Jump to content
Dogomania

kol.mak

Members
  • Posts

    68
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kol.mak

  1. [quote name='a_niusia']jak dla mnie jesli chodzi o dlugie spacery, jezioro itd to warto celowac tez w gr 7, bo zaden pies nie bedzie mial takiej podjary z przebywaniem w terenie ze swoim panem niz wlasnie pies z "siodemki". a krotkowlosych psow w tej grupie troche jest: np. wyzel wegierski czy pointer to nie sa specjalnie duze psy i do tego bardzo krotkowlose.[/QUOTE] A jak sie sprawdza wlasnie wyzel w mieszkaniu w bloku? ja mieszkam na trzecim pietrze, nie ma windy a schody sa dosc strome...pol biedy moge psa nosic jakis czas ale gorzej jak mi kregoslup siadzie mi sie mega podobaja setery angielskie i gordony, cudowne sa...ale to juz jednak duze psy a ja chce miec mozliwosc zaladowania sie z takim psem do pociagu, autobusu itd [quote name='masdamerka']Najmniejszy z grupy 7 jest mały munsterlander - suka ok. 20 kg, ok. 50 cm w kłębie :smile: Nie wiem czy taki wygląd Ci się podoba.. Biorąc MM'a trzeba wziąć pod uwagę długie spacery po polach/lasach. No i trzeba się porządnie nagłowić jak takiego munsterlandera zmotywować ;-)[/QUOTE] w jakim sensie zmotywowac? mi zalezy na tym zeby psa nauczyc podstawowych polecen, przede wszystkim przywolania, odsylania na poslanie, komendy stój jakis tam siad i lezec tez wpadnie ale bez szalenstw. przede wszystkim chce zeby to byl pies lubiacy ludzi i inne psy taki z ktorym wyjde na ten kilkugodzinny spacer i nie bede musial w polowie rezygnowac bo pies juz bedzie padal na pysk. a przy tym nie chce zeby byl to pies wymagajacy ciaglego wymyslania mu zadan, niech sobie lata, reaguje na polecenia, moge mu rzucac aport do wody, porzucac pile kilkanascie razy ale ogolnie bez szalenstw [quote name='Czekunia']Miałam bretona 13 lat.. To był najwspanialszy pies na świecie, bardzo inteligentny, zrównoważony, wspaniały pies rodzinny, z dużym instynktem na spacerach. Kochałam go całą sobą i to on nauczył mnie miłości do psów myśliwskich. Obecnie mam dwa wyżły, ale spaniela bretońskiego kiedyś jeszcze będę mieć... kol.mak - zgadzam się z A_niusią - może coś z wyżłów, np. drobna suka wyżła weimarskiego. Albo tak jak mówi Masdamerka - munsterlander? No i dance_macabre też podsunęła świetną rasę - spaniela bretońskiego.[/QUOTE] breton mi sie srednio podoba...jakby mial wybierac to bym szybciej wybral springera, ma bardziej ciapowaty wyraz pyska jak to jest z wyzlami i kwestia ruchu? ile dziennie im go zapewniacie? trzeba z takim psem brac udzial w polowaniach jakichs probach (nie znam sie) zeby rzeczwiscie byl szczesliwy? co jesli np. przez 2 tygodnie nie bede mogl z psem wychodzic na dlugie spacery, biegac z nim itd np. z racji choroby- rozwalilby mi chate? jest mozliwosc stwierdzenia juz na poczatku ktory ze szczeniakow bedzie raczej spokojnym jak na ta grupe psow osobnikiem?
