Witam Państwa bardzo serdecznie.
Na wstępie zaznaczę, że przejrzałam tematy na Państwa forum, ale nie wszystko jest dla mnie jasne - wydaje mi się, że problem, który zaraz przedstawię, jest troszkę złożony.
Do rzeczy.
Moja ciotka, osoba 67-letnia, kilka lat temu mieszkała z synem i synową. Syn i synowa wzięli 5 psów. Następnie wyprowadzili się gdzieś, nie zostawiając ciotce nawet adresu, nie odpowiadają na telefony czy sms'y nikogo z rodziny.
Zostawili za to psy. To było 4 lata temu.
Ciotka od początku nie chciała opiekować się zwierzętami z uwagi na koszty. Usiłowała załatwić tą sprawę z urzędem gminy (mieszka na wsi), wielokrotnie tam chodziła, ale chyba została spławiona.
W obecnym roku sytuacja bardziej się skomplikowała, bo psów jest 5 sztuk, ciotka ma niewysoką emeryturę, dochodzi już do tego, że sobie nie kupi wystarczającej ilości jedzenia, ale kupi zwierzakom (wydatek miesiąc w miesiąc na 5 piesków nie jest niski).
Syn z synową się nie odzywają, olewają temat.
Proszę o wskazówkę - jak załatwić sprawę, aby nie zostać spławionym? Kto powinien wziąć pieski (skoro właściciele zniknęli)? Do kogo się zwrócić?
Dziękuję i pozdrawiam.
B.