Jump to content
Dogomania

Pinkee

Members
  • Posts

    113
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pinkee

  1. Szczerze to nie wiem :oops: Nie dostałam dziś żadnych nowych wieści :(
  2. Wychodzi na spacery, jednak nie jestem w stanie powiedzieć na jak długie niestety :shake: Ale jeszcze trochę i wybiega się za wszystkie czasy :) Dzięki za przybycie ;)
  3. Dziękujemy! Dorzucam jeszcze jedno zdjęcie Lusi. [IMG]http://images44.fotosik.pl/650/b1a4fd310d5ce3e0gen.jpg[/IMG] Mała dziennie dostaje 3 zastrzyki, jeden z nich jest dla niej bardzo bolesny, bo strasznie przy nim płacze. Dodatkowo jest bardzo wygłodzona, rzuca się na jedzenie i warczy na inne psy, gdy tylko podejdą bliżej miski. Za to czuje się nieźle, chodzi ładnie na smyczy i jest posłuszna. Najprędzej będą ją mogła zabrać dopiero w okolicach 20-21 kwietnia.
  4. [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/2617/dsc00140xx.jpg[/IMG] Lusia trzyma się dobrze, jednak przed nią jeszcze 2 tygodnie leków i sterylizacja zanim trafi do mnie :-( Kinga może dodaj bazarkowy link do pierwszego postu? Jakoś wyróżniony żeby widoczny był :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241640-bazarek-cegiełkowy-ZJADŁA-trutkę-na-SZczury-pomoc-potrzebna?p=20665642#post20665642[/url]
  5. Wszystkim jeszcze raz dziękuję za wsparcie i za pomoc i życzę spokojnych, rodzinnych świąt :iloveyou:
  6. Póki co ok, wygląda na to, że reakcja była wystarczająco szybka. Lusia jest pod stałym nadzorem i cały czas dostaje leki, ale wszyscy wierzymy, że obejdzie się bez szwanku :) Jutro mam dostać jakieś nowe wiadomości i zdjęcie z lecznicy :) Dziękujemy za zainteresowanie :)
  7. Śliczny psiak i mam nadzieję, że znajdzie mu się domek. Ja jednak póki co nie mogę go przygarnąć, właśnie adoptowałam jedną sunię ;)
  8. Oki, wszystkiego się dopytam jutro, dzięki za pomoc :)
  9. [quote name='ANETTTA']podajxiw koszta leczenia[/QUOTE] Jeśli to do mnie to nie wiem kompletnie, już dziś nie chcę dzwonić, ale jutro dopytam :)
  10. [quote name='danusiadanusia']to się czuje na odległość:):)[/QUOTE] Taka moja przypadłość - mam zajoba na punkcie zwierzaków :P Mama się śmieje, że gdybym miała takie warunki jak pani Villas to pewnie też bym miała w domu zoo ;) Mucha upodobała sobie ostatnio spanie na pralce, a łazienkę mamy nieogrzewaną, więc specjalnie kupiłam farelkę, żeby jej dogrzać - teraz stamtąd nie wychodzi :D Co do Lusi to jutro/pojutrze powinnam mieć jakieś nowe zdjęcia, ale maleńka nadal czuje się OK! ;) Dziś mam strasznie smutny dzień, bo ciągle sobie myślę, że Lusia już by była z nami, gdyby nie to niemyślące babsko.. :shake:
  11. Już kupiłam całą, wielką, megaśną wyprawkę - ma teraz więcej ubrań niż ja :evil_lol:
  12. Lusia nadal czuje się dobrze :)
  13. [quote name='paula_t']Jestem na zaproszenie :) Jak przeczytałam o tej trutce na szczury, to aż mnie zmroziło!:crazyeye: Czy wiadomo jak się mała czuje?[/QUOTE] Wg ostatnich informacji jakie otrzymałam - póki co dobrze, nie ma żadnych objawów zatrucia, ciężko byłby poznać gdyby nie morfologia. Dostaje witaminę K, dziś jadła normalnie i normalnie się zachowuje. Wszyscy jesteśmy dobrej myśli :)
  14. [quote name='danusiadanusia']wszystkie dziewczyny a zwłaszcza Lusie są kochane i każda jest wyjątkowa:):) moja jest piekna, bardzo posłuszna a to dlatego, że jak ją wzięliśmy była dzika, bardzo mam zaufała i pokochała:) nie chwaląc się zwłaszcza mnie:) nawiasem mówiąc razem śpimy - mój mąż mówi, że jest lepiej traktowana jak on:evil_lol::p[/QUOTE] To historia jak ze mną i z moją kotką, z tym wyjątkiem, że Mucha posłuszna nie jest :evil_lol:
