Jump to content
Dogomania

BlauPanda

Members
  • Posts

    601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BlauPanda

  1. Odi dziś pojechał do nowego domu !! :) Podobno w samochodzie był bardzo grzeczny a przebywać w domku wprost uwielbia. Dostał czerwoną obróżkę i smycz oraz zjadł już dwie porcje kurczaka z ryżem i marchewką. Cały czas jest radosny skacze i liże opiekunów. Goni też czterech kocich rezydentów ale bez agresji. Na razie opiekunowie zadbali o to by koty miały dostęp do bezpiecznych położonych wysoko miejsc.
  2. Kolejny spacerek za nami. Gdy tylko otworzyłam drzwi od pawilonu widać było jak Odi radośnie podskakuje i nie może się doczekać na spacerek. Mimo wiatru i śniegu poszliśmy na spacerek w towarzystwie Senti. Najpierw wybraliśmy się do lasu a potem do parku. Odi miał dziś ochotę na zabawę z Senti lecz bez wzajemności. Mijaliśmy parę psów czasem Odi był grzeczniejszy a innym razem wolał sobie poszczekać. Po powrocie do schroniska przećwiczyliśmy komendy i Odi miał okazję się przywitać z paroma osobami. Po godzinnym spacerku Odi wrócił do boksu.
  3. Dziś w schronisku odbył się dzień otwarty. Jako że Odi stał się już nieco odważniejszy mógł również wybrać się z kimś na spacerek :) Poszedł z młodymi ludźmi i czarną owczarkowatą sunią. Podobno był bardzo grzeczny. :)
  4. Nowy opis Odiego : Odi to 2 letni pies średniej wielkości (ok 45 cm w kłębie). Trochę nieufny wobec obcych ale gdy tylko człowiek da się obwąchać i powoli poznać, Odi staję się niesamowitym pieszczochem uwielbiającym kontakt z człowiekiem. Do jednych ludzi przyzwyczaja się szybciej a wobec innych potrzebuje trochę czasu by się przekonać i nie bać. Na smyczy nieco ciągnie. Chętnie spaceruje i obwąchuje nowe tereny. Jest psem aktywnym lubiącym poszaleć z zabawką i pobiegać. Dość szybko się nudzi dlatego przy nauce komend, lepiej jest przeprowadzać parę krótkich sesji zakończonych jakimś sukcesem by z ochotą wyczekiwał kolejnych. Reaguje na imię oraz zna takie komendy jak chodź, siad, hop i uczy się komendy leżeć. Z psami dogaduje się różnie. Jedne chce obwąchać a inne woli obszczekać. Miał okazję obwąchać kota oraz fretkę i był nastawiony naturalnie. Nie boi się jadących samochodów. Najlepiej będzie się czuł mieszkając na obrzeżach miasta. Może mieszkać w mieszkaniu lub w domu z ogrodem o ile będzie mieszkał z domownikami. Ma krótką łatwą w pielęgnacji sierść. Kontakt w sprawie adopcji mail wadera96@interia.pl lub tel.725 095 727.
  5. Dziś mimo dość dziwnej pogody udało nam się pójść na spacer. W schronisku pojawił się nowy kompan - fretka :P Jak Odi ją zobaczył był wręcz zdziwiony i zaintrygowany co to i co tu robi. Obwąchał i poszliśmy dalej. Najpierw poszliśmy na samotny spacer koło lasu. Poćwiczyliśmy komendy chodź siad i leżeć oraz spotkaliśmy ogoniastego kolegę Miśka do którego Odi nie był przekonany. Po powrocie do schroniska poszliśmy na wybieg gdzie Odi szalał trochę z zabawką. Dwa razy udało mi się go skłonić do przyniesienia jej za co oczywiście była nagroda oraz nauczyliśmy się bawić w przeciąganie. Gdy tylko usłyszał komendę puść i zobaczył parówkę od razu chętnie puścił zabawkę. Odi szybko się nudzi dlatego najlepsze są krótkie sesje połączone z odpoczynkiem. Odi coraz chętniej podchodzi do ludzi i nie jest już tak zestresowany otoczeniem. Po harcach na wybiegu postaliśmy trochę koło wejścia do schroniska i w korytarzu Odi był bardzo grzeczny. Przed powrotem do boksu Odi jeszcze raz miał okazję obwąchać fretkę. Był spokojniejszy i trochę dłużej obaj się obwąchiwali przez kraty.
