Jump to content
Dogomania

Tatra

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tatra

  1. Witajcie, Tatra jest od wczoraj wieczorem w domu :-) To była druga doba po operacji. Jest osłabiona ale zjadła niewielką porcję kurczaka z ryżem. Myślę, że to dobry znak. 3 x dziękuję za wsparcie :-)
  2. Zabieramy dzisiaj wieczorem Tatrę do domu :multi: Nie ma temperatury, chętnie wychodzi na spacer. Nie mogę doczekać. Pozostanie już tylko wiara, że po raz kolejny miała szczęście.
  3. Witam, dziękuję bardzo za Wasze wpisy i solidarność. Po raz kolejny przekonałam się, że ludzie, którzy kochają zwierzęta są wspaniali. No cóż na badanie już niestety nie ma szans. Wczoraj dowiedziałam się, że nie uzgodniliśmy tego z lekarzem więc przepadło. Myślę, że lekarz powinien nas poinformować o takiej możliwości. My byliśmy zmęczeni, zestresowani zwyczajnie nie pomyśleliśmy. Byliśmy w lecznicy we wtorek od około 20 do 2 nad ranem. Tatra poszła pod nóż natychmiast po badaniu usg, które wykazało raka śledziony. Na szczęście wątroba i inne narządy są na razie O'K. Wczoraj wieczorem nie miała już temperatury i wyszła na spacer. Na razie nie ma potrzeby transfuzji krwi. Nie byliśmy u niej ponieważ nam odradzono ze względu na stres, który by przeżyła. Coś więcej będę wiedziała po 11 rano. Jest szansa, że dzisiaj ją odbierzemy. Nasza kotka też już nie może się doczekać i miałczy pod drzwiami nie bardzo wiedząc co ze sobą zrobić i dlaczego Tatry nie ma w domu. Pewnie myśli, że cały czas jest na spacerze. Mam nadzieję, że rak nie będzie złośliwy. Oczywiście czekają nas regularne badania usg. Na razie myślimy tylko o tym żeby przeżyła. Uśmiech, fajnie że dostaliście labradorka mam nadzieję, że serducho okaże się zdrowe. Powodzenia. Nie napisałeś jak ma na imię młody kolega :-) Dam znać co dalej.
  4. Witajcie, dołączyłam do Was ponieważ moja sunia, Tatra wczoraj przeszła operację usunięcia śledziony. Zrobiliśmy ją w Klinice Weterynaryjnej BEMOWO Paweł Kowalczyk w Warszawie na Powstańców Śląskich. Czy ktoś z Was może wie czy to dobra klinika? Cała jestem w stresie, ta sunia generalnie dużo przeszła. Znaleźliśmy ją w kuchni polowej wychudzoną i potwornie pobitą latem, 11 lat temu. Pewnie była prezentem gwiazdkowym :-( Długo trwało zanim dała się w ogóle złapać a potem zaufać ludziom. Udało się jest wspaniałą, mądrą, uroczą, wierną itd sunią w typie długowłosego owczarka Belgijskiego. Ech rozpisałam się niepotrzebnie. Chciałam się, na razie przynajmniej, dowiedzieć czy wiecie coś na temat tej kliniki. Weterynarz po operacji też powiedział, że rak jest raczej złośliwy. Nie wiem czy oddali wycinek do badania ale dowiem się po 18. Uśmiech, współczuję jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Ty byłeś.
×
×
  • Create New...