Jump to content
Dogomania

teresaa118

Members
  • Posts

    4973
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by teresaa118

  1. Poszly alimenty dla Shiluni na trzeci kwartal. Mam nadzieje, ze jeszcze dlugo potupta w tym pieknym ogrodzie
  2. Poszly alimenty na trzeci kwartal dla Milusia z zyczeniami dlugiego zycia
  3. Poszly alimenty dla Fidusia na trzeci kwartal plus "skladka na biednego dziadka". Przeciez musi z czegos zyc !
  4. Poszly alimenty na trzeci kwartal. Mam nadzieje, ze szybko znajdzie swoj domek z kochajacymi dlonmi
  5. a co z moim pulowerkiem?
  6. juz zostalo postanowione, ze Shila zostaje na dozywociu w domku, my mamy za zadanie zapewnic jej utrzymanie
  7. Moja mama od dziecinstwa zajmowala sie swiniami, najpierw u swojej mamy na wsi, rodzina duza, czeladnicy szewscy i uczniowie, a wiec trzeba bylo cos wyhodowac. Pozniej, kiedy mama zalozyla swoja rodzine i wyjechala z centrali na zachod, w pierwszych latach tez miala mala oborke i zawsze kupowala dwa prosiaki, aby mialy swoje towarzystwo. Mama czesto przesiadywala w oborce, czochrala je, podtykala smaczki jak czarny wegiel, zoledzie, pokrzywy. Kiedy przychodzilo do szlachtowania, czarna rozpacz. Ale kaszanki, kielbasy czy szynki byly pierwsza klasa. Opowiadala tez, ze w okresie drugiej wojny swiatowej jej bracia pozno wrocili z akcji partyzanckiej i nie mieli czasu schowac broni. Wpadli do oborki, gdzie wlasnie mama karmila swiniaki i rzucili jej bron, aby ta ukryla, a patrol niemiecki byl juz w drodzie . Mama szybko ulozyla maciore na boku, podetknela jej prosiaki a pod nia ukryla bron i w tym momencie wszedl patrol, popatrzyli na mame, jak glaszcze maciore, pochwalili warchlaki i poszli dalej. A wiec swinie tez moga sie na cos przydac
  8. Co nowego u Borysa ? Wybiera sie juz do swojego domku, czy plany upadly?
  9. na zachodzie Polski nie ma takiej duzej bezdomnosci psow jak na wschodzie. U nas jest ludnosc naplywowa i tradycje rodzinne nie sa tak silne. Wiem tez, ze Niemcy wspolpracuja ze schoniskami i zabieraja od czasu do czasu psy do dalszej adopcji jak rowniez wspomagaja.Ja mialam psiaka z radomskiego. Przywieziono mi do Lubania na podany adres. Jesli chce sie danego psa, wszystko mozna zalatwic.
  10. dobrze zrozumialas, jak juz pomagac to z ulanska fantazja, moze jedna z moich podopiecznych ma szanse na adopcje, reszta to staruszki, kocham staruszki bo to takie nieporadne
  11. Melcia bardzo przypomina mi moja Lili, dlatego biore ja symbolicznie do mojego stada. Pieniazki juz w drodze.Moze znajdzie sie ktos odwazny,kto wezmie ta charakterna psine pod swoja opieke
×
×
  • Create New...