  6. Kolejny spacerek za nami. Byliśmy w towarzystwie Senti na długim spacerku :). Odi bardzo chętnie wyszedł z boksu i już przed laskiem przywitał się z inną wolontariuszką. Na początku trochę niepewnie a potem już ładnie się łasił. Po spacerku w lesie poszliśmy do Parku i koło skrzyżowania na Dąbrówce Małej. Odi ciągle chciał obwąchiwać Senti której się to nie bardzo podobało. Dwa razy zdarzyło mu się obszczekać mijanego psa a innym razem kiedy szły trzy psy chętnie obwąchał jednego. Po powrocie do schroniska przećwiczyliśmy komendy: chodź, siad, leżeć i hop. Później postaliśmy jeszcze trochę w korytarzu gdzie Odi obwąchiwał sobie ludzi i ładnie czekał gdy przechodziły psy za co dostawał kawałki parówki.
  7. Dziś byliśmy z Odim na samotnym spacerku gdyż goście nie mogli się pojawić. Za to przyjadą jutro i Odi będzie miał dodatkowy spacerek :) I może wkrótce Odi pójdzie do domku :) Wracając do spacerku gdy wychodziliśmy ze schroniska Odi spotkał nową ogoniastą koleżankę ale wolał ją obszczekać. Najpierw poszliśmy do lasu by Odi spokojnie mógł powęszyć i się zrelaksować. Gdy wracaliśmy znów spotkaliśmy ogoniastą koleżankę w dodatku z jeszcze jednym psem. Odi nie chciał parówek ale już nie szczekał tylko się przyglądał. Gdy tylko przeszli koniecznie chciał wyjść na drogę by wywęszyć zapach psów które przed chwilą przeszły. Następnie poszliśmy na "miasto" choć jak na złość dziś prawie ludzi nie było. Raz przechodzili koło nas dwaj panowie to Odi udawał że go nie ma. Ogólnie szum i samochody mu nie przeszkadzają nawet ale przy przechodzących ludziach czuje się nie pewnie. Potem przeszliśmy przez spokojniejszą część gdzie mieściły się domy i wróciliśmy do schroniska poćwiczyć komendy. Na terenie schroniska było jeszcze parę psów a my ćwiczyliśmy komendy siad, chodź i leżeć. Później przyszła pora na powrót do boksu. Odi bez problemu wskoczył i dostał jeszcze trochę parówek.
  8. Dziś Odi znów miał gości. Dwóch Panów postanowiło go poznać. Z początku był nie ufny i gotowy do ucieczki ale z czasem coraz bardziej akceptował nowych opiekunów i ich sposób głaskania go. Najpierw poszliśmy do lasu a potem do parku. Odi ma tendencje do wgapiania się w psy i obszczekiwania i trzeba z nim nad tym popracować żeby się wyciszył i ładnie koło nich przechodził. Po powrocie do schroniska Odi odwiedził kociarnie jako że w nowym domu będzie miał trzech kocich przyjaciół. Oczywiście zachował się bardzo ładnie tylko obwąchując kota. Nawet bardziej był zainteresowany zapachem kociego jedzenia niż samymi kotami. Później poszliśmy na wybieg gdzie Odi przechodził przez tunel skakał przez przeszkody i wykonał parę komend. Doskonaliliśmy komendę siad i uczyliśmy się komendy leżeć. Później Odi pożegnał się z gośćmi którzy niebawem znów go odwiedzą. Mając jeszcze trochę czasu wzięłam Odi'ego na plac gdzie ćwiczyło sporo psów. Z początku był dość pobudzony ale nawet łatwo udało mi się go przekonać do wykonywania komend i podążania za mną mijając przy okazji różne psy. Gdy Odi pracuje z przewodnikiem jest bardzo grzeczny i stopniowo inne psy nie wywołują w nim aż tyle emocji lecz gdy przewodnik pozwolił by mu na wgapianie się i nakręcanie na inne psy to będzie szczekał i ekscytował się. Odi nie lubi nudy. Po ćwiczeniach został jeszcze wygłaskany i wrócił do boksu.
