olala.
Members-
Posts
76 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olala.
-
tak zaprasza do przystani, sądzę, że dla wszelkich kontrolujących warunki tam będą poprawne... tak to bedzie wyglądało.. ale nie o tym, to, że zaprasza o niczym nie świadczy. Świadczy natomiast bardzo dziwny sposób "przysposobienia" Lukasa, dziwne zachowanie osoby, ktrora go wcześniej przygarnęła. Przecież jak ktoś chce oddac psa to kieruje swoje kroki do miejsca z ktorego go wziął. Schronisko jest w Rzeszwie, przystań na północy... czy osobie tak lekkomyślnej, niedopowiedzialnej i jaką jest pani Julia, mogłoby przyjść do głowy to by oddać psa do płatnej przystani? a czy zastanawiała się kto będzie finansował pobyt pieska? takie pytania zaprzątają mi głowę. Ja mam podejrzenia, że panie były w zmowie. a po skasowaniu moich pytań, jest to już moge powiedzieć pewność... tak nie robi osoba, która nie ma nic do ukrycia.wystarczy zerknąc na dziurawe posty pani L. na facebooku. jej rozmowy z duchami oraz z osobami ktore z całego serca ją wspierają.
-
jestem osobą z "zewnątrz" nie znam "układów" pani l.Sugeruje ze takowe są. wczoraj weszłam na stronę przystani na fb. równiez zadałam pytanie. ta pani mnie wykasowała, zablokowała możliwość dodania komentarzy. nic nie dotyczyło p. L. pytałam tak jak osóby, wcześniej z którymi tu rozmawiasz, o to czy ta pani wie, ze jest normalny bezplatny dom dla pieska. dlaczego na tak proste pytanie nie potrafi odpowiedzieć. nie weszłam na wątek mając złe zamiary, natomiast pisałam, bo chcialam się przekonać jak to wygląda ze strony przystani. Dlaczego nie może przedstawić rachunków za leczenie? (przecież na to skladają się pełni ufności w dobre intencje pani L. ludzie) wszystko musi byc jasne. Reaguje wiesz jak - jak osoba, która ma coś do ukrycia, tak reaguje. [quote name='Charly']a oczekiwałaś, że pani Liljana pozwoli wejść wszytkim na wątek i obrażać się w taki sposób, w jaki miało to miejsce w przypadku Fanty? Ja się nie dziwię, że reaguje w ten sposób. Przeraziła mnie metoda terapii tego psa, pomysł z uśpieniem jak i komentarze, które posypały się pod adresem pani Liljany i sypią się nadal bezustannie ( a ja nie należę do pacyfistów za wszelką cenę). Nic dziwnego, że odcięła się od wszystkich wątpiących (jeżeli to prawda, bo jak czytam nieustannie zaprasza do siebie do przystani, czym wyróżnia się bardzo pozytywnie w tle innych hotelików z "przejściami"). Well done.[/QUOTE]
-
i to jest najistoniejsza wiadomość, i tego się trzymajmy. mam nadzieję, że schronisko szybko i sprawnie zajmie się tą sprawą [quote name='euphoria210']julka nie mogła się zrzec psa 14.01 bo zaadoptowala go na niby 2.01 i juz na drugi dzien się zrzekla, tyle, ze na inna umowe. w świetle prawa, umowa jaka zawarla ze schriniskiem jest nieważna, ponieważ : dla tych co nie umieja czytać ze zrozumieniem, albo nie widzą: Wady oświadczenia woli Art. 83. § 1. Nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.[/QUOTE]
-
Migama w jakiej miejscowości jest schronisko w którym był wcześniej Lukas? bo jestem ciekawa jak to się ma odległościowo do przystani.
