Jump to content
Dogomania

Dulska

Members
  • Posts

    327
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dulska

  1. Myślę, że obie trzeba leczyć póki sprawa z Nalą się nie wyjaśni. Zasponsoruję - jak bankrutować, to z hukiem.
  2. Alina71, zdjęcia doszły, ale spróbujcie zrobić same oczy w zbliżeniu. Może niech ktoś go przytrzyma za pysk, albo co... żeby dokładnie było widać te wrastające naczynka i ten nalot (bielmo? zaćmę?). Jeśli się nie uda, pójdę, z tym, co jest, ale przy badaniu lekarz ogląda oko przez takie urządzenie, które dla mnie wygląda jak skrzyżowanie lupy z latarką i dobrze byłoby podobne zbliżenie/powiększenie przygotować.
  3. Dzwoniłam, nie pogonili. Mogę przyjść ze zdjęciami zamiast z pacjentem. Potrzebne jak najdokładniejsze zdjęcia tych oczek. Prześlijcie na maila [email]egoleb@wp.pl[/email].
  4. Przypominam uprzejmie, że badania i leki na mój rachunek. Karmę też kup, nie naruszaj żelaznych zapasów. Gdzie i ile przelać?
  5. Basia Z., ludzie mają różne możliwości finansowe. Niektórzy mogą pokryć w całości koszty opieki nad psem, innych na leczenie po prostu nie stać. Weterynarze i leki słono kosztują - zresztą sama wiesz. Państwo mają dostać nie emeryturkę, tylko wsparcie na leczenie staruszki. To jest pomyślane jak trochę spółka - oni wnoszą jako wkład miejsce w domu i opiekę, a ci, którzy o ten dom zabiegali, wnoszą pieniądze na leczenie. Tyle, co do zasady ... Na temat bezpieczeństwa suczki nie wypowiadam się, ale trudno mi uwierzyć, by wydano ją tak na hop-siup pierwszym lepszym bez sprawdzenia.
  6. Zadzwonię po południu, oni działają od 17.00
  7. Wrastające naczynka w oku to może być łuszczka rogówki. Przerabiałam to. Leczenie - a właściwie powstrzymywanie rozwoju choroby - jest stosunkowo proste i niedrogie: zakraplanie. Oko nieleczone zarasta bielmem. Mogłabym zadzwonić do kliniki dr Garncarza i zapytać, czy w ogóle wchodzi w grę konsultacja na podstawie zdjęcia. Głupio, bo lekarze nie chcą stawiać diagnozy "na oko", ale może ze względu na odległość i bezpańskość pacjenta nie pogonią mnie tak od razu. Co Wy na to?
  8. Marniutko... Byle do badania
  9. Kumpli z boksu też może zarazić...
  10. Monika55, moja" grzybica wyglądała inaczej. Może to inne świństwo, mniej oporne na leczenie... Jak już będzie wiadomo, w jakiej formie i kwocie potrzebne wsparcie, krzyknijcie.
  11. Szafra, czy jest możliwość pobrania i zbadania zeskrobiny? Jeśli to grzybica, to może weterynarz zaproponuje leczenie farmakologiczne + leki na wzmocnienie odporności? Walczyłam z grzybicą przywleczoną przez kota przez 2 lata. Zarażeni był pies i wszyscy ludzie, którzy przylecieli pomiętosić nowego koteczka. Psa kąpać nie mogłam - za duży był i fizycznie nie dałabym rady - więc były stosowane leki doustne (już nie pamiętam, jakie) i - śmiesznie - spryskiwanie roztworem Imaverolu (środek stosowany w leczeniu grzybicy u bydła i koni). Wszyscy lekarze kładli też nacisk na ogólne wzmacnianie odporności. Coś zadziałało, bo zaraza minęła. Rozumiem, że w schronisku możliwości zabiegów są bardzo ograniczone, ale jeśli wygospodarujecie dla Nali czas, to ja opłacę badania i leki.
  12. Czy wiadomo, dlaczego łysieje? Czy potrzebne konkretne leki/specjalistyczna karma? Mogłabym zasponsorować.
  13. czy, zanim wywiozą te maluchy, nie dałoby się ich zaszczepić na wirusówki? Zapłacę!
  14. Deklaruję 50 zł miesięcznie (po 25 na głowę) od lutego
  15. Wyskrobię dla Rudaska 50 zł, proszę o konto
  16. Przelewam grosik - malutko, bo chwilowo mam problemy z płynnością finansową czyli, mówiąc po ludzku, groszem nie śmierdzę - ale do leczenia się też dołożę.
  17. Przelew poszedł. Czy ta ratlerkowata mogłaby nazywać się Tekla?
  18. Suńki mają ode mnie 50 zl na transport, proszę o konto
×
×
  • Create New...