Jump to content
Dogomania

Lunahol

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lunahol

  1. Biscuit dziękujemy bardzo :)) Lubię czasem pstrykąć jakieś zdjęcie, a że obecnie Lunka bardzo skutecznie zajmuje mi mój czas wolny to ona stała się modelką Będę się ograniczać ze zdjęciami oczywiście :)) Unikatowydiament dziękuję i przekażę Lunce, choć ona chyba jest świadoma że jest najpiękniejsza przynajmniej dla mnie :)) Phase dziękujemy :)) Dzisiaj dodam filmik :)) Lunka i jej super koleżanka Wega i oczywiście pierwszy śnieg w Lunki życiu :)) [url]http://s200.beta.photobucket.com/user/Sultan_ka/media/MOV00352.mp4.html[/url]
  2. teraz nic nie daję muszę się rozeznać co jest dobre. Bo w sumie dr Siembieda powiedział, że jak je zbilansowaną karmę to jej wystarczy ale mimo wszystko ja chcę coś jej dawać. muśze spróbować z tymi łapkami kurzymi też czy nie bedzie miała jakiejś reakcji na to jak bede jej dawać w niedużej ilości :)
  3. hej, przedstawiam wam moją wymarzoną psinkę :))) nazywa się Luna jest długowłosą owczareczką. urodziła się na przełomie stycznia i lutego 2012 dziś ma 9 miesięcy i jeden dzień :) jak ją dostałam była taką mało niewinną istotką:)) w wieku ponad 3 miesięcy później minął miesiąc i lunka zaczęła się uczyć pływać :) na początku nie chciała dać się namówić.... ..... i w takim tempie uciekała na brzeg ale że z łakomczuchami tak jest że za kawałek parówki w ogień pójdą to czemu nie w wodę :P ale Lunka doszła do takiej wprawy że zaczęła nurować z fajką Psica zdecydowanie bardziej wolała przesadzać roślinki.... ....i łowić ryby :P 5 miesięcy i wycieczka w góry :) teraz Lunka ma 9 miesięcy ale stare zabawy ciągle cieszą tak samo ;)))))) mój aparat mimo najszczerszych chęci przy tym wulkanie energii jednak wymięka i nie nadąża
  4. aganela dzięki ;) Byłam wczoraj u dr Siembiedy na konsultacji. Dr powiedział, że zdjęcie z pierwszego posta faktycznie jest nienajlepiej zrobione, ponieważ nogi są zbyt blisko siebie w związku z czym główki kości biodrowych faktycznie wychodzą trochę na zewnątrz. Jeśli nogi dałoby się troszkę szerzej to nie wyglądałoby to aż tak źle jak jak wygląda. Tak czy inaczej doktorowi wystarczyło takie zdjęcie i stwierdził, że operacja jest zupełnie niepotrzeba jeśli pies nie kuleje, a co za tym idzie nic go nie boli. Więc kamień w sumie spadł i z serca bo właśnie to chciałam usłyszeć :) Powiedział również, żeby przyjechać do niego za pół roku na zdjęcie kontrolne żeby było wiadomo w którą stronę postępuje dysplazja i czy w ogóle postępuje. Powiedział też, że do czasu kiedy pies nie pokazuje, że go boli nie powinno się nic z tym robić, bo bardzo często nawet z gorszymi dysplazjami psy żyły długo i szczęśliwie.. A jeśli chodzi o zalecenia doktora to: -nieprzeciążać psa, czyli nie powinna biegać za rowerem, raczej nie powinna biegać za piłkami i patykami, a z innymi psami to tylko delikatna zabawa. Zakaz chodzenia po nierównym terenie, czyli schody góry itd.. - zbilansowane żywienie, żeby miała wszystkie skłądniki mineralne itd. Moja ma nadwrażliwość ppokarmową więc ją karmię Puriną Pro Plan dla szczeniaków dużych raz z jagnięciną, bo po tym się załatwia ładnie i nie podrażnia jej jelit. - kategoryczny zakaz przybierania na wadze. Pies ma dostawać mniej niż więcej jedzenia i ma być chuda. Doktor obrazowo nam przedstawił dlaczego nie powinniśmy jej operować. Zapytał czy ja dałabym się pociąć tylko dlatego, że mi na zdjęciu wyszła jakaś wada budowy, która mi w ogóle nie doskwiera. No raczej nie :P Cieszę się, że do niego pojechałam, bo w sumie w głowie przed wizytą miałam dokładnie to co on mi powiedział tylko moje rozumowanie było bardziej na chłopski rozum i potrzebowałam żeby jakiś lekarz to potwierdził. Operację odwołałam. Wieczorem wstawię filmik, jak mi się uda, jak moja włochata dyspalzja się rusza.
