-
Posts
1054 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by trabeska
-
I później już bliżej konisiów: [IMG]http://i44.tinypic.com/o7vogl.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2yvwjgj.jpg[/IMG] "Ja chcę do koników!" :razz:: [IMG]http://i41.tinypic.com/2zdnoco.jpg[/IMG] "Ojć, albo jednak nie!": [IMG]http://i41.tinypic.com/2eoi1b5.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/t89fl4.jpg[/IMG]
-
Później było gapienie się na koniki siedząc: [IMG]http://i41.tinypic.com/v42tls.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/24q682a.jpg[/IMG] Stojąc :D: [IMG]http://i40.tinypic.com/2wm3rys.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2jg4jkl.jpg[/IMG] I leżąc :P: [IMG]http://i42.tinypic.com/2vdpvf7.jpg[/IMG]
-
[quote name='rashelek']Co u was słychać? Fotek z wodowania nie masz? :)[/QUOTE] A nas praktycznie całymi dniami w domu nie ma, jak wychodzimy rano, tak wracamy późno wieczorem lub w nocy. Z wodowania chyba nie będę miała, bo coś nie chcą się przesłać :P My sobie bardzo dużo chodzimy, dziennie trzaskamy po 20 km (albo i więcej). Ja i Baster, no i moja kuzynka. Traper siedzi w domu, bo tyle łazić to dla mojego maleństwa zbyt wiele. Więc jak nas nie ma to on siedzi sobie z tatą na podwórku (lub sam jak taty nie ma) i zapewne woli to, od łażenia ;) Ostatnio mieliśmy nawet na pieszo iść nad morze :) A Baster poznał wiele nowych miejsc, ludzi, psów, krowy (widział pierwszy raz w życiu!), konie (je też ujrzał przedwczoraj pierwszy raz w życiu). A kilka dni temu mieliśmy bardzo nieprzyjemną sytuację... Gdy wracaliśmy już do domu, to Bastera pierwszy raz w życiu "zaatakował" inny pies (oczywiście pomijam jego spięcia z Traperem, które kiedyś mieli). Ten kundel podleciał mu do tyłka dwa razy, oczywiście jego właścicielka stała kilka metrów dalej, a jej "cudowny" piesek się jej nie słuchał... No ale na szczęście nic się mu nie stało i fizycznie i psychicznie :D I mam fotki z naszych wycieczek (z góry przepraszam, za jakość telefonową i za tyle takich samych zdjęć z końmi :P) Idziemy sobie :) [IMG]http://images.tinypic.pl/i/00427/5il3nkn3xxph.jpg[/IMG] [IMG]http://images.tinypic.pl/i/00427/5xfvwt2ww5qk.jpg[/IMG] Na początku koniki były daleko :): [IMG]http://images.tinypic.pl/i/00427/c0nwr70ga2c1.jpg[/IMG] Później podeszły bliżej i piesek się najeżył i trochę na nie szczekał :P: [IMG]http://images.tinypic.pl/i/00427/favp34fjvzzq.jpg[/IMG] Ale później już był spokojny ;): [IMG]http://images.tinypic.pl/i/00427/1d9hbn2x5mch.jpg[/IMG]
-
[quote name='zmierzchnica']Woow, to kawał drogi przeszliście ;) Ale w te upały to dopiero wieczorem można porządnie pochodzić.. Ja i moje psy już zdychamy ;) Kiedyś też miałam straszny problem z ujadającymi psami przy płocie, Frotek dostawał szału. Ale jakoś mu to minęło, ogarnęłam go ogólnie (posłuszeństwo), kastracja i wiek zrobiły swoje... Teraz już nie pamiętam jak to jest mieć psa-wariata ;) Twoim też pewnie przejdzie, tylko trochę konsekwencji w wychowaniu i będzie ok :) No i jeziora zazdroszczę, u nas mały i brudny stawik i tak jest obłożony wędkarzami, więc nie ma szans na kąpiel albo chociaż pomoczenie nóg :roll:[/QUOTE] Przedwczoraj jak odprowadzałam kuzynkę do domu, to wzięłam samego Bastera i byłam baardzo mile zaskoczona, bo mijał ujadające psy, nawet na nie nie patrząc :loveu: Przykładowo po lewej stronie na podwórkach mieliśmy ONka i sznaucera olbrzyma, a po prawej ONka. Wszystkie trzy darły japy i się rzucały, a Baster NIC. Tylko od czasu do czasu spoglądał na te psy. Później jeszcze jakiś mały kundel, który darł mordę najbardziej z wszystkich, jakie spotkaliśmy na spacerze. A Baster też nawet nie warknął i nie otworzył do niego gęby :loveu: Tylko właśnie najgorzej jest z Traperem... Owszem, da się go ogarnąć, bo np. jak z nim przystanę przy jakimś drącym się psie i będę do niego gadać, żeby się uspokoił, to przejdzie obok niego normalnie. A tak to jest niezafajnie, ale to też zależy od wielu rzeczy czy się będzie rzucał do psa czy nie. Hehe. No jednak okazało się, że nad tym naszym jeziorem jest zakaz wprowadzania psów. Ale zawsze można iść od strony lasu, bo tamten teren już jest niczyj :)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
