[quote name='Majkowska']K.... !
Dziewczyny jestem w takich nerwach że oszaleję... Któraś ma może jakąś wiedzę prawną, ptrzebujemy pomocy...
Przed chwilą mieliśmy telefon od chrzestnej tżta że jego ciotka zapisała mieszkanie jakiemuś chłopu i przyleciała z płaczem że on wyrzuca ją właśnie na bruk...
Do tej pory mieszkanie było zapisane tż za opiekę, spłaca nadal za nie raty, ale chrzanić to, bo reszta sytuacji nie wygląda lepiej.
Ciotka związała się z chłopem około 30letnim, ona sama ma coś koło 80, dla niego odizolowała się od rodziny i mimo że dochodziły głosy że on jest dla niej potworem ale ona zawsze zaprzeczała że jest jej cudownie z nim... Od ponad 2 lat mieszkali razem choć gość ma rodzinę po rozwodzie, a dziś zadzwoniła że on ją przez ten cały czas katował, bił, wyganiał z domu, a teraz ona mu zapisała mieszkanie i on ją wywala na bruk...
Omal nie zemdleliśmy... Ciotka nie jest bez winy, bo już kilka razy mieszkanie zapisywała ( przynajmniej na 5 osób), ma długi a opiekował się nią sztab ludzi a i jest łatwowierna i nie zdaje sobie sprawy z rzeczywistości...
To dokładnie ta ciotka którą też opiekowałam się ja dzięki czemu poznałam TŻ.
Ten chłop wyrzucił jej z domu koty, podobno zmusił ją żeby oddała je do schroniska, znęcał sie nad nimi i katował je, wyrzucił kilkakrotnie z domu, podobno uciekała kiedyś przed nim z tym kotem bo chciał go zabić... Teraz nie wiem jak to się stało ale jednego kota ma i ten psychol nadal go katuje, podobno oskalopwał go i uciął mu kawałek ogona nożem...
Namawiam tż żeby tego kota wziąć do nas, choć zupełnie tego nie widzę, ten kot jest potwornie zeschizowany, na granicy psychicznej, jest też stary i chory...
Całość sytuacji jest makabryczna i co najgorsze teraz są telefony do nas żebyśmy jakoś pomogli ...[/QUOTE]
Majka, to kwalifikuje pod znęcanie, a jako że wy o tym wiecie, macie niezwłoczny obowiązek zgłosić na policję. Dodatkowo możesz napisać o tym fakcie do TOZu czy innej takiej fundacji.
Do do spraw notarialnych-nie wiem.