-
o czym kobieto piszesz, o Lukasie!! o czym to jest wątek, zapomniałaś. To wróc do tematu. Jeśli trudniejszych słów nie rozumiesz, to odsyłam do google. tam możesz sprawdzic - to tak onosząc się do Twojego poziomu. Kasuj, kasuj, i blokuj dalej:D Ja cieszę się, że było tam to choc przez moment, cieszę się z dziurawych waszych kometnarzy. dobrze, że były. Zabawne na pytanie nie potrafi odpowiedzieć, kasuje to co nie wygodne i jeszcze myslą, że tak mogą i nikt się temu nie przeciwstawi. Przez takie działania ludzie mają wątpliwości co do wszystkich fundacji, organizacji prozwierzęcych. Nie będę z tobą wchodziła już w rozmowę to nie ma sensu. żenujące, to kasowanie i odsyłanie do USTAWIONYCH stron. tak jak ustawiona jest wasza strona na fb. Zwierzęta mają głos - przystań u liliany. To biznes. Będę głośno o tym mówiła i zobaczymy co dalej. żegnam TE=elke;20344057]ja chce więcej słowa "retoryka"...może się uda ???? ubawiłam się normalnie.... a umowy pośrednictwa nie podpisywałam także kolejny ZONK ;) to się Panie szarpnijcie i poczytajcie, Lukas jest zaadoptowany a przez kogo ??? to wyzwanie dla Pań.... info na grupie Lukasa..... a kasować każdy może co chce, wolny kraj :)[/QUOTE]
-
NIc dodać nic ująć Migama. tak wlaśnie jest [quote name='migama'][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Nie chodzi tu o zaden zapis prawny a istote jakim jestLukas. Nie wyobrazam sobie jako wolontariusz wyadoptowac psa Pani X poczymdowiedziec sie ze jest w platnej przystani Y.Sama wspołfinasuje domytymczasowe. Jednak pies zawsze docelowo trafial do takiego domu. jesli domtymczasowy budzi watpliwosci to sie go zmienia.Mam nadzieje, ze schroniskoweźmie sobie za cel i nie odpusci jak rowniez wolontariusze z nim zwiazani.Niejednokrotnie jestemy swiadkiem pytan i watpliwosci na forum takim jakdogomania. Nikt jednak nie usuwał wszystkich pytań. To jest jakas chinskarepublika ludowa. Nikt by tutaj sie denerwował, gdyby pisek docelowo trafił doPani Liliany. Wyglada na to, ze pies adoptowany był tylko po to, zeby tamtrafic. Wchodzac na wydarzenie Lukasa - wzajemnej adoracji- nie otrzymujemyodpwiedzi na pytania bo jestesmy zablokowani. Budzi to szereg nastepnychspekulacji i kolejnych pytań. To juz swiadczy o Przystani. Pierwszy raz sie zczyms takim spotkałam. Ja sama wyadoptowałam psa i mam po czterech latach tylepokory, ze licze sie kazdego dnia z wizyta poadopcyjna i z tym ze kazdego dniamoge byc rozliczana z tego jak sie opiekuje moim psem. Jakikolwiek wolontariusz, ktory był zwiazany z moim psem ma prawo wyjasnień na co choruje i co robie bytemu zapobiegac. Nie mam nic do ukrycia wobec czego mam w sobie sporo pokorywobec faktu, ze uwazam sie nie za wlasciciela a opiekuna!!!! [/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE]
-
nie wiem czy nie ma, raczej czyta. a jak rozmawiam z pośrednikiem to na jedno wychodzi. pośrednik jak papuga. Czyli nikt nie kasował postów na fb. żałosne. same się pogrążacie. ja nawet na profilu przystani nie mogę dodać komentarza teraz. a posty o Lukasie wyglądają jak rozmowy z duchami. Kto potrafi czytać tam między wierszami, wszystko zrozumie i oby ludzie to w końcu zrozumieli. Niczego nie potrafisz wyjaśniać, a jeśli chciałabyś stosować retorykę, to odsyłam do książek tam się dowiesz jak fachowo mozna to zrobić. Ja zadalam pytania! jaki dom ma Lukas?? w przystani? to jest dom? odsyłasz do fb a kasujesz to wsyzstko co napisze się? na tym polega transparentność przystani? te rozmowy z duchami. Zajmij się sobą, nie będziesz mi dyktować czym i kim mam się zajmować to raz, dwa patrz jak wyżej - PUSTA RETORYKA:) Każde obrażanie świadczy o tym, ze bardzo chce się odbiec od tematu rozmowy, by to co niewygodne zatuszować. Same się pogrążacie w tym wszystkim. W zasadzie nie mamy juz o czym rozmawiać. jednego godnego uwagi kometnarza się z pewnością nie doczekam.