  9. Odi to 2 letni pies średniej wielkości (ok 45 cm w kłębie). Trochę nieufny wobec obcych ale gdy tylko człowiek da się obwąchać i powoli poznać, Odi staję się niesamowitym pieszczochem uwielbiającym kontakt z człowiekiem. Do jednych ludzi przyzwyczaja się szybciej a wobec innych potrzebuje trochę czasu by się przekonać i nie bać. Na smyczy nieco ciągnie. Chętnie spaceruje i obwąchuje nowe tereny. Jest psem aktywnym lubiącym poszaleć z zabawką i pobiegać. Z psami dogaduje się różnie. Jedne chce obwąchać a inne woli obszczekać. Reaguje na imię oraz zna takie komendy jak chodź i uczy się komendy siad. Nie boi się jadących samochodów. Najlepiej będzie się czuł mieszkając na obrzeżach miasta. Może mieszkać w mieszkaniu lub w domu z ogrodem o ile będzie mieszkał z domownikami. Ma krótką łatwą w pielęgnacji sierść. Kontakt w sprawie adopcji mail wadera96@interia.pl lub tel.725 095 727. Odbyliśmy już z Odim parę spacerków. Z początku po wyjściu z boksu był chodzącym kłębkiem strachu kulącym się na widok każdego nowego człowieka. Na pierwszy spacer poszliśmy na samotny spacer aż nad jeziorko. Po drodze Odi stopniowo się uspokajał. Z początku szedł powoli, na lekko ugiętych nogach gotowy do ucieczki. Z czasem stawał się trochę pewniejszy że aż zaczynał lekko ciągnąć w kierunku co ciekawszych zapachów. Po drodze spotkaliśmy panów z kijkami. Odi był dość niespokojny ciągle się oglądając czy aby nie są za blisko. Gdy dotarliśmy nad jeziorko zrobiłam mu małą sesję zdjęciową. Aparat mu nie przeszkadzał a po chwili nawet zaczął się przytulać i łasić. Potem przechodziły jeszcze panie ale nimi Odi się tak nie przeraził. Gdy wracaliśmy do schroniska dostałam telefon że są ludzie zainteresowani jego adopcją. Gdy wróciliśmy Odi poznał nowych ludzi. Najpierw był dość niepewny i ostrożny ale po paru minutach i parówkach :P czuł się już nieźle. Z ludźmi zainteresowanymi jego adopcją odbył jeszcze 2 spacery i powoli oswajał się ze światem. Ostatecznie ludzie się wycofali gdyż stwierdzili iż jeszcze nie są gotowi na posiadanie psa. Dziś mieliśmy 2 godzinny spacer tylko dla siebie. Odi dużo chętniej wyszedł na spacer. Był zestresowany ale nie chował się ani nie kręcił tylko nieśmiało pchał się w kierunku wyjścia. Poszliśmy najpierw do lasu gdzie mógł węszyć do woli. Przećwiczyliśmy również reagowanie na imię oraz komendę chodź jak również uczyliśmy się komendy siad. Po drodze spotkaliśmy dwie sunie z których jedna lubi uprzykrzać życie strasząc sunie które jej podskoczą ;/ . Na szczęście Odi jest psem i zachował się wzorowo. Nie był zachwycony ale stał i czekał aż sunie go obwąchają. Potem spotkaliśmy Stelle którą bardzo się zainteresował jednakże bez wzajemności. Nawet jak Stella zaczęła obszczekiwać innego psa to stwierdził że też musi ;/ Poszliśmy na miasto gdzie Odi radził sobie dużo lepiej. już nie przystawał i nie obserwował tylko dało się normalnie iść. Po powrocie do schroniska przećwiczyliśmy komendę siad i zaczęliśmy pierwsze próby do nauki komendy leżeć. Później poszliśmy na wybieg gdzie Odi zaczął szaleć:P. Biegał po całym wybiegu robiąc takie zakręty że aż przeorał ziemię. Nawet poleciał za rzuconą zabawką ale ani myślał ją przynieść. Póki co bardzo łatwo się rozprasza a parówki nie uważa za aż tak bardzo atrakcyjne żeby rezygnować z obserwowania otoczenia gdy tyle się dzieje. Na wybiegu pokazał iż potrafi być zwinny szybki i wysoko skacze. Przeszedł tunel oraz pokonał parę przeszkód. Potem trochę się aż za bardzo rozpanoszył. Łaził z podniesionym ogonem i poszczekiwał to u to tam. Przed powrotem do boksu przeczesałam go gumową rękawicą ale sierść z niego nie schodzi. Był grzeczny i w ogóle mu to nie przeszkadzało.
