Jump to content
Dogomania

Mattilu

Members
  • Posts

    10472
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mattilu

  1. No to na wszelki wypadek kciukam.
  2. DoPiaczku tak mi przykro! podaj na priv nr konta albo Paypala, to dla Larci podeślę trochę kasy.
  3. A jak tam Gigusia po tłustym czwartku?
  4. Aaaale śliczności! ja chcę serwetkę z kaczuszką :)
  5. Dzięki za medal z kartofla! z Hopką nie jest łatwo, bo ona jest ZAWSZE głodna ;-) Pola za to dobrze wie, kiedy przestać. DoPiaczku, ale Twoja Larcia ma wielkie łapy, ona na pewno jeszcze urośnie! Masz rację, nie będę się przejmować warczeniem, w sumie jak nas ktoś "od tyłu" zajdzie, to my też "warczymy" :) A dziś chyba miałam dowód na to, że faktycznie dziewczyny się już polubiły :) Na spacerze nieuważnie stąpnęłam i stanęłam Poli na łapce - zapiszczała rozdzierająco a Hopka, która niuchała w norze nornicy szybko przybiegła i ją wyraźnie pocieszała. A wtedy Pola, jakby chcąc powiedzieć: "już ok, nic się nie stało" zarzuciła kuprem w stronę Hopki i przez chwilę biegły ramię w ramię trącając się nosami :)
  6. Dzięki Pokerku, mam nadzieję, że tak właśnie jest :) Tymczasem obie były wczoraj ze Stefano u weta, który obejrzał, zajrzał i stwierdził że wszystko ok. U Hopki trzeba było wypróżnić gruczoł kuprowy, a u Poli nie. Dziewczyny jedzą to samo i wydaje mi się, że to po prostu zależy od egzemplarza, jednym się ten gruczoł opróżnia a drugim nie. Pola nie ma z nim kłopotów, a Hopcia po prostu od czasu do czasu potrzebuje pomocy weta w tym względzie. Ważą wzorowo: Pola 7,8 (o 200 gram więcej niż 6 miesięcy temu) a Hopka 9,6 (tyle samo co latem). Uszy czyste, zęby takoż. Szczepienia do odnowy latem. No to zdałam raport :)
  7. niestety, każde świństwo samodzielnie znalezione jest pyyyyszne. Ale fotka z Lerką między łapami Blisi jest naprawdę wzruszająca :)
  8. no i nie wiem, co powiedzieć :(
  9. podejdź do jakiegokolwiek Smyka i kup śpioszki, zamiast szukać na strychu :) Już widzę, że się szykuje kandydat na metamorfozy :)
  10. Taa jest, u nóg trzymam, bo tłumaczenie robię.
  11. Ale my to już z tym "tak samo" chyba przesadzamy ;)
  12. I jak Joluś? dalej nie dzwonisz? myślę czasem o Filonku i trochę się o niego martwię, ale cały czas sobie mówię, że skoro nic nie wiadomo, to pewnie jest dobrze...
  13. Smutne to co piszesz Maryś. Mi też żal takich dzieci chowanych w strachu przed zwierzętami. Nawet jeśli kiedyś odkręcą w sobie ten strach, to ile przez ten czas tracą pięknych chwil w życiu, pięknych zwierzęcych przyjaźni.
  14. TZ Mestudio, ten pesymism zupełnie Ci nie przystoi ;) I nie mów mi, że to tylko twardy realizm :)
  15. Hmm, hmm, muszę w takim razie kiedyś wyjść z domu tylko z jedną, żeby sprawdzić, czy jak wrócimy to będzie radość, że ta druga wróciła ;-) Na razie dziewczyny są zawsze razem: wychodzą z domu razem i zostają same w domu razem, więc nie wiem, czy się cieszą jedna drugą - a w łóżku przy miziankach zdarza się jednej warknąć na drugą (częściej jednak tą warczącą jest Hopcia). No i dalej się razem nie bawią, ale to ewidentnie dlatego, że Poleczka nie umie się bawić. Gdy Hopka zaczyna swoje szaleństwa i daje Poli kuksańce nosem, Pola nieruchomieje i czeka, aż Hopka przestanie. Nie biega też za piłeczką ani innym szarpakiem, nawet nie lubi sprasowanych kostek do gryzienia, chyba że są już dobrze wymamlane przez Hopcię ;) Lubi smaczki i dla smaczka jest gotowa nawet zrobić siad, ale tylko metodą Joli_li (smaczek nad głową i pies musi usiąść). A co jak pańcia też się boi malamutów i dobermanów? To co wtedy?
  16. No właśnie wyczytałam na wątku Helci i CZetki, że to chodzi o Melę, która dla mnie była tymczasem DoPiaczka :))))) Się wymieniają tymi tymczasami, nadążyć za nimi nie można! :)
  17. No, z tego co wiem, doszło już do spotkania :)
  18. czytam i cicho siedzę, bo nie mam nic do powiedzenia ;) Tylko kciuki mocno trzymam za całokształt.
  19. Zdrowia życzę! reszta jakoś się poukłada :)
×
×
  • Create New...