  2. [QUOTE=makot'a;20728777] Mnie wydaje się, że beagle dobrze spełni Twoje wymagania... samce potrafią być dominujące, ale widzę, że raczej nie jesteś osobą, która pozwoli sobie takiemu wejść na głowę, więc nie powinno być problemu. A są to psy zarazem aktywne i bardzo wytrzymałe (bieganie przy rowerze to dla nich żaden problem), ale jednocześnie lubią wygody i spanko... ...ale mają również wady - ich nos jest nie do okiełznania :/ Trzeba BARDZO pilnować, żeby pies nas nie olał i nie posszedł sobie tropem. Beagle nie zawsze pamięta, że ma właściciela... na polach i w lesie to ogromny problem, ale w mieście spisują się świetnie. No i trzeba uważać na tycie, bo to ogromne łakomczuchy.[/QUOTE] Myslalem o beaglu ale kumpel ma psa tej rasy i to nie dla mnie, pies ciagle na smyczy albo dlugiej lince, biega z nim codziennie ale jaka to radosc z posiadania psa ktorego trzeba ciagle na uwiezi miec... Mysle intensywnie wlasnie nad gr 8 FCI, zastanawiam sie tez nad cocker spanielem angielskim ale tu z kudlami trzeba walczyc zeby jakos wygladal...a taki springer chyba mniej wymaga pielegnacji....mial ktos z was kontakt z tymi rasami? od jednego hodowcy wiem tylko tyle ze bym najprawdopodobniej podolal kwestii ruchu inna sprawa ze to nie bylyby codziennie biegania podczas joggingu czy jazdy na rowerze, chce postawic na dlugie spacery, moge psu pile porzucac (beagle to raczej nie aporter z tego co sie zdazylem dowiedziec) ale bez duzego cudowania...malo mnie interesuje agility uczenie psa tysiaca sztuczek itd
  3. [quote name='dance_macabre']Różnice? Tollery to bardzo zróżnicowana rasa i dużo zależy od egzemplarza. Pewien Pan Niemiec ma dwa tollery, dorosłe psy. Są zupełnie inne, jak opisywał róznice; "jeden jak puści się go na łąkę to leeeci i dopiero zawołany wraca a drugi odchodzi i co chwilę się odwraca kiedy będzie komenda wracaj i żeby z nim popracować". Na pewno są bardziej energiczne od labów i czujne od obcych(nie agresywne), szczekliwe(nie jakoś strasznie ale gościa zaalarmuję), i takie małe sprytne diabły:) Ja myślę że właciciel tollera jednak powinien brać pod uwagę że one kochają prace, czy to aport czy posłuszeństwo czy agility ważne żeby coś robić bo znydzony toller to toller który będzie aportował twoją własną komórkę, skarpetki, poduszki i wiele wiele innych. A spacer taki gdzie pies sobie chodzi i wącha to tolera zmęczy koże tak po 4h? A rzucanie talerzy czy aportu to spokojnie 1h wystarczy.[/QUOTE] Nie to jednak nie to czego szukam :) chce psa z ktorym moge pobiegac, pojezdzic na rolkach albo rowerze pojsc na dlugi spacer nad jezioro ale jakos bardzo przykladac sie do szkolenia, codziennie z nim cwiczyc agility, frisbee itd to nieee
  4. [quote name='dance_macabre']A gdzie dokładnie z zachodniopomorskim mieszkasz bo ja ze szczecina i posiadam Tollera więc możemy się umówić gdzieś na spacer i zobaczysz jak to jest. Tylko toller to nie golden ani lab są... inne? A tak off top czy ktoś miał okazje poznać na żywo spaniela bretońskiego?[/QUOTE] Koszalin wiec troche dalej ;) moglabys cos wiecej o tollerach napisac? czym sie rozni od goldenow i labow? ku potomnym chociaz ;P
  5. [quote name='Alise']Do Twoich kryteriów pasowałby też Golden Retriever, tylko, że to spory psiak ;)[/QUOTE] mi sie goldeny i laby bardzo podobaja ale za duze, ciezko z takimi pociagiem jechac
  6. [quote name='gryf80'][B]kol.mak[/B] nie wiem czy dobrz zrozumiałam- tzrecie pietro ale z winda czy bez-bo do głowy przychodzi mi buldog angielski,ale te łapcie....bez windy ani rusz.jeśli bez windy to polecałabym coś"narecznego "np.buldożek francuski lub odwrotnie -troche wieksze niz 10 kg coś co ma długie kończyny i samo wejdzie po schodach np.dalmatyńczyk(?) w sumie średniej wielkości[/QUOTE] Nie ma windy...no i schody dosc strome mi sie buldogi i mopsy/boston terriery srednio podobaja [quote name='Tree']Chodziło mi o coś takiego: Owczarki - bardzo nastawione na człowieka, często wręcz pracoholiczne. Potrzebują dużo zajęć umysłowych. Retrievery - kochają wodę i aportować, lubią współpracę z człowiekem, ale są łatwiejsze w ułożeniu od owczarków. Charty - kochają biegać Wyżły i psy gończe - bardzo lubią tropić Psy do towarzystwa - ważna jest dla nich bliskość właściciela to może brzmieć stereotypowo, ale chciałam Ci wyjaśnić, o co mi chodzi ;-)[/QUOTE] To zdecydowanie retrievery :) ja tez wode lubie, czesto nad jezioro jezdze no i mieszkam w zachodniopomorskim, do morza mam 5 km
  7. ja psa jeszcze nie mam ale to samo :diabloti:
  8. macie gdzies ten temat? poczytalbym chetnie
  9. I znalazl dom? :crazyeye: jestem w ciezkim szoku, nie wiedzialem ze takie cyrki tu sie wyprawiaja...ale nowy jestem pewnie dlatego
  10. niezle....a ten medialny tez tu byl do adopcji? wie ktos jak to sie ostatecznie skonczylo?
