Jump to content
Dogomania

cane corso Zephyr

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cane corso Zephyr

  1. Jeżeli chciałabyś podjąć dyskusję, chciałabym zadać na początku kilka pytań: 1. dlaczego akurat pies ze schroniska? 2. skąd wybór, że będzie to amstaff? 3. jak dawno jesteście bez psa? 4. jak traktujecie nowego domownika w domu? 5. czy pies ma wyznaczone swoje miejsce? 6. jak wyznaczacie psu granice, których ma nie przekraczać? 7. jak traktuje psa mąż i jak pies się przy nim zachowuje? 8. w jaki sposób Ty dogadujesz się z psem? 9. co pies lubi, jakie ma potrzeby na co dzień? Co do sąsiada, poproś go by póki pies nie zsocjalizuje się w nowym miejscu nie emocjonował się nim i nie witał jak ze swoim psem. Biorąc psa ze schroniska takiej rasy czeka Was trochę pracy, nie zniechęcajcie się jednak. Pamiętajcie natomiast, że oprócz bycia miłośnikiem psa trzeba być też jego przewodnikiem i trzeba wypracować szacunek u psa. Także tyle samo pracy nad sobą ma pies co i domownicy.Pozdrawiam.
  2. Pierw prośba do innych. Nie oceniajcie ludzi ale sytuację. Po przeczytaniu od razu zaproponowałabym Ci znalezienie szkoleniowca ale takiego gdzie w szkoleniach uczestniczysz i Ty :). Nie jestem pewna czy dobrze odbieracie psią uprzejmość w domu. Co oznacza, że jest miła dla domowników? Przymila się, wskakuje do łóżka? Jakie odczucia w stosunku do niej macie Wy? Żal, litość, pozwalanie na zbyt wiele w domu? Jeżeli odpowiadasz sobie właśnie tak to jestem w 99% pewna, ze psiak Was zdominował. Nie wspomniałaś/eś o posłuszeństwie, czy pies słucha poleceń? Pies sam w sobie nie wydaje mi się agresywny, bardziej przerażony, nie wiedzący jak się zachować. Rada na początek: stań się jego przewodnikiem. Pokaż jakie zasady współżycia was obowiązują. Prowadzaj narazie psa na smyczy. Obserwuj jego reakcje- ucz sie ich. Kiedy, na kogo i w jakich sytuacjach rzuca się na ludzi. Staraj wyprzedzać taką sytuację i korygować zachowanie psa. Korygujesz poprzez wydanie dźwięku- dźwięk krótki i stanowczy (może to być cii, jakiś wyraz: np"spokój", lub każdy inny który w Twoich ustach wypowiedziany raz będzie jednocześnie stanowczy i jednocześnie spokojny; nie reaguj natomiast serią dźwięków podsyconą Twoimi emocjami czy zdenerwowaniem: "nie, nie!! zostaw stój" - EMOCJE NA BOK), może to być również szturchnięcie lekkie nogą, ręką jeżeli pies jest wysoki i nastąpi to w odpowiednim momencie. W chwilach podsycenia reakcji nerwowej u psa nie pozwól mu się wyprzedzić, równaj go smyczą do nogi. Powtórz "cii" jeżeli zacznie ponownie się spinać lub emanować inną energia pokazującą jego pobudzenie. Ma się wyciszyć. To może potrwać czasem, ale Ty masz się nie poddać i nie zrezygnować z tego czasu. Pies uzna, że to Ty sie poddałeś- czyli zostajesz elementem do zdominowania i znów historia się powtórzy. Wytrwałość i długa praca może Cię czekać, a może się okazać, że pies jest jednak uległy i dopracujecie się w krótkim czasie. Ważna rada dla Ciebie byś Ty w takich momentach był opanowany, nie frustrował się. Myśl o tym jak chcesz by pies się zachowywał a nie jaki on jest okropny w danym momencie. Trudno jest to wszystko opisać, ponieważ takie zachowania najlepiej koryguje się w praktyce.Mam jednak nadzieję, że pomogłam. Do Ciebie należy odpowiedzenie sobie jakimi emocjami Ty się kierujesz mając tego psa. Pamiętaj, że psy są lustrzanym odbiciem naszych emocji. Dlatego się mówi, ze jaki Pan taki pies. Twoja litość w stosunku do niego będzie odbierana jako Twoja słabość i pies Cie zdominuje. Dlatego bądź pewny siebie i w takim stanie zacznij tresować psa. Nie bój się mu założyć kaganiec na początek. To go nie skrzywdzi ale i nie pozwoli na krzywdę osób postronnych. Proces zakładania kagańca powinien dobrze się psu kojarzyć. Pozdrawiam i powodzenia. Wierzę, ze ujarzmisz bestię. Pierw te w Tobie :) I nie poddawaj się. To psy od nas oczekują wskazówek jak mają się dostosować a potrafią to doskonale. Technicznie jeszcze podchodząc do tego: krzywda jej sie musiała stać ze strony mężczyzny. Zastanawia mnie jak wyglądała sytuacja oswajania psa z dziećmi i jak wyglądała sytuacja zaatakowania chłopca. Co robił chłopiec, czy miał coś ręku, czy krzyczał itp. Dużo rzeczy trzeba by było dopowiedzieć, dlatego najlepsza byłaby praca z trenerem, najlepiej zajmującym sie psychologią psów ale i współzależnoscią miedzy właścicielem a psem.
×
×
  • Create New...