trabeska replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[url]https://dl.dropboxusercontent.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-07-24%2020.24.15.jpg[/url] Ale świetnie :D A Frotek jak się słodko patrzy :loveu: -
A ja dzisiaj z obydwoma psami i kuzynką znowu zrobiłam jakieś 20km... :mdleje: Pieszo. Nogi mi odpadają. Z domu wyszliśmy przed 18stą, a wróciliśmy po 23ciej. Byliśmy sobie też nad jeziorem, psy się pokąpały ;) I moje durne burki czasami przechodziły normalnie koło rzucających się psów, a czasami nie mogłam ich uspokoić (a w sumie to Trapera). Ale ogólnie było bardzo fajnie ;) Mam jakieś tam telefonowe zdjęcia z nad jeziora, więc może później dodam ;)
-
[quote name='paulaa.'][URL]http://i42.tinypic.com/35k917l.jpg[/URL] śliczny jest :loveu: ale ja bym jeszcze docięła tą sierść między palcami :eviltong: chociaż może to w sumie kwestia gustu, ja lubię jak jest mega krótko, że nic nie wystaje ;) ale to kuupa roboty -,-[/QUOTE] Dzięki :) Po kąpieli w rzece ta sierść na łapkach jakoś lepiej się układa, ale faktycznie będę mu musiała ją jeszcze dociąć :) [quote name='Ty$ka']Tu nie chodzi już o to, że gorąco (ciepło wbrew pozorom jest; może tego nie odczuwasz, ale od asfaltu nieźle grzeje nawet kiedy zachodzi słońce: wiem, bo sprawdzałam, chodząc boso przez jakiś czas po asfalcie), ale że niebezpiecznie dla zdrowia Twojego psa. Źle wpływa to na stawy, aż się prosisz o dysplazję. Zresztą samo chodzenie po ulicy jest bolesne dla naszych nóg (serio, jak robię 20km lasem to tego nie czuję, a jak ostatnio szłam 14km ulicą to przy pierwszych 7km myślałam, że nogi mi odpadną... bardzo mnie bolały przez parę dni, a to tylko był marsz, nie bieg! i to w butach! to wyobraź sobie teraz, że pies biega i to boso...), które nota bene mają jeszcze jakąś ochronę, bo są w butach... Psy ich nie mają. Naprawdę to jest szkodliwe dla psich łap i stawów (pomijając, że łatwo o kontuzję typu zdarcie opuszek łap), nawet psy zaprzęgowe jak muszę jechać po twardych, ale naturalnym podłożu (nie ulicy!) na ten czas mają nakładane butki, ale to jest tylko parę metrów tej trasy, a i tak wywołuje to bunt i kontrowersje wśród startujących w tych zawodach. Dlatego może jestem wredna, ale mnie krew zalewa (i zastanawiam się czy ktoś naprawdę tak swojego psa nie lubi) jak widzę, gdy ktoś zmusza swojego psa do biegania po asfalcie, ścieżce rowerowej itp. To nie jest miejsce na wybieganie psa. A tym bardziej latem. Dlatego proszę Cię - mocno się zastanów czy chcesz psa narażać na jakikolwiek ból? Bo naprawdę bieganie po asfalcie nie jest przyjemnością i zawsze kończy się mniejszymi czy większymi bólami, które w dalszej perspektywie mogą przekształcić się w poważne kontuzje. A jeszcze weź pod uwagę to, że Twój pies narażony jest dwukrotnie, bo biega na zwykłej smyczy (a nie na amortyzatorze) i bez butów ochronnych (co zresztą byłoby głupotą w taką pogodę... no ale na pewno mniejszą niż bieganie bez nich po ulicy)? Nie chcę Cię krytykować, ale po prostu nie chcę też, by potem był płacz, że Twojemu psu coś dolega. Ja jestem może i przewrażliwiona na tym punkcie, ale trudno. Nawet jeśli Twój pies zaczepia o pobocze trawiaste to wiesz... tam są często kamyki, rozbite szkło i różne takie cuda, które mogą wbić się w psie łapy.