No to może i ja się w końcu odezwę, bo też czytam,czytam, ale udaję, że mnie nie ma ;) Ale to wynika raczej z tego,że zupełnie nie mam rozeznania w tych wszystkich karmobiegunkowych tematach ostatnio tu poruszanych - odpukać w niemalowane <puka się w czoło> moje psiaki omijają takie atrakcje.
Postanowiłam także zadeklarować jakąś stałą kwotę dla Amora - ale najpierw skonsultuję się z siostrą, może ona też coś dorzuci od siebie...
Także z mojej strony konkretna suma pojawi się dziś, ale raczej ciut później ;)