oluś/onek
Members-
Posts
26 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by oluś/onek
-
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
powiem tak nie wiem jak operacje się zakończą kręgosłupa, 1 operacja jest na odcinku lędźwiowym przy rdzeniu kręgowym, 2 operacja również jest zaplanowana na ten rok a odcinek szyjny również przy rdzeniu kręgowym, odstęp między operacjami to 4 miesiące w między czasie jakieś sanatorium jeszcze, mam nadzieję ze się uda i nie wyląduję na wózku pomimo operacji a takie szarganie psem z konta w kąt nie jest wskazane dla niego, już i tak biedak przeżył to że jego pseudo pani która pokochał olała goi i wyjechała na zachód wypierając się jego. To już nie jest ten pies co był parę miesięcy temu jak mieszkała z nami jego PANI, a na spacerach zaczepia młode kobiety lub przypominające jemu ją. To jest pieszczoch totalny i che być w centrum uwagi być najważniejszy. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
dziękuję a mowie po prostu jak jest z nim bez żadnego ściemniania czy upiększania. a to ze szczeka w domu jak wyjdę na chwile czy do piwnicy po węgiel bo niestety muszę se go przynieść czy po chleb to już przywykłem do pracy w terenie wszędzie ze mną chodził, a większość pracuje w domu więc jestem stale z nim, ale niestety teraz operacja 1 z 3 w tym roku są zaplanowane 2 teraz na lędźwiowy 18 lutego a później szyjny, na końcu będzie odcinek piersiowy i dla tego zwróciłem się o pomoc bo nie chciał bym go oddawać do schroniska. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
witam. Onek niestety nie znosi żadnych psów ani kotów, po 2 moja operacja jest bardzo poważna z kręgosłupem przynajmniej ta 1 z 3 będzie robiona przy rdzeniu kręgowym, jeśli jej nie zrobię grozi mi paraliż i wózek, a tak tez może być jak coś pójdzie nie tak z nią. Co do Onka to ona w tym roku skończy w czerwcu 12 lat, dla Onka niema znaczenia czy to mała miniaturka yorka czy większy pie, czy kot wszystkie traktuje tak samo suczki też. Sprawa jest na tyle poważna ze zwróciłem się o pomoc do Pani Zosi. Sam próbowałem mu znaleźć jakąś opiekę, ale nic nie wyszło. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Witam Onek/ oluś daje się powoli okiełznać i robi postępy wychowawcze, a co do jego zdrowia to jak pisałem zmiany neurologiczne są i to dość też poważne, po za tym mam nadzieję iż papiery też dotarły do P. Zosi, a co do psiaka to onek będzie mieć robioną tomografię głowy i kręgosłupa całego, gdyż te zmiany co ma są trochę niepokojące co wyjdzie i co będzie damy znać. Na razie walczy z chorobą i ze złymi nawykami w stosunku do innych psów :) także widzę że chce się poprawić. Do schorzeń onka doszły jeszcze małe kłopoty z oczami, ale to też jest u starszych psów, czasami nie dowidzi że ma karmę w misce i przy jedzeniu musi mieć światło zapalone. Pozdrawiamy razem z tym pieszczochem muczącym :) -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']Jak na złość :-( A Reksio coraz bardziej do nas się przywiązuje :shake: Niedawno zaczął machać ogonem, a ja myślałam, że on ma już wszystko zrośnięte i nie umie machać (Sułtan na przykład nie umie machać z powodu zespołu końskiego ogona).[/QUOTE] Witam co do pytania odnośnie Onka to wykorzystuje ostatnią szanse jaką dostał widać, że stara się być dobrym psem powoli też się uczy chodzić na smyczy lepiej, jedyne co zostało to oduczyć go atakowania innych psów, ale chyba w jego przypadku to nie wykonalne, ale spróbujemy jeszcze jak będzie cieplej go i tego oduczyć. A co do jego samego to jego zmienne nastroje też są spowodowane jego schorzeniem i niestety potwierdziła się moja obawa ze ma minimalne zmiany neurologiczne, doszliśmy do wniosku z moją panią ze zostaje U nas i w jego stanie nie są wskazane już żadne zmiany otoczenia, także resocjalizacja Onka trwa nadal i jego aktualne zdjęcie jest na stronie [URL="http://fenixopole.flog.pl/zapraszamy"]http://fenixopole.flog.pl[/URL] zapraszamy razem z Onkiem do odwiedzenia jego bloga :) -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']W poniedziałek mam niestety pogrzeb, ale może z Jackiem się umówicie. Z Grunwaldzkiego do nas to już rzut beretem.