Dulska
Members-
Posts
327 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dulska
-
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
Dulska replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Myślę, że obie trzeba leczyć póki sprawa z Nalą się nie wyjaśni. Zasponsoruję - jak bankrutować, to z hukiem. -
Lusia pobiegła za TM...choroba zwyciężyła :(
Dulska replied to Hope2's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gdzie ona teraz jest? -
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
Dulska replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Co u Nali? -
Alina71, zdjęcia doszły, ale spróbujcie zrobić same oczy w zbliżeniu. Może niech ktoś go przytrzyma za pysk, albo co... żeby dokładnie było widać te wrastające naczynka i ten nalot (bielmo? zaćmę?). Jeśli się nie uda, pójdę, z tym, co jest, ale przy badaniu lekarz ogląda oko przez takie urządzenie, które dla mnie wygląda jak skrzyżowanie lupy z latarką i dobrze byłoby podobne zbliżenie/powiększenie przygotować.
-
Dzwoniłam, nie pogonili. Mogę przyjść ze zdjęciami zamiast z pacjentem. Potrzebne jak najdokładniejsze zdjęcia tych oczek. Prześlijcie na maila [email]egoleb@wp.pl[/email].
-
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
Dulska replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Przypominam uprzejmie, że badania i leki na mój rachunek. Karmę też kup, nie naruszaj żelaznych zapasów. Gdzie i ile przelać? -
Basia Z., ludzie mają różne możliwości finansowe. Niektórzy mogą pokryć w całości koszty opieki nad psem, innych na leczenie po prostu nie stać. Weterynarze i leki słono kosztują - zresztą sama wiesz. Państwo mają dostać nie emeryturkę, tylko wsparcie na leczenie staruszki. To jest pomyślane jak trochę spółka - oni wnoszą jako wkład miejsce w domu i opiekę, a ci, którzy o ten dom zabiegali, wnoszą pieniądze na leczenie. Tyle, co do zasady ... Na temat bezpieczeństwa suczki nie wypowiadam się, ale trudno mi uwierzyć, by wydano ją tak na hop-siup pierwszym lepszym bez sprawdzenia.
-
Zadzwonię po południu, oni działają od 17.00
-
Wrastające naczynka w oku to może być łuszczka rogówki. Przerabiałam to. Leczenie - a właściwie powstrzymywanie rozwoju choroby - jest stosunkowo proste i niedrogie: zakraplanie. Oko nieleczone zarasta bielmem. Mogłabym zadzwonić do kliniki dr Garncarza i zapytać, czy w ogóle wchodzi w grę konsultacja na podstawie zdjęcia. Głupio, bo lekarze nie chcą stawiać diagnozy "na oko", ale może ze względu na odległość i bezpańskość pacjenta nie pogonią mnie tak od razu. Co Wy na to?
-
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
Dulska replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Marniutko... Byle do badania -
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
Dulska replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Kumpli z boksu też może zarazić... -
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
Dulska replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Monika55, moja" grzybica wyglądała inaczej. Może to inne świństwo, mniej oporne na leczenie... Jak już będzie wiadomo, w jakiej formie i kwocie potrzebne wsparcie, krzyknijcie. -
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
Dulska replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Szafra, czy jest możliwość pobrania i zbadania zeskrobiny? Jeśli to grzybica, to może weterynarz zaproponuje leczenie farmakologiczne + leki na wzmocnienie odporności? Walczyłam z grzybicą przywleczoną przez kota przez 2 lata. Zarażeni był pies i wszyscy ludzie, którzy przylecieli pomiętosić nowego koteczka. Psa kąpać nie mogłam - za duży był i fizycznie nie dałabym rady - więc były stosowane leki doustne (już nie pamiętam, jakie) i - śmiesznie - spryskiwanie roztworem Imaverolu (środek stosowany w leczeniu grzybicy u bydła i koni). Wszyscy lekarze kładli też nacisk na ogólne wzmacnianie odporności. Coś zadziałało, bo zaraza minęła. Rozumiem, że w schronisku możliwości zabiegów są bardzo ograniczone, ale jeśli wygospodarujecie dla Nali czas, to ja opłacę badania i leki. -
Jestem Nala...mój pan już mnie nie chce...A Ty?
Dulska replied to shanti's topic in Już w nowym domu
Czy wiadomo, dlaczego łysieje? Czy potrzebne konkretne leki/specjalistyczna karma? Mogłabym zasponsorować. -
czy, zanim wywiozą te maluchy, nie dałoby się ich zaszczepić na wirusówki? Zapłacę!