-
Posts
1054 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by trabeska
-
[quote name='zmierzchnica']Haha, to jednak jest różnica między terenami wiejskimi a miejskimi - ja umieram na zawał, kiedy widzę, że moje psy znajdują jakiś syf i go jedzą, boję się otrucia, szpilek w kościach. Kiedyś wyciągnęłam Chibi z pyska mięsną kulkę zostawioną w miejscu, gdzie zawsze węszą wszystkie psy - nie wierzę, że akurat przypadkiem komuś surowe mielone mięcho w formie kulki tam spadło.. Pewnie komuś przeszkadzali ludzie wychodzący ze swoimi zwierzętami koło jego domu. Brr. U mnie nie ma szans, żeby psy zostawić same na ogrodzonym podwórku, także przez sąsiadów, którym bardzo przeszkadza szczekanie, a moje psy do najcichszych nie należą :eviltong: Wolę unikać problemów, i tak mnie nie znoszą :diabloti:[/QUOTE] To nieciekawie. Dobrze, że zdążyłaś jej to wyciągnąć. A co by było jakby nie chciała Ci tego oddać. Aż strach pomyśleć. Mojemu rudzielcowi bym na pewno tego nie wyciągnęła, bo on by to pożarł zanim zdążyłabym zauważyć. Jak dobrze, że mieszkam na takim zadupiu i nie mam takich problemów :D
-
[quote name='zmierzchnica']Łaa.. Gratuluję odwagi ;) Ja bym się zamartwiła na śmierć, u mnie kundle nawet nie są na dworze same w dzień, mimo że mam ogrodzenie... Mam urojone w głowie otrucia, szczucie, otwarcie przez "życzliwego" bramki i wypuszczenie ich i inne takie makabryczne scenariusze ;) Stąd wolę dmuchać na zimne.[/QUOTE] Choć przyznam szczerze, że Baster rzadziej siedzi sam na podwórku, bo się trochę cykam :P Szczególnie jeśli chodzi o kotki, kurki itp. mojego dziadka, bo nie mam do rudego jeszcze zaufania w 100%. Ale wieczorem ten cały zwierzyniec jest już pozamykany, dlatego też wtedy zazwyczaj psy same łażą po dworze. Po za tym lubi on sobie wynajdywać różne kości i żarcie i tarza się w gównach itp :P A jeśli chodzi o Trapera to luuzik, on albo siedzi po drzwiami albo idzie do dziadków (i w sumie nawet nie wiem co on tam robi)
-
[quote name='zmierzchnica']Ja się obawiam, że ten ktoś się bał znacznie bardziej Trapera niż Ty jego i dlatego się nie ruszał :evil_lol: A że to może jakiś podejrzany typ, to inna sprawa... Ja zawsze w nocy mam psy na smyczy, nigdy nie wiem, czy mi nie wybiegnie kot albo kuna czy lis, za tym moje psy popędzą na pewno, a w nocy auta jadą szybko.. No ale u mnie małe miasto, to trochę inaczej ;) Jednak mam zasadę, że jak nie mogę mieć oczu z tyłu głowy, to psów nie spuszczam, wiele stresów mi to zaoszczędziło :eviltong:[/QUOTE] No u mnie ogólnie problemu nie ma żeby psy luzem puścić po ciemku. Dzika zwierzyna już nam na podwórko nie włazi no i ludzie też tu nie łażą o tej porze (no ale jak widać a jednak :P). Nie raz nawet piesy wieczorem same siedzą na podwórku (a nie mamy ogrodzenia) i jeszcze nigdy nigdzie nie uciekły.