  5. musze to wszystko przemyśleć... wszystko się rozstrzygnie w poniedziałek. czytałam u Ciebie na blogu tego posta ze zdjęciem RTG. Faktycznie u twojego pieska kiepsko to wygląda. Właśnie ja się też strasznie boję tych 3 miesięcy po operacji. jest mi sobie to strasznie ciężko wyobrazić szczególnie że moja sunia to wulkan energii. Chciałam za radą dr Niedzielskiego ją teraz oszczędzać i puszczać tylko na ogród ale co z tego jak ona zacznie szarżować na ogrodzie to jest jeszcze niebezpieczniej niż jak z nią pójdę na normalny spacer i puszczę na ok 3 ha placu koło mojego domu. Na ogrodzie dostaje ataku głupawki, obniża podwozie i lata jak głupia, a że ogródek mały to musi brać ostre łuki i czasem w coś wpadnie albo sie pośliźnie. Ją energia po prostu roznosi. I sobie ogólnie nie wyobrażam żeby siedziała miesiąc na tyłku. ona tak nie wysiedzi 2 min... Ogólnie patrzyłam na youtube na inne ONki w ruchu i moim zdaniem ona nie ma budowy tych tylnych nóg jakoś strasznie odbiegającej od innych owczarków. i takie iksy inne też mają... Moja jak stoi to wygląda identycznie jak te z filmiku w 2.53 minucie [URL]http://www.youtube.com/watch?v=lA_hihX7OSM&feature=related[/URL]
  6. ooo a widzę że też była u Niedzielskiego! fajnie by było jakbyś na PW napisała swoje doświadczenia związane z tą Kliniką. chyba że wolisz tutaj. U mojej właśnie jakichś specjalnych luzów nie ma w stawie. Tak stwierdził mój wet. Jeszcze w poniedziałek pojadę do dr Siembieda i tam zrobię drugie zdjęcie i jego zapytam o opinię. może jeszcze tego samego dnia podjadę do Niedzielskiego z nim jeszcze na spokojnie porozmawiać. Bo jak usłyszałam o operacji to mi szczęka opadła, gardło zacisnęło i nawet nie potrafiłam nic mądrego wymyślić. Ale teraz mam jeszcze kilka pytań i kilka wątpliwości to myślę że jakoś w najbliższym czasie je rozwieję. Ogólnie półtoraroczny piesek, tak jak twój, to straszny młodziaczek więc nie wiadomo jak się będą te jego bioderka zachowywać za 2-3 lata. moja też jest młodziutka i nie wiem czy za parę lat jej te nogi nie siądą. A wiecie może czy u starszych kilkuletnich psów można skutecznie operować dysplazję?? kasikz, a jakie były Twoje powody dla których nie zdecydowałaś się na daroplastykę?? Twoje psiaki są piękne, moja Lunka ma kolegę shihtzaka, którego uwielbia :))
  7. [quote name='gryf80']co do wad postawy-masz chyba na myśli postawę iksowatą[/QUOTE]dokładnie tylne nogi tworzą iksa. Pies z jej mioty był po zabraniu od suki w krótkim czasie za dobrze karmiony i szybko nabrał nadmiaru wagi. więc podejrzewam ze to była przyczyna problemów z nogami. Klucha się z niego zrobiła, a moja to szkielet jest i zawsze była straszliwie chuda. ludzie nawet gadali że mogłabym jej więcej dawać jeść bo wszystkie kości jej sterczą. Ona zawsze dostawała tyle żeby miała energię ale żeby też się nie przejadła i nie kręciła nosem jak coś się jej daje. Więc zawsze lekki niedosyt miała i chociaż nie mam problemów że ona czegoś nie chce czy nie lubi, bo pochłania wszystko nawet probiotyki jak jej dawałam to nawet nie musiałam z niczym mieszać bo zjadała kapsułkę z ręki. Ale to w sumie nie ważne;) Dzisiaj umówiłam się na poniedziałek z dr. który posiada [FONT=Arial, sans-serif][COLOR=#242d40]uprawnienia Zarządu ZKwP do odczytywania wyników RTG w kierunku dysplazji łokciowej i biodrowej. Zrobię jej nowe zdjęcie i zobaczę co on powie. Z informacji jak uzyskałam podobno wiedzę ma przeogromną na temat dysplazji. Jeśli on też stwierdzi, że moja sunia kwalifikuje się do operacji to w piątek na nią pojedzie:([/COLOR][/FONT]