  10. super!! :)
  11. Nuka w domu jest spokojna i już się zaaklimatyzowała. Jest łagodna i skora do psot :)
  12. Nuka zniknęła ze strony schroniska więc chyba została adoptowana. Postaram się w czwartek dowiedzieć czegoś więcej.
  13. A oto zdjęcia z dzisiejszego dnia:
  14. Poproszę o zmianę opisu Nuki :) Nuka to sunia średniej wielkości (ok 45 cm w kłębie). Ma dopiero około roku lecz widać iż człowiek nie pokazał jej się od najlepszej strony. Dziś nadrabia zaległości i dobrze jej to wychodzi. Choć nieco strachliwa to jednak ciekawa świata. Szybko się uczy i chętnie współpracuje z człowiekiem. Uwielbia ruch i zabawę. Z każdym chętnie się wita. Po wyjściu z boksu, na smyczy ciągnie węsząc w około. Wszystko ją interesuje i nie potrafi w pierwszym momencie skupić się na człowieku. Po rozładowaniu nadmiaru energii chodzi nieco lepiej. Zna komendy takie jak chodź, siad, hop i uczy się komendy leżeć. Zaczęliśmy się również uczyć uspokajania poprzez siadanie zamiast skakania na człowieka. Jest psem wymagającym dużej dawki ruchu. Puszczona na wybiegu z dużym entuzjazmem biega za sznurkiem. Przynoszenia zabawek dopiero się uczy. Chętnie biega również za turlającym się frisbee. Na torze agility uczy się pokonywania przeszkód, tunelu oraz slalomu. Jest szybka zwinna i potrafi wysoko skakać. Nadawała by się do uprawiania psich sportów. Z większością psów się dogaduje jednakże wobec niektórych psów może być zbyt natrętna co może je zdenerwować. Potrzebuje doświadczonego, konsekwentnego i cierpliwego opiekuna który będzie z nią pracował w sposób pozytywny. Dobrze by się czuła zarówno w rodzinie ze starszymi dziećmi (min 12 lat), które już znają podstawy komunikacji z psem jak również z osobą samotną. Może mieszkać zarówno w mieszkaniu jak i domu z ogrodem ale musi mieszkać w domu. Nie nadaje się do pilnowania. Nie boi się jadących samochodów. Nuka czeka na dom w schronisku. Kontakt w sprawie adopcji 725 095 727 mail wadera96@interia.pl
  15. Dziś mieliśmy dość mroźny poranek. Już myślałam że trzeba będzie skrócić nieco spacer ale na szczęście się ociepliło. Mimo krótkiego futra Nuce zimno nie było. Ciągle była w ruchu. Poszłyśmy na samotny spacer do lasu. Jako że Nuka po wyjściu z boksu ma zbyt dużo nagromadzonej energii postanowiłam wziąć ze sobą frisbee. Mam nadzieję ze stopniowo uda mi się ją nauczyć parę sztuczek. Porzucałam jej parę razy frisbee tak żeby turlało się po ziemi. Z wielkim entuzjazmem ruszyła za zabawką . Z początku wyglądało to dość nieporadnie ale potem szło jej trochę lepiej. Gdy już trochę się wyszalała przećwiczyłyśmy komendy i ruszyłyśmy dalej na spacer. Po godzinie wróciłyśmy do schroniska. Poszłyśmy na wybieg gdzie Nuka dalej zapoznawała się z turlającym frisbee i uczyła się go oddawać. Potem przećwiczyłyśmy przechodzenie przez tor agility i w porównaniu z poprzednimi próbami wyszło nam to nieźle. Nuka jest mądrym ale i sprytnym psem. Najpierw się zastanowi po co, potem zrobi :P Po ćwiczeniach bawiłyśmy się zabawką rzucając i przeciągając na zmianę. Nuka uczyła się do tego oddawania i puszczania zabawki oraz nie skakania na osobę która akurat ją trzyma. Jeszcze sporo powtórzeń przed nami ale dziś szło jej dość dobrze. Na spacerku dostała sporo parówek a do boksu wsypałam jej trochę karmy. Przydało by jej się z 1 kg przytyć.