  11. Ja uspilem kota babci dwa lata temu...stare kocisko, 12 lat mial, serio nie bylo gdzie go umiescic, a zal mi bylo oddawac go do schronu czy komus na wsi bo to byl kot co cale zycie w mieszkaniu spedzil, uwielbial psy i by to sie zle skonczylo...no i chorowal ostro, weterynarz dawal mu tak rok zycia, musial miec ciagle podawane leki ale wyrzuty sumienia byly, juz przeszly
  12. [quote name='Beatrx']gdzieś też jest temat, na którym ratowany był ast, który pogryzł dziecko. zbiórka na hotelik, na behawiorystę, szukanie domu i też znalazły się głosy za uśpieniem, ale były zagłuszane krzykiem o szansę dla biednego pieska, którego winą nie jest to że gryzie. wie ktoś, co się z tym psem stało?[/QUOTE] jaja sobie chyba robisz, serio tu takie cyrki odchodza? moze to jeszcze ten ast o ktorym tak glosno bylo, co dziecku twarz przestawil, byl trzymany w piwnicy czy jakos tak?
  13. kurcze to chyba trafilem :D fajowy psiak, taki ciapowaty z wygladu to mi sie podoba, ciekawe jak z zachowaniem moze sie uda hodowce odwiedzic, widze ze nawet miot jest planowany niedlugo w jednej z hodowli w zachodnipomorskim, kto wie moze to to? :P zna ktos jeszcze springery?
  14. [quote name='asiak_kasia']Kurde ja się zastanawiam gdzie Ci wspaniali ludzie się ukrywają na co dzień, jak nie ma afer, jak potrzebna jest taka cicha, pomoc? Gdzie są Ci wszyscy dajacy DT, DS? Ja już powiedziałam, mam kilku-kilkunastu kandydatów na taki DT. Oczywiście bezpłatny. Pięknie to wszystko brzmi, cudownie i kolorowo, aż mi się tecza przez usta przelewa, tylko cholera, jakoś tych miłosiernych nie widać jak nie ma afer. Wtedy cisza i nikt zdrowych, młodych i bezproblemowych psów nie chce. Kurde niepojęte dla mnie zjawisko :roll:[/QUOTE] Bo to takie samo towarzystwo wzajemnej adoracji jak ekipy pro-life które wrzeszczą i robią wielką awanture na skale kraju bo jakaś biedna zgwałcona nastolatka chce usunąć ciążę. A jak młoda matka urodzi dziecko to nagle zero pomocy Mam kumpla ktory mial identyczna sytuacje, nawet pies tej samej rasy. Tyle ze koles nie szukal pomocy w necie wiec ominal go zbiorowy lincz. No ale szukal domu dla psa, to byl 5 letni amstaff, ktory nie trawil innych psow, bal sie dzieci (i mogl zaatakowac), do ludzi tez podchodzil nieufnie, ale tych ktorych znal kochal calym soba..... i u niego w rodzinie nagle zdazyla sie tragedia, ojciec z matka zgineli w wypadku samochodowym, najblizsza rodzina w Anglii, kumpel zawalil szkole, musial wyjechac a z psem tej rasy tam nie wpuszczaja. A jak wpuszcza to w kazdej chwili moga zabrac i uspic szukal mu domu, nawet u mnie byl ten pies przez tydzien jak kumpel jechal do anglii pozalatwiac kwestie mieszkania ale to byl koszmar bo probowal zezrec mojego ONa, musialy byc izolowane, rzucal sie na moja matke,2-letniego bratanka chcial rozszarpac... koniec koncow dom sie znalazl- gdzies na wsi ktos stwierdzil ze psa wezmie, ale buda i kojec...kumpel dlugo sie zastanawial i ostatecznie psa zawiozl do weterynarza, strasznie to przezywal
  15. [quote name='Tree']Moim zdaniem springer to dobry pomysł. Musisz też się zastanowić, jaki sposób pracy Ci odpowiada. W przypadku springera to będzie silny instynkt łowiecki, ale z drugiej strony to fajne, aktywne pieski.[/QUOTE] W jakim sensie jaki sposob pracy?
