-
Posts
10073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Hope2
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Hope2 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']ja cały czas zaglądam ale co pisać:shake:[/QUOTE] mam tak samo... Drops! koniec wygłupów! wyłaź,daj się złapać-czeka micha z jedzonkiem i cieplutki domek! -
[quote name='lula2010']dobrze ,ze Malenka ma humor :lol:[/QUOTE] Ciociu-pozytywne myslenie to podstawa :) mi wesoło bo w nocy sobie śpię na podusi i pod kołderka z mamą-i nawet nie śni mi się wyłazić (rano to mnie z łóżeczka ściągają i na sioo zabierają). Po śniadanku mogę sobie spać na posłanku przykryta kocykiem albo psią kołderką...a mogę też się na materacyku wylegiwać :) Tylko te moje łapencje...te z tyłu...nie zawsze chcą chodzić :(
-
[quote name='Gusiaczek']Zuch Dziewczynka jesteś:) Gusiak ma też wątrobę nie ten tego i do żarcia sypie sobie ostropest - ciekawe, czy i Ty mogłabyś się tym wspomóc? Ona twierdzi, że bardzo pomaga Przytulaski i Merdaski Ovo z Gusiaczkiem :)[/QUOTE] Dla mnie szukaja oleju z ostropestu-ale jak to w małych miejscowościach...chyba szybciej w internecie znajdą ;) Teraz idę pokimać trochę-łapencje odpoczywac muszą Zojka zwana Słoneczkiem
-
[quote name='Gusiaczek']Cześć Zojuchna :) czytamy i widzimy, że już nieźle popylasz po dogo ;)[/QUOTE] Dzień doberek Ciociu! Jeszcze do tylu kolegów i koleżanek muszę napisać...przywitać się :) Dzisiaj pomagam sprzątać-wszędzie mnie pełno i nawet odkurzacz mi nie straszny :D i na dworze jakoś jakby cieplej...żyć się chce :) Wtryniam karmę aż mi się uchi trzęsą-tabletki tyż-jedna na serducho maleńka-i tylko pół dostajem i jedna na wątróbkę-ale w takim otwieranym czymś-i robi sie proszek i można doprawić tym proszkiem jedzonko :)
-
[quote name='Isadora7']Ja zawsze bylem aniołek. Rambo anielsko grzeczny[/QUOTE] Grzeczna to Ruda jest-wiadomo-dziewczyna :) ja dopiero skończyłam płakać-bo spałam a mama sobie poszła-do piwnicy do pieca dorzucić...ja się pytam PO CO??? to ja już za mało grzeję??? Zojka-płakająca jak samą zostafiajom
-
Cześć Ciocie-to piszem ja Zojka-właściwie to Królowa Zosia...Żosieńka:loveu: Bardzo Wam dziękujem,że mnie rarujecie-mnie-staruszkę...takie nic... Dziękuję,że pokazujecie mi świat całkiem inny niż poznałam przez całe 12 lat...że ludź nie musi bić...krzykać...nawet jak się zrobi sioo lub kooopkę w domu:oops: nawet za pcheły:oops: że som takie człowieki co pomimo wszystko patrzajom sercem-tulom,pychol całujom...koffajom... I ja koffam-tym miom serduchem chorym i koffać będę na zawsze :)
-
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
Hope2 replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Cześć Jamnik :) Tu Zoja-a właściwie Królewna Zosia-bo tak na mnie wołają :) Od niedzieli jestem w Shier-i bardzo mi się tu podoba :) Wcześniej miałam DOM-ale mnie tam bardzo bili...naprawdę bardzo...Bolało...długo to trwało-całe moje życie...Dlaczego bii? bo ja wiem? grzeczna jestem...ładna...maleńka...myślałam,że wszędzie biją...Ale tu-nie biją...tylko głaszczą, przytulają, pychola całują...Ty to pewnie wiesz...byłeś tutaj...wiem...