Kochani, jakiś czas temu zauważyłam niedaleko bloku w którym obecnie mieszkam w Lublinie takiego ślicznego psiaka. Siedział sobie grzecznie na parkingu między samochodami. Cały w liściach i grudkach błota. Zaczęłam dopytywać się miejscowych czy to czyjś psiak, czy długo tu przebywa. Dowiedziałam się, od jednej pani, że on tu jest bo jej sunia ma cieczkę, od drugiej pani, że ten psiak już tu parę lat, od trzeciej, że raz jest raz go nie ma i ze na pewno przybiega z innej ulicy. Postanowiłam go dokarmiać no i obserwować (ponieważ na osiedlu jest kilka psiaków, które biegają luzem mimo iz mają właścicieli). Psiak jednak cały czas koczuje na parkingu lub na trawniku między blokami. Jest przeuroczy i bardzo grzeczny. Na początku troszkę nieufny, teraz pozwala mi się głaskać i sam przychodzi po smakołyki. Ponieważ nie jestem z Lublina i na weekendy muszę wracać do domu nie jestem w stanie go przygarnąć. Proszę Was o pomoc! Bardzo się drapie, mam nadzieję, że to tylko pchły a nie jakas choroba skóry. Chciałabym zabrać go do weta, ale przecież później nie mogę znowu zostawić go na ulicy:( Bardzo proszę o pomoc w szukaniu DT. Obiecuję karmę dla malucha oraz pokrycie kosztów szczepień czy ewentualnego leczenia. Potrzebny jest tylko odpowiedzialny DT, w którym psiak będzie bezpieczny a ja będę mogła dalej działać szukając mu DS. Razem z Drapkiem będziemy bardzo wdzięczni za pomoc.[IMG]http://i42.tinypic.com/2hnw5ud.jpg[/IMG]