-
[URL]http://farm6.staticflickr.com/5527/10522185953_e909f5d0b9_z.jpg[/URL] Hahaha, genialne zdjęcie! :D Masz w ogródku stawek? :) Bo widzę fajny mostek (?) :cool3: A dziewczyny piękne jak zawsze :loveu:
-
Hej ;) Co tam u Was? :) Może jakieś foteczki? :cool3:
-
Jejku, ale tu nudno ;) Ja mam dość już szkoły (czyli powoli sobie odpuszczam) i tej pogody, nawet weekend mnie nie cieszy. Jesień to najgorsza pora roku, jaka może być. Nienawidzę jej. I niestety wczoraj mało co nie dostałam zawału. Około godziny 19 wyszłam z psami na drogę, żeby się wysiurały, wiadomo. Psy szły/biegły kilka metrów przede mną i nagle Traper zaczął szczekać. Myślę sobie "pewnie zobaczył jakieś dziwne drzewo czy krzaka albo tę kobietę z psem (która z resztą jako jedyna zapuszcza się w nasze lasy)". Kiedy Baster usłyszał jak Traper szczeka stanął jak wryty jakieś dwa metry przede mną. Zrywał się i chciał biec do Trapera, ale jednocześnie się bał i grzecznie przybiegł na moje zawołanie (z czego jestem z resztą bardzo zadowolona). Trzymałam Bastera i szłam w stronę szczekającego Trapera i cały czas go wołałam. No ale ten nic. I w pewnym momencie zauważyłam jak ktoś na drodze koło pola stał, nieruchomo, nic nie mówiąc. I to na tego kogoś Traper tak szczekał. No wiecie co, dla was niby nic takiego, ale ja na prawdę się przestraszyłam. Nie mam pojęcia kto to był. Kto i co mógłby robić w tych rejonach o tej godzinie i w taką ciemność. No i jeszcze się nie odzywał, nie ruszał. Już bym wolała żeby ten ktoś rzucił tekst w stylu "zabieraj tego psa" czy coś takiego. I nie, to na pewno nie było żadne moje przewidzenie. Wiem co widziałam. Ale to serio było straszne. Dobrze, że byłam jeszcze niedaleko domu. Ehh, masakra. A jutro wybierzemy się na jakiś dłuuugi spacer do lasu. Choć przyznam szczerze, że po tym wczorajszym zdarzeniu troszkę się boję... :eviltong:
-
[quote name='zmierzchnica']Niestety tak, pies w pociągu powinien być z osobą pełnoletnią. Inna sprawa, że mało kogo to interesuje, w razie czego możesz powiedzieć, że nie wiedziałaś i przepraszasz :diabloti: Ryzyko, że Cię wywalą, jest niewielkie. No ale pewnie jakieś jest. Ew. możesz kogoś poprosić, żeby robił za Twojego opiekuna, nie wiem na ile masz tupetu, żeby tak kombinować ;) Dziewczynka pewnie sama usłyszała coś takiego, to potem powtarzała :evil_lol: Mi na plaży nikt nic nie powiedział, ale na widok ludzi odchodziłam, schodziłam z drogi itd. Nawet nie to, żeby im robić miejsce, tylko żeby nie zdążyli mieć pretensji w razie czego :eviltong:[/QUOTE] Haha :evil_lol: Coś wykombinuję :D No ale mnie to bardzo zdziwiło, bo nikt nie miał pretensji, a tu proszę, nigdy bym się nie spodziewała, że taka mała dziewczynka mi to powie :D Haha, ja robiłam tak samo! :evil_lol: Ale jak widać to i tak nie wystarczyło, bo ta mała już mnie zdążyła ''złapać'' :D
-
[quote name='zmierzchnica']Aj tam, ja jechałam z dwoma średniej wielkości psami przez całą Polskę nad morze, do Grzybowa koło Kołobrzegu :) 12 godzin z jedną przesiadką! I naprawdę nie było problemu. Nawet kagańca im nie zakładałam, bo nikt się o to nie pluł. W razie czego zawsze można powiedzieć "ojej, nie wiedziałam, już zakładam" i się uśmiechnąć. Psy leżały większość czasu między mną a moim chłopakiem (trzeba pamiętać, że jedna osoba dorosła może wieźć jednego psa, chociaż dowodu nikt nie sprawdza przecież). Czasem wstały, przeciągnęły się, kładły