-
Posts
2770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agutka
-
już ,już :p same góry wychodziły kiepsko :/ pogoda ciepła ale mglista :( na początek Ledosław ;) szczerze to byłam zadowolona z jej zachowania,pieski grzecznie mijała, w pensjonacie był piesio typu cziłała który notorycznie podbiegał i oszczekiwał nas - przeżył ;) Sama afera wokół nas na mieście była mega pozytywna :) ludzie z uśmiechem wykrzykiwali o buliś, świnka itp było kilku odważnych do głaskania a sama właścicielka przytulała przy każdej okazji. Jeden ogromny minus brak miejsc na wybieg no i straż leśna na każdym szlaku :( z tego powodu pies zostawał często w hotelu :/ i Gubałówka -było tam na prawdę pięknie :)
-
a muszę przyznać ...zimę mamy piękną ;)
-
ogólnie jest ok, ale dziękujemy :)
-
u weta wszystko ok , mocz dopiero jutro, wszystko wskazuje na barfa. Jedna dziewczyna która miała podobne objawy u swojego psa kazała zmniejszyła ilość mięsa a zwiększyć warzywa i wprowadzić ryż
-
no piękne :) żabulec modeleczka idealna :*
-
o to fajnie że ten temat się rozszerza bo jeszcze niedawno tylko Warszawka robiła :) Trzymam kciuki za przyjęcie się :)
-
Ja teraz mam ogromny dylemat między acaną a TOTW ,acana zabija mój budżet :/ gotowanie także będzie ale z mniejszą ilością mięsa,muszę oczyścić psa z białka ;) dziś w końcu wróciliśmy do domu, jutro lecę na biochemię i jak będą odstępstwa to usg . Muszę także jej serduszko przebadać bo dość często sinieje jęzor i to nie jest od ciągnięcia na smyczy ...
-
u mnie się jakoś przyjęło że ptaki znalezione /chore w domu długo nie żyją :/ raz przygarnęłam kosa ze złamanym skrzydłem,poszłam z nim do weta a on po prostu uśpił bo skrzydło by się nie nadawało do użytku...
-
miło się czyta jak nasi lekarze potrafią czasem naprawić człowiekowi jego część ciała ;) wiesz ja się nie dziwię że po balu nóźki bolały i to te operowane :p mnie zdrowe potrafią trzaskać ;)
- 78403 replies
-
tylko czemu psy są niby mięsożercami a białko potrafią przedawkować :/ nie jestem za karmieniem suchym non stop ale gotowanie to też nie taka prosta sprawa ehhh dziękujemy za zdróweczko , póki co wszystko wróciło do normy .. pić pije więcej gdyż mamy bardzo mocno grzany pokój i w dodatku suche zjadła
-
gdzie robicie przeszczep komórkami?
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
agutka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
matko ! twoje dziecię już na rowerku?? -
dawaj jakieś fajne fotki ;)
-
hej :) ja dziś w Zakopanym widziałam pierwszy raz na oczy perliczki chińskie czy jakoś tak:) takie małe kurki do domu :) Weź sobie szczurasa ;) Są kochane i mniej zniszczenia robią od fretek :p
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
agutka replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
hej :) -
Witanko :) ja dziś wszamałam zajefajnego gofra :p Niestety nie każdy pies może latać bez smyczy, ja też nad białą ubolewam ale co tam ;)
-
groźny? a czego byś chciała od morderczej rasy :) respekt musi być ;)
-
ha, ha widzę że w styczniu same rocznice , urodzinki i inne cuda :) zdrówka dla kudłacza i wielu wspaniałych lat dla Was :)
-
wiesz co ci powiem? Dex jest zaje...tym psem!!! Kolor , wygląd, sylwetka .........doskonały <3 zazdroszczę placu do ćwiczeń ;)
-
nie wypowiem się na temat przedszkolanek, nauczycieli bo osobiście serdecznie współczuję ;) W życiu bym nie podjęła się pracy z maluchami bo nie lubię płaczu a starszaki podstawówkowe i wyżej bym wystrzelała za opryskliwość :p Taka praca to nie na moje nerwy ;) A jak noga? dokucza w pracy?
- 78403 replies
-
- 1
-
-
ach kiciuś... cały czas myślę o nim, mam obraz jak leży na tym stole.... przykra sprawa ale decyzja słusznie podjęta :( Ten pychol chyba jednak nie taki posiwiały ;) jakoś miałam wrażenie że nie była siwa ;)
-
chciałam Wam ogłosić iż mija 2 rok od adopcji świniaka :) Może to głupie ale mimo trudności z Ledą jest to pies który w nasze serca trafił z prędkością światła , jest ona tak ważna jak każda bliska mi osoba, mimo zerowego korzystania z mózgu potrafi swoim sercem zażegnać wszelkie złości... wystarczy że głupkowato spojrzy .... <3 Jest to pies który dosłownie wskoczyłby w ogień, skoczył by z wysokości aby być tylko ze mną. Druga ważna sprawa, od jakiegoś czasu Ledy wygar z paszczy zabijał, nie był to smród moczu ani zgnitego mięsa a cuchnąca padlina. Sierść błyszcząca ale strasznie wypadająca, dwa dni temu co chwilę ulewała płynem wczoraj niewielką ilość zwymiotowała piła wodę na potęgę i tyle samo sikała - pierwsza myśl ?nerki! ale co ja zrobię z Zakopanym gdzie lekarz oznajmił iż robi tylko podstawową morfologię :( Odstawiłam surowiznę wraz z lekami na wyciszenie (niewskazane na problemy z nerkami) Zakupiłam to co dostępne czyli puszki animody i acanę , mam dwie tezy albo to cudowne przebiałczenie gdzie znaffcy twierdzą że niema czegoś takiego albo faktycznie nery siadają :/ W poniedziałek będziemy chyba już w Gdyni i natychmiast lecę na badania aby wykluczyć nerki. Wczoraj troszkę przegłodziłam i podałam puszkę , dziś pies jakoś dziwnie się ożywił ... zobaczymy ....
-
yyy u mnie raczej będzie inna pogoda :p jestem ponad 700 km od Gdyni ;)
-
jakoś zrobiło mi się zimno jak zobaczyłam tłumy w wodzie ;)