  15. [quote name='danusiadanusia']a w moim avatarku jest ta szczęśliwa Lusia wzięta ze schroniska w Białej Podlaskiej:) Pinkee! chyba zaczniemy się licytować, która z nas ma piękniejszą Lusię:evil_lol::eviltong: [/QUOTE] Super psina! Ale... moja jest najlepsza! :D [quote name='danusiadanusia']oby Twoja Luśka jak najszybciej doszła do siebie , trzymam kciuki za dziewczynkę:smile: będzie dobrze... oczywiście jako radzynianka też dorzucę do transportu:smile:[/QUOTE] Też mam nadzieję, że wszystko będzie ok i niedługo będzie u nas! Wściekła jestem, że jeden człowiek bez rozumu i tyle dodatkowego cierpienia dla Lusi :shake: Dziękujemy pięknie wszystkim za wsparcie :loveu:
  16. Oczywiście, że tak! :) Do mnie też właśnie pisała p. Marta z podobną wiadomością, jestem dobrej myśli :) Tak sobie pomyślałam, że Lusia miało być roboczym imieniem, ale już się przyzwyczaiłam i jej do mordki pasuje, więc zostanie jak jest :D
  17. [quote name='teresaa118']Ja juz pomoglam. Pieniadze w drodze. Glaski dla Lusi. Wszystko bedzie dobrze, mam nadzieje, ze bedzie kochana. Taka piekna psica![/QUOTE] Łał, dziękujemy pięknie za pomoc! :Cool!: Nie poddaję się złym myślom i chcę zacząć kompletować wyprawkę, jednak nie mam jak suńki w tym momencie zmierzyć. Podejrzewam, że wymiary ma okołobeaglowe czyli: Waga: 10 – 18kg Wysokość: 33 – 41cm Obwód szyi: 40 – 45cm Długość tułowia: 42 – 48cm Jak myślicie jaką ona może mieć szyjkę? Czy, jak będę szukać rozmiaru 35-45cm (mniej więcej) to będzie ok? :confused: I jak z szelkami? ;)
  18. Ja też dziękuję ;) Ja do siebie nawet nie dopuszczam myśli, że ta cała historia się skończy źle :) Jeszcze na żywo nie widziałam Lusi, ale już jestem strasznie przywiązana i chociaż bardzo się martwię to wiem, że będzie dobrze - maleństwo miało przeprowadzoną błyskawiczną interwencję po zjedzeniu tego świństwa. Nie wiem ile tego zjadła, czy później wymiotowała i co zostało jej podane niestety (może Ty Kinga wiesz?), z tego co usłyszałam to dziś zachowywała się normalnie, ale przeczytałam, że trutka działa do dwóch tygodni, więc póki co nie ma co się cieszyć. Nie ma też co panikować - tak sobie mówię, żeby było mi łatwiej ;)
  19. To jest nas coraz więcej :( Miałam nadzieję, że uda się maleństwo ściągnąć na święta, żeby już nie musiała spać na dworze, żeby mogła się ogrzać, najeść i odpocząć a tu takie coś. Nie wiem nawet jak skomentować to co się stało. Jak można zamknąć psa samego w szopie, w której wyłożyło się wcześniej trutkę i jeszcze się dziwić, że psom też to szkodzi :( Oby nic jej nie było i mogła za kilka tygodni trafić szczęśliwie w moje ręce. kinga_kinga7, może następnym razem dodawaj informacje do pierwszego posta, zamiast zastępować, ludzie będą mieli całą historię sprawy.
  20. Wszystko się zagmatwało, teraz potrzebujemy transportu z Radzynia Podlaskiego do Warszawy. Ja koszt paliwa pokryję. Ja mogę do Warszawy podjechać pociągiem. Nie dam rady jechać dalej, bo nie wróciłabym do domu na święta, to nie wchodzi w grę przy mojej rodzinie - urwą mi głowę. Byłabym na centralnym od 11:30 do 13:55 (powrót do Szczecina) jeśli by się ktoś znalazł :(
  21. Jeśli do piątku się nikt nie znajdzie to już postanowione, że jadę po młodą pociągiem, ale teraz wychodzi, że nawet z transportem do Wawki będzie ciężko :(
  22. Byłoby super! Ja oczywiście z radością bym się do transportu dorzuciła jakby dało radę :D
  23. Lusia ma trafić do mnie ;] Ze swojej strony mogę zapewnić transport od Poznania/Bydgoszczy (zależy jak maleństwo będzie jechać) do Szczecina. Jeśli nie uda się zebrać odpowiedniej kwoty to oczywiście dorzucę resztę, ale serdecznie prosiłabym wszystkich o pomoc :) Dodatkowo (poza wątkiem transportu) chętnie odkupię jakieś obróżki, szelki, smycze i zabawki w dobrym stanie ;) Nie wiem jeszcze co Lusia lubi najbardziej, więc będę kombinować ze wszystkim :D
×
×
  • Create New...