znowu. Przesiadka była zaplanowana, żeby psy się mogły rozciągnąć, załatwić potrzeby itd. Co do ludzi, jedna kobita się pluła, ale nikt na to nie zwracał uwagi, bo była chyba chora psychicznie, darła się na cały przedział na swojego faceta, wyciągała kisiel w proszku, sypała do słoika i go wylizywała... I takie tam rzeczy :diabloti: Więc wszyscy pasażerowie solidarnie udawali, że jej nie widzą. Normalni ludzie nie mieli problemu, tym bardziej konduktorzy, a jechałam TLK i Regio. Zawsze jednak trzeba mieć ze sobą kaganiec, tak w razie czego. No i kocyk, dość gruby, żeby położyć na ziemi - bo raczej na siedzeniu może być ciężko. Pamiętaj, że jeśli pies nie jest w transporterze, to kupujesz mu bilet. Oznacza to, że ma pełne prawo jechać pociągiem, wykupujesz mu w nim miejsce i jeśli ktoś ma ALE, wyciągasz bilet i mówisz "zapłaciłam za psa, więc ma prawo tu być" - to kończy dyskusję. Plaże dla psów są w Kołobrzegu dwie - na początku i na końcu. Niby nie wolno tam puszczać psów luzem tak czy siak, ale domyśl się, ile ludzi tego przestrzega :diabloti: W Grzybowie w ogóle niby nie wolno w sezonie wchodzić na plażę z psami, a wszyscy wchodzą i psy mają luzem. Tylko wiadomo, że trzeba po psie posprzątać i go ogarnąć, żeby nie podbiegał do nikogo itd.[/QUOTE] Dziękuję bardzo za wyjaśnienie :) Czyli, żeby jechać sobie pociągiem, i to jeszcze z psem trzeba być pełnoletnim? A ta babka rzeczywiście co najmniej dziwna... :diabloti: Ja o długość trasy się nie martwię, bo jechałabym jakieś 40 minut. Z kagańcem to nie będzie problemu, na pewno bym go wzięła, choćby też właśnie na plażę. Luzem psów i tak bym nie puściła, bo nie jesteśmy jeszcze na takim etapie, żeby mogły swobodnie biegać wśród innych psów. Ale pochodzić jak najbardziej. No ja jak byłam w wakacje na plaży z Basterem, to miałam niezłego stracha. Tym bardziej, że było tam dużo ludzi i oczywiście ten nieszczęsny znak, że nie wolno wprowadzać psów... A już szczytem było jak mała dziewczynka do mnie podeszła i powiedziała, że tu nie wolno wprowadzać piesków... :lol: Ale inni ludzie też tam byli z psami.
-
[quote name='Aleksandra95']Ostatnie bardzoo mi się podoba :)[/QUOTE] :) [quote name='zmierzchnica']Piękne jesienne chłopaki :loveu: W Kołobrzegu są plaże dla psów, a teraz ogólnie jest po sezonie więc nie ma problemu... Mają mnóstwo parków, więc jest gdzie z psem połazić :) Dlatego bierz któregoś, na pewno nie pożałujesz :)[/QUOTE] Dzięki :) Te parki widziałam, morze oczywiście też, hehe, bo mam w Kołobrzegu chrzestną i nawet jakieś dwa tygodnie temu tam byłam. I właśnie po mojej ostatniej wizycie tam, zaczęłam się zastanawiać, czy by się tam kiedyś nie przeprowadzić, bo bardzo mi się tam podoba :) Ale przyznam szczerze, że myślałam, że psie plaże to raczej bardzo rzadkie 'zjawisko', i że psia plaża jest tylko w Gdańsku, ale kurcze, dzięki za info :) [quote name='Kasi i Lena']Cudne fotki. zazdroszczę wyjazdu nad morze. Moje niestety nigdy nie były bo musiałybyśmy przejechać przez prawie całą Polskę. Z dwoma psami pociągiem raczej mało wygodne.