  8. Impresja jakbyś mogła to proszę o PW albo maila [EMAIL="aniahol@o2.pl"]aniahol@o2.pl[/EMAIL] z danymi jakichś wetów żeby się jeszcze kogoś poradzić. Moim zdanie owczarki niemieckie ogólnie trochę dziwnie chodzą tym opuszczonym tyłem ale postaram się jutro nagrać jakieś filmiki Lunki w ruchu i może jakiś owczarz się wypowie. EDIT!!!! a tak a propos tej DAROPLASTYKI i ewentualnego czekania aż coś się zacznie dziać z jej nogami. czy czekanie aż wystąpią objawy dysplazji (poza złym zdjęciem RTG) to już nie będzie za późno żeby skutecznie to leczyć - operować?? np jak pies będzie powiedzmy w wieku np 3-5 lat?? to nie jest tak, że im szybsza operacja tym lepiej. Bo po rozmowie z weterynarzami odniosłam wrażenie że im szybsza operacja tym lepiej dla psa... A teraz to już sama nie wiem co myśleć...:/
  9. Pysia dzięki za posta:) Dzisiaj wet powiedział, że u niej po chodzie widać, że ma problemy ze stawami. Powiedział, że sie porusza nieprawidłowo, ma kończyny w pozycji X i zahacza palcami przy chodzeniu. Nie wiem jak to wytłumaczyć, tak jakby powłóczyła trochę nogami. Ja się nie znam więc tego nie widziałam, a to że dziwnie chodzi tłumaczyłam tym, że owczarki niemieckie przez to kątowanie chodzą trochę śmiesznie... Na zdjęciu mimo wszystko widać, że ma niewykształcone panewki, to widzę nawet ja mimo, że to w zasadzie pierwsze zdjęcie RTG psich bioder jakie widziałam. Z karmieniem suni galaretą z rapek jest trochę problem, bo ona ma nadwrażliwość pokarmową i ma biegunkę po takim jedzeniu. Wcześniej ją karmiłam między innymi rapkami ale straszne miała problem. miała podrażnione jelita przez co załatwiała się z glutem, a teraz ją przestawiłam na suche i jest ok. Z tego samego miotu jeden szczeniak był już operowany. On był odrobinę zatuczony i nogi tego już nie wytrzymały. jak chodził to się co chwilę kładł itd. Jutro zadzwonię do jego właścicieli i zapytam o namiary na ich weta. to się jeszcze z nim skonsultuję. Ja się boję, że z moją teraz nic nie pokazuje ale za kilka miesięcy jak jeszcze trochę podrośnie i nabierze na masie to w końcu posypie się na te nogi. W tej chwili ona jest strasznie chuda, wszystkie kości czuć pod palcami, a za kilka miesięcy jak zacznie rozbudowywać mięśnie to waga jej skoczy i boję się, że tego nogi już nie wytrzymają. Sama nie wiem co sobie myśleć i co robić:( Impresja&Simarilion może się też wydawać ze zdjęcie jest źle zrobione bo jest też krzywo wstawione. Zwróć uwagę na górę foty, że jest zdjęcie przekrzywione. Ale nie ważne faktycznie mogłam dzisiaj kazać zrobić wetowi inne zdjęcie, bo w sumie wzięłam psa na głodaniaka do niego. Impresja a ty jesteś z wrocka??