[/QUOTE] CO do jedzenia onka to ma już dobraną karmę suchą która mu odpowiada jest to nutra różowa, właśnie z mniejszą zawartością białka, i mniej tłusta jest w miarę miększa, zjada ją bez problemu, co do jego zachowań może to mieć podłoże neurologiczne, jeszcze na dniach będzie zasięgnięta opinia u lekarza, jak wcześniej pisałem czas do świąt onek ma na zmianę radykalną a to że próbuje swoich sił i zawalczyć o lepszą pozycje w stadzie to wiem o tym i wiem że jeszcze kilka razy spróbuje, na razie jestem jeszcze cierpliwy w stosunku do niego, co nie zmienia faktu, iż jego wieczorne zachowanie delikatnie mówiąc było naganne. Spróbujemy podawać mu jeszcze leki ziołowe na uspokojenie zobaczymy jak będzie i czy coś wyjdzie z tego czy nie. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
decyzje nie zmieniamy pies niestety idzie z domu własnie próbował mnie zaatakować z wściekłością także jak tylko wolf da znać ze ma gotowy wybieg onek idzie z domu niestety miarka się przebrała. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
nowe fotki onka [URL]http://fenixopole.flog.pl/wpis/6632742/[/URL] jak na razie stara się zmienić, ale zobaczymy jak dalej będzie owszem ma jeszcze próby mniejsze agresywnego zachowania czy do nas czy do niektórych osób nas odwiedzających, ale jak pisałem widać ze pies coś chyba zrozumiał i powoli zaczyna się starać, a co wyjdzie z tego zobaczymy w najbliższych dniach w tedy też ostatecznie zapadnie decyzja. [IMG]http://fenixopole.flog.pl/wpis/6632742/[/IMG] [IMG]http://fenixopole.flog.pl/wpis/6632753/[/IMG][IMG]http://fenixopole.flog.pl/wpis/6632794/[/IMG] -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']Dzięki :) Chyba właśnie razem przyjedziemy, tylko myślę intensywnie, co zrobić z Sułtanem, Brunem i Tolą, żeby nie zasikały nam domu... zwłaszcza Sułtan jest z tych sikających ;)[/QUOTE] witam ponownie piszę dla wolfa opis badania rtg Onka.\ Miednica i stawy biodrowe: nieznaczna przebudowa przynasad bliższych kości udowych, zmian zwyrodnieniowych nie wykryto. W prawym stawie kolanowym widoczna znaczna ilość płynu wypełniającego staw udowo-piszczelowy i udowo-rzepkowy. Umiarkowane zmiany zwyrodnieniowe. W lewym stawie silna dysostoza kości piszczelowej prawdopodobnie po złamaniu lub zabiegu korekcji osi kończyny w okresie młodzieńczym ( widoczny klip metalowy po stronie przyśrodkowej). Silna przebudowa kości piszczelowej zwłaszcza po stronie przyśrodkowej jest prawdopodobnie przynajmniej częściowo entezofitem. Silnie zniekształcona oś kończyny ( genu valgum). Nadwichnięcie rzepki. I teraz z wolfem chciałem się naradzić co dla ONka jest najlepsze czy nie lepiej żeby u nas jeszcze poczekał do świąt aż spokojnie zrobi się wybieg i nie stresować psa ciągłymi zmianami miejsca. Pies w czasie snu ma mocne tiki kończyn tylnych. Podgryza opuszki w łapach przednich po zwróceniu uwagi przestaje. Może to być objaw znerwicowania. Na spacerach potrafi chodzić prawie idealnie o ile nie jest rozproszony otaczającym światem w tedy nie reaguje na żadne komendy, do momentu aż się zmieni otoczenie i pies się uspokoi. To cały onek. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']Super pomysł, i wywiesimy drani za okna, za ogony! ;)[/QUOTE] P. Zosiu proszę o kontakt z nami telefoniczny i chciałbym też z wolfem bezpośrednio porozmawiać czy była by taka możliwość. -
[quote name='Zosia123']Oluś, bardzo Państwu dziękuję za pomoc dla Reksa!!! Będziemy w kontakcie! :) Dzisiaj byłam z Reksiem u doktora Kanzawy, zostawiliśmy kupę do zbadania. Wyniki będą wieczorkiem i może będzie już wiadomo, co z tym jego trawieniem. Poza tym niestety uszy nie są do końca wyleczone, ale to już będzie zadaniem nowego weterynarza, który poprowadzi Reksa, żeby rozpoznać bakterie i dać odpowiedni lek.[/QUOTE] Ok jak możemy tak pomożemy, i jak co to czekamy na rexa a co do samej wymiany to zrobimy to tak żeby się nie widzieli bo rex może i by było ok a onek nie wiem jak zareaguje a nie chcę żeby się szczepiły. Pozdrawiamy i jak co to czekam na wieści wieczorem co i jak a jakby co proszę dzwonić na stacjonarny do Żony która jest w domu.
