W domu Szarka jest już "panią na włościach" :cool3: Chodzi za mną krok w krok, wszystko musi zobaczyć i powąchać. Nadal pilnuje swoich zabawek, z tym, że teraz często chowa je pod kołdrę. Nie wiem o co jej chodzi z tymi zabawkami :crazyeye: Sama już schodzi i wchodzi po schodach. Jest strasznym łakomczuszkiem. Od samego początku nie było problemów z jedzeniem.
Na ludzi na ulicy już przestała zwracać uwagę i nie kładzie się jak ktoś przechodzi. Do innych piesków jest bardzo zdystansowana, już nie ucieka, ale też sama nie podchodzi. Na spacery najchętniej chodzi tam, gdzie jest duża trawa, a ponieważ nie spuszczam jej ze smyczy, to chodzę razem z nią i podobno dziwnie to wygląda :lol:
Szarcia jest bardzo posłuszna i w domu i na zewnątrz. Bardzo lubi się przytulać do nas i być głaskana.
Ja sobie hrabianki w budzie nie wyobrażam, za delikatna jest :) Dla przykładu jak pada deszcz to tylko załatwia co trzeba i biegusiem do klatki :)
A poza tym to jest taka pieszczocha, że jej człowiek też by musiał w budzie mieszkać, inaczej uschłaby z tęsknoty. Jak wracamy z pracy to ogonkiem merda jak wentylator :lol: