Jump to content
Dogomania

Monika K.

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monika K.

  1. Bardzo fajna firmówka, ale nie pisałabym tak dosadnie, że lubi dzieci i pieszczoty, bo Siwek to jednak indywidualista, nie zawsze chce się z każdym pieścić, a z dzieckiem mieszkał i nie skończyło się to przez jego zazdrość dobrze:-( Nie chodzi mi to, że by tam zniechęcać w tej firmówce, ale tak z tego teraz wynika, że to pies, którego jedynym problemem jest zostawanie w domu, a tak nie jest niestety... "Niestety często jest zazdrosny o opiekuna kiedy go przytula i głaszcze" - tak z tego wynika, że jest zazdrosny kiedy się JEGO głaszcze:-P Ja bym tam wstawiła: "kiedy się głaszcze inne psy". A tak ogólnie to super, to "uśmiechnięte zdjęcie" mam już na tapecie:-D Już nie mogę się doczekać aż wrócę do niego!!!!!
  2. Chciałam pochwalić (w imieniu Siwka) iż na ostatnim spacerze w sobotę mój francuski piesek sam z siebie zamoczył na Borkach łapki, a nawet i brzuszek :-D Bawił się świetnie ze Speed'em, a gdy on wszedł do wody to Siwek z rozpędu za nim...a potem tak mu się spodobało, że już sam z siebie się moczył ^_^ Do pływania radosnego to jeszcze trochę daleko, ale już mamy progres ;-) Poza tym pozwolił mi się tarzać z Russo i tylko obserwował, a nie chciał go zabić z zazdrości i jak poszłam do ubikacji to popiszczał tylko chwilę i potem spokój był:-) Także w ostatnią sobotę Siwek był psem idealnym i nawet załatwiał się pięknie <hahaha> (kto widział, ten wie o co chodzi:-P)
  3. Ha, już wszystko pokumałam :-D Też mam nadzieję, że tym razem znajdzie odpowiedni dom. Wiem, że będzie ciężko, bo ma on duże wymagania jeśli chodzi o dom, ale wierzę, że jest tam gdzieś człowiek odpowiedni dla niego :-)
  4. Siwek jest wykastrowany, a moje dane to : Monika Komandera numer telefonu 666 (ha, pasujemy do siebie! :D) 716 550 :-) A banerek wybieram trzeci, jak go sobie mogę wstawic?;-)
  5. Waham się między 2 a 3, obydwa zmiękczają serce ;-) Doradźcie, który! A co do opisu to oczywiście można coś tam skrócić, może rzeczywiście nie dawajmy go do domu z dziećmi...
  6. A banerek: "Czy ktoś mnie w końcu pokocha takiego jakim jestem? Daj mi trochę cierpliwości i dużo miłości, proszę!" (to może być jako dwa osobne hasła jeśli za długie) albo: "Na pewno gdzieś jest ten właściwy dom...MÓJ DOM" albo: "Nie jestem złym psem...tylko spragnionym miłości" albo: "Chcę tylko kochać i być kochanym, daj mi szansę!" albo: "Nie umiem znaleźć tego jedynego domu, dlaczego? Przecież nie jestem zły!" albo: "Co robię nie tak, że nikt mnie nie chce pokochać?" No, tyle mam pomysłów ;-)
  7. Propozycja opisu na stronę schroniska: "Pies średniej wielkości (ok.40cm w kłębie). Jest to energiczny, wesoły psiak. Uwielbia spacery, zabawy na świeżym powietrzu. Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi i zwierząt, na wybiegu zaczepia każdego psa i zachęca go do zabawy. Ma niespożytą energię, uwielbia gonić się, biegać, skakać. Bardzo szybko uczy się nowych sztuczek, jest bystry i mądry. Perfekcyjnie potrafi pokonać tor agility, zna wiele komend m.in. siad, łapa, druga, obie, waruj, obrót, poproś. Momentalnie przywiązuje się do opiekuna, na spacerze ciągle ogląda się za nim, bez problemu wraca na zawołanie, można go spokojnie spuścić ze smyczy w lesie czy parku. Niestety z tym przywiązaniem wiążę się jego wada: zaborczość. Psiak już trzy razy był w domu i niestety za każdym razem walczył o zainteresowanie opiekuna, najpierw z psem, a potem z dzieckiem. Nie są to jakieś bardzo agresywne zachowania, jest to naskakiwanie, powarkiwanie, pilnowanie czy drugi pies czy dziecko nie zbliża się do „pana”, jednak jest to uciążliwe i dla niewprawnego opiekuna może być dużym problemem. Dlatego Siwek szuka kogoś kto z różnych powodów został sam i poszukuje psiego przyjaciela. Ewentualnie może być to dom z dziećmi (bo generalnie on dzieci lubi), tylko opiekun psa powinien być stanowczy, konsekwentny i od pierwszego dnia wprowadzić twarde zasady. Siwek potrzebuje kogoś, kto jasno pokaże mu czego mu nie wolno. Jest bystry więc jeśli tylko znajdzie się ktoś, kto potrafi pracować z psem, na pewno zrobi z niego w krótkim czasie psa idealnego. Pies ma również lęk separacyjne więc szuka domu, w którym większość czasu ktoś będzie. Poza tymi jedynymi wadami, jest to pies przyjacielski, towarzyski, nie jest może typową przylepą do wiecznego głaskania, ale kiedy potrzebuje czułości to wskakuje na kolana, tuli pysk do ręki i prosi o pieszczoty. Uwielbia przeciąganie sznurkiem, oraz zabawę w berka (czy to z psem czy z człowiekiemJ ). Dzięki temu, że szybko uczy się komend można z nim pracować, uczyć go wielu rzeczy. Jeździł na festyny, pokazy agility, pogadanki w szkołach. Spacer z nim to sama przyjemność, a mądre, wpatrzone w człowieka oczy zmiękczają najtwardsze serca. Zasługuje na dom i jeśli ktoś zna się choć trochę na wychowaniu psa, jest stanowczy i konsekwentny, to w krótkim czasie może sobie wychować prawdziwego, uroczego przyjaciela." Jeśli jest zbyt długi to oczywiście modyfikujcie, to tylko propozycja:-) Chciałam zawrzeć wszystkie informacje, jednocześnie nie strasząc od razu potencjalnych właścicieli. Jak macie jeszcze jakieś propozycje to piszczcie:-)
  8. To ja się postaram dowiedzieć przed czwartkiem jaki ma numer, a jeśli nie to najpóźniej w czwartek napiszę. Do tego czasu chcę mu też przygotować nowy opis. Do banerku może też mi się uda hasło wymyślić:-)
  9. To ja Kamili podam propozycje nowego tytułu. Też nowy opis i może jakiś banerek, kto tu robi banerki?:-P Kurcze nie wiem, nie miał obroży, a nie spytałam. W ogóle trzeba go przywrócić na stronę schroniska, oj ja nie wiem jak to się wszystko robi...
  10. Biedny, ale na szczęście nie załamał się, za krótko był żeby się mocniej przywiązać. Na spacerze był taki jak zwykle, jedynie przy wyciąganiu z boksu mi się serce krajało, bo zazwyczaj jak mnie widzi to po prostu skacze, cieszy się, a tym razem tak się podkulił cały do ziemi, uszy za siebie i tylko dupka mu latała za ogonkiem, tak jakby przepraszał:-( Ech, na niego by się taki zaklinacz psów przydał, by z nim zrobił porządek... Tym razem będę ostrożniej wybierać mu rodzinę...Walczymy dalej! P.S. Jak można zmienić tytuł wątku?
  11. Dziękuje za odpowiedź, ale niestety jutro Siwek wraca do schroniska:-( Z bólem serca Pan dzwonił, ale niestety, jego zaborczość jest posunięta dalej niż nam się wydawało...Dzisiaj skoczył chłopcu do twarzy i to agresywnie, myśleli że go ugryzł w twarz! Do dziewczynki też zaczyna mieć jakieś dziwne zachowania, nie jest całkiem spokojny. Dobrze się zachowuje jak jest z dziećmi sam, a jak tylko przychodzą rodzice to zaczyna się tak zachowywać. Chłopczyk się go już boi, żona też już nie jest go pewna, jedynie do pana nie wykazuje żadnych negatywnych oznak. Powiedzieli, że być może dałoby się go tego oduczyć, ale zanim się to stanie to co zdąży zrobić, odgryźć dziecku nos? Musiałby z nimi siedzieć jakiś zaklinacz psów całymi dniami i go uczyć...Wiadomo, że nie będą ryzykować bezpieczeństwa dzieci. Łzy mi lecą jak grochy i jestem na niego taka wściekła! Wiem że to niedorzeczne, ale po prostu mam ochotę puknąć mu w tą główkę co on narobił! Mógł mieć cudowny dom i rodzinę...teraz to ja już tracę nadzieję, że on kiedykolwiek będzie miał dom...
  12. Dzisiaj rozmawiałam z Państwem i Siwek sprawuje się dobrze, ale...dominuje dziecko! Tego małego chłopczyka traktuje jak psy w schronisku, które się próbowały do mnie zbliżyć! Jeśli jest sam z dziećmi to wszystko jest ok, ale jak tylko Państwo przychodzą do domu to on od razu dominuje synka! Chodzi koło niego i pilnuje żeby ten nie zbliżał się zwłaszcza do matki! Kiedy to nastąpi to naskakuje na niego, nie są to jakieś super agresywne zachowania, ale takie typowo dominujące, skakanie, kłapanie zębami, odpychanie...To niedopuszczalne żeby się tak zachowywał! Wczoraj jak synek wszedł do domu to skoczył na niego tak znienacka, że ten ze strachu się popłakał! Widocznie Siwek traktuje go jako najsłabsze ogniwo w stadzie i jest zazdrosny. Doradziłam im żeby na każde takie zachowanie reagowali, żeby stanowczo i głośno mówili NIE, żeby go stanowczo odpychali i w tym momencie odwracali się od niego plecami, żeby go ignorowali, oraz żeby ten synek też w tym momencie mówił głośno nie i go odpychał, ale jak wytłumaczyć 6 latkowi żeby się nie bał?! A pies wyczuje strach....Nie wiem co im jeszcze mogę doradzić, co mają robić w takiej sytuacji? Bo to trzeba zdusić w zarodku. Po drugie już mniej straszne, włazi im na stół łapami, głową za każdym razem jak jedzą. Nie da się go wygonić, nie obchodzi go jego miska, on musi z nimi przy stole. Doradźcie coś co DOKŁADNIE mają robić żeby on zrozumiał, że jest w stadzie na najniższym szczeblu i jak to rozwiązać z tym dzieckiem. Bo oprócz tego jest wszystko super, ładnie się zachowuje, zostaje z dziećmi, z ich teściową, biega bez smyczy i w bawi się z innymi psami, na smyczy też ładnie chodzi, przymila się i jest kochany...Ale jeśli jego ataki na dziecko się nie skończą to wiadomo przecież, że wybiorą spokój dziecka a nie psa! Pomóżcie!!!!
  13. Siwek jest w domu:-) Pan dzwonił, podróż autobusem bez problemów, a w domu też już czuje się jak u siebie. Póki co chodzi krok w krok za Panem (Pani była w pracy). Jak otworzyli drzwi to uciekł!!!! Ale dziewczynka za nim pobiegła i zawołała go i wrócił na zawołanie, jestem z niego dumna!:-) Myślę, że po prostu zachłysnął się nagłą wolnością i chciał iść na spacer:-P Niestety ma kleszcza nad okiem, Pan powiedział, że spróbuje mu go wyciągnąć jak się da. Generalnie czuje się swobodnie, chce się już bawić i oczywiście zakochał się już w nowym właścicielu:-D W czwartek zostaje sam z dziećmi, a potem pojadą wszyscy na zakupy, żeby sprawdzić jak się będzie zachowywał. Jestem pełna obaw, ale i nadziei:-)
  14. Trafiłam na facebooku na przyszłych nowych właścicieli i Pani ma już wrzucone zdjęcia Siwka i napisanie, że od wtorku będzie miał nowy domek:-) Dziś się z nim pożegnałam i powiedziałam, żeby był grzeczny;-) Ostatni spacer był wzruszający i on jakby też to wyczuwał, przytulał się częściej niż zwykle, a w boksie jak wróciliśmy, gdzie zwykle biega, teraz tak stał, łasił się i patrzył na mnie tymi mądrymi oczami jakby wiedział...Aż mi się łezka zakręciła:-) Teraz tylko mieć nadzieję...
