Jump to content
Dogomania

wiolciik

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiolciik

  1. O jakich bledach jest mowa? Moglbys blizej cos na ten temat powiedziec? Zawsze staralismy sie jej dac duzo milosci i ciepla, nigdy nie byla taka jak teraz sie zrobila i nie rozumiem tego poprostu jej postepowania
  2. Witam, Pies, Luna ok 10 miesięcy. Pies był wychowywany od maleńkiego, siad, leżeć, łapy <obie>, zdech pies, poproś itp. Problem mój zaczął się kiedy zaczela dorastac, wczesniej od malenkiego byla puszczana luzem nigdy nie przejawiala agresji wiec lgnela do ludzi aby ja dotykali glaskali i mowili do niej. Podczas gdy zaczela dorastac i zaczelam z nia chodzic na dluugie spacery uczylam chodzenia na smyczy o kagancu nie myslalam bo nigdy sie do nikogo nie rzucala. W role juz nie weszlo aby wyjsc z nia bez smyczy nie ma mowy w obecnej chwili abym ja spuscila, gdy to robie ona odrazu odemnie ucieka, nie wraca nie reaguje jak ja wolam co jest bardzo irytujace oczywiscie nie robie tego w dzien tylko pozna noca lub nad ranem . Potrafie isc z nia na lekko sciagnietej smyczy juz sie nauczylam ze jak duzo ludzi chodzi to tak lepiej bo ja moge isc zrelaksowana nie zwracac na nia uwagi i nagle czuje pociagniecie i ona wrecz rzuca sie na kogos pomimo ze ta osoba nie zwraca na nia uwagi a nawet jak i zwraca to jeszcze gorzej ujada, jezy sie i rzuca sie z zebami pare razy zdarzylo mi sie ale na szczescie nie skrzywdzila nikogo. Co do dzieci sasiadka ma 6 letnia corke kiedys rzucila w Lune kamieniem i ta do tej pory na nia warczy szczeka i straszy, moj siostrzeniec od malenkiego ja meczyl, glaskal, przytulal cuda wyrabial moze to jest wplyw tego na nia nie wiem. Psy, koty i ptaki to zmora a liscie latajace to tragedia, na jedne zwraca uwage na inne nie jak zwraca uwage szczeka warczy jezy sie rzuca, za lisciami ciaga pomimo upominan i pokazywania ze one sobie fruwaja. Juz nie mam sily do tego psa probowalam ze smakolykami aby znajomi dawali bierze niepewnie, ale je i szczeka i zaraz to samo nie podchodzi obwachac bo sie boi uszy oklapniete, ogon pod soba i pilnuje patrzy jak sie spojrzy jej w oczy szczeka, jak sie ruszy jezy sie i szczeka gotuje sie wrecz do ataku. Nie mam pojecia co mam z nia zrobic zaczelam ja zamykac w pokoju ale wiem ze to nie pomoze tylko nasila to jej agresje. Strasznie to meczace jest, kaganiec kupilam probowalam zalozyc to jakims cudem zdejmuje go biega wali stuka lapami sciaga luzuje i spada. Wyszlam raz z nia w nim to wytarzala sie po okolicznych <kupach> i nie chciala chodzic po zlosci narobila w domu. Po klatce gdy ida sasiedzi ona odrazu warczy i szczeka, odganiam ja tlumaczylam jej wiele razy i nic nie dociera, wychodzac z domu patrze aby nikogo nie bylo na klatce bo nie chce przez nia miec problemow i aby ktos jeszcze kazal mi sie jej pozbyc. Na codzien jest kochanym psem i nie wiem co robic. Licze na pomoc, pomysly jak moglabym ja oduczyc aby nie rzucala sie na ludzi ktorzy przychodza. ps. dzis mialo miejsce takie zdarzenie : jak to juz zima siostra ubrala sie cieplo czapka, szalik, rekawiczki itp wyszla do sklepu po powrocie wchodzi do domu a pies na nia sie rzuca. Chyba nie poznala jej podczas tej jej zamaskowania.
  3. A jak myślicie z tym proszeniem ? Kiedy to nastąpi ? Rano owszem nawet mnie budzi o tej 6 piszczy, szczeka, wyje czasem nawet a później przez resztę dnia nie prosi już tak nawet pod dzwiami nie siada. Tak zastanawia mnie czy ona się jeszcze tego nauczy czy też nie
  4. Gryzie i przy mnie i jak mnie nie ma. Ona dobrze wie że nie może wykorzysta zawsze chwile jak nie zwracam uwagi, jestem zajęta czymś itp Czasami jak pójdzie nasłuchuje i ona chyba o tym dobrze wie, bo leci do miski słysze, że niby tam "je" i jak po chwilce idę zobaczyć co tak naprawde robi już ona buszuje w butach hehe. Gdy widzi, że ja widze to ucieka i chowa się bić jej nigdy nie biłam starałam się konsekwentnie jej tłumaczyć :P aż się śmiali ze mnie że z psem rozmiawiam i tłumacze mu po co mi są buty i dlaczego nie może ich gryźć hehe :P Odnośnie tych zabawek to jakieś np te gumowe zabawki można mrozić czy są jakieś specjalne ?
  5. O proszę a mi Pani w zoologicznym tak polecała ten środek, że po tym nie będzie gryźć itp. No a z drugiej strony skoro to środek odstraszający to skoro pryskam na but to powinna do niego się nie zbliżać tak czy siak ? :P Chyba że on na innej zasadzie działa.
  6. Witam! Moja Lunka ma już ok 3,5 miesiąca, problem załatwiania się w domu został szybko zneutalizowany, gdyż chodziłam z nią co godzinę, a w nocy wytrzymuje do tej pory tylko 6,5 godziny. Czasami zdarzy się, że zrobi siusiu w domku ale głównie ze szcześcia chyba nie wytrzymuje. Zastanawia mnie fakt kiedy już sama zacznie prosić aby iść na dwór aby zapiszczała, pociągneła smycz czy coś w tym stylu. Drugi problem mam z jej gryzieniem wszystko co się rusza, stoi itp. Po tym jak rozszarpała mi łóżko pod nieobecność moją w domu kupiłam REPELEX ale i tak jak chce to gryzie i w niczym jej ten niby "odstraszacz" nie przeszkadza. Najbardziej mnie frustruje jak ja oduczyć gryzienia butów, jedni proponują aby posypać pieprzem ale nie wiem czy to jest bezpieczne czy poprostu czas zaczać chować buty gdzieś wyżej. Wiem że to jest jeszcze małe ciekawskie i gryzące i ząbki niedługo juz pewnie zaczną wypadać ale chyba może jakoś czas temu zaradzać ? Odnośnie rąk to juz nie wspomne jest tragizm przy kazdej zabawie zrobi jakąś rankę, próbowałam podsuwać zabawkę jak próbuje ugryźć za rękę ale to nie skutkuje, czasami zareaguje na głośne "aua" a czasami nie. Czekam na jakieś porady. Lunka jest mieszańcem, która była wrzucona do rzeki a wyciągnięte przez moja sukę z niej na wiosce. Od tamtej pory wzięłam ją pod opiekę. Gdybym chciała ją wykąpać jak myślicie będzie miała jakiś wstręt, panikę przed wodą czy możliwe że już nie będzie pamiętać tego ?
×
×
  • Create New...