Jump to content
Dogomania

Maxiora

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maxiora

  1. Dziekuje bardzo za wszystkie odpowiedzi.... Max kaganiec na pysku ma codziennie a i tak to nie pomaga :/ Gdzies utarlo sie ze te psy to mordercy i juz.... Dzisiaj prosty przypadek, ide z Maxem ( kaganiec, smycz), piesek sobie wesolo drepta...az tu zza rogu heja na nas jakis sznaucer sredni, ani smyczy ani kaganca ani tym bardziej wlasciciela nie bylo widac, moj max niewiele myslac, chcac bronic mnie, siebie?? trzepnal malego kagancem az ten zapisnal... No i jak spod ziemi pojawil sie wlasciciel z pretensjami!!! ze moj pies zaatakowal jego!!! Moje zdziwienie i pytanie czemu pies nie ma smyczy ani kaganca??? Na to wlasciciel, ze on nalezy do Zwiazku Kynologicznego i jego pies nie musi miec ani smyczy ani kaganca bo nie wazy 45 kg.... na to ja ze moj tez nie... Dalsza dyskusja byla zbedna wiec odeszlam... Ale slyszalam grozby pod moim adresem jeszcze dlugo...
  2. retmed twoj pies kropka w kropke podobny do mojego ;)
  3. Witam - pouczenia zadnego nie dostalam, zostaly spisane tylko moje dane. Bylam dzis u tej kobiety, z checia przeproszenia, otworzyl mi jej maz ze slowami "Spotkamy sie w sadzie" i zamknal drzwi. Wiec dalam sobie spokoj. Mam pytanie czy taka rozprawa sadowa moze odbyc sie zaocznie tzn bez wezwania mnie na sprawe czy przesluchania? Yanne ja czesto slysze ze z takim psem to nie powinnam z domu wychodzic i zamknac go w klatce za sam wyglad... Bardzo wiele osob przekonalam do Maxa, nawet wsrod moich znajomych sa tacy co sami dzwonia czy moga przyjsc go odwiedzic ;) Maxisko jest duzy ale pokorny jak ciele, przerazilam sie jego zachowania pod sklepem wiec obserwowalam go sama dla siebie, zabralam mu miske, kosc z pyska, zabawke - wiem ryzykowalam ale ufam swemu psu...
  4. Dziekuje serdecznie za wszystkie odpowiedzi, po wstepnej rozmowie z prawnikiem dowiedzialam sie ze za tak znikome uszkodzenie ciala max odszkodowanie to 200 zl, jezeli wogole kobieta bedzie chciala sie wloczyc po sadach. Na obecna chwile obserwuje psiaka - czy ma jakies niekontrolowane odruchy ale zachowuje sie normalnie... Teraz lezy wywalony brzuchem do gory i chrapie w najlepsze ^^
  5. Zadnego podrapania ani nic, pies skaczac zachaczyl ja pazurem - kobieta nie chciala ze mna rozmawiac - nazwala mnie tylko na odchodne przy ok. 20 osobach nieodpowiedzialna gowniara - a byla zaledwie 2 lata starsza!!! nie jest to moj pierwszy ast takze mam rozne doswiadczenia z tymi psami, ale nigdy takich. Swiadkowie twierdza ze to kobieta podeszla do psa z zamiarem poglaskania go, ale nie mam zamiaru sie z kobieta klocic. Pies byl rowniez wystraszony - obawiam sie ze maz Kobiety go uderzyl, bo pies od razu jak przyszlam wyraznie sie chowal i patrzyl z przerazeniem na faceta. dziekuje za odpowiedz - i na przyszlosc nie biore go wiecej ze soba do sklepu.
  6. Witam - podbijam temat. Rowniez mam asta, wychowanego z malym dzieckiem, lgnie do wszystkich, wita sie z innymi psami, zero agresji. A dzisiaj siedzial pod sklepem uwiazany na krotkiej lince ( bez kaganca, ze wzgledu na rane na pysku), uslyszalam jego ujadanie ( co NIGDY sie nie zdarzalo jak zostawal sam pod sklepem), wybieglam przy psie stala Kobieta twierdzac ze pies sie na nia rzucil, skoczyl i pazurem rozdarl jej rajstopy. Szkoda niby nieduza ale kobieta zadzwonila po Straz miejska i zeznala ze pies chcial ja ugryzc. Moj szok ogromny, kobieta po chwili juz zmienila zeznania ze tylko skoczyl i ja zachaczyl pazurem. Pan ze Strazy miejskiej pouczyl mnie, sprawdzil szczepienia i pozostale dane psa. Na odchodne Pan ze strazy powiedzial tamtej kobiecie ze ma prawo zalozyc sprawe o uszczerbek na zdrowiu (:-o) a mnie ze jak dobrze pojdzie to pies zostanie uspiony i mam pecha ze trafilam na niego bo on psow nienawidzi. Co mam robic jak bronic siebie i psiaka? przeraza mnie mysl o uspieniu zaledwie 2 letniego psa!!! Pomozcie!!!
×
×
  • Create New...