[/QUOTE] Dziękuję :) No ja chcę się kilka kilometrów dalej niż zwykle wybrać nad morze, bo te plaże i miasta w najbliższej okolicy już mnie po prostu nudzą. [quote name='fridaso']z psami poniżej 8kg jest ok, wystarczy transporter i... bardzo opanowany pies (gdyby były przedziały z innymi ludźmi), bo mój latał po calym przedziale, jakieś osóbki chciały,by go wypuścić, bo taki słodziak i trzeba wygłaskać... i pies latał po całym przedziale całą noc... ogólnie było to "legalnie" bo baba z kasy w Poznaniu kazała kupić 10zł bilet dla psa, mimo torby... :roll: więc konduktor powiedział,że psa można wypuścić. jak wracaliśmy przespał całą noc w transporterku, bo już biletu nie było... Oczywiście z większymi psami jest problem. :( A psiak ma cudne oczy [IMG]http://imageshack.com/a/img35/1940/4zdy.jpg[/IMG] :loveu:[/QUOTE] Aha, czyli w ten sposób. No o bilecie to wiem, ale bardziej się boję, że ludzie mogą mieć właśnie jakieś "ale" co do psa w pociągu. W przeciwnym razie może kiedyś się wybierzemy samochodem, tak najlepiej by było. Tylko nie wiem z kim. Nikt z rodziny i znajomych raczej nie byłby chętny żeby mu wpakować psa do samochodu. :P
-
Hej :) Przecudowne spanielątko :loveu: Piękne oczyska ma :loveu:
-
Jakieś stare foty, nic ciekawego ;) : [IMG]http://imageshack.com/a/img853/6261/g21b.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img820/2291/bms3.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img809/6668/u29s.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img19/7457/zpnu.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img35/1940/4zdy.jpg[/IMG]
-
[quote name='Aleksandra95']To prosimy fotki ze spaceru :)[/QUOTE] Nie mam :eviltong: [quote name='Spanielkaaa']Ja chyba tu pierwszy raz trafiłam. Śliczne psiaki ! Pozdrawiam[/QUOTE] Dziękuję :) Byliśmy na spacerze, było bardzo fajnie :) Rudy grzeczny, na początku nie poznał swojej psiej koleżanki, bo dawno nie byliśmy z nią na spacerze, ale później już było ok. Mam w planach jechać pociągiem z kuzynką do Kołobrzegu nad morze. Nie wiem w sumie czemu akurat tam, bo mamy bliżej np. Mielno, Sarbinowo itp. Ale co mi tam. I zastanawiam się czy nie wziąć któregoś psa. Dwóch naraz na pewno nie wezmę, ale jednego to w sumie czemu nie.
-
Ależ tu cisza. Jak makiem zasiał. U nas teraz jest w miarę ok, jeśli kogoś to interesuje. U nas- tak właściwie to można powiedzieć, że tylko u psów, bo ja niestety posiadam pamiątkę bo bliskim starciu z Basterem w postaci lima pod okiem. No nieciekawie. W dodatku jakiś czas temu mój dziadek trafił do szpitala, było z nim bardzo źle, miał wylew. Później jeszcze w szpitalu wylądowała babcia. Itp, itd. Więc trochę się działo, no ale nieważne. Ostatnio rudy musiał się pożegnać z sierścią na łapach, ogonie, itp. Niestety, ale jak zobaczyłam go całego w dziadach, nie mogłam postąpić inaczej. Trochę nad tym ubolewam, no ale jakbym mu to wyczesała, to on za chwilę wyglądałby tak samo, bo moje psy to raczej z tych buszujących w krzakach. A co u Trapera. Wszystko w jak najlepszym porządku, nie ma się o co do niego przyczepić ;) Jutro wybieram się z Basterskim, moją koleżanką i oczywiście jej jorczką na spacer. A w niedziele też idziemy w prawie takim samym składzie, tylko tym razem zamiast Bastera wezmę Trapera. Czarny ucieszy się na widok nowej psiej koleżanki ;)
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
trabeska replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
[quote name='Bolsbokser']A masz rowery, kosiarkę, odśnieżarkę ... na podwórku ? samochody z kluczykami w stacyjce ? Więc są potrzebne CAO :eviltong: PS. lecę jutro dowiedzieć się o jazdę konną :) koło mnie :)[/QUOTE] Rowery w garażu, inne sprzęty też zabezpieczone, haha. A powiem Ci szczerze, że kiedyś zdarzało się zostawiać kluczyki na noc w samochodach. Ale teraz już nie ma takiej opcji. Teraz tylko dom otwarty na noc, tylko ciii :eviltong: -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