-
proszę mi nie dyktować co mam robić. z tym czytaniem ze zrozumieniem - cholernie słaba retoryka:) proszę odpowdzieć na moje pytania, te kasowane na fb. te tutaj. Domysły? Jak ktoś kasuje, sam wzbudza podejrzenia.. niech Pani rzeczowo spojrzy na śmieszną, dziurawą stronę gdzie rozmawia Pani z duchami i z wszystkimi tymi, ktrorzy dizałają w dobrej wierze. bardzo ślepo. Tak jak jedna Pani, która pisze o papierakach (w sytuacji gdy Pani nei potrafi przedstawić fv za leczenie) to może warto od dzisiaj je zbierać, by nie wzbudzać podejrzeń.. Uważam, że lubi Pani zwierzenta (lubi się też np. rosół) jednak nie jest Pani prawdziwym szaleńcem na ich punkcie. po prostu działalność biznesowa przycmiła dawny Pani zapał. Z tego względu, że usunęła Pani posty Magdaleny, Pani Ali na fb, także moje jest pani NIEWIARGODNA. Ja pisząc je sądziłam, że otrzymam rzeczową konkretną odpowiedź. [quote name='elke']proszę zgłaszać sprawę do schroniska ( o ile odkryła Pani coś nowego ) bo ....ech proszę samemu doczytać w końcu ze zrozumieniem.... ewentualnie zamiast snuć domysły zgłosić sprawę do wydziału badania miejsc gdzie coś jest nie tak..... skoro "coś w przystani jest nie tak".......[/QUOTE]
-
nie otrzymałam odpowiedzi na moje pytania oczwiście. a wracając do fb. dlaczego nie usunęla Pani swojej odpowiedzi skierowanej do bardzo rzeczowego (usuniętego przez Panią posta Pani Ali oraz wszystkei posty Magdaleny) post był pytaniem odnośnie transparentności przystani.przeciez dla postrnonnej osoby, pani odpowiedzi na fb są pozbawione sensu - dyskutuje Pani na fb. tylko ze swoimi "zwolennikami" (ktorzy dziają w dobrej wierze) usuwa wszystkie niewygodne komentarze. dlaczego rzeczową rozmowę, rzeczowe pytania (ja zadawałam je w dobrej wierze) usuwa Pani i posługuje się językiem jak z telewizora, a ściślej językiem politykow - co to w ogole znaczy - pytanie i inne niepokoje do lekarza. co to w ogole znaczy:) Muszę Panią zmartwić, dla części osób było widocznym to, ze usuwa Pani to z czego nie potrafi się Pani wytłumaczyć, i bardzo przy tym Pani sobie szkodzi, śmiesznie wyglądają te dziurawe wątki na stronie przystani. Odnosnie pieska Juranda... bardzo słaba retoryka.... Jaki dom ma LUkas? prawdziwy? czy jest to przystań (a pieniądze będzie Pani zbierala od ludzi) to jest prawdziwy dom? dlaczego Pani się nie stara by jak najmniej było piesków w przystani, dlaczego interesuje się Pani tymi "medialnymi" [quote name='elke']Pies ma właściciela, a konkretnie dla tych co maja problem ze zrozumieniem slowa pisanego LUKAS ma DOM !!!!!!!!!!! a pytania dotyczące obaw , bo "jedna pani drugiej Pani",,,, proszę kierować do OTOZ Animals, powyżej podany nr.... szybciej zejdzie zamiast tutaj klikać :) pytania o inne niepokoje to do lekarza.... i proszę się skupić na pomocy psu który nie ma domu: tutaj np. Jurand 17 lat - bezdomny... [URL]https://www.facebook.com/events/530826466949114/[/URL] oraz wiele biedactw staruszków.... [URL]https://www.facebook.com/adopcjestarszychpsow?ref=ts&fref=ts[/URL][/QUOTE]
-
rzeczywiście stroną jest schronisko, i to ono powinno sprawę pociągnąć dalej. Pani L. wyjaśniac nic nie chce. Usuwa, blokuje, nie odpowiada na pytania.to dobitnie świadczy, że cos w przystani jest nie tak. Jak można nie rozliczyć się z pieniędzy za leczenie, przedstawić fv, dokładnie grosz do grosza. to jest tzw. transparentość?