[/QUOTE] Okej, spoko, nie bd już z nim jeździć, bo i tak mam teraz rower popsuty ;) Ale za godzinkę wyruszam z nim pieszo, po kuzynkę, zrobimy jakieś 14km pieszo i też asfaltem. A tak właściwie to niezupełnie, bo będziemy raczej szli poboczem. Zawsze to lepsze niż rowerem... :eviltong: [quote name='rashelek']Tyśka, ale z tego co teraz napisałaś wynika, że w ogóle chodzenie po asfalcie to zło :P Mika bardzo dużo chodzi po chodniku czy innej utwardzonej nawierzchni, bo musi - nie zamieszkam z nią w lesie, bo sobie opuszki zedrze ;) A że łapki ma krótkie i tak jest przyzwyczajona, to cały czas truchta. Wiadomo, na rower czy piłkę chodzę z nią do lasu/na pole, bo to jednak bieg i obciąża stawy, ale też nie wpadajmy w paranoję.[/QUOTE] Nie no, może rzeczywiście trochę przesadziłam z tą ilością km, którą Baster musiał zrobić przy rowerze.
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
trabeska replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
No a moje wyglądają tak: [IMG]http://i39.tinypic.com/2rn8sn9.jpg[/IMG] -
[quote name='Ty$ka']Dla mnie B. wygląda fajnie :) I podziwiam Cię, że w ogóle jakoś jego sierść ogarniasz ;). Wiesz... po ulicach to nie dość, że niebezpiecznie jeździć, to dla psa niezdrowo. Szczególnie teraz, gdy są upały, więc ja bym sobie takie wypady odpuściła. Jednak ja to ja ;)[/QUOTE] Dzięki :) Tak wiem. Ale przez taką bardzo ruchliwą ulicę tylko przejeżdżamy na pasach na drugą stronę. A jak jedziemy to przez taką mniej ruchliwą. I Baster biegnie od strony pobocza, a ja jadę przy przejeżdżających samochodach... :lol: I robimy sobie przerwy na odpoczynek. A wtedy to aż tak gorąco nie było, bo jechaliśmy tak wieczorem. [quote name='rashelek']Właśnie miałam Ci pisać, że Tyśce chyba chodziło o to, żeby pies nie biegał po sfalcie, ale mi wyleciało z głowy :lol: Ja już długo nie byłam z Miką na rowerze, bo w takie upały nawet nie ma kiedy iść, żeby było w miare chłodno. Baster bardzo fajnie wygląda :D[/QUOTE] Tak właśnie też później myślałam :) I on nie biegnie asfaltem, tylko poboczem no i właśnie robimy też często przerwy. No u nas dzisiaj jest tak gorąco, że musowo musieliśmy jechać nad rzekę. Dzięki :) [quote name='phase']Na tą "buźkę" to bym poszła wszędzie i wszystko dała, no śliczna, pikna, cudna. [URL]http://i44.tinypic.com/28wnti1.jpg[/URL] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] A zwłaszcza jak się coś je, to ruda małpa przylezie i wgapia się w Ciebie tymi swoimi maślanymi oczkami i weź tu takiemu nie daj kawałka szynki :diabloti:
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
trabeska replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
[quote name='Niewyspana']Wątpię, że sam szew by wytrzymał...Dlatego chciałam się upewnić i dodatkowo podkleiłam...Pochwalisz się?[/QUOTE]Aha, ok. W sumie to nie pomyślałam żeby klejem podkleić :)Dodawałam tu zdjęcie norwegów razem z guardami, ale to było dosyć dawno, pózniej zrobię zdjęcie i tu dodam. -
[quote name='cockermaister']Poka Bastera po strzyżeniu :) zapraszam do nas :D[/QUOTE] Prawie nie widać różnicy, aleee... :) Obcinałam mu tą sierść między palcami i trochę z tyłu łap jeszcze. [IMG]http://i44.tinypic.com/28wnti1.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/35k917l.jpg[/IMG] I jeszcze Traperowaty też z dziś ;) [IMG]http://i44.tinypic.com/347jtrd.jpg[/IMG]
-
[quote name='Ty$ka']Ja też ostatnio robię socjalizacyjne spacerki, bo piesek mi zdziczał po pewnym czasie chodzenia tylko do lasu. Faktycznie fajnie czas spędzacie. Jednak rozumiem, że te wyprawy rowerowe są po leśnych ścieżkach? ;) Nie lepiej Ci zainwestować w linkę amortyzacyjną? Albo sam amortyzator na smycz? Będzie psu wygodniej :). I Tobie też, zdecydowanie:)[/QUOTE] Niee, nie po leśnych. Przejeżdżamy przez 3 wioski. Normalne wioski, gdzie jest dużo ludzi, ulice, itp.
