Konrad01998
Members-
Posts
148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Konrad01998
-
Witam u Delty!!! :) Delta to około 4 roczna suczka, ma ok.45 cm w kłębie. Jest przyjaźnie nastawiona do ludzi i zwierząt, na widok człowieka bardzo się cieszy. Lubi się przytulać i dużo spacerować, na smyczy trochę ciągnie, lecz gdy spali już nadmiar energii idzie spokojni. Potrafi komendy takie jak: siad, łapa, piątka, leżeć i ciągle poznaje nowe. Ma krótką, łatwą w pielęgnacji sierść. Kontakt w sprawie adopcji: 726-675-372 Konrad konrad.wawrzyniak98@gmail.com
-
Smutna, przepiękna Keisy Szuka domu na ZAWSZE!
Konrad01998 replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
Keisy od dzisiaj w nowym domku ! Trafiła do województwa świętokrzyskiego !!!! :) Jutro napiszę jak przebiegła jej pierwsza noc poza schorniskiem !:) -
Jestem! :)
-
Smutna, przepiękna Keisy Szuka domu na ZAWSZE!
Konrad01998 replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Keisy była na spacerze w towarzystwie Preto i Tosi. Poszliśmy w kierunku Borków, Keisy kilka razy zatrzymała się podczas spaceru i odpoczywała, ale dzielnie potem szła dalej. Mimo upału do wody nie weszła, tylko się napiła i położyła na piasku (Słodko to wyglądało!) Dzisiaj się niczego nie przestraszyła, cały czas szła spokojna. Gdy wracaliśmy, znowu się położyła i odpoczywała ok.2-3min, widać, że upały jej takze daly sie w znaki ;p. Wrocilismy do schroniska i poszliśmy do boksu. Dzisiaj pomyliła boks, wskoczyła do boksu obok gdzie się napiła i położyła. Musiałem ją wyciągać i przenosić do boksu obok ;). W już swoim boksie się położyła i odpoczywała: ). -
Smutna, przepiękna Keisy Szuka domu na ZAWSZE!
Konrad01998 replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
aniah Ja muszę zobaczyć czy Ona już niema wizytówki z nowym (starym) opisem. Na stronie po prostu był mniej aktualny, a na wizytówce chyba wszystko OK. Jak coś będę pisał ! :) -
Smutna, przepiękna Keisy Szuka domu na ZAWSZE!
Konrad01998 replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy maciaszek :)) -
Smutna, przepiękna Keisy Szuka domu na ZAWSZE!
Konrad01998 replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj gdy poszedłem po Keisy, bardzo się ucieszyła. Czekała tylko aż wyjdziemy na dwór. Wyszliśmy przed schronisko, Keisy była nieufna co do otoczenia i czasami ciągnęła do boksu. Starałem się ją uspokoić, lecz dopiero gdy wokół było mało psów i ludzi Keisy się uspokajała. Poszliśmy na spacer w towarzystwie Kacpra i Tediego. Keisy była zadowolona towarzystem, cały czas miała ogon podniesiony i widać że była spokojna. Szliśmy w kierunku Borek gdy jakiś Pan machnął gazetą, Keisy się skuliła do ziemi, widać że boi się uniesionej ręki. Po chwili się uspokoiła i dalej szliśmy spokojnym krokiem. Gdy doszliśmy do jeziora, było już więcej psów i ludzi lecz Keisy się nie bała. Sunia boi się wody!. Nie chciała do niej wejść, za to zaczęła się bawić z Kacprem. Pierwszy raz widziałem taką uśmiechniętą i spokojną dziewczynę!!! Jakiś pies warczał Ona spokojnie, bez agresji przechodziła obok. Po 1,5godziny poszliśmy w kierunku schroniska, Keisy szła cały czas spokojnie co mnie zaskoczyło. Weszliśmy na teren schroniska, na wybieg i razem biegała z innymi psami. Nawet biegała za zabawką!!! Niestety, znudziło jej się bycie na wybiegu i zaczęła z niego uciekać. Pierwszym razem, wróciła na niego ale drugim stała pod swoim pawilonem. Widać, że była już zmęczona spacerem więc wsadziłem ją do boksu. A około 30 minut temu, dzwoniła do mnie Pani zainteresowana adopcją Keisy. Jest to rodzina z dwójką dzieci, jednak przed wydaniem Keisy na pewno będą musieli wyjść z nią na kilka spacerów aby dziewczyna się zapoznała z potencjalną rodziną. Pani będzie do mnie dzwonić w tygodniu, więc czekajcie na kolejne wieści i trzymajcie za Keisy kciuki! Może tym razem się powiedzie.!!! -
Piękna, tylko gdzie ten domek :( ???