  16. [quote name='Tree']Skoro podoba Ci się golden to może Retriever z Nowej Szkocji? To średni pies, ale za to o wspaniałym charakterze: przyjazny, chętny do współpracy, ale posiadający "włącznik on/off". Z jednej strony wymaga zajęć umysłowych, ale z tego co czytam (interesuje mnie bardzo ta rasa), to nie jest tak wymagający jak owczarki. Mniejszy od tollera, ale podobny pod względem charakteru i pielęgnacji jest Kooikerhondje - płochacz holenderski. Rzadsza rasa od tollerów, ale hodowlę da się znaleźć. (nie wiem czy kooiker nie będzie już zbyt kobiecy dla Ciebie ;) )[/QUOTE] Nie, płochacz zbyt wydelikacony moim zdaniem o ile takie slowo istnieje :lol: Ten retriever nawet fajny ale musze jeszcze poczytac :) [quote name='Koszmaria']może chodsky pes? czeski owczarek,trochę drobniejszy i niższy niż ONek,ale podobne do tych długowłosych.jest problem z dostępnością. Polski Owczarek Nizinny-jestem pewna że nie musisz mieć go zarośniętego,mógłbyś go mieć ostrzyżonego.spełnia kryterium wielkościowe,na upartego możesz go brać na kolana:> obie rasy są pojętne,z czego o PONie słyszałam często że ciapołek,ale także pobudliwy. obie rasy nastawione na współpracę z ludziem.[/QUOTE] ten z Czech fajowy, podoba mi sie ale troche taki typowo kundlowaty, ......no i jest jednak lekka obawa co do charakteru, ja musze miec psa przyjaznego calemu swiatu, najlepiej pozbawionego nieufnosci...a to rasa jednak strozujaca PON nie, zbyt kudlaty szkoda kupowac psa i potem go ciagle strzyc...no i to owczarek, one potrzebuja pracy a ja nie mam ochoty codziennie/co drugi dzien z nim cwiczyc sztuczki itd a co myslicie o spanielach? np springerze?
  17. [quote name='evel']Z małym pieskiem jest łatwiej w kwestii podróży, bo zawsze w PKP czy MPKach możesz go wziąć na ręce, na kolana, względnie w transporter (wtedy w pociągach nie płacisz biletu za psa). [/quote] W sumie racja....nie pomyślałem o tym. tzn wiem że trudniej z wielkoludem, ale na dobrą sprawe ze średniakiem też gdy tłok jest [quote]Przy takiej dozie aktywności... z małych-małych może [B]sheltie [/B](jak trafisz psa z dobrym niefilcującym się włosem, z dobrej hodowli to pielęgnacja jest niezbyt wymagająca), może [B]cairn terrier[/B] (wymaga trymowania)? Z uległym i ciapciakowatym, przyjaznym do całego świata kojarzy mi się [B]cavalier[/B], chociaż to "niemęski" piesek ;)[/quote] Cavalier nieee zbyt kobiecy :lol: sheltie z kolei zbyt kudlaty, i ma pysk spiczasty a mi sie podobaja szerokie mordy takie mastiffowe Cairn terrier w sumie fajnie wygląda, nawet mi się podoba ale to zupełnie inny typ psa od tych które mi się podobają. Ale dzięki! na stowe o nim poczytam [quote]Z małych-średnich... może owczarek węgierski [B]mudi[/B]? Tylko on wymaga szkolenia i tzw. pracy umysłowej, jak to pastuszek. Przyszedł mi do głowy jeszcze [B]whippet[/B], chociaż już nie taki malutki, to ponoć bardzo czysty pies, który spokojnie się nadaje nawet do małego mieszkania pod warunkiem zapewnienia mu odpowiedniej aktywności ruchowej na dworze. Co prawda charty są specyficzne, ale nie określiłeś czy chcesz psa szkolić jakoś specjalnie, więc tak rzucam luźne propozycje ;) Pomyślałam też o [B]beagle'u[/B], ale tutaj dochodzi silny instynkt myśliwski, więc trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw. [/quote] Z tych 3 to mi beagle najbardziej z wygladu odpowiada ale o nich juz legendy kraza i chyba bym sie bal :evil_lol: [quote]Coś więcej? Może typ urody - uszy (stojące, klapnięte), głowa, sylwetka czy budowa (smukła, lekka, czy masywniejsza) albo podatność na szkolenie - czy psu ma być bliżej do ONka, czy jednak ma być bardziej niezależny? ;)[/QUOTE] Pewnie :) mam sentyment do ONów, ale tylko tych o silnej sylwetce, stosunkowo szerokiej mordzie, a tak to podobaja mi sie psy typu labrador, golden, mastiff angielski, czyli raczej klapniete uszy i szeroka kufa ciezko mi w sumie stwierdzic jaki charakter bym wolal, mój ON byl dosc wymagajacy pod tym wzgledem, a ja jednak chcialbym moc sobie normalnie wyjsc na dlugi spacer z dziewczyną i psem bez konieczności rzucania psu pilki, cwiczenia z nim komend itd. z drugiej strony tez wspomniany mastiff czasami mnie doprowadza do szalenstwa swoja niezaleznoscia, ale ma to swoje plusy- na spacerach zajmuje sie soba, cos tam mozna z nim pocwiczyc ale raczej polegaja one na wspolnej eksploracji terenu a nie ciaglym wiszeniu przy mnie i czekaniu az wmysle mu jakies zadanie najlepiej cos posredniego :evil_lol:
  18. Mój ON żarł na potege kosci wedzone, uszy wedzone, te kurze lapki i nic mu nie bylo. Mastiff z kolei rzygal wiec to pewnie zalezy od psa
  19. Dobra, może przywroce dalszy tok tematowi. Jestem pracujacym studentem, wlasciwie to zostaly mi dwa lata nauki, ale psa chcialbym wziac na wakacje gdzie tylko mam robote na glowie i mozna ogarnac uczenie go zostawania samemu itd. Do rzeczy: -pies mały/średni -mieszkanie w bloku (3 pietro, metraz chyba nieistotny co?) -duzy park w okolicy, niedaleko jest jezioro, stawy, łąka i inne spacerowe tereny -pies siedzialby codziennie z wyjatkiem weekendow sam przez 5-10 godzin- zalezy od dnia -codziennie dlugie spacery, mysle ze ze 3 godzinki wyjda, wzglednie krotsze ale bardziej intensywne- bieganie przy rowerze czy bieganie ze mna te kilka(nascie) kilometrow -rasa o przyjaznym nastawieniu, pielegnacja niezbyt skomplikowana- moge kundla czesac dwa- trzy razy w tygodniu, ale wolalabym psa krótkowlosego/ takiego co go dam fryzjerowi raz na jakis czas i go troche przytnie -raczej ulegly, ciapowata natura -mieszkam sam, ale czesto ktos wpada, zwlaszcza brachol, który ma malego zywiolowego syna wiec szukam psa ktory uchodzi raczej za lubiacego dzieci -jestem konsekwentny, na pewno nie naleze do grona tych co sie daja zlapac na slodkie wymuszajace spojrzenia -mialem juz psa, owczarka niemieckiego ale odszedl na nowotwor, potem byl ( i jest dalej tyle ze mieszka z moim bratem) duzy mastiffowy pies- gdyby nie koszt utrzymania takiego cielaka i koniecznosc zapewnienia mu windy/mieszkania na parterze to bralbym mastiffa Duzy minus- przez 3/4 roku jestem niezmotoryzowany, uzalezniony od pekape i komunikacji miejskiej. Jest szansa zeby ugadac z hodowca mozliwosc przewiezienia szczeniaka przeze mnie pociagiem w sytuacji gdy hodowla bedzie oddalona od mojego miasta? co polecacie, co radzicie?
×
×
  • Create New...