Jump to content
Dogomania

delma

Members
  • Posts

    84
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by delma

  1. To czekamy na zdjęcia :) !
  2. podnoszę imienniczkę mojej suni :)
  3. Jest przepiękna :)) podnoszę :)
  4. delma

    nasze staruszki

    Dziękuję :) bo i o miom serduszku kochanym pisałam :)
  5. delma

    nasze staruszki

    A ja chciałam się pochwalić moją sunią- staruszką Delmą (dopiero założyłam konto na Dogomanii, więc jeszcze nie umiem dodawać zdjęć, ale może chociaż napiszę parę zdań o niej). Delma jest sunią rasy owczarek niemiecki (czy jak kto woli w typie rasy, ponieważ nie ma rodowodu- w czasach jej kupna nie byliśmy świadomi z rodziną w kwestiach pseudohodowlanych, więc stąd brak dokumentu) i ma już słuszny wiek 13,5 lat. Starość zaczeła być u niej widoczna w wieku 10- 11 lat. Jest jeszcze tylko przyprószona siwizną na pyszczku, więc wizualnie jest młodzieniaszkiem ;)) Ząbki ma twarde i mocne, jak na swój wiek, jej weterynarz bardzo ją za nie chwalił, ocenił jej wiek na 8 lat :) Całe swoje życie była zdrowa, dopiero w wieku 9 lat pojawiło się ropomacicze i pierwsza operacja, w wieku 12,5 lat przeszła drugą operację- wycięcia guzka z brzucha, a miesiąc później miała ją poprawioną, ponieważ szwy były źle założone. Delma ma problemy z chodzeniem, więc aby mogła wejść do domu po spacerze, czy chociażby na kolejne piętro domu, robimy z nią zawsze ,,taczkę"- ona idzie swoimi przednimi łapami, a ja, czy ktokolwiek z rodziny łapie jej tylne łapy i nimi idzie. Swoje waży, więc to nie takie łatwe, ale już wszyscy przyzwyczailiśmy się do tego. Z pół roku temu przeszła zespół przedsionkowy. Wyglądało to strasznie (w drodze do weterynarza na pierwszą wizytę związaną z tym bałyśmy się z mamą, że to będzie nasza ostatnia wizyta ;(( - oczopląs, niemożność utrzymania równowagi i właściwie poruszania się wydawał nam się problemem neurologicznym typu jakiś udar), ale po przetrwaniu tygodnia (z wizytami u weterynarza, zastrzykami, noszeniem w prześcieradle suni na dwór) wszystko się unormowało. Od tego czasu kupujemy Delmie karmę Hill's b/d dla starszych psów, poprawiającą sprawność układu nerwowego. Oprócz tego Dysia zażywa tabletki dla staruszków na poprawę sprawności umysłu (Agapurin) i tabletki na problemy z chodzeniem (chyba Arthrosan, jeśli się nie mylę, bo niezbyt pamiętam). Delmunia jest już nieaktywnym fizycznie psem- spacery sprowadzają się do wyjścia, przejścia pewnego odcinka drogi, załatwienia swoich potrzeb i powrotu. Jednak na działce, w wakacje, jeszcze zdarzało się jej gonić za ludźmi przechodzącymi obok ogrodzenia :) Dużo śpi i leży. I, oczywiście bardzo aktywnie dopomina się o jedzenie i oswoje tabletki (podawane w pasztecie :) ). Myślę, że życie ze staruszkiem jest powolne, spokojne i chociaż czasem zdarzają się małe ,,wpadki" (mokry materac, że tak to ujmę zawieruszona na nim kupka, ulotna pamięć, czy, jak ostatnio, jakby napad niemożności chodzenia ;o , który przeszedł po paru zastrzykach i pewnym czasie), to jest ono bardzo cennym doświadczeniem pokazującym dostojność wiekowego psa i jego radość życia, mimo drobnych problemów (chociaż tylne łapki nie domagają, Delma za każdym razem biegnie z radością, żeby powitać wracających domowników). Cieszę się i jestem jej wdzięczna, że mogłam dorastać właśnie przy niej, że ocierała moje łzy swym wielkim, mokrym jęzorem, że pozwala mi leżeć z nią na jej legowisku i się przytulać, że zawsze się cieszy, jak mnie widzi i jest przy mnie :) Zawsze była czujna, dawała nam poczucie bezpieczeńśtwa i teraz, gdy śpi mocno, jak kamień, to my dajemy jej spokój i bezpieczeństwo. Mam nadzieję, że jeszcze parę lat wspólnie pożyjemy :) Trzymam za nią kciuki, a także za wszystkie Wasze starowinki :) Pozdrawiam :)
×
×
  • Create New...