Jump to content
Dogomania

ol-a

Members
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ol-a

  1. No właśnie cisza... dziewczyna, która założyła wątek niestety nic nie pisze. Ja przestałam widywać psiaka, cieczka suni spod mojego bloku się skończyła. Ale czasami nawet bez tego przechadzał się koło mnie, teraz już bardzo dawno go nie widziałam :( Boję się, że udało się go wyłapać i sparawa ucichła... a jeżeli nawet się udało to trzeba przecież go ogłaszać, szukać nowego domu. Jeżeli jest w schronisku to tym bardziej... Junoo napisz tylko czy ktoś łapał malucha czy nie?
  2. Rozumiem, więc może przekaż kolezance moje spostrzeżenia. Czy ona nadal próbuje łapać psiaka?
  3. Bardzo fajnie widzieć, że sa osoby które też interesuje los tego psiaka.. Może dziewczyna która także interesuje się Drapkiem- bo tak na niego mówie, wspomoże mnie jakoś w śledztwie i poszukiwaniu właściciela Drapka.. A zapomniałam jeszcze dodać, że po zimie psiak na pewno miał przyciętą sierść przy oczkach- ogólnie na mordce, więc to tez wskazuje na to, że jednak ktoś troszkę się nim interesuje..
  4. Witam, kiedyś zakładałam wątek z tym oto psiakiem. Kiedy zaczęłam mieszkać na Glinianej psiak koczował na parkingu koło mojego bloku. Zaczęłam go dokarmiać i podpytywać ludzi. Dowiedziałam się, że psiak ma właściciela i koczuje na parkingu pod bramą suczki która ma cieczkę. Codziennie podrzucałam mu smakołyki i obserwowałam, zaczęłam też szukać DT lub stałego. Cieczka się skończyła, a psiak wrócił chyba do swojego domku.. Przez zimę go nie widywałam, gdy zrobiło się ciepło znowu zawitał koło mojego bloku, więc szybko pobiegłam na oględziny psiaka.. oprócz lekko skołtunionej sierści wyglądał całkiem grubiutko i nie chciał jeść mojego mięska... Czy tak wygląda psiak bezdomny? chyba nie... Teraz też koczuje pod bramką suni, bo ta znowu ma cieczkę. Oczywiście zawsze dostaje ode mnie jakis smakołyk i zawsze je go jednym ząbkiem, wiec nie wygląda na głodnego. Psiak daje mi się głaskać, chociaż przez moje próby łapania go troszkę przestał mi ufać.. Próbowałam go kiedyś śledzic i sprawdzic czy ma jakis dom, ale to do niczego nie doprowadziło. Ogólnie jest tak, że w nocy nigdy go nie widziałam śpiącego na parkingu, tak samo jest w deszczowe dni.. przychodzi tylko jak jest ciepło. Gdy sunia ma cieczkę koczuje codziennie, jeżeli nie ma widuję go sporadycznie jak sobie przebiega i obsikuje krzaczki... Sama nie wiem co z tym małym urwisem począć..
  5. Bardzo dziękuję za zainteresowanie Drapkiem, oczywiście że nie zostawimy go na zimę na ulicy. Ale wszystko wskazuje jednak, że psiak koczował dlatego, że sunia miała cieczkę. Ponieważ od 2 dni się nie pojawił na stałym miejscu, szukałam go po osiedlu, nigdzie go nie ma. Jakby wyczuł, że chce go zabrać do weterynarza, ponieważ tego dnia razem z pewna miłą panią, która zaoferował mi pomoc miałam to robić. Ogłoszenia były, zgłosiły się do mnie nawet potencjalne DT. Tylko Drapcio wyczuł sytuacje i dał nogę. Mam nadzieję, że ma domek, ale tez cicha nadzieję, że się jeszcze pojawi i będziemy mogły mu pomóc. Bo co to za pan, który puszcza psiaka tak samopas... Jak tylko Drapek sie pojawi dam znać :)
  6. Kochani, jakiś czas temu zauważyłam niedaleko bloku w którym obecnie mieszkam w Lublinie takiego ślicznego psiaka. Siedział sobie grzecznie na parkingu między samochodami. Cały w liściach i grudkach błota. Zaczęłam dopytywać się miejscowych czy to czyjś psiak, czy długo tu przebywa. Dowiedziałam się, od jednej pani, że on tu jest bo jej sunia ma cieczkę, od drugiej pani, że ten psiak już tu parę lat, od trzeciej, że raz jest raz go nie ma i ze na pewno przybiega z innej ulicy. Postanowiłam go dokarmiać no i obserwować (ponieważ na osiedlu jest kilka psiaków, które biegają luzem mimo iz mają właścicieli). Psiak jednak cały czas koczuje na parkingu lub na trawniku między blokami. Jest przeuroczy i bardzo grzeczny. Na początku troszkę nieufny, teraz pozwala mi się głaskać i sam przychodzi po smakołyki. Ponieważ nie jestem z Lublina i na weekendy muszę wracać do domu nie jestem w stanie go przygarnąć. Proszę Was o pomoc! Bardzo się drapie, mam nadzieję, że to tylko pchły a nie jakas choroba skóry. Chciałabym zabrać go do weta, ale przecież później nie mogę znowu zostawić go na ulicy:( Bardzo proszę o pomoc w szukaniu DT. Obiecuję karmę dla malucha oraz pokrycie kosztów szczepień czy ewentualnego leczenia. Potrzebny jest tylko odpowiedzialny DT, w którym psiak będzie bezpieczny a ja będę mogła dalej działać szukając mu DS. Razem z Drapkiem będziemy bardzo wdzięczni za pomoc.[IMG]http://i42.tinypic.com/2hnw5ud.jpg[/IMG]
  7. Witam, co z psiakiem? Czy odnalazł się właściciel?
  8. aaa.. myslałam, nie wiedziałam, że ma padaczke. Czy to Ty Edyto? bo tu ja Ola:P ostatnio wspomniałas cos o dogomanii więc postanowilam tu zajrzec :) w sobote postaramy sie porobić jeszcze zdjęcia psiakom to tez powrzucam.
  9. Więc Szanta też jest już w domku? Super!!! :)
  10. niestety ja nic nie wiem, może warto napisać chociaż na gg do redaktora dyżurnego MM Puławy, może wie i poda jakieś informacje na temat psiaka, szczerze mówiąc myślałam, że ktoś zamieszczając zdjęcia, pieska przygarnął i szuka właściciela... ale z komentarza pod zdjęciami na MM Puławy wnioskuje, że niestety nie!
  11. Witam, jestem i ja i mam nadzieje, że może tutaj też się przydam:) a ta panienka nade mną ma już swój domek!:)
×
×
  • Create New...