-
Muszę się włączyć do rozmowy, jestem poruszona sytuacją pieska i jest mi bardzo przykro. dostałam infromajcę od Migamy właśnie o Lukasie, najpierw o nim, potem info o tym, że czeka na domek i następnie to z przystanią... nie mam już niestety wątpliwości. Jeśli pani Liliana usuwa niewygodne pytania, blokuje na fb.. to wzbudza tym zachowaniem masę wątpliwośći. zadałam pytanie dlaczgo Lukas od pani, ktorra zrezygnowała z adopci bezpośrednio trafił do przystani? [COLOR=#000000]. a panni Liliana nie potrafi odpowiedzieć? Swietny cytat Migama" Kazdy wlasciciel psa ma prawo oddac psa pod opieke w chwili, gdy ma taka potrzebe i nikomu nie ma obowiazku sie z tego tlumaczyc." to mówi miłośniczka zwierząt?? tak na chłodno, racjonalnie. tak mówi miłośniczka zwierząt? przecież to pani powinna się cieszyć, że pies moze mieć normalny dom. Jak pani dobrze wie, hotelik nawet najlepszy nie zastąpi nigdy normalnego domu! tak jest i z pani przystanią.[/COLOR]
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
olala. replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
hej, robilam teraz przelew, tak jak było deklarowane, z tym, że ten drugi jest już na konto miesiąca luty. -
No to świetnie:)Nikus, ta moja ost. wpłata, ta na dniach jest już za luty (najchętniej wpłacałabym z miesięcznym wyprzedzeniem...ale może być tak, że następny przelew zrobię w marcu - za marzec)
-
Właśnie chcemy z Migama zrobić wydarzenie - potrzebujemy tel. kontaktowy którejś z Was, możecie go podać na prv.? albo jeszcze jakieś info, co chcialbyście tam umieścić. Te akcje na prawdę pomagają...
-
oj, to jestesmy dwie. Nie powinnaś tych pieniędzy nadpłacać..trzeba było wyciągnąć je od osoby, która je otrzymywała..Jakoś się da. Musi.Jeśli uzbierało mu się powyżej 200zł, które nie przekazywał, cos z tym można zrobic formalnie.NIe przejmuj się, że jego dane tu wiszą, ale usunąć je można, bo i tak je mamy. W obliczu tego jak to wygląda i jak postępował, taką błachostką nie trzeba się przejmować:)Ja jeśli nawiążę z nim rozmowę na fb przypomnę oczywiście o wpałatach Twojej koleżanki. Czekam na jego odpowiedź. [quote name='Bjuta']Ja mam namiary na Asiowego Kubota - w sensie adresu - ale nie wiem czy aktualne. Komu podać? Nawiasem mówiąc miałam taką samą sytuację u Griny. Podałam koleżance nowe konto, a ona ciągle wpłacała do Kuby... Widziałam, że jej się gorzej wiedzie, więc nie pytałam dlaczego mi nie wpłaca, aż ona się zorientowała! Przyznam, że nie miałam siły walczyć - wiec sama nadpłaciłam te składki koleżanki... Ale oczywiście powinnam się była upomnieć, tylko ... no jakoś tak poszłam na łatwiznę :oops: EDIT - A już Nikus zauważył, że podałam dane wcześniejszego skarbnika w poście 252. Chyba muszę stamtąd usunąć ze względu na ustawę danych? Jutro usunę, jakby co - podam na PW. Kubę raz w życiu widziałam. Jeżeli się nie mylę jest absolwentem Akademii Muzycznej.[/QUOTE]
-
Fajnie, dzięki. Również znalazłam na fb ten profil, ale nie miałam pewności, czy to ta osoba, bo jest kilka osób o tym imieniu i nazwisku, ale jeśli jest Akademia Muzyczna to się zgadza. Napisalam już do niego wczoraj -tylko z pytaniem czy prowadził konto Kuby tutaj, ale nei mam jeszcze odpowiedzi. Dobrze, że się zgadza. W tytule przelewu podawałam zawsze na Kubusia, więc chyba nie powinno to iść na konto innego pieska...ostatni przelew poszedł do niego 20 grudnia jeszcze, więc on powinien przelewać co miesiąc te pieniądze na konto Kuby... ja zauwazyłam, że na początku wpłacały osoby, które tak jak ja nie były zalogowane tutaj i sytuacja się może powtórzyć:(Ja bym się nie specjalnie nie przejmowała, że jego dane są tutaj, mimo ustawy o ochronie danych. W obliczu faktu, że wszystko wskazuje na to, że pieniędzy moich, a moze innnych nie przelewał... NIe chcę przedwcześnie nikogo osądzać, na razie po prostu chcę z nim nawiązać kontakt, by mi to jakoś wyjaśnił.. różnie bywa i nie chcę zbyt pochopnie kogoś osadzać, ale też jeśli się nieodezwie wybirę inny sposób. Z konta na fb. niekoniecznie musi korzystać często, myślałam o liście do niego, a jeśli nic nie poskutkuje wybiorę po porstu bardziej formalną drogę.
