłości do porównania: W przytulisku:
  13. Murka, tylko się cieszyć! :grins: My takiej referencji jeszcze nie doświadczyliśmy, więc długa jeszcze droga przed nami :kiss_2: A Fart widać trafił znakomicie.
  14. Bafi NIE MOŻE zostać puszczony bez smyczy. Wyrywa się do wszystkiego co się rusza. Jeśli ulicą będzie szedł człowiek - wyrwie do niego nie zwracając uwagi na nic. Jak dziś na spacerze zobaczył psa wyrywał do niego. To nic że był po drugiej stronie pola. A skowyt i ujadanie było słychać po drugiej stronie wsi. On jest niesterowalny - mówię to z całą odpowiedzialnością. Chcemy sprawdzić jeszcze jedną możliwość spalenia energii, ale musimy pojechać do miejsca odkrytego i całkowicie ogrodzonego. I też musimy mieć pewność, że nagle czegoś nie zobaczy i nie będzie próbował przeskoczyć. W ten weekend zabrakło czasu...
  15. To może zróbmy tak - nie wiem które wybrać. A może ja też dołożę się do szelek i może uda się zamówić dwie pary? Poproszę tylko na PW ile mam się dołożyć. Obie szelki inaczej działają i naprawdę nie wiem które będą skuteczniejsze.
  16. Jeszcze napiszę, że ze mną nie ma takich zachowań. Postaram się aby następnym razem mestudio poszła ze mną na spacer i z odległości nakręciła jak się ze mną zachowuje, a potem się zamienimy. To może być ciekawe....
  17. że niby codziennie coś do nas przyjdzie? :megagrin:
  18. Zauważyłem, że Ince nie służy taka rozłąka z Jagą. Po powrocie jakby wątek zapomniany... Nic nie ma do powiedzenia? Czy może tylko ja tak to widzę? :-)
  19. Może i przechodzi, ale czas idzie cały czas w jednym kierunku. Nasza młodość już dawno przeszła i nadeszła starość. Jak się budzę i nic nie boli, to boję się że umarłem. (to dobry tekst)
  20. Rozi, on się uczy. Powoli, ale uczy. Ale do tego czasami trzeba użyć siły, chociażby po to, aby rozpędzonego psiaka zatrzymać na flexi. W momencie naciśnięcia przycisku smycz się blokuje i cały impet idzie dalej na rękę. Zazwyczaj mi się udaje uprzedzić jego zamiary, ale czasem nie. Dla mestudio jest to problem. Powoli już we jak postępować, ale czasem głupawka jest silniejsza. Za miesiąc, dwa już będzie lepiej, ale teraz jest problem. My się już starzejemy i z pewnymi psami nie dajemy sobie rady z powodu swojego wieku (i dolegliwości). Wolimy postawić sprawę jasno, niż udawać że jest ok. i jesze jedno - mnie prawie w ogóle nie ma w domu w ciągu tygodnia. To mestudio się nimi zajmuje. Ja tu tylko pomagam (a czasem nie :-) ).
  21. Dla kobiety to będzie trudny pies. Z jednej strony potrzebuje czuć że ktoś nad nim panuje i że to nie on decyduje co teraz robimy, a z drugiej strony potrzebuje dotyku i przytulenia. Jak wychodzimy trzeba koniecznie być stanowczym i dość ostrym. Spróbujcie zapiąć smycz psu, który skacze, szczeka, kręci się i próbuje się wydostać między nogami. Potem należy skrócić maksymalnie smycz, aby można było wyjść na pole bez plątania się we wszystko. Na polu smycz 20m to dla niego za mało. Czasami reaguje na komendy słowne wypowiadane energicznie i głośno. Czasem trzeba wzmocnić ruchem smyczy. Cały czas napięta smycz. Skaczemy biegamy, generalnie źrebaczymy. :painting: Ja sam daje sobie radę z nim i jeszcze dwoma sukami. Nad większą ilością już nie da się zapanować. Mestudio będzie bardzo trudno zapanować nad nim. On ewidentnie poszukuje bodźca. Gdyby ktoś z nas biegał to byłby dobry kompan. Musimy mu znaleźć jakąś formę wyładowania tej energii. Ale mestudio z bolącym kręgosłupem ..... :lookarou: On nie ma wad poza .... młodością. Może ktoś jednak od nas go przejmie??
  22. ...............
×
×
  • Create New...