  10. Hej, opowiem wam w skrócie historię mojej owczareczki. Liczę, że osoby, które mają za sobą podobne problemy wesprą mnie i podzielą się swoimi doświadczeniami. Mam suczkę długowłosą owczarka niemieckiego w wieku niespełna 9 miesięcy (8 miesięcy i 3 tygodnie). W zeszłym tygodniu zgadałam się z naszym wetem na temat kontrolnego zdjęcia RTG stawu biodrowego w celu wykluczenie ewentualnej dysplazji. Było to na zasadzie dmuchania na zimne, bo Lunka w ogóle nie pokazywała żeby coś się działo z jej nogami. Pies jest wulkanem energii, potrafi ganiać do upadłego, skacze, nie potrafi usiedzieć na miejscu, chodzi bez problemu po schodach i nie pokazuje nic co mogłoby wskazywać na jakiekolwiek problemy w biodrami.... A jednak! w zeszłym tygodniu zrobiłam jej RTG i wyszło, że ma straszną dysplazję. Oto jej zdjęcie RTG [IMG]http://i200.photobucket.com/albums/aa43/Sultan_ka/lunkibiodra.jpg[/IMG] Mój wet polecił skontaktować się z dr Niedzielskim (jestem spod Wrocławia więc mam rzut beretem) w celu ustalenie jakichś działań, lecz od razu stwierdził, że Lunka kwalifikuje się do operacji, a każdy dzień zwłoki działa przeciwko niej. Ręce mi opadły.... sunia jest okazem zdrowia... nie pokazuje żeby coś ją bolało, jest radosna, wybiegana i zawsze chętna do zabawy, ganiania wron, biegania z innymi psami i co tylko... Dzisiaj byłam u dr Niedzielskiego i w zasadzie wizyta ograniczyła się do ustalenia terminy operacji, bo nic innego nie da rady zrobić:sad: Zabieg który ma być przeprowadzony to DAROPLASTYKA. W chwili obecnej przez najbliższy tydzień mam ograniczyć Lunie ruch do minimum tzn tylko luźny ruch w ogródku, zero spacerów, zero biegania za piłkami, patykami, zero zabaw z innymi psami, pilnować zeby nie skakała i nie obciążała tylnych kończyn. czyli zakaz robienia wszystkiego co mój pies uwielbia robić:(( Po zabiegu przez pierwszy miesiąc Luna będzie mogła tylko leżeć, najlepiej w jakimś małym wydzielonym kącie. Nie wyobrażam sobie tego.... Jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat zabiegu daroplastyki to z chęcią posłucham. Jeśli ktoś miał konieczność poddać swojego pupila temu zabiegowi to proszę o rady co robiliście żeby pies usiedział przez ten miesiąc w całkowitym bezruchu. jak przebiegała u Was rehabilitacja po zabiegu?? proszę o jakieś rady jak zajmować psa w czasie 3 miesięcy, w czasie których nie może się praktycznie w ogóle ruszać?? A ja postaram się relacjonować na bieżąco przebieg naszego leczenia. Zabieg odbędzie się w przyszły piątek, czyli 2 listopada. Doła mam strasznego :(
×
×
  • Create New...