  15. Państwo zadzwonili, że w przyszłym tygodniu go biorą!!!!!! Pytali się czy przyjechać jak ja będę i mimo, że mi się serce krajało to powiedziałam, że lepiej nie bo on strasznie panikuje jak ja znikam mu z oczu, więc po co mu dodatkowy stres. Nie wiem teraz czy mam poinformować w schronisku, żeby go przypadkiem nikomu nie dawali? Bo Pan poprosił, żeby go "zaklepać" bo na pewno przyjadą. To nie wiem czy mam dzwonić dzisiaj...Jutro jestem to powiem, chyba akurat nikt dzisiaj nie weźmie go;-) Cieszę się, ale też boje. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i już nie wróci! Popłakałam się po tym telefonie heh, już rozumiem jak mi kiedyś dziewczyna, która oddawała psa powiedziała "zobaczysz jak będziesz mieć swojego stałego, jak to będziesz przeżywać"...już wiem ;-)
  16. Byli dzisiaj i tak właśnie zrobiłam, powiedziałam szczerze jak jest, że ma lęk separacyjny i może być problem z zostawaniem w domu, ale też oczywiście wymieniłam wszystkie jego zalety;-) Pani była nim oczarowana, mimo iż ta menda mała w ogóle się sprzedać nie umie, olewał ich :-D Ale powiedziałam też, że mimo iż to nie jest taki typowy przytulak to szybko i mocno się przywiązuje, więc na pewno z czasem okazałby im swoją Siwkową miłość;-) Spodobał im się bo jest podobny do ich zmarłego psa, którego mieli 16 lat. Twierdzą, że u nich prawie cały czas ktoś jest w domu, pracują na zmiany, a córka już zostaje sama w domu (ma 12 lat). Ale Pani Mirka mnie trochę przybiła bo stwierdziła, że ona myśli, że oni sobie z nim nie poradzą, są tacy aż za bardzo optymistyczni i chyba nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji:/ Ale z drugiej strony przecież nie możemy czekać, aż pojawi się jakiś behawiorysta, który lubi trudne przypadki i będzie chciał Siwka! A nuż się uda? Teraz są wakacje, będą 2 miesiące dzieci w domu, oni też na zmiany to może przez ten czas Siwek poczuje się już dobrze i bezpiecznie i jakoś się ułoży? Druga sprawa to jak ich synek nachylił się nad nim i tak go trochę mocniej pogłaskał to Siwek tak burknął na niego i go trącił pyskiem. Nic nie zrobił, ale tak go trochę odepchnął, nie pasowało mu coś i zastanawiam się jak on będzie reagował na być może ostrzejsze pieszczoty takiego chłopca (ok. 6 lat). Bo jak ja go tarmoszę mocno, to mnie łapie zębami (nie gryzie!) i pojękuje na mnie jakby chciał powiedzieć "za dużo, odejdź!"....zastanawiam się czy na takiego małego chłopca będzie reagował w miarę spokojnie jak na mnie? Tu pytanie do Kamili bo z nim jeździła do dzieci;-) No to wszystko, sorki za wywód, ale to pierwsi ludzie, którzy się nim zainteresowali i jestem podekscytowana, a jednocześnie pełna wątpliwości;-) Chcę żeby poszedł do domu, ale nie chce żeby wrócił kiedy wiem jak on się szybko przywiązuje:-(
  17. Halo pomocy! Dzwonił do mnie pan w sprawie Siwka, że oglądał na zdjęciach i spodobał się jego rodzinie i być może jutro przyjedzie jak będę w schronisku porozmawiać ze mną. Już wie, że Siwek ma lęk separacyjny, ale on powiedział, że u nich w domu prawie cały czas ktoś jest, z żoną pracują na zmiany, a dzieci wracają ze szkoły wcześnie. No i chciałam się was poradzić co im jutro mówić, bo nie chce ich zniechęcać, ale też nie chce ukrywać, że on jest dosyć zaborczy no i ze szaleje jak zostaje sam. Chciałabym im dać jakieś wskazówki jak go ewentualnie tego oduczyć, ale sama nie wiem:-( Teraz są wakacje, dzieci będą w domu, a potem zacznie się szkoła....nie chce żeby on znowu przeżywał powrót z domu do schroniska:-( Pomóżcie, co mogę im powiedzieć?!
