Jump to content
Dogomania

mdk8

Members
  • Posts

    10739
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by mdk8

  1. Z tego co zrozumiałam z wpisów siostry tego Pana ta wizyta nie była do końca dograna tak jak powinna być ale się nie wypowiadam bo nie byłam świadkiem tych ustaleń. Zresztą post został wykasowany więc wg mnie coś jest na rzeczy. Przez ten cały czas pobytu Devona w dt nie zdarzyło się aby Beata zignorowała próby kontaktu z mojej strony. Jeżeli nie mogła w dane chwili odebrać zawsze oddzwaniała i ja nie mam jej nic do zarzucenia tym bardziej , że też sama dzwoniła do mnie jak była jakaś sprawa dp omówienia.
  2. Post z fb został usunięty . Uważam , że sprawa z wizytą tego brata nie była do końca dograna i nie podoba mi się ta nagonka na Beatę . Z tego co napisały to oprócz jednego psa zostały sfotografowane te co miały być . Iza sama dobrze wiesz jak jest z ludźmi dzwoniącymi w sprawach adopcji, nawet lepiej ode mnie . Dla mnie temat tej rodziny jest zamknięty tym bardziej , że ja pierwsza z nimi rozmawiałam . Owszem ,wiedziałam ,że Beata pracuje i psami podczas jej nieobecności zajmuje się starsza Pani. Nie stać mnie na hotelik za 450,- bo tyle kosztuje pobyt dużego psa jakim jest Devon. A są to ceny za kojec. Nie doszukuję się afer tam gdzie ich nie ma. Dlatego nie lubię FB bo ludzie , którzy niewiele wiedzą o pewnych sprawach rozpętują awantury i nagonki. Nie każdy ma talent do robienia ładnych zdjęć tym bardziej , że Devon przez kilka m-cy bał się ludzi i unikał ich towarzystwa jak tylko mógł . Przy poprzedniej wizycie Dorota próbowała zrobić ładne zdjęcia jednak się nie dało bo Devon uciekł pod stół i nie chciał wyjść. Teraz jest już innym psem i za dwa tygodnie Dorota jedzie do Beaty i zrobi Devonkowi zdjęcia. Uwierz mi , że bardzo bym chciała aby znalazł się dobry dom w którym Devonek byłby szczęśliwy ale na dzień dzisiejszy taki dom się nie pojawił.
  3. Czytam i powiem szczerze , że trochę mnie wkurzają i nie zwracam na nie uwagi. Nie wiem jak Dorota przedstawiała warunki u Beaty ludziom ze swojej " grupy wsparcia" ale ja dobrze wiedziałam gdzie oddaję Devona pod opiekę. I to była moja świadoma decyzja . Po zdjęciach i filmach , które dostałam wiem ,że była dobra. Ja mam ciągły kontakt z Beatą . Zawsze informuje mnie na bieżąco o sprawach dotyczących Devona. Pierwszą rozmowę z rodziną z Katowic przeprowadziłam ja. Kobieta wydawała się konkretna i rzeczowa. Jednak zaznaczyła , że starają się też o innego psa ale opiekunki robią im jakieś problemy. Sami zaproponowali , że mogą podjechać poznać Devona . Beata do nich dzwoniła i umówili się na sobotę. Nie przyjechali i kontakt z nimi się urwał. Możliwe , że jednak wyszło im z tym drugim psem i zrezygnowali z Devona. Dzwoniłam wczoraj i telefon był wyłączony. Nie mam zamiaru więcej tego robić. Dla mnie są spaleni bo wystarczyłby sms , że rezygnują a nie takie zachowanie. Przypomnę się Beacie w sprawie zdjęć i dam Ci znać.
  4. niestety masz rację . Tym bardziej ,że byli umówieni . Beata czekała na nich.
  5. Nie miej takich czarnych myśli ;) Najważniejsze żeby był zdrowy. Jak pobędziesz dłużej na dogo to zobaczysz , że tu dzieją cuda :)
  6. rodzina 4-ro osobowa + 2 suczki . Syn 19 lat i córka 12 lat. Dom z ogrodem. Niestety chyba nic z tego nie będzie. Mieli dzisiaj przyjechać na 1-szą wizytę zapoznawczą. Beata czekała. Nie pojawili się i nie zadzwonili.
  7. Iza jeżeli adopcja dojdzie do skutku to na pewno będę prosiła dogomaniaków o pomoc w wizycie poadopcyjnej. :) Devonek jest moim pierwszym psiakiem wyciągniętym ze schronu więc bardzo się denerwuję i będę go "pilnowała" nawet po adopcji ;)
  8. U Devonka wszystko ok. W tygodniu odezwała się rodzina z Katowic zainteresowana adopcją Devonka .Przez telefon wydają się ok ale sama wiesz jak to bywa . Beata już ma z nimi kontakt i będzie wizyta pa. Napiszę jak już coś będzie wiadomo.
  9. Ktoś coś komuś .... powiedział. Można jechać i sprawdzić jak wygląda opieka w hotelu. Olena napisała ,że podobno ... jest tam 60 psów bo znowu KTOŚ coś... Sylwia była na dogo i są u niej do tej pory psy z dogomanii. Np. Next , który został porzucony przez fundację , Kamyk Kruczuś i kilka innych psów. Nikt nigdy nie miał zastrzeżeń co do opieki nad psami . To była moja propozycja ale przecież nie jest powiedziane , że musi tam jechać.
  10. Sylwia ma wolontariuszy , którzy jej pomagają w opiece nad psami. https://www.facebook.com/hoteldlapsow/ Wstępnie mam obiecane miejsce . Szczegóły omówię jak będzie taka potrzeba i nie znajdziecie innego miejsca.
  11. Ula rozmawiałaś z Sylwią ? Bo właśnie miałam do niej pisać .
  12. Może Sylwia miałaby miejsce . https://pl-pl.facebook.com/pg/hoteldlapsow/about/?ref=page_internal
  13. napisałam pw do Agat i irenas z prośbą o zajrzenie na wątek.
×
×
  • Create New...