Jump to content
Dogomania

WiedźmOla

Members
  • Posts

    446
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WiedźmOla

  1. Witam. Mam pewien dylemat. Sporo się tutaj naczytałam o tym, że Purina Pro Plan to dobra karma o przystępnej cenie. Jednak posty, które przeglądałam są dosyć stare w związku z czym mam pytanie: [B]Czy Pro Plan nadal jest dobrą karmą? [/B] Moje wątpliwości zaczęły się od jakiegoś czasu, ponieważ mój psiur jadł PPP dla szczeniaków dużych ras z jagnięciną. Wszystko było ok, ale od jakiegoś czasu raz zjadał normalnie, raz wcale nie chciał. Wczoraj otworzyliśmy nową paczkę tej samej karmy i piesior zjadł kolację właśnie z tej nowej paczki. Dzisiaj z rana zastaliśmy kuchnię w stanie nieużywalności: pies zwymiotował resztki na wpół strawionej karmy, później wymiotował jeszcze 2 razy mimo, że już nie miał czym. Następnie na gwałtu rety musiałam z nim zbiegać z 5 piętra bo dostał biegunki. :shake: Widać było, że piechu się źle czuje. Pojechaliśmy do weta na kontrolę uszu i przy okazji powiedzieliśmy co się dzisiaj wyprawiało. Gdy wet usłyszał, że dajemy psu Purinę prawie złapał się za głowę. Mimo, że powiedziałam mu, że to nie ta zwykła Purina, tylko Pro Plan to wet utrzymywał, że nie ważne jaka - Purina będzie Puriną naładowaną chemią. Nie wiem co zrobić z tym fantem. Dzisiaj pies ma głodówkę, z racji porannych sensacji żołądkowych i biegunkowych (które już na szczęście ustały). A jutro... Nie wiem czy dawać mu znów ten Pro Plan, żeby skończyć paczkę... A co jeśli okaże się, że to faktycznie karma? Nie chcę tu wyjść na jojczącą, ale bez sensu narażać futrzaka na kolejne rewolucje, żeby sprawdzić czy to faktycznie przez PPP. Wiem, że większość dogomaniaków przy pytaniu "PPP czy Acana" stawia na tą drugą, dlatego myślę o zmianie karmy na Acanę, ale nie wiem czy dam radę finansowo, bo podobno jest droższa. Jednak cenach to się zorientuję sama. Myślę również o BARFie... Co myślicie na ten temat? Czy faktycznie pies mógł nagle dostać jakiegoś "uczulenia" na Pro Plan? Nagle przestała mu smakować, a po otwarciu nowej paczki rewolucje...sama nie wiem... :shake: [B]Sprawa złego samopoczucia psa wyjaśniona. Nie było to spowodowane karmą. Proszę, aby reszta postów dotyczyła aktualnych opinii o Pro Planie.[/B] Dziękuję :)
  2. [quote name='klaki91']Co do szczekania na obcych nie będę sie wypowiadać, bo trzeba najpierw sprawdzić jakie ma to podłoże- a to najlepiej zrobi szkoleniowiec. Tylko błagam, wybierzcie dobrego bo sporo idiotów się za szkolenie bierze i łatwo można psa popsuć... Co do gości- już się pojawiły jakieś niepokojące sygnały czy pies ich normalnie wita? jak to wygląda dokładnie (od momentu gdy się rozlegnie dźwięk domofonu/pukania)? (...) Jak ktoś nagle rusza w jego stronę gdy on szczeka to jak się zachowuje?