  18. Też jestem takiego zdania, jest genialne! Mam go na tapecie już :-D
  19. Jejku, ależ on fotogeniczny! Wprost stworzony do robienia zdjęć:-D Już w sobotę go w końcu wygłaskam!^_^
  20. Zajefajne foty! Mnie się podoba pierwsze, Siwek już tak wysoko skacze?! Kamila jesteś my hero! :-D Za niedługo wracam i przejmuje takiego zdolnego psa! Teraz jestem odpowiedzialna i muszę utrzymywać go na takim wysokim poziomie ;-)
  21. Jaaaaa! Moje Siwiątko przeżyło tyle przygód i kąpiel w glonach, a ja tego nie widzidziałam! Wrrrrr, chcę już skończyć te studia i jeździć z nim na każde festyny! Też niecierpliwie czekam na zdjęcia!:-) Jak wrócę to on już będzie taki "naumiany" wszystkiego, że hej!;-)
  22. Piękne:-) Czymś mu grożę paluchem:-D Szkoda, że nie nagrałam filmiku jak go wrzucałam do wody na 3 stawach i jak potem biegał jak oszalały żeby się wysuszyć:-D
  23. Ojjjjj ^_^ No jest uroczy, jest, szkoda że nikt tego nie chce docenić i poświęcić mu trochę cierpliwości i zaangażowania, na pewno oduczyło by się go tego piszczenia, a w zamian dostało przyjaciela na zawsze:-( A gdzie on w niedzielę jedzie na festyn? Opowiedz potem:-) A kąpiel mu się przyda tak czy siak. Będzie Bielusiek, nie Siwek :-D
  24. Kimij bardzo dziękuję za wpis! Z powodu kilku imprez rodzinnych oraz zbliżającej się obrony pracy magisterskiej, teraz kilka razy mnie nie będzie, najbliższy wolny termin mam na nie wiem czy już 8 czerwca będę czy dopiero 13 w czwartek:-( Ale niestety siła wyższa i nie przeskoczę, wesela, urodziny taty, no i kiedyś trzeba studia skończyć;-) Choć z całego serca wolałabym być z Siwkiem! Dlatego mam ogromną prośbę żebyście się nim zajęli i chociaż żeby raz w tygodniu wyszedł z boksu, będę baaaardzo wdzięczna! I fajnie by było gdybyście wstawiali zawsze krótki opis tak jak wyżej, chcę wiedzieć co tam u mojego psiaka;-) Mam nadzieję, że mnie nie zapomni:-P Cieszę się, że wyszedł i pohulał. A mądry to on jest, że hej! Bardzo szybko wszystko łapie, np. Bambi raz ugryzł go w nogę i jak go teraz widzi z daleka to już kuli ogon (także spacery z Bambim i jego panią wykluczone:-P). Mam nadzieję, że łapki się szybko wyleczą. Piszcie i powiedzcie mu, że wracam jak szybko się da!!!!! I że za nim tęsknię:-(
×
×
  • Create New...