Jump to content
Dogomania

Xibalba

Members
  • Posts

    4900
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Xibalba

  1. Jakie maleństwo..........Myślę, że szybko znajdzie dom, trzymam kciuki za ten najlepszy@
  2. Rzeczywiście wygląda na wesołego i szczęśliwego psa, choć chciałabym dla niego lepszego życia, u boku kogoś, kto Froda pokocha. Niestety telefon milczy :( muszę chyba pokasować stare ogłoszenia i potem zacząć ogłaszanie od nowa, tylko byłoby najlepiej z nowymi ładnymi zdjęciami. Te z hoteliku jakie są widać, te które mam już się opatrzyły. Tylko ja mam bardzo kiepski aparat, pożyczyć nie mam skąd, zresztą zdjęć też nie umiem ładnych robić. Muszę chyba pomyśleć o jakiejś sesji.
  3. Rzeczywiście wygląda na zadowolonego :) Dobrze, że nie wie, że nikt o niego nie pyta, nikt nie dzwoni....:( Na pewno byłoby mu smutno...Oby los się odmienił.
  4. To już jest dużo, jeśli nowy burmistrz chce rozmawiać. Wiadomo, że nie decyduje o wszystkim, ale jednak na wiele rzeczy ma wpływ. Ja myślę, że zawsze warto rozmawiać, dla niego schronisko to być może po prostu schronisko, nie ma zbyt dużej wiedzy, że są i lepsze i gorsze i które są 'wiarygodne', może nie od razu uda się przeforsować pewne pomysły, ale kropla drąży skałę, więc jest szansa, że z czasem sytuacja się poprawi. A co do szczeniaka, to może ktoś go zabrał, a Twój dt też przecież nie jest z gumy, co zrobić :(
  5. To i tak duży postęp, że chcą choćby wysłuchać uwag, ale najważniejsza kwestia czyli podpisanie umowy z jakimś normalnym schroniskiem i tak jest chyba przegrana jak sądzę :( bo przecież musi być najtaniej....to jest myślę kluczowe żeby ludzie o dobrym sercu nie musieli wyręczać gminy. No bo zrobić z takim np. szczeniakiem: zostawić czy zgłosić do gminy żeby zabrali go do Radys? Niestety ten dylemat jest częsty i u nas, niektóre gminy mają umowę z hyclem, który nie wiadomo gdzie zabiera zwierzęta i nie wiadomo co się z nimi dzieje, więc też trzeba kombinować....
  6. Uzupełniłam rozliczenie, wczoraj zapłaciłam za hotelik 300 zł. Bardzo dziękuję za wspieranie Frodzia na bazarkach moich i Ewy :)
  7. Zaglądam wieczorem do malutkiej Lerki :) Kapcie pani/ pana domu i psi nos w nie wtulony to też częsty obrazek u nas, zwłaszcza jak jedno z nas gdzieś wychodzi. Albo jak wracam do domu to szukam kapcia a on w psim legowisku. Ech te psiaki, one kochają i tęsknią w sposób wyjątkowy.
  8. Informacja ze strony OTOZ Animals Krosno, jeden psiak zostaje z babcią, drugiego zabiera sąsiadka: https://www.facebook.com/pages/OTOZ-Animals-Krosno/132285966959527 Oby tylko dopilnowano sterylizacji tej suni. BTW A propos Krabka, bardzo podoba mi się ten Lord, jakoś tak do niego pasuje :)
  9. I jeszcze jedno zdjęcie na dobranoc :)
  10. I Frodzio też pozdrawia :)
  11. Dziękuję za słowa pocieszenia :) oby tak w istocie było i znalazł się w końcu dom, który pokocha Frodo, z naciskiem na ten właściwy i najlepszy jaki może być! Trzymanie kciuków bardzo potrzebne :)
  12. I jak już pisałam, wysterylizowaną sunię chyba z lżejszym sercem oddać do nowego domu, ile to razy było przerabiane, że nowi właściciele są jak najbardziej za sterylizacją, a jak przychodzi do sprawdzenia czy pies/ suka zostały poddane zabiegowi to już jest problem :( Lerka miała ogromne szczęście, że spotkała na swojej drodze konfirm, a i dt ma trochę atrakcji przy okazji i nie może narzekać na nudę :)
  13. Aaaa i mam obiecane nowe zdjęcia z hoteliku, jeśli się poprawi pogoda to może udam się w odwiedzinki do Froda :)
  14. I jest tak jak myślałam, wystraszyłam ewentualny domek, wywiad wypadł dobrze, myślę, że jeśli trafi do nich odpowiedni pies to będzie miał dobrze, tylko dlaczego się bałam zakładając z góry, że takim psem może nie być Frodo, albo inaczej, że nie jestem pewna, że oni sprostają zadaniu i że znowu będzie powtórka, ale przecież z takim podejściem to nic się nie da zrobić i nigdy żadnego domu dla Frodo nie znajdę :( Jeśli jeszcze ktoś zadzwoni...Pan miał zadzwonić do hoteliku, ale dziś rozmawiałam z p. Arturem i nie było żadnego telefonu, po prostu, szczerość nie popłaca i nawet nie można liczyć na to, że zostanie nagrodzona krótkim smsem typu. 'Dziękuję, ale myślimy, że Frodo to niekoniecznie pies dla nas'. Prosiłam o taką informację, ale widać jak już nie ma się żadnego interesu to lepiej w ogóle olać temat. Może takie podejście też co nieco mówi o ludziach....a może się mylę. Tak czy inaczej, po prostu za dużo powiedziałam, zadawałam zbyt trudne pytania i to przeważyło. Mam kaca moralnego, bo może to byłby właśnie dobry dom i być może pozbawiłam psa szansy przez swoje 'solidne i rzetelne' podejście do tematu :( Chciałabym, aby zadzwonił ktoś z takim podejściem jak pan Leosia, oni po prostu chcieli tego, a nie innego psa, chociaż im różne również starszne scenariusze przedstawiałam...Cóż, jeśli ludzie nie są w stanie zmienić podejścia, to ja muszę. Wczoraj zrobiłam wyróżnienia ogłoszeń, dzisiaj poszły w świat ogłoszenia z bazarku Juldan i czekamy z nadzieją. Liczę na Wasze kciuki, pozytywną energię i doping :) Dziękujemy, że jesteście z nami!