[/QUOTE] Czytałam sporo o ośrodkach szkoleniowych i mam na oku jeden, który był polecany tutaj, na dogomanii. Co do gości to nie wiem, bo ja nie mam tu dobrych znajomych, którzy by mnie odwiedzali, ponieważ nie mieszkam tu długo. Mó chłopak natomiast nie ma zupełnie czasu na przyjmowanie gości ze względu na pracę. Mamy jednak zamiar na weekend zaprosić jego kolege i zobaczymy jak pies się będzie zachowywał. Gdy spotkałam się z mamą mojego chłopaka, to pies zaczął na nią szczekać od razu jak ją zobaczył. Gdy stanęła to się odrobinę uspokoił, gdy chciała podejść bliżej: szczekanie. Z tym, że ta sytuacja przerastała moją "teściową", bo ona się go zazwyczaj boi. Pies to pewnie wyczuł. [quote name='PaulinaBemol']ktos powinien zobaczyć jakie to jest szczekanie....nie znając podłoża trudno pomóc. (ale skoro odskakiwał a nie dziabnoł kumpla to pewnie najzwyczajniej się boi, pies jest na smyczy nie może uciec wiec szczeka żeby odstraszyć to czego sie boi) Podstawą jest nie głaskanie, ciumcianie etc. do psa w takiej sytuacji bo chwalicie w ten sposób jego zachowanie utrwalając je, nauczcie psa komendy cicho. Macie jakieś słowo które pies kojarzy że robi źle? I kolejna ważna rzecz "obcy" nie pochyla się, nie kuca i ogólnie nie zwraca uwagi na psa! żadnego wyciągania rąk i próby głaskania po to tylko prowokuje psa najlepiej niech udaje że ten potworek nie istnieje...ustawia się do niego bokiem albo tyłem. Może moglibyście poćwiczyć z jakimiś znajomymi, umówić się i poćwiczyć grzeczne mijanie, "przypatkowe" spotkanie. inna sprawa pies zna jakies komendy? Czasem wystarczy po prostu usadzić psa...[/QUOTE] Wydaje mi się, że to jest właśnie lęk. Z tym, że jestem bardzo zdziwiona, bo na początku pies nie bał nie ani nas gdy pierwszy raz go spotkaliśmy, do innych ludzi też był jak najbardziej przyjazny. Wczoraj musieliśmy dać go na jeden dzień do hotelu dla zwierząt, ponieważ mieliśmy wyjazd. Pies szczekał, szczekał na pana prowadzącego hotel, ale po jakimś czasie się do niego przyzwyczaił i był jedynie nieufny. Pan z hotelu powiedział, że gdy był czas wyprowadzania pieska, musiał posiedzieć z nim 15 minut, żeby pies się oswoił i dał się w ogóle pogłaskać i zapiąć na smycz - później mówił że było OK. Czyli pies musi nabrać zaufania do osoby - tylko jest to trudne jeśli szczeka na przypadkowe osoby, które raczej nie mają czasu/ochoty na zaznajomienie się z kundlem, który szczeka i pewnie rzuci im się na szyję (ich wzrok mówi wszystko o ich podejściu do mojego psa). Takim słowem "korygującym" jest dla niego "Ej" (może niezbyt eleganckie, ale najważniejsze jest to, że jest reakcja ;) ). Na komendy reaguje w domu (siad, waruj, daj łapę itd), jednak musimy jeszcze popracować nad posłuszeństwem, bo czasami musimy się powtarzać - kwestia popracowania. W takich sytuacjach, które opisywałam to raczej jeszcze nie jest możliwe.