-
Aaa i Baster stracił dzisiaj trochę sierści na łapkach i ogarnęłam mu całą główkę bo już zarastał. I musiałam mu wyciąć trochę za uszami. Ale wg mnie wygląda ok :) Mamie też się podoba, ale tacie i siostrze już nie :P I ostatnio przycinałam sierść czarnemu, bo już się niedźwiedź robił :)
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
trabeska replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
A co kleiłaś klejem przy szelkach? :) Ale bardzo fajne Ci wyszły :) A ja dałam radę zrobić norwegi :cool3: -
[quote name='rashelek']Nooo to niezłe odległości trzaskacie, gratuluję! Podziwiam ludzi, którzy trzamają smycz w ręce/na kierownicy i nie zaliczają przy tym notorycznych gleb :P[/QUOTE] Dzięki! :) No ja też się tego bałam i to jeszcze z takim psem jak Baster, ale na szczęście świetnie sobie radzimy :)
-
[quote name='zmierzchnica']To fajnie czas spędzacie :) Noski urocze :loveu: Ja kiedyś unikałam "cywilizacji" jak byłam z całym stadem psów, ale efekt był taki, że jak zdarzyło się iść razem przez miasto to jakbym prowadziła stado dzików :roll: Zaczęłam chodzić z całym stadem przez miasto i teraz nie ma żadnego problemu, bo się oswoiły, także warto :p Jak z psiakiem jedziesz rowerem to masz jakieś specjalne uprzęże, smycze? Czy pies luzem obok?[/QUOTE] Dzięki.:loveu: Ja z nimi obydwoma nawet na takie normalne (chodzi mi, że bez rowera) spacery do cywilizacji nie chodzę, tylko osobno, więc wolę nie ryzykować, bo zleciałabym z tego roweru przy pierwszej lepszej okazji, hehe. Nie, np. na tej naszej ostatniej długiej wycieczce Baster miał na sobie zwykłe guardy i ten łańcuszek dwurzędowy w razie czego, jakby mi się do psa wyrywał albo rzucił na przejeżdżający samochód. I miałam przepinaną smycz i jeden karabińczyk przyczepiony do obroży a drugi do szelek, i smycz trzymałam albo w ręku albo na kierownicy. Broń boże luzem, bo już bym miała po piesku, heh.