-
[quote name='wolf122']Ja rownież pozdrawiam serdecznie w swoim imieniu i dziekuję za informacje,Mam nadzieję,że będę mogł zwrocić się w razie potrzeby z pytaniami do Państwa :)[/QUOTE] Wolf jak możesz nam podać jakoś adres poczty elektronicznej to wyślemy ci z rzuty zdjęć rtg Onka jakie przed chwilą otrzymałem. Będę wieczorem w domu chyba że wcześniej moja Pani wyśle.
-
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Witam w końcu mamy już od P. Ani wszystkie dokumenty onka szkoda że dopiero teraz, ale dobrze że dotarły. wieczorem jak wrócę to więcej coś napiszę ale oglądam jego zdjęcie rtg i nie jet wesoło, ale też nie tragicznie.Także wieczorkiem wszystkie sprawy odnośnie Onka przekaże Wolfowi żeby wiedział co i jak. Dostanie od nas płytkę ze zdjęciami rtg oryginalna książeczkę teraz poszli z Panią na spacer. -
[quote name='Cantadorra']Oluś, dziękuję w swoim imieniu że robicie wszystko, żeby pomóc obu psiakom. Czy byłaby możliwość, jeśli oczywiście zgodzicie się, aby jakiś trener/behawiorysta pracował z Rexem? Nie wiem, czy będzie taka potrzeba, u Ani i Zosi nie było, ale może dmuchać na zimne?[/QUOTE] Jeśli zajdzie taka potrzeba to tak, ale na razie zobaczymy sami, po za tym nie będzie to mój 1 owczarek poprzedniego miałem 16 lat aż niestety zmarł ze starości, ale to niejedyny z jakim miałem do czynienia, bo tez i szkoliłem inne psy głownie owczarki i z innymi dawałem sobie rade bez problemu czy to przy szkoleniach a psa ratowniczego czy tropiącego, także trochę wiedzy mam, ale zawsze jak zajdzie potrzeba można skonsultować się z innymi specjalistami. Onek był do tej pory pod opieką 2 weterynarzy 1 który również się opiekuje psami ze schroniska w Opolu a 2 to lekarz który tylko zajmuje się owczarkami niemieckimi i w związku krynologicznym jest odpowiedzialny za tą rasę. i tak jak wspomniałem odnośnie tej jego agresji lub napadów agresji. To jeszcze tylko 1 mi przychodzi do głowy, iż może mieć to podłoże neurologiczne, tym bardziej o ile jest to prawdą Co od p.Ani i Zosi wiem to ze onek miał wcześniej operowany staw tylni. po za tym ma zrośnięte kości ze 1 zachodzi na 2 nieznacznie ale można to wyczuć, choć mu przeszkadza mu to wskakiwać i zeskakiwać na mniejsze murki przy trawnikach. To że rzuca się na inne psy mogłem to jeszcze tłumaczyć tym ze jak błąkał się po wrocku to że go jakieś psy mogły atakować. Jedno co zauważyłem i to mu muszę na + dać :) iż lubi ładne szczupłe kobiety, które by przypominały mu obecna panią na spacerach potrafi się w tedy łasić. Co do innych zwierząt bo często chodzimy na spacery na wyspę Bolko w pobliżu Opolskiego zoo to nie przejawiał żadnego nimi zainteresowania, jedynie żadnemu psu nie przepuści próbuje ataków, choć i na to mam sposób