  3. Witam, około 2,5 miesiąca temu przygarnęliśmy z partnerem uroczego psiaka. Bestia garnął się do ludzi, machał ogonem, podchodził, pełne zaufanie itd. Jednak od jakiegoś miesiąca pies szczeka na każdego kto do nas podejdzie. Dosłownie przed chwilą mój partner wrócił z nim ze spaceru. Rafał spotkał na spacerze swojego kolegę. Nasz pies najpierw szczekał na spotkanego kolegę machając ogonem, po czym wg. opisu mojego chłopaka zaczął szczekać agresywnie i rwał się do niego. Kolega chłopaka kucnął, mój chłopak też to Bestia dalej ujadając doskakiwał i odskakiwał od tego kolegi. Niestety panowie nie mogli dokończyć rozmowy, ponieważ pies tak ujadał, że to nie miało sensu. Chłopak mówi, że próbował go uciszyć głaskaniem, upomnieniami, krótkimi szarpnięciami smyczą i nic, pies dalej swoje i tak chyba z 10 minut. Inna sytuacja: byłam z Bestią na spacerze i podbiegła do nas suczka w typie jamnika i zaczęła szczekać. Nie byłam pewna czy dla zabawy czy co... Mój pies oczywiście nie siedział cicho tylko rwał się do niej również szczekając. Kiedy podszedł do nas właściciel suczki, Bestia sam nie wiedział już na kogo szczekać, czy na faceta czy na jego psa. Generalnie pies szczeka na każdego [U]do[/U] kogo się podejdzie lub na każdego kto podejdzie. Dodam jeszcze, że jest to nasz pierwszy pies, ma około roku, kundelek. Zaopatrzyłam się w kaganiec w strachu, że pies po prostu dziabnie kiedyś jakiegoś przechodnia :( Na pewno będziemy chcieli iść z nim na szkolenie, jednak na pewno w ciągu co najmniej dwóch miesięcy nie będzie to możliwe. Kolejną moją obawą jest to, że przy okazji przyjścia do nas gości, będzie trzeba po prostu psa odizolować, co będzie kiepskim rozwiązaniem... Nie mam pojęcia co robić :(
  4. [quote name='zmierzchnica']Hm, sznup, a może wyżeł niemiecki szorstkowłosy? Na pewno jakiś szorściak w nim siedzi ;) A jaki ma charakter? Bardziej terrierzy, nadpobudliwy czy raczej zrównoważony? I jak z instynktem myśliwskim? :)[/QUOTE] Co do charakteru: jeśli jestem zajęta i nie zwracam na niego uwagi to raczej nie przeszkadza, czasami podejdzie trąci nochem. Położy się i leży - jednak czasami potrafi się wiercić z miejsca na miejsce. - tj. jak się siedzi w pomieszczeniu, gdy się wstaje momentalnie idzie za mną. Jednak jak już się zwróci na niego uwagę to pełna radość :D Czasami tak się cieszy, że biega po całym mieszkaniu i obija się o wszystko z tej radości (łącznie ze mną haha). Instynkt myśliwski - są dni, że na spacerach węszy jak głupi, a czasami tylko powącha coś tam od czasu do czasu. Gdy byliśmy z nim raz na spacerze w lesie spuściliśmy go ze smyczy, żeby polatał. Kiedy zobaczył sarnę to myśleliśmy, że się zgubi, ale jakoś tam udało się go przywołać do nas :roll:
  5. [quote name='ariane']WiedźmOla, podoba mi się,ale może narysuj coś z zdjęcia i zobaczymy:)[/QUOTE] Fakt, to szybciorek, jednak ja nie rysuję ze zdjęć ;)
  6. Piękne prace kochani! A ja się nie mogę powstrzymać, żeby nie wtsawić tutaj mojej komiksowej wersji Bestii :lol: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/528/beztytuuito.jpg/"][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/2396/beztytuuito.jpg[/IMG][/URL]
  7. Mój (nie mylić z moja :D) Bestia oprócz imienia na które reaguje jest przez nas nazywany: Kudłacz, kundel paskudny :D, Szajbus, Szogun i Menda włochata :D :D :D
