Jump to content
Dogomania

TaMałaMenda

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TaMałaMenda

  1. Moim zdaniem najlepiej smakołyki robić samemu, nie tylko będzie to najzdrowsze dla naszego pupila, ale także najmniej obciążające dla naszego portfela. Wystarczy zakupić kawałek chudego mięsa (tłuste może po wyschnięciu szybko jełczeć), pokroić na małe kawałki i ususzyć w piekarniku. Z gotowców, duży wybór masz na tej stronie: http://www.e-pies.eu/13-gryzaki-naturalne
  2. Na całe szczęście nie wszyscy hodowcy ograniczają się tylko do podawania karmy. Część z nich, nawet jeśli swoje dorosłe psy żywi komercyjnymi karmami, dba o ty by szczenięta wychodzące z ich hodowli poznały różne rodzaje pożywienia - nie tylko karmy mokre i suche ale także mięso surowe jak i gotowane, warzywa, owoce. To moim zdaniem najrozsądniejsze wyjście.
  3. Kupię książki: 1. "Nowoczesne szkolenie psów tropiących" Bogusław Górny 2. "Dominacja u psów, prawda czy mit ?" Barry Eaton 3. "Pies. Wszystko o pielęgnacji, zdrowiu, żywieniu, wychowaniu i tresurze" 4. "Czarna księga karmy dla zwierząt" 5. "Z kluczem do psa" Zofia Mrzewińska 6. "Sam wychowasz swego psa" Bogusław Górny, Zofia Mrzewińska A także wydania archiwalne magazynu Dog&Sport.
  4. W takim razie szukaj kagańca fizjologicznego, duży wybór masz na przykład w ipo sklepie: http://ipo-sklep.pl/k154,kagance.html
  5. Nigdzie w swoich wypowiedziach nie reklamowałam barfa, nie namawiałam Cię do jego wprowadzenia. Zauważ, że to Ty jako pierwsza poruszyłaś kwestię podawania surowizny. Starałam się tylko obalić kilka mitów dotyczących psiej diety, w tym diety barf i wykazać, że nie ma sensu ładować w psa karmionego wysoko węglowodanową karmą dodatkowej porcji zbożowych wypełniaczy. Do niczego nie zmuszam, każdy karmi swojego zwierzaka tym co uważa za słuszne, warto jednak poznać różnorakie poglądy i metody by móc dobrać najlepszą dla swojego pupila. Do mnie najbardziej przemawia dieta oparta na surowym mięsie, jestem jednak przeciwniczką podawania gotowych mielonek o bliżej nieokreślonym składzie, toteż jedzenie dla swojego psa kupuję w tym samym sklepie mięsnym, w którym robię zakupy dla siebie. To że psi organizm potrzebuje niewielkiej ilości węglowodanów jest oczywiste, dlatego nawet w barfie podaje się dodatek warzyw i owoców, który stanowi około 20% diety, pozostałe 80% stanowią produkty pochodzenia zwierzęcego. Do zatwardzeń może doprowadzić nadmiar podawanych kości, dla tego zaleca się by ich ilość nie przekraczała 15% produktów pochodzenia zwierzęcego podawanych psu, nie podaje się również gołych kości, a jedynie tzw. mięsne kości - skrzydełka, udka, korpusy, szyjki, mięsne żeberka. Zdarzają się weterynarze polecający karmienie barfem, jak i jego zagorzali przeciwnicy, każdy ma bowiem prawo do własnego zdania. Należy jednak pamiętać, iż twórcą owej diety jest nikt inny jak właśnie lekarz weterynarii Ian Billinghurst. Długość życia wilka to w warunkach naturalnych od 12 do 16 lat, w niewoli do 20 lat.
  6. Dawniej większość trzymała psy na łańcuchu przy budzie i nikomu nawet nie przyszłoby do głowy uczenie psa sztuczek czy trenowanie psich sportów , czy to oznacza, że mamy robić tak dalej? Na całe szczęście zwiększa się świadomość społeczeństwa co do potrzeb naszych pupili, pod względem żywieniowym również. Pies jest drapieżnikiem oportunistą, nie jest wszystkożercą. Podstawę jego diety stanowi mięso, choć jak wiadomo w okresach głodu jest w stanie przeżyć na pokarmie roślinnym. Psi układ pokarmowy jest stosunkowo krótki, co uniemożliwia mu prawidłowe trawienie i przyswajanie dużej ilości węglowodanów złożonych czyli zbóż i skrobi. Enzymy rozkładające zboża i skrobię są tylko w niewielkim stopniu obecne u psa. W ślinie psa, podobnie jak innych zwierząt