-
Smutna, przepiękna Keisy Szuka domu na ZAWSZE!
Konrad01998 replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
maciaszek możemy prosić o zmianę opisu na stronie schroniskowej ;))) ? ? : Keisy to ok. 3 letnia suczka, ma 35 cm w kłębie. Ma krótką i łatwą w pielęgnacji sierść. Jest sunią nieufną, na pewno źle doświadczoną przez życie. Boi się gwałtownych ruchów, a czasami, gdy jej się coś bardzo nie spodoba, może pokazać zęby, a nawet ugryźć. Nie jest to jednak pies agresywny. Kiedy już zaufa człowiekowi, zmienia się nie do poznania. Cieszy się na jego widok i chętnie z nim współpracuje. Potrafi już komendy siad i łapa. W stosunku do innych psów nastawiona jest pozytywnie, nie wykazuje wobec nich agresji. Keisy jest sunią, która bardzo potrzebuje miłości. Musi jednak trafić do doświadczonego domu, w którym domownicy będą gotowi na pracę z nią. Kontakt w sprawie adopcji 726-675-372 konrad.wawrzyniak98@gmail.com -
Smutna, przepiękna Keisy Szuka domu na ZAWSZE!
Konrad01998 replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
zs -
Dzięki, na pewno się przyda!. Właśnie już jestem w kontakcie z behawiorystką więc zobaczymy co podpowie. ;))
-
spike1975 Ja na pewno skorzystam z porady behawiorysty, postaram się aby przyjechał do schroniska i obejrzał zachowanie psa. Jak zrobi to za darmo - super. Jak nie- to zapłacę, ważne abym robił wszystko w tym kierunku żeby Keisy wyszła ze swojego "dołka". Już dziś wdałem się w konserwację z behawiorystą, i wcale te moje ćwiczenia nie były złe (powiedziała mi co zrobiłem nie tak) np, "nie nagradza się psa, jak uciekł do boksu" - to już wiem. Jeszcze myślę że dzisiaj dostanę odpowiedź od Pani behawiorystki, i zobaczymy jakie ćwiczenia mi poleci. Tutaj temat już się zakończył [Tak jak napisałem wcześniej, behawiorysta najpewniej pomoże] :))
-
Ja na razie powiem tyle. Troszczkę poprawy widziałem, więc zobaczymy co będzie dalej. Nie można powiedzieć że jest się w 100% pewnym swojej decyzji co do tej metody, ale myślę że się sprawdzi. Właśnie zapomniałem dopisać! Musiałem iść na chwilkę na pawilon, więc Keisy została pod opieką innej osoby [Którą zna i to jedna z tych osob na które nie szczeka] . Poszedłem a Ona ciągnęła w moją stronę, znacz w stronę drzwi w które wszedłem. Dopiero się uspokoiła po moim powrocie. Niestety, codziennie nie mogę z nią pracować ale zobaczymy co przyniesie kolejny spacer. Tak jak zapowiedziałem pójdziemy na wybieg z otwartym jej kojcem i poobserwuje co zrobi.
-
Więc tak, miałem się tutaj nie wypowiadać (zakończyłem temat) ale widzę że niezła rozmowa tutaj wyszła. Dzięki spike1975 i elaja za jakieś podpowiedzi- Pierwsze jakieś konrety. Opiszę dzisiejszy spacer + poodpowiadam troszkę. Więc przyszedłem po Keisy do boksu, bardzo się ucieszyła że widzi człowieka, na innych szczekała do mnie tylko uśmieszek - wyrywała się żeby biec jak najszybciej na dwór. Jak już tutaj różne osoby zasugerowały, żebym nie wychodził poza teren dla niej "bezpieczny". To byłem na wybiegu, w pobliżu boksu (Na terenie schroniska) chodziłem tam gdzie ona chciała, niestety i to nie pomogło. Wiem, że boi się ludzi (prócz kilku osó :cool1: jakiś pan chciał ją pogłaskać a Ona uciekała za mnie [Pierwsza ucieczka do boksu] W boksie z nią posiedziałem, i zaczepiała mnie abym się z nią bawił. Poćwiczyliśmy komendy, pogłaskałem ją [ Odrazu przestawiała się na brzusio] Jak przestałem głaskać łapami mnie zaczepiała abym głaskał dalej. Posiedzieliśmy z 20minut, i