  16. Kolejny spacerek za nami. Wybrałyśmy się na spacer koło lasu w towarzystwie Senti. Nuka miała mnóstwo energii którą chciała jak najszybciej rozładować. Biegała wokół, łapała i rozgryzała patyki. Bardzo zainteresował ją dźwięk pękającego lodu i bardzo chciała wiedzieć co to tak pęka pod tym śniegiem. Gdy już się trochę uspokoiła przećwiczyliśmy komendy chodź, siad, hop i leżeć.W trakcie spaceru napotkałyśmy dwa biegające psy z właścicielem. Nuka chciała się przywitać lecz jednemu z nich się nie spodobała i miał ochotę ją pogonić. Skoczył do Nuki więc od razu go zwymyślałam i dał sobie spokój. Nie można było z niego oka spuścić bo od razu próbował doskoczyć do Nuki. Drugi raz już mu nie pozwolę podejść, mimo że najwięcej to hałasu robił ;/ Po powrocie do schroniska poszłyśmy jeszcze na wybieg. Nuka biegała z zabawkami i skakała przez przeszkody. Przećwiczyłyśmy również komendy oraz przechodzenie przez slalom. Na razie ma jeszcze problem by skupić się na trochę dłuższy czas i slalom w jej wykonaniu wyglądał dość zabawianie. Niestety w sprawie Nuki telefonów brak :(.
  17. Nowy opis Nuki : Nuka to sunia średniej wielkości (ok 45 cm w kłębie). Ma dopiero około roku lecz widać iż człowiek nie pokazał jej się od najlepszej strony. Nieco strachliwa ale i ciekawska. Do ludzi nastawiona jest pozytywnie. Cieszy się kontaktem z człowiekiem lecz gdy coś się jej nie spodoba i poczuje się przyparta do muru, ze strachu może pokazać ząbki. Po wyjściu z boksu, na smyczy ciągnie węsząc w około. Wszystko ją interesuje i nie potrafi w pierwszym momencie skupić się na człowieku. Po rozładowaniu nadmiaru energii chodzi nieco lepiej. Nie zna zbytnio zasad, ale kombinuje i szybko się uczy. Zna komendy takie jak chodź, siad, hop i uczy się komendy leżeć . Zaczęliśmy się również uczyć uspokajania poprzez siadanie zamiast skakania na człowieka. Jest psem wymagającym dużej dawki ruchu. Uwielbia spacery i zabawę. Puszczona na wybiegu z dużym entuzjazmem biega za sznurkiem. Z większością psów się dogaduje jednakże wobec niektórych psów może być zbyt natrętna co może je zdenerwować. Potrzebuje doświadczonego, konsekwentnego i cierpliwego opiekuna który będzie z nią pracował w sposób pozytywny. Dobrze by się czuła zarówno w rodzinie ze starszymi dziećmi (min 12 lat), które już znają podstawy komunikacji z psem jak również z osobą samotną. Może mieszkać zarówno w mieszkaniu jak i domu z ogrodem ale musi mieszkać w domu. Nie nadaje się do pilnowania. Nie boi się jadących samochodów. Nuka czeka na dom w schronisku. Kontakt w sprawie adopcji 725 095 727 mail wadera96@interia.pl
  18. Dziś poszłyśmy z Nuką na samotny spacerek. Im dłużej jest w schronisku tym bardziej widać jej nagromadzoną energię. Bardzo chętnie wyskoczyła z boksu i ruszyła na spacerek. Poszłyśmy w stronę lasu gdzie w spokoju mogła ćwiczyć chodzenie na smyczy i wyciszanie się. Przez większość spaceru szła nieźle. Gdy szłyśmy w w stronę stawu bardzo dużo węszyła. Dostawała parówki za luźną smycz i pochwały. Parę razy miała głupawkę i biegała wokół, skakała i szukała patyków. Gdy szłyśmy w stronę schroniska znów zaczęła ciągnąć lecz zachęcona parówkami skupiła się na mnie. Gdy byłyśmy już blisko schroniska pojawiły się inne psy i znów nie mogła się skupić. Po powrocie poszłyśmy po zabawkę. Szukałam freesbe lecz niestety musiałyśmy się zadowolić sznurkiem. Na wybiegu szalała jak tylko mogła. Przy zabawie ze sznurkiem najpierw próbowała skakać i chwycić sznurek ale szybko się przekonała że opłaca się wykonywać komendy i uspokoić żeby go dostać. Nie potrafi aportować ale widać że lubi zabawki i gania z nimi po wybiegu. Raz udało mi się sprawić że przybiegła i oddała zabawkę za co została sowicie wynagrodzona :) Przed Nuką jeszcze sporo nauki.
  19. Dzwoniłam do Tory. Jest grzeczna i szczęśliwa ze swoją Panią i kotami.
×
×
  • Create New...