  8. Witam :) Przykleję się i ja do tego tematu, żeby nie ładować niepotrzebnie nowego. Chciałabym poznać Wasze opinie na temat mojego Bestii - kim są jego rodzice? :) Mnie osobiście wydaje się, że ma coś z terriera - przednie łapy i pokręcona sierść. Kilka osób mówiło również, że może ma coś z wilczarza - mordencja :D Ma około 60cm w kłębie (piszę około, ponieważ jak chciałam go zmierzyć to się wiercił strasznie) i akrualnie waży prawie 25kg. Ma około roku. Sierść teraz grubsza (bo zima idzie), generalnie kudłata i rozczochrana :D [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/31/mojamorda.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/3636/mojamorda.jpg[/IMG][/URL] Jest to zdjęcie z drugiego dnia po przybyciu do naszego domu - był wygłodzony, stąd zapadnięty bok. Teraz jest już w odpowiedniej wadze. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/23/mg2115d.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/498/mg2115d.jpg[/IMG][/URL] Przepraszam za niewyraźne zdjęcia :roll:
  9. Można powiedzieć, że nasz Bestia jest z ulicy. Pewnego deszczowego dnia (około 2,5 miesiąca temu) mój partner przysłał mi mmsa, przedstawiającego kudłatego psiaka oblizującego nos :D Później zadzwonił do mnie i wyjaśnił, że pies jest z ulicy i od kilku dni na przemian: w warsztacie i w domu u znajomego. Niestety znajomy ten nie może go zatrzymać, bo jego królik szaleju dostaje, jeszcze kilka dni i zawału w końcu dostanie. Tego samego dnia wieczorem pojechaliśmy do domu znajomego. Romek (bo tak go nazwali) przyleciał jak szalony witać się z nami, uwalił się na glebę prosząc o pieszczoty. :) Bez zastanowienia go wzięliśmy, on też chętnie z nami wyszedł z mieszkania znajomego, chętnie do auta, do naszego domu. No i tak zaczęliśmy przygodę z kundelkiem, którego przemianowaliśmy na Bestię, obierając za cel "przytycie go", ponieważ był chudzieńki. A teraz Bestia waży prawie 25 kilo i jako, że to połowa mojej wagi, ciąga mnie na spacerach :D
  10. Ja swojego Bestię (którego mam od 2,5 miesiąca - jest to mój pierwszy pies) na początku karmiłam go gotowanym jedzonkiem - ryż z wołowinką i startymi warzywkami. Był bardzo wychudzony, ponieważ to znajda. Wcinał aż mu się uszy trzęsły ;) Później karmiłam go Friskies, ale po tym jak przeczytałam tutaj negatywne opinie, dokończyłam worek mieszając jednak badziewną karmę z mięskiem wołowym. Ze względu na to, że weterynarz określił wiek psiaka jako 'około roczny' kupuję mu ProPlan z jagnięciną dla szczeniaków dużych ras - taką karmę poleciła mi pani w zoologicznym dodatkowo mówiąc, że powinien ją jeść do około półtora roku swojego życia. I tutaj mam pytanie: czy ProPlan jest ok? Czy faktycznie karmić go karmą dla szczeniąt tak długo?[U] Nie chciałabym zaśmiecać tematu, dlatego jeśli ktoś byłby miły udzielić mi odpowiedzi na pytanie to na prywatną wiadomość.[/U] Oprócz tego, że kundelek dostaje ProPlan, to czasami mieszam mu mu z karmą bonusy w postaci surowej wołowinki (rozdrobnione ścinki ze ścięgnami, których my nie zjemy a piesek nie narzeka :D), czasem marcheweczka gotowana. Czasem dostanie bulionu z selerem czy innym warzywkiem, bo myślę, że od czasu do czasu powinien zjeść coś ciepłego. Chciałabym zaznaczyć, że odkąd piesek je ProPlan nie ma łupieżu - chyba mu wyszło na dobre :)
  11. Cześć :) Jakieś dwa i pół miesiąca temu przygarnęłam wraz z partnerem kundelka, którego nazwaliśmy Bestia :) Pierwsze co zrobiłam, to zaczęłam czytać, czytać, czytać i szukać informacji na temat żywienia, wychowania i wszystkiego co potrzebne, ponieważ jest to nasz pierwszy pies. Mam nadzieję dobrze go wychować, bo teraz ciąga na spacerach i nie lubi innych psów. Popracujemy z nim i mam nadzieję, że mu przejdzie :) Coś o mnie: interesuję się sztuką, rysunkiem, troszkę grafiką, mangą (japoński komiks). Lubię również fantastykę. Wykorzystując swoje 'jako takie' umiejętności chciałabym ofiarować kilka ręcznie robionych kartek, czy rysunków schronisku dla zwierząt w Szczecinie, aby mogli je symbolicznie sprzedać i zdobyć troszkę pieniędzy dla zwierzaków.
×
×
  • Create New...