odwracam jego uwagę i idziemy dalej lub staram się aby ich nie widział to w tedy jest ok. te próby agresji wobec innych psów to nie ważne czy duże czy małe. Dużo spokojniej chodzi na smyczy jak jest niestety w kagańcu, choć i to mu nie przeszkadza jak przejdzie koło niego inny pies. Praktycznie staraliśmy się aby nigdy nie był sam w domu, zawsze ktoś był z nim czy ja czy żona tym bardziej nas zdziwiło jego zachowania w sobotę gdyż ma tzw fioła na punkcie żony. Jak wychodziła do pracy psa jakby w domu nie było, a jak wracał lub jak szliśmy po nią na przystanek jak miała wracać do domu to szalał za nią. A tu takie zachowanie więc się nie dziwcie żonie ze tak zareagowała. To że wszystkie psy z podwórka sobie podporządkował od początku czy w klatce to mogę zrozumieć, że on silniejszy i ja tu żądze (samiec alfa), do ludzi jest przyjaźnie nastawiony choć nie ufny do obcych. Wybredny co do jedzenia karmy suchej. Mięso z puszek psich wymieszane z ryżem zje owszem ze smakiem ale tu pojawia się przypadłość owczarków biegunka po puszkach, jedynie jak by dostał trochę wymieszane np z suchą to jest ok. Zauważyłem iż lubi słodkie, ale po cukrze dostaje powera tak jak by mu cukru brakowało w organizmie. Karmy dostawał z tzw wyższej półki, bosha royala eukanube czy nutre. lubi psie smakołyki ciastka z witaminami, kości wędzone czy pałki mięsne. No i uwielbia długie spacery spokojnym krokiem tempem ale lubi, jak bywaliśmy sami na łące to i biegał luno bez smyczy i na komendę do mnie wracał do nogi. Zna niektóre w komendy słowne i optyczne. Także musiał być wcześniej też szkolony, ma bardzo przekorną naturę. jak chce to zrobi co się wymaga od niego a jak nie to z oporami po paru próbach ostrzejszymi słowami to zrobi. Mam nadziej iż to co napisałem też pomorze wolfowi z onkiem w jego dalszej resocjalizacji, bo to w jego przypadku może dłużej potrwać. pozdrawiamy wszystkich i czekamy jutro na Rexa, i mała prośba do p. Zosi jak będzie to czytać dzisiaj żeby też od razu naszykowała dla nas papiery rexa chodzi o książeczkę i zaświadczenie o szczepieniu przeciw wściekliźnie. Bo to musimy mieć od razu od psa a resztą spraw papierkowych zajmiemy się później jak rex się już zadomowi i przede wszystkim jeśli nas zaakceptuje jako swoje stado. Pozdrawiamy z mokrego opola o poranku
-
wolf dokładnie czas pokarze co i jak, po za tym jeśli onek by miał trafić do schroniska to wolimy go dać tobie i wziąć rexa. Bo żona bardzo się stara ale straciła zaufanie do Onka. Co mówimy o onku jej od razu zbiera się na płacz Mówiła mi że falowo wyczuwa u psa negatywne emocje. Jedynie dla dobra onka i rexa staramy się to jakoś rozwiązać a nie jak zaznaczyłeś wcześniej likwidować problem. Zrobimy tak jak jest ustalone dla dobra psów.
