[quote name='Tree']Ja mam płochliwego yorka i na początku też za nic nie chciał iść w nieznane miejsca. Już pisałam wcześniej, że daję mu do zrozumienia, że to ja wybieram trasy spacerowe. Co prawda ja też go noszę ze względu na zdrowie (nie wolno go przechodzić) dopóki nie dojdziemy na miejsce, ale po samym zachowaniu na rękach widzę odmianę. Na początku wręcz drżał, teraz jak idziemy w stronę przedmieść, obserwuje otoczenie ciekawie i próbuje wymusić ciasteczka (czyli podnosi łebek i patrzy mi w oczy ;) ). Próbowałaś ze swoim yorkiem takich metod?[/QUOTE]
W torebie nie drży,jest spokojny i się ciekawie rozgląda.Wyjęty z torby siada na chodniku,potrafi się zesiusiać jeżeli chcę przeforsować żeby szedł. Nie lubi nowych tras,miejsc. Lubi dom i własny ogród gdzie jest wesołym,normalnym psiakiem. Mimo to nie odpuszczam ,choć raz dziennie chodzimy ( oczywiście tylko na trasie " do domu" Pozdrawiam ,dziękuję za rady .