mdk8
Members-
Posts
10739 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by mdk8
-
a tu byłaś ? https://www.facebook.com/events/784329278319112/
-
https://www.facebook.com/events/339076516301138/347757988766324/
-
babka jest z Wesołej.
-
z FB: " Nawet nie minęła doba a Ikar wraca do nas!!! Totalna porażka, nie spełnia oczekiwań, bo... jest za stary! Bo tak starego psa jak 4-5 lat nie da się już ułożyć.... - słowa Pani! Pani zakochanie od pierwszego wejrzenia pękło jak bańka mydlana. Niby chce uciekać, niby coś tam, a głównie chodziło o wiek! Pani skupiła się na ogłoszeniu schroniskowym, tam był podany orientacyjny wiek (1,5 - 2 lata, a to, że jest starszy już nie pasuje, mimo, że go widziała, że była na spacerze, że taki kochany, piękny, cudowny - idealny! Tak więc, chłopak wraca - i dobrze, nam nie przeszkadza, to, że nie ma 2 lat, a ok. 3 może więcej, ciężko ocenić precyzyjnie, bo nie byłyśmy przy jego narodzinach - dla nas jest młodym, cudownym psiakiem, pragnącym miłości człowieka! Nasi weci ocenili na ok. 3 lata i tego się trzymamy. Pierwszy i ostatni raz poszłam komuś na rękę, w sensie przyspieszyłam proces adopcyjny, bo tak Pani bardzo zależało i nie mogła się już doczekać, nie pomagały tłumaczenia ,że Ikar jest u nas kilka godzin i nic konkretnego nie możemy o nim powiedzieć, oprócz tego, że jest spokojny, delikatny i piękny. Przyjechała następnego dnia, wyszła na spacer i się zakochała. Jak widać pani "pokochała" oczami psa 2letniego, a jak się okazało, że ma ok. roku więcej to miłość się skończyła! "
-
z FB: " Jutro nasz piękny Ikar jedzie do domu " " Spartunia ma w sobotę wizytację "
-
tak. Moja jest za luty.
-
Niestety nie mam wpływu na rozliczenia. Przeklejam wpłaty z FB. i nie mam już kontaktu z osobą , która umieściła psa w hotelu. Ja tylko dałam namiary na hotel dziewczynie .która na fb szukała pomocy dla psa. Watek na dogo był założony grzecznościowo aby pomóc Kruczkowi. Dziewczyna miała zalogować się na dogo jednak nie zrobiła tego i nic nie mogę na to poradzić. Rozumiem osoby , które wycofują deklaracje . Ja swoja będę płaciła dale bo widzę ,że Kruczek jest szczęśliwy u Sylwii i nie mogę mu tego zrobić. Przykro mi ,że tak wyszło i Was przepraszam ale chciałam tylko pomóc porzuconemu psu.
-
Bruno . Bardzo chory, odebrany z koszmaru - niestety za TM :(
mdk8 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
z FB: "Są wyniki badań krwi. Stan ogólny psa zły - anemia, białe krwinki 2 razy większe niz górna norma, fosfataza zasadowa podwyższona. Biochemia w miare. Mam nadzieję ze niczego nie pokreciłam. Mamy zaordynowane leki krwiotwórcze. Jutro rtg klatki piersiowej. " -
Bruno . Bardzo chory, odebrany z koszmaru - niestety za TM :(
mdk8 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
a może ta słabość i niechęć do spacerów to takie odreagowanie tego co musiał w życiu przejść? Może pierwszy raz ma porządne posłanie , ciepły kąt i spokój, którego dawno nie zaznał. :( -
myślę ,że baba powinna się cieszyć : potraktowałyście ja bardzo łagodnie ;)
-
Bruno . Bardzo chory, odebrany z koszmaru - niestety za TM :(
mdk8 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
znam wątek i historię Nuki. W przytulisku miała mieć amputację bo wet zdiagnozował nowotwór. Po konsultacji w W-wie okazało sie ,że to zapalenie po dawnym złamaniu. Długo była leczona ale uratowali łapkę. Skontaktujcie się z Joteska - przy Nuce pomogła. -
Bruno . Bardzo chory, odebrany z koszmaru - niestety za TM :(
mdk8 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
a może wlazł gronkowiec albo jakieś inne cholerstwo . -
Bruno . Bardzo chory, odebrany z koszmaru - niestety za TM :(
mdk8 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
na FB już jestem u biedaka a teraz melduje się i tutaj. Jak będzie wiadomo na jakie konto wpłacać to ja też poproszę jego nr. -
na FB zaglądam do Hałabajówki i tam są wiadomości o psiakach u niej. Wiem ,że żyją i mają się dobrze a przecież jeść coś muszą ;)
-
z tego co zrozumiałam to kobieta , która je adoptowała ze schroniska oddała je komuś a to chyba jest bezprawne. Podejrzewam ,że sprzedała je do jakiejś "pseudo "
-
jestem i ja. Niestety stałej nie mogę. Jeżeli coś się zmieni dam znać.
-
była na dogo sytuacja z adopcją psa / niestety nie pamiętam , którego i nie znajdę już jego wydarzenia / przez dziewczynę mieszkającą z bratem . Mówiła ,że brat wie i się zgadza a potem okazało się ,że brat nie zaakceptował psa i był zwrot . Kurcze, nie pamiętam kompletnie o którego psa chodziło i z jakiej miejscowości była ta dziewczyna...