-
[quote name='oluś/onek']Widzę że najlepiej za wszystkie złe uczynki najlepiej od razu obarczyć opiekuna, mam tylko nadzieję p. Zosiu że jak przyjedzie reks to tez dostaniemy jego książeczkę z zaświadczeniem o szczepieniu i nie będziemy znowu musieli czekać nie wiadomo jak długo. Co do Onka to w sobotę był badany u weterynarza i jest wszystko ok. Co do samego Onka to w stosunku do jego zachowań przychodzi mi tylko jeszcze 1 rzecz ale to by wymagało prześwietlenia jego głowy czy przypadkiem niema gdzieś jakiegoś guza który powodując ucisk na nerwy powoduje takie zmiany w jego psychice.[/QUOTE] Dopiszę jeszcze od samego początku P.Zofia i Ania mówiły ze onek jest trudnym psem i potrzebuje mocnej ręki. A czy to że u P. Ani onek szczepił się z reksem to to też nasza wina??? czy może psy sobie ustalały hierarchie w stadzie. Po za tym Onek od samego początku był psem, który chciał dominować i nie tolerował innych psów i rzucał się na każdego psa. Więc co raz się mówi 1 a raz 2. Widziałem zdjęcia onka ze schroniska i jakoś dziwne bo był w kojcu z innym psem jak się domyślam jeszcze przed kastracją, a po był w parę dni był zabrany ze schroniska do P. Ani gdzie pogryzł się z reksem o sunie. Zgłaszaliśmy to na początku p.Zosi ze onek miał uszy z dziurą po zębach psich, jak się później okazało szczepił się z reksem. i co za to też my odpowiadamy??? I radziłbym się zastanowić przed napisaniem czego na nasz temat nie opisując całej prawdy. Dziękuje wolfowi za zrozumienie jedyna osoba, która myśli mądrze i nie jest stronnicza. 2 sprawa jeśli reks ugryzł już właściciela to w jakiej sytuacji? jeżeli bez wyraźnej przyczyny to żona nie zgadza się na adopcje reksa, jest osobą która dużo rozmawia ze zwierzakiem nie uznaje bicia a do komend używa krótkich słów, a najlepiej szczerze porozmawiać od razu. Żonie jest naprawdę przykro bo oddała onkowi dużo serca a w zamian dostała zębiska.
-
[quote name='Cantadorra']No tak, bo problem może leżeć nie w psie, tylko w...... - wiadomo :roll:[/QUOTE] Widzę że najlepiej za wszystkie złe uczynki najlepiej od razu obarczyć opiekuna, mam tylko nadzieję p. Zosiu że jak przyjedzie reks to tez dostaniemy jego książeczkę z zaświadczeniem o szczepieniu i nie będziemy znowu musieli czekać nie wiadomo jak długo. Co do Onka to w sobotę był badany u weterynarza i jest wszystko ok. Co do samego Onka to w stosunku do jego zachowań przychodzi mi tylko jeszcze 1 rzecz ale to by wymagało prześwietlenia jego głowy czy przypadkiem niema gdzieś jakiegoś guza który powodując ucisk na nerwy powoduje takie zmiany w jego psychice.
-
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='wolf122']Na szybko potwierdzam-tak "biorę" tego łobuza,damy radę ;) Tylko Rex "musi" być bezpieczny w Opolu :loveu: Na kompie jest teraz moja zonka,także niby jestem ale wlasnie wrocilem z terenu.Rozmawialem z wykonawcami w sprawie ogrodzenia.Jutro bedę na telefonie o 16 z Mężem Zosi i dogadamy szczególy.Nie ukrywam,że aura jest teraz najważniejsza !!!Dwa dni ma być ciepło,później znów mrozik,także hmmm kwestia jak się uda wszystko zgrać.[/QUOTE] Rex będzie bezpieczny u Nas także myślę że nie będzie problemów, będzie mieć ciepły dom. Mieszkamy na parterze w centrum Opola, do sklepu po karmę nie mamy daleko bo tylko zapukamy w drzwi od tyłu i p. Wiesia właścicielka sklepu AGAT nam da. Teraz Onek leży na wersalce i jak to on myśli i zastanawia się co dalej. Pozdrawiam Wolfa i mam nadzieje że okiełznasz go lepiej niż ja. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']Na razie jedyne rozwiązanie jest takie, że Reks pojedzie do Opola, a Onek pojedzie do Wolfa. Bardzo jestem wdzięczna za to Wolfowi, który to robi przede wszystkim dla Reksa!!! Jeśli Reks nie dogada się państwem, to będzie gorzej... my od 1,5 miesiąca mamy w mieszkaniu 4 duże psy i naprawdę nie jest łatwo... no ale wówczas będziemy zmuszeni znowu zabrać Reksa do siebie. Aktualna sytuacja jest taka, że... mamy teraz z mężem 8 psów ze schroniska, które są naszą prawną własnością... :( (Bruno i Tola - nasze własne; Sułtan, Reks, Onek, Emka, Atos i Ramzes - na tymczasie). Póki co, szukamy domu dla Onka!!! Jak pisałam wcześniej, może to być firma, w której by pilnował, teraz już nie będę wybredna...[/QUOTE] Z tego co zauważyłem to Onek idealnie by nadawał się do pilnowania posesji czy do stróżowania w jakiejś firmie jest to typowy pies stróżujący, pilnujący. Nam też jest przykro że mimo wszystkich starań bycia dobrym dla Onka tak się stało. Onek jest psem który lubi dominować i nie znosi prób podporządkowania. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Pojedzie do "naszego" Wolfa ?:lol: Ciesze sie, ze dostanie szanse. Zapewne własciciele popełnili jakies błedy, ktore wywolały taką agresje. Moze okazac sie, ze w innym domu, to bedzie inny pies.[/QUOTE] Powiem tak jeśli przez trzy miesiące pies słucha pani,lubi głaskanie nawet się o nie prosi,poza tym jak czuje się w jaki kolwiek sposób nieszczęśliwy zaraz do pani ucieka koło nóg i leży spokojnie,nie jest bity tylko jak coś zbroi to słownie karcony ,to jak rano skoczył do pana to pomyślałam ze może ma kleszcza i wysłałam ich do weterynarza,lekarz stwierdził ze nic mu nie dolega tylko ma taki charakterek ,oki po ich powrocie zrozumiałam to i jakoś przeczekałam wszystko spokojnie aż się pies uspokoi,podszedł położył się niedaleko moich nóg a jak chciałam go pogłaskać zaatakował mnie z zębiskami i warczeniem i szczekaniem na ostro.Powiem krótko gdybym nie odstraszyła go butelką po coli to miałabym po rekach albo co gorsze......było nieziemsko niebezpiecznie,mąż musiał krzyknąc i wysłać go pod drzwi.Powiem dodatkowo przeżyłam szok nigdy bym się nie spodziewała ze pies który jak wcześniej dawał znać lubi moje pieszczoty i moją rękę to do mnie tak z otwarta paszczęką i zjeżonym włosem skoczy!!!!! Odradzam branie go do domu,ponieważ uwielbiam zwierzęta i mimo wszystko nie chcę by został uspany poprosiłam o wzięcie go do kojca na podwórze.....Teraz może zrozumiecie to pies który nie daje nic od siebie,słucha kiedy mu pasuje,za każdym razem chce właściciela ustawiać poniżej hierarchii,chce rządzić w domu za wszelką cenę,na spacerach rzuca się bez powodu na inne psy,nie reaguje na żadne komendy,szarpie właściciela,to tak jakby mówił to mój spacer! ja tu rządzę!nie będę tego czy tamtego jadł dawać mi ciasteczka dla psów,słoninę,i stać przy mnie jak jem!Jak mi dziś pasuje to będę słuchał a jak mi nie pasuje to skoczę z zębiskami! Wybaczcie to cały Onek przykre bo myślałam że już zostanie ale jak mnie zaatakował nie mogę pozwolić by został.Po tym wszystkim nawet pies nie próbuje naprawić sytuacji tylko dalej robi fochy. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='egradska']Czasami psy tak reagują podczas ataków bólu, nic mądrzejszego nie przychodzi mi do głowy... Po 3 miesiącach już powinien być zadomowiony i bronić swoich ludzi, a nie atakować[/QUOTE] A to się zaczęło kiedy na spacerze złapał małego yorka za szyje który podleciał do niego pomimo ostrzeżeń jego właścicieli żeby psa wzięli na krótką smycz gdyż onek nie toleruje psów w tedy poczuł krew. i od tego się zaczęło. Co do jego jedzenia to ma fioła na punkcie słoniny smalcu i skwarków a także surowego mięsa. To ze atakuje inne psy to jeszcze jestem w stanie go oduczyć, tolerować ale nie można jak wspomniałem tolerować takiego zachowania wobec właściciela po prawie 3 mies i szczerze mówiąc tego psa mogę