-
[quote name='rashelek']Ale poczwar biega w kagańcu, Mikulec jest szybszy i celuje w głowę - oczy i uszy :cool3: :lol: No ale masz rację, dużo "lepiej", jak się psy takich samych rozmiarów piorą. Jak Mika i Moll się kłóciły, to po prostu wpadałam, łapałam za fraki i był koniec. Tutaj nie jest tak łatwo, bo jak odciągam Cekina to Mika go ciągle chce tłuc :diabloti: Na szczęście znowu rodzi się między nimi troszkę pozytywnego uczucia i teraz raczej latają razem i się łajdaczą niż piorą ;) Bo popsuło się zimą 2011, wcześniej było baaardzo dobrze i nie było scysji. Nie wiem od czego, no ale byle do przodu :P [URL]http://i44.tinypic.com/a2vk8l.jpg[/URL] :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] No u nas jest tak, że to Baster jest zawzięty i jak ich odciągam, to on dalej się rzuca do Trapera. Ale odpuszcza po chwili. [quote name='Ty$ka']Jakie cudne noski :loveu:[/QUOTE] Dzięki :loveu: A my sobie żyjemy :) Jeździmy sobie nad rzekę, przesiadujemy w ogrodzie. A ostatnio z Basterem zrobiłam prawie 30km w jeden dzień rowerem. Trapera nawet nie brałam, bo by mi chyba padł po drodze. A Baster dał radę i jeszcze sobie nad jezioro wtedy pojechaliśmy :) Sam właził ze mną do wody, popływał sobie. Mało tego, jak cudnie się zachowywał na tej wycieczce :loveu: Jak jechaliśmy to mijaliśmy bardzo dużo psów na podwórkach, które szalały niesamowicie, szczekały, rzucały się a Baster praktycznie nic sobie z tego nie robił, tylko trochę się zatrzymywał. Planuję jeździć też na takie wycieczki rowerowe "do cywilizacji" z Traperem, ale na krótsze oczywiście ;)
-
Noskiii :loveu: [IMG]http://i42.tinypic.com/2u55o8x.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/a2vk8l.jpg[/IMG]
-
[quote name='rashelek']No patrz Matrix pewnie się tam odbywał :evil_lol:[/QUOTE] Hahahahahahaha :evil_lol: Dziadek mógł mnie zawołać to wpadłabym tam z aparatem i nakręciła całe zajście, to dostalibyśmy miliony za taki film :) A tak wracając do tego, że Twoje potrafią się pogryźć o patyka- Twoje chyba mają trochę nierówne szanse... Nie dość, że ON dużo większy od Mikulca to jeszcze samiec. U nas szanse są wyrównane mniej więcej- obydwa samce i jeszcze obydwa mniej więcej tej samej wielkości. Choć myślę, że gdyby rudy chciał to dałby radę Traperowi (Baster młodszy, szybszy, zwinniejszy, a Trapera niestety ogranicza przetrącony tył przez co jest wolniejszy i słabszy). Ale wydaje mi się, że Baster jednak czuje respekt do starszego kolegi i się go boi. Co dla Trapera zdecydowanie wychodzi na plus.
-
[quote name='rashelek']Taki właśnie jest "urok" starszych ludzi i trzeba to zboleć ;) Ja ze swoją babcią też mam przeboje, jeśli Cię to pocieszy :evil_lol:[/QUOTE] Wczoraj na dokładkę jeszcze gadał, że jak Baster wpadł do zagrody to on musiał wszystkie indyki w powietrzu łapać... :) [quote name='Illusion']Wpadam z rewizytą :) [URL]http://i41.tinypic.com/68u7aa.jpg[/URL] Zacna kiecka :cool3:[/QUOTE] Witamy :) I dziękujemy... :evil_lol:
-
Po pierwsze: witamy się u Was pierwszy raz! :) (ale galerię podglądam regularnie :razz:) Ginka jest prześwietna! :loveu: Tosia też oczywiście cudna :loveu: [url]http://farm8.staticflickr.com/7456/9266008275_c7839ddbe5_o.jpg[/url] Scoob musiał oczywiście zrobić typowo spanielową minę i pozę napakowanego mięśniaka :evil_lol:
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
trabeska replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
[url]http://farm6.staticflickr.com/5452/9268786954_bcf920dcbc_o.jpg[/url] Śliczności :loveu: [url]http://farm6.staticflickr.com/5523/9266007647_3043166887_o.jpg[/url] Ale długaśny łańcuszek ma w tej obroży -
[quote name='monika15']Paco w obrozy w kolorowe wzorki ;) [url]http://vpx.pl/i/2013/07/12/DSC02181.jpg[/url][/QUOTE] Śliczna :) Ją też sama szyłaś? :)
-
[url]http://farm6.staticflickr.com/5339/9268787254_83d07856fa_o.jpg[/url] :loveu::loveu::loveu: Cudowne foty! :)
-
Heej :) Ile tu pięknych zdjęć :razz: I świetnie Mice w tych szelkach różowych :)