-
Hej, tak sobie pomyślałam, ze chyba jeszcze kilka osób nie było tutaj zaalogowanych i moze być podobnie jak ze mną:/a czy ktoś zna osobiście tego poprzedniego skarbnika?ja bym go chciała jakoś namierzyć, najpierw przez neta..tylko potrzebuję kogoś, kto go osobiście zna.. Migama, Ty się nie przejmuj, bo zawsze gdzieś znajdzie się taka osoba, i na to nie mamy wpływu. Powinien mi po prostu zrobić przelew z chwilą gdy już nie opiekował się finansami Kubusia, albo je każdorazowo przelewać na nowe konto.
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
olala. replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
cześć, deklaruję wpłatę co miesiąc 10 zł. Podajcie mi proszę numer konta, chyba, że jakoś penei jest na początku tego wątku?:) -
dziekuję bardzo!!:) pech, że nie udało się zobaczyć pieska. kurcze. Tylo trzeba teraz "dostać się do tej osoby z TOZ i tych Maślic. [quote name='sercedlapsa']Byłam tam dziś po 18.00 ale ..furtka na której zresztą jest tabliczka" uwaga gorźny pies " była otwarta .. było zaparkowane auto , nie na wrocławskiej rejestracji ale w domu nikogo nie było , było ciemno .Obeszłam także od drugiej strony od której też jest coś na wzór podwórek , wołałam ale psa nie było . Na wjeździe na Maślice mieszka ktoś z TOZ , może lepiej ich poprosić od razu o sprawdzenie sprawy tego psa ?[/QUOTE] /
-
ul. Swieża 43, wcześniej pisałam ale wcięło gdzieś posta?! cieszę się, że możesz to sprawdzić:) [quote name='sercedlapsa']Ja mogę podjechać na Maślice , jeśli prześlesz dokładny adres .*[/QUOTE]
-
[quote name='sercedlapsa']Ja mogę podjechać na Maślice , jeśli prześlesz dokładny adres .*[/QUOTE] To świetnie!:)) ul. Świeża 43, z tego co wiem pieska zawsze mozna spotkać przed domem, nigdy nie jest w środku mieszkania.
-
cześć, czy udałoby Wam się tam podejść na ul. Świężą? Niestety wątek zamarł, ja i koleżanka, która zgłaszała tutaj problem jestesmy ze Śląska i nie mamy możliwośći tam podejść... problem sygnalizowała nam znajoma, która mieszka w okolicach i dokarmia pieska(zje wszystko) ona równiez nie wie co dalej z tą sprawą można zrobić. Mam nadzieję, że którejś z Was uda się go zobaczyć i dać znac czy jest tak źle.. ja mam dwie sprzeczne informacje: najpierw ze pieskek jest młody, to od koleżanki, która go dokarmia, póżniej ona dowiedziała się, że niby jest stary i schorowany. [quote name='Jara']Halo! Dziewczyny z Maślic. Potrzeba kogoś kto zajrzy na ulicę Świeżą zobaczyć stan psa. [URL="https://maps.google.pl/maps?q=wrocław+swieża&sugexp=chrome,mod%3D11&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&sa=N&tab=wl"]Wrocław ul. Świeża[/URL] [IMG]http://i1099.photobucket.com/albums/g394/Agnieszka_Kondraciuk/Inne psy/pies_zps26bc4c20.jpg[/IMG][/QUOTE]
-
Odnośnie tego pieska - wielkie podziękowania wszystkim za zainteresowanie! fajnie gdyby udało się komuś pojechać i to wszystko sparawdzić. z informacji, które mam on je suchy chleb, więc nie wiem czy nie jest po prostu wygłodniały:(