być jedynie pewien w 4 %. Miałem już 1 owczarka który zmarł ze starości 16 lat pracowałem z innymi tez, ale tego nie jestem w stanie rozszyfrować w żaden sposób. A po wizycie u weta czy jak się przechodzi kolo przychodni lekarskiej dostaje tzw amoku i kompletnie nic nie dociera do niego zero reakcji na jakiekolwiek słowa. A co do szukania nowego Domu dla Onka to ponoć już ma dom na śląsku jak się dowiedziałem w 2 rozmowie telefonicznej z I właścicielem Onka czyli mężem p. Zofii. Więc jeśli coś się już zamierza pisać na ten temat to też się powinno wszystko powiedzieć od a do z a nie tylko wybiórczo. Powiem tak gdyby jeszcze nie zachował się tak w stosunku do żony to jeszcze może by można było wytłumaczyć ze woli bardziej słuchać kobiety, a ze tak się stało jak się stało, a żona się zaczęła bać przez to własnego psa to już niestety. Zauważyłem też że niestety Onek nie umie okazywać w stosunku do właściciela żadnej więzi. Wygląda to tak wszytko dla mnie a nic od siebie. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
proste przechodzi się kolo psa i przy probie pogłaskania psa jest agresywne zachowanie opisane wyżej, a nawiasem mówiąc jeśli byłby pies raptem 2 tygodnie to jeszcze można to zrozumieć a nie jak jest już prawie 3 miesiące. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Pewnie, szkoda języka strzepic, zwroty, to juz norma, pora sie przyzwyczaic.[/QUOTE Najlepiej się wypowiadać nie znając sytuacji jaka miała miejsce po 1 który z Was będzie tolerował atak na właściciela z zębami? Może najpierw się zastanówcie zanim cokolwiek napiszecie, a po 2 w zamian za Onka ma być Rex u Nas a tego to już Pani Zosia nie raczyła dopisać. Po za tym do dnia dzisiejszego do chwili obecnej nie mamy od Onka żadnej dokumentacji medycznej. I kolejna sprawa z adopcją Onka było dużo nie jasności. Dlatego proszę jak już o czymś zaczynacie pisać czy się wypowiadać to najpierw się zastanówcie i zapytajcie u źródła. z poważaniem jeszcze właściciel ONKA. Po za tym Onek miał dawane już szanse na poprawę a nie było to jego tego typu 1 zagranie. Jeżeli pies bez powodu atakuje właściciela i żeby tylko warkną to jeszcze bym to zrozumiał ale nie jak ma odsłoniętą szczękę i widać wszystkie zęby + jeżenie się włosów tak jak przy ataku, nawiasem mówiąc jak przy próbie ataku na psy, to niestety tego tolerować już nie można, jeśli pies jest tak samo do właściciela jak do właścicielki się zachowuje -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='egradska']Bardzo się cieszę, że tak się pieskowi udało, a jego charakterek nie wystraszył nowych Właścicieli:) Pozdrawiam i dużo sukcesów życzę:) Oby Reksio też znalazł swoje miejsce na ziemi...[/QUOTE] Witam Jego charakterek nie wystraszył jako iż miałem kilka owczarkó zarówno swojuego prywatnie jak i pare służbowo a różne były więc wiem co i jak z nim. I powoli po jego zachowaniu i innymi metodami dowiem się więcej o jego przeszłości. Szkoda tylko ze tak ma namieszane w papierach i z adopcją,ale już też to wyjaśniam. Żle ze jak schronisko czipuje psy to nie wpisuje do ogolnopoplskiej bazy czipów psów ,a tylko jest to na papierku w urzędzię. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']No i zapraszam na wątek Reksa ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/218787-REKS-w-DT-)-Leczymy-chłopczyka[/URL]![/QUOTE] Witam ponownie. Dziękujemy za zaproszenie na post odnośnie REXa, ale już to zrobiliśmy w dniu w czorajszym i poczytaliśmy sobie z żoną onośnie choroby Rexa i Onka oraz jakie to te psiaki są. Mam tylko nadzieję iż nasze sprawy załatwimy do końca, gdyż nie jest to załatwione jak się należy. Jest wiele nieścisłości o których wcześnie pisałem nie wyjaśnionych do końca. Pozdrawiamy