Jump to content
Dogomania

Mattilu

Members
  • Posts

    10472
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mattilu

  1. [quote name='AMIGA']Hahaha -mam z Nusią tak samo - zanim znajdzie miejsce na kupiszona, to najpierw szuka miejsca, a potem, jak ewentualnie jej miejsce spasuje, to kręci się i kręci i kroczek do przodu iu obrót i kroczek do tyłu i znów obrót. Uffffffffffffff trwa to nieraz wieki całe. A nie daj Bóg jak w tym czasie przejedzie jakiś głośny samochód, albo ktoś czymś stuknie. Koniec przygotowań:-) Hopsalinko - masz rację, ptaki nie mają serca że tak po mokrej i wysokiej trawie cię "zanęcają". Co one sobie myślą, że ty masz cholewiaczki na gałązkach?[/QUOTE] O rany! To i Ganga, i Nusia, i Ovcia i cale Nutusiowe stado krewne Hopci som:crazyeye:Opis Amigi o kupkaniu Nusi - jak bym Hopsalinde widziala. A im bardziej sie czlowiek do pracy spieszy tym bardziej pies sie kreci;) I spojrzenie Gangi: jaaaa? Ze wsii??? Tez skads znam;) Ale zeby nie bylo, ze tylko narzekam;) Wczoraj Hopcia znosila przez dzien caly karesy dwuletniej dziewuszki. Wrazenie zrobila ogromne: "Mama wies? Pies byl. Hopka sie nazywa! Hahaha. Pies. Hopka. Nazywa." I tak przez caly wieczor... A dzis na porannym spacerku po polach zdzierzyla i nie pogonila za zadnym z trzech rowerzystow, choc luzem byla! ;)
  2. [quote name='Majkowska']Ja się nie daję ciotce Amigowej motać i [B]kiedy mam to dam[/B] ;) Bo ciotka kochana dobre serce ma i skromna jest, więc nigdy nie prosi o nic,a choćby potrzebowała to da jeszcze innym :loveu:[/QUOTE] Też bym tak robiła tylko brak mi podstawowych danych - zaradź ciotka coś w tej sprawie :cool3: najlepiej na pw :-)
  3. W łowiectwie takie coś to SELEKCJA ;-)
  4. Melduję się u Toli. Ma dużo szczęścia, że jest u Was.
  5. Hopcia się rozgląda, mało jej głowy nie urwie, ale nie za koleżankami tylko za ptakami do pogonienia :-) Tyle że ptaki najlepiej żeby były na świeżo skoszonej krótkiej trawce, bo Hopcia nie lubi moczyć brzuszka w mokrej od rosy wysokiej trawie ;-) Taki się z niej delikates zrobił!
  6. [quote name='Gusiaczek']Ovo "harowanie" sprawia jej ogromną radość i, z tego co wiem, knuje następne :lol: Tak się rozbujała, że chciałaby jeszcze na fb pokupczyć, ale gada, że "nie ogarnia" tamtejszego bazarowania Ovo donosicielka[/QUOTE] Ale ta Twoja Gusiak przedsiębiorcza :-) Ara, z taką citoką nie zginiesz! a ja podeprę ;-)
  7. Co Ty Ewa takiego ciekawego robisz?! ;-)
  8. [quote name='konfirm13']:) Bo mądra miłość (do psów też), polega i na pozwoleniu na pójście własną drogą, a nie na trzymaniu (bez względy na okoliczności) przy sobie. Chociaż rozstania, zawsze są smutne ....... Malagosku, cudownie się czyta to co piszesz :)[/QUOTE] Zgadzam się z każdym słowem :-)
  9. A mi mowili, ze kieszen Nuraskowa zasobna:mad:
  10. Ewa, bardzo lubie Twoje opisy psow:)
  11. To caly bazar jest Aruniu! Gusiak haruje jak wol dla Ciebie!
  12. Gratulacje dla Wytrwalych Lowczyn i Cierpliwych Kierowcow! Piekna akcja :Rose:
  13. [quote name='Nutusia']A skąd miałby być znany?... Wszystkie moje psy mają mocno przybliżoną datę urodzenia... Lesio przyszedł sam (miał wtedy ok. pół roku), Lili znaleziono w Częstochowie pod sądem, Gapcię odebrano oprawcy, który się datą urodzenia psa przejmował jeszcze mniej niż samym psem, a Kreskę znalazł w krzakach pies pewnego pana (i chwała mu za to, bo miała wtedy ok. 8 tygodni, był marzec i jeszcze trzymał mróz). Lesław jak trafił? Przyszedł na budowę domu naszych sąsiadów i... ukradł robotnikom śniadanie, więc obiad już mu dali z własnej woli ;) Były wakacje, mój Tomcio był w domu i gdy zobaczył Lesia, poleciał do niego ze smakołykami. A potem, gdy panowie robotnicy pojechali do domu, Lechu uznał, że ten zza płotu też fajny gość, więc przyszedł pod naszą furtkę i dotąd szczekał, aż go Sławek wpuścił, bo się bał, że sąsiedzi nas na policję zgłoszą, że ciszę zakłócamy ;) (zresztą ośli upór został mu do dziś i jak sobie postanowi, że chce do domu, nie ma opcji, żeby znieść jego jednostajny szczek ;)) Ja byłam wtedy w delegacji. Dzwonię do domu spytać co słychać, a moje dziecko mówi: "Mamo, mamy... sznaucera!" :evil_lol: Kazałam natychmiast zgłosić do sołtysa, bo pomyślałam, że ktoś się wybrał do lasu na wycieczkę z rasowym psem i pies się zgubił, a potem będzie na nas, żeśmy go... ukradli! Gdy następnego dnia przyjechałam do domu i zobaczyłam tego "sznaucera", o mało się ze śmiechu nie udławiłam! Moja sąsiadka (ta od budowana domu) powiedziała, że chętnie Lesia adoptuje, ale dopiero jak się przeprowadzi na wieś (za 3 miesiące), na co mój Małż jej odpowiedział, że po 3 miesiącach niech sobie innego poszuka ;) I tak oto Pan Zlesław został u nas na stałe, bezczelnie terroryzował uległego i przekochanego Oskara, a następnie został... królem haremu oraz psem jednego pana, czyli mojego Męża :)[/QUOTE] Piękna historia Nutusiu. Piękna :-)
  14. [quote name='kejciu']Od ostatniej pobudki Tofik chodził i kwilił.. Dreptał po kuchni - zjedliśmy - potem jeszcze dreptał po kuchni za jedzeniem ale daję mu małe porcje a często. Potem poszliśmy do dużego pokoju - razem z moim Cyganem się potrącali noskami - i Tofik sam podszedł do mnie siedzącej na podłodze - tuliłam go i całowałam, głaskałam - krążył wokół mnie ale nie oddalał się zbytnio. i nawet nie zapiszczał!!!!!co uważam za OGROMNY SUKCES i muszę ale to muszę się tym z WAMI podzielić!!!! :):):) teraz śpi na dywaniku w przedpokoju - i nie kwili[/QUOTE] O rany, aż się poryczałam. Kasiu jesteś WIELKA! Tofiś proszę, zrozum, że teraz już może być tylko lepiej.
  15. Czytam, wspieram całym sercem, ściskam kuciuki.
  16. [quote name='AMIGA']O mamma miaaaaaaaaaaaaa - nawet nie zdawałam sobie sprawy, że to było 4 lata temu :-)[/QUOTE] Amiga, za właściwe stosowanie wyrażenia "mamma mia" nadajemy Ci z TZ honorowe obywatelstwo włoskie :)
  17. Ale podobno wreszcie przestało padać?! mam nadzieję, że choć u Ary :-)
  18. [quote name='mdk8']ręce opadają :-( co za bezmózgowce !!![/QUOTE] Nic dodać nic ująć :(
  19. Ech. Nie ma wieści, nie ma zdjęć. Ja się tak nie bawię.:shake:
  20. Cudne zdjęcia :-) To z Oskarem bardzo wzruszające. To musiał być super pies. To teraz jeszcze poprosze o historię jak trafił do Was Lesio, bo o Lili i Gapci już wiem :-)
  21. Maryś, cieszę się, że Bieduś nadal z Wami
  22. Qrcze, Kasiu, jakbyś niemowlaka miała w domu...Mam nadzieję, że wet coś wymyśli...
×
×
  • Create New...