trabeska replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
[quote name='katasza1']Oj to fakt. Nie podjelabym sie teraz wychowywania takiego psa, [B]ale majac domek w srodku lasu, z cao na podworku moglabym spac przy otwartych drzwiach[/B]. No cudne to bylo. Nigdy na zywo ich nie widzialam, nie wiedzialam ze sa az tak dostojne i wielkie. Bede pewnie teraz tamtedy lazic czesciej zeby sie pozachwycac! naprawde, malo psow zrobilo na mnie takie wrazenie. Jeszcze mial przepiekny kolor.[/QUOTE] Hmm... ja mieszkam w lesie, śpię przy otwartych drzwiach, a nie mam CAO... :evil_lol: -
[quote name='phase']Wszystkiego naj naj, oby jak najdłużej! :loveu::new-bday::tort::BIG::bday: Podoba mi się te zdjęcie. [URL]http://imageshack.com/a/img854/7325/ootu.jpg[/URL] Jakie słoneczko [URL]http://imageshack.com/a/img23/685/oovq.jpg[/URL] :loveu:[/QUOTE] Dzięki! :loveu: :)
-
[quote name='zmierzchnica']Najlepszego dla Trapera :loveu: Mnie też irytuje, jak ktoś mówi, że kundle są najmądrzejsze - mimo że mam cztery kundle ;) Ogólnie mnie denerwuje, jak ktoś dzieli psy na "mądre" i "głupie", nie widząc swojej roli w wychowaniu "mądrego psa" - on ma być taki sam z siebie. Kiedyś mnie zaczepiła dziewczyna z rasowym pudlem, pozachwycała się, że moje psy takie mądre (mniejsze suki, zrobiły siad), a ten to pudel i jest głupi. Tylko kundelki znają komendy, a on się niczego nie nauczy :shake: Ten pudel był bardzo inteligentny, ale wykorzystywał to w zły sposób (z nudów) - miał wymyślne sposoby, aby uciekać właścicielom, prowokował psy do ataku, a potem sprytnie uciekał itd. Szlag mnie trafiał, jak go widziałam, ale nie mogłabym mu odmówić zdolności ;) Już niestety nie żyje. Faktycznie, przepiękny las! :) [URL]http://imageshack.com/a/img545/9251/46t0.jpg[/URL] To zdjęcie ma świetną kompozycję, jakby jakiś konkurs fotograficzny był, to powinnaś je wysłać ;) Nie mówiąc, że model cudny :loveu: [URL]http://imageshack.com/a/img812/8823/7tht.jpg[/URL] Traperek to taki czarny Frotuś :p[/QUOTE] Dziękujemy :loveu: No u mnie tym bardziej jest to śmieszne, bo Baster przecież nawet nie jest rasowy... :lol: A odkąd pamiętam to u nas w okolicy było tak, że właśnie uważano, że kundle mądrzejsze. Nie wiem czy tylko u mnie tak. O o o właśnie! Najczęściej jest właśnie tak, że psy wykorzystują swoją inteligencję do tego czego nie potrzeba :P Ja najbardziej uwielbiam spacerować po lasach :loveu: Ale nie sprzyja temu oglądanie horrorów :diabloti: No czy ja wiem, moje zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, ale dzięki :lol: Rzeczywiście są podobni, chyba Ci też już nawet kiedyś to pisałam :)
-
[quote name='paulaa.'][URL]http://imageshack.com/scaled/800x600/809/7xl2.jpg[/URL] cudny kociak :loveu: tylko co on ma tak właściwie na szyi ? :lol:[/QUOTE] Moja mama jak zwykle cudaczy i mu coś tam założyła na szyję [quote name='Kasi i Lena'][URL]http://imageshack.com/a/img842/4544/6q6x.jpg[/URL] krajobraz jak z bajki, cudowny ten mech:loveu:[/QUOTE] [quote name='Bolsbokser']Jakie piękne jesienne i klimatyczne zdjęcie :loveu: [URL]http://imageshack.com/a/img812/8823/7tht.jpg[/URL][/QUOTE] Dziękuję :loveu: 20 października 2008r na świat przyszła mała, czarna, włochata kulka zwana Traperem :) Sto lat mój kochany pięciolatku! :loveu: [IMG]http://imageshack.com/a/img23/685/oovq.jpg[/IMG]