śpię na Twoim materacyku, pod Twoja kołderka,albo kocykiem...Twój miś też pachnie Tobą...tak ładnie :) Na początku obserwowałam człowieków...teraz najbardziej kocham mamę-wszędzie za nia chodzę (choć z tym u mnie kiepsko...mięśnie w łapkach mi zanikły :( )...jak mama zniknie mi z pola widzenia,to płakam-i nie daję się przekupić niczym ani tacie ani Sebie :) Hades i Tolo to prawdziwe dżentelmeny som-zamieszkali w drugim pokoju,bo ja się ich bojam...i serduszko chore mam...i oni to rozumiejom i rzadko przychodzom :) Byłam też juz trzy razy u weta-pytali o Ciebie,mówili mi,że Ty sikałeś ładnie u nich na trawniku,a nie tak jak ja-w gabinecie:oops: no to juz dzisiaj zrobiłam sioo na trawniku-żeby na pochwałę zasłużyć :) W domu też nasikałam i nawet koopkę zrobiłam-wystraszyłam się,że bić będą-ale nawet nie krzykali-tylko pomiziali,buzi dali i posprzątali-jakby nic się nie stanęło! Byłam też miesiąc w schronisku...zdobyłam tam bogate życie zewnętrzne-i wiesz co,jamnik? Mama mnie razem z tym życiem do swojego łóżeczka wzięła! żeby mi zimno nie było Fajnie,że zrobiłeś mi miejsce-na moje stare latka w końcu widzę,że nie ważne czy się brudzi,czy się wymiotuje,czy co innego-som ludzie,którzy som ponad to i całym sercem kochają-nawet staruszkę z chorym sercem,wątrobą i bez mięśni w łapkach :) Wiwat Śródziemie! Wiwat Ciemnogród! ps. mamcia coś wspominała,że w kwietniu jest jakiś koncert czy cuś w Szczecinie-może wpadniem pobalować :) Trzym się Jamnik-łapa od mnie i Hadesa i Tolka :D -
[quote name='Nutusia']Czytam wątek od samego początku. Nie pisałam, żeby się nie nakręcać w związku z "niemocą" wydobycia Maleńkiej ze schronu, z przeklętymi ludzkimi-nieludzkimi i niepsimi procedurami, a w niedzielę i do mnie przyjechała bida z tego samego "sanatorium" co Zoja, oczywiście nadludzkim staraniem Toyoty i wątek Zojki mi umknął. Z tego co widzę, jest w maleńtasie chęć i radość życia, a to jest PODSTAWA! Będzie walczyć o siebie nie mniej intensywnie, niż wszyscy tu razem zebrani :)[/QUOTE] Witamy na wątku i zapraszamy częściej :) Toyota jest naprawdę wielka-to prawdziwy Anioł :) [quote name='b-b']Wpuściłaś do swojego domu małą terroryzatorkę :D Jak się zorientuje, że inne futrzaki jej Ciebie nie zabiorą to może zmieni swój stosunek do nich ;) Jak tam jej życie zewnętrzne?[/QUOTE] Życie zewnętrzne wymiera w bólach (mam nadzieję) :) Terrorystka dostanie w prezencie klatkę kenelową-oczywiście nie będzie w niej mieszkać stale i nie będzie zamykana w niej-ale to będezie jej własne M :D [quote name='anica']....aaaaa czyli wyniki, dopiero będą... no to czekamy! nastawione na pozytywnemyslenie:)... bo z tego co opisujesz?... to wyłania się obraz , mojej Jasi na początku... zaraz po adopcji... pewne zachowania bardzo ... bardzo podobne! może poczekajmy... dając też czas Zojce:)[/QUOTE] Czasu jej dam ile będzie potrzeba ...A na Ciebie i Jasię liczę-zawsze coś mądrego doradzicie...
-
Nio i mam wredną babę w domu ;) Futra są z nią -źle Futra wyprowadzam do drugiego pokoju-Zoja w płacz... Łazi za mna wszędzie-jak nie może lament taki,że na dworze ja słychować A-i odkryła super zabawę-średnio co pół godz Zojka "musi" na dwór...(guzik prawda-jak ją tylko na ręce wezmę to mi pychola oblizuje) ...Normalna baba :D
-
Życie zewnętrzne jeszcze nie zakropione-jedziemy po południu (żeby za jednym zamachem odebrać suchą karmę). Dzisiaj woda na dokładnym cenzurowanym-leję z miareczki i zapisuję ile wypije przez dzień. Później sioo do kubeczka :) A nocka bez wody-żeby rano znów sioo do kubeczka było i oddajemy toto do weta,on do laboratorium i czekamy na wyniki :)