mięsożernych, brak jest amylazy, więc proces trawienia skrobi zaczyna się dopiero w dwunastnicy pod wpływem amylazy trzustkowej. Wszystko to pokazuje, iż wypełniacze w psiej diecie nie są konieczne. Oczywiście niewielka ilość wypełniacza podana raz na jakiś czas w oddzielnym posiłku nie powinna zaszkodzić, ale szczerze mówiąc nie widzę sensu w zapychaniu zwierzęcia pokarmem, który nie dostarczy mu żadnych składników odżywczych. Zastanawia mnie co rozumiesz pod pojęciem 'prawdziwy barf'? Narażasz psa na zakażenie pasożytami także podczas każdego wyjścia na dwór, a mimo to przecież nie będziesz unikać spacerów. Sklepowe mięso, przeznaczone do spożycia przez ludzi musi zostać przebadane nim trafi na ladę, przecież nam też zdarza się jeść je na surowo, chociażby w formie tatara. Na prawdę nie ma co panikować z tymi robalami rzekomo obecnymi w surowym mięsie... Podrzucę jeszcze coś do przeczytania na temat różnic w układzie trawiennym psów i ludzi: http://ekozwierzak.blogspot.com/2010/10/normal-0-21-false-false-false-pl-x-none.html Odnośnie kości w barfie, nie są one wypełniaczem, tylko wartościową częścią diety. Są źródłem składników mineralnych, głównie wapnia, ale także sodu, potasu, magnezu, cynku, fosforu, dodatkowo zawierają komplet aminokwasów egzogennych. Nie należy zapominać też o znajdującym się w kościach szpiku. Więcej o kościach można przeczytać tutaj: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=2070
  7. Monieq ma rację z nie mieszaniem różnych rodzajów pożywienia, jeśli nie chcesz fundować psiakowi rewolucji żołądkowych, lepiej podawaj suche oddzielnie, zaleca się by przerwa między suchą karmą, a innym rodzajem pożywienie wynosiła przynajmniej 8 godzin. Natomiast odnośnie zbożowych wypełniaczy - nie musi ich być, nie są one psu do niczego potrzebne, a wręcz mogą zaszkodzić. Podawane wraz z mięsem zaburzają proces trawienia, mogą podrażniać jelita, a także utrudniają przyswajanie substancji odżywczych z mięsa. Nie wiem czy mogę tu wstawić linka do innego forum, ale zaryzykuję bo na prawdę warto się z tym zapoznać. Znajdziecie tu kilka przydatnych informacji odnośnie wypełniaczy w diecie psa: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=644&postdays=0&postorder=asc&start=0
  8. O, widzę, że mamy ten sam problem. Przy ostatnim ważeniu mojej suki mocno się zdziwiłam, z 18 kg zwierzątka po zimie zrobiła mi się prawie 23 kg kluska. Tak jak Ty karmię barfem, wcześniej jednak nie mając wagi kuchennej dawałam porcje na oko (jak się okazało sporo za duże), do tego dochodziły pieczone w domu ciasteczka, używane w sporych ilościach podczas szkolenia, jak również inne smakołyki podrzucane przez członków rodziny. Nie ma się więc co dziwić, że suczydło tak mi przytyło. Obecnie udało się zrzucić ponad 0,5 kg. W jadłospisie pozostało tylko mięso z kością jak i bez, podroby, ryby , jajka, warzywa + suplementy (olej z łososia, drożdże piwne, hemoglobina, algi, sól himalajska, tkovit e, spirulina) i absolutnie żadnych niezdrowych przysmaków. Podczas odchudzania należy przede wszystkim ograniczyć ilość węglowodanów, wyeliminować zupełnie produkty zawierające cukier i zboża - ciasteczka, kupne przysmaki, karmy zawierające dużo węglowodanów, zmniejszyć nieco ilość podawanych owoców. Musisz ustalić dokładną dzienną porcję pokarmu uwzględniając docelową wagę jaką pies powinien osiągnąć po schudnięciu i wliczać w nią wszelkie nagródki wykorzystywane w trakcie treningów.
  9. Przecież brit ma w składzie ryż, a ryż to zboże.
  10. Patrząc na skład to ten fitmin wygląda porównywalnie do brit care - żadnej z tych karm nie nazwałabym dobrą. Itani, na twoim miejscu celowałabym w bezzbożówki, przyjrzyj się karmom takim jak Orijen, Applaws, Carnilove, Purizon, Wolfsblut, Essential, Farrado.
×
×
  • Create New...