  15. Kochana Ewa, zawsze pamięta o Frodziaku :) Szkoda, że nie mam emotionek ;) bo bym Cię wyściskała! Zapraszamy na bazarek :)
  16. Dziękuję wszystkim za zaglądanie :) niestety, na razie cisza....mimo, że prosiłam o telefon niezależnie od decyzji...cóż, zrobić.......tylko się zastanawiam zawsze ile w tym mojej winy, czy chcąc dobrze nie zaszkodziłam i nie pozbawiłam psa szansy na dom, a może należy wyciągnąć wnioski, że szczerość jednak nie popłaca, tylko nie chodzi przecież o to żeby za wszelką cenę wcisnąć komuś psinę....
  17. A to wieści, zakochany Krab! :) Ja też choć czytam nie zawsze piszę, ale myślami i sercem zawsze jestem z psinką, o którą tak zawalczyła Ewa. Krab już wygrał los na loterii, teraz może być już tylko lepiej! Pozdrowienia dla hoteliku :)
  18. Dzięki :) zobaczymy co się stanie, ale raczej nic, tak myślę :( po prostu powiedziałam prawdę i zadałam trochę trudnych pytań a ludzie wiadomo, różnie mogą reagować. Ja myślę, że też dużo zależy od tego czego ludzie szukają, czy szukają miłego towarzystwa z założeniem że nie chcą mieć żadnych problemów czy chcą adoptować psa też po to, aby odmienić jego los na lepsze i liczą się że czasem być może trzeba będzie włożyć trochę wysiłku w nawiązanie wzajemnych relacji i zbudowanie zaufania. Ale może tak tylko mi się wydaje.
  19. Święta prawda, że faceci to egoiści, ogólnie samce to samce, bez względu na gatunek :)
  20. Pan miał zadzwonić do hoteliku i potem tak czy inaczej dać mi znać czy jest zdecydowany czy nie, jeśli tak to wtedy byśmy już rozmawiali o wizycie pa. Cóż, póki co cisza :( i tak się zastanawiam czy znowu nie schrzaniłam wszystkiego, czy go nie wystraszyłam, czy może tak ma być....ech, naprawdę nie nadaję się do tego...ale cóż zrobić jeśli jakoś i tak na mnie trafia. Większy byłby chyba ze mnie pożytek na innych polach jeśli chodzi o pomaganie psiakom i zwierzakom, niż bezpośrednie szukanie im domów. Ale co zrobić, czekamy i szukamy dalej. Oczywiście będę pisać o wszelkich newsach. Dziękuję za odwiedzinki i dobre słowo :)
  21. Sezon cieczek w pełni to i czasem widać większe grupy psów, ale ja zawsze mam nadzieję, że część z nich ma właścicieli, tylko 'odpowiedzialnych' inaczej.
  22. Ale historie :) cóż, też niestety coś o tym wiem, jak silny może być instynkt u psich amantów. Nasz pies nie został wykastrowany, na początku z powodów medycznych, potem jak już się sytuacja ustabilizowała to mąż doszedł do wniosku, że nie zgadza się, aby pozbawić psa cennych klejnotów, piesio mieszka z nami w domu, nie będzie miał potomstwa, ot męska filozofia...tylko jak jakaś suka w bloku ma cieczkę to i my się męczymy i pies (już o 4 nad ranem słychać maszerowanie pod drzwiami, nie mówiąc o nawoływaniu na spacer co godzinę, ciągłym popiskiwaniu i próbach molestowania mojej nogi). Niby 3-4 dni i przechodzi, ale czasem myślę, że zabiorę Reksia po kryjomu do weta na zabieg i już. Przecież on też się męczy nie mając szans na to żeby sobie ulżyć. Co dziwne, mój mąż jest ogólnie świadomy potrzeby kastracji i sterylizacji zwierzaków, obce jak najbardziej, ale jego Reksio to co innego. I bądź tu mądry.
  23. Ja też czekam na wieści :)
  24. Chyba nie ma wyjścia, trzeba jakoś bardziej optymistycznie patrzeć...ale nie zapeszając, rozmawiałam dzisiaj z panem dość długo, może go nawet trochę zestresowałam, ale trudno. Ponieważ nie lubię niedomówień i nawet nie umiem inaczej, to choć bardzo delikatnie, to wspomniałam o powodzie dla którego Frodo został oddany do schroniska w Katowicach, zaznaczając, że ani nie ma dowodów, że kobieta mówiła prawdę ani późniejsze zachowanie psa nie wskazuje, że coś z nim nie tak. Dałam panu nr telefonu do pana Artura z hoteliku. Ma się z nim skontaktować, porozmawiać i ma dać mi znać czy mam organizować wizytę pa. Nie wiem, może źle to wszystko rozgrywam, ale oczywiście mam na myśli dobro psiaka.
×
×
  • Create New...