-
[url]http://i1149.photobucket.com/albums/o591/dorowa1/IMG_8502.jpg[/url] Brzydaaaal :diabloti: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-wZTjNxIKj0I/UlBq74h6pUI/AAAAAAAACN4/FQslKIBbENk/w702-h468-no/IMG_8212.jpg[/url] Fajnie wygląda w tych szelach :) [url]http://i1149.photobucket.com/albums/o591/dorowa1/IMG_8222-2.jpg[/url] Szaleństwo :loveu: Fajny pudliszon :) Sorry za ppp ale coś namieszałam i coś nie tak z linkami było :lol:
-
[quote name='Aleksandra95'][URL]http://imageshack.com/a/img812/8823/7tht.jpg[/URL] piękne :)[/QUOTE] Dziękuję :)
-
[IMG]http://imageshack.com/a/img19/862/0kvm.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img571/1341/uupb.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img812/8823/7tht.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img20/6195/kuy9.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img594/3918/25zb.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://imageshack.com/a/img209/218/ss88.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img834/8057/ukdn.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img842/4544/6q6x.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img22/1584/ksdn.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img542/1062/51fw.jpg[/IMG]
-
[quote name='zmierzchnica']Haha, to przeciwnie niż ja - uwielbiam jesień i zimę! :loveu: Głównie dlatego, że na wiosnę jest okropnie brudno, a w lato gorąco (psom się nic nie chce, nawet biegać się nie da) i peeełno ludzi wszędzie. Zawsze mam problem z przyzwyczajeniem się do lata, bo na jesień i zimę psy są non stop luzem, mam pełno miejsc spacerowych, ćwiczymy "miastowe agility" - tj wskakiwanie na murki, ławki, przeskakiwanie nad stojakami na rowery i takie tam... Z nadejściem lata wszystko się kończy, murki zajęte przez pijaną młodzież, psów nie puścisz, bo pełno ludzi z dziećmi, do parku nieraz się pójść nie da, bo całe stada chodzą :roll: A jak się robi te 10 stopni, to nagle znikają wszyscy, całe miasto jest nasze :loveu: Najlepiej jeszcze jak pada deszcz, ani żywej duszy :diabloti: Haha, ja tak nie lubię, jak ludzie porównują moje psy: a ten ładniejszy, a ten grzeczniejszy, a ten lepiej to umie, a ten fajniejszy... Każdy ma swoje plusy i minusy ;) Ten bardziej "niegrzeczny" to zwykle ten, który chętniej się uczy i coś robi ;) Najgrzeczniejsza wg wszystkich jest Chibi, z którą trening równaj, noga, siad to moja męka, tak baaardzo jej się nieee chce :evil_lol: Ale ładne tam tereny macie :)[/QUOTE] No u mnie akurat nie ma tego problemu, bo mieszkam na odludziu i rzadko kiedy chodzimy na spacery "do cywilizacji" :) Też tego nie lubię, w dodatku moja rodzina (a zwłaszcza mama) jest przekonana, że kundle są mądrzejsze od rasowców, bla bla, jak ja tego nie cierpię :roll: Byliśmy dzisiaj w takim pięknym lesie, jak z bajki. Uwielbiam takie lasy, ahh :loveu: Piękny mech, lekkie górki, CUDO :loveu: I plus jeszcze taki, że nigdy wcześniej w nim nie byłam :) [IMG]http://imageshack.com/a/img30/319/hnko.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img854/7325/ootu.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img203/1294/7c1x.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img844/1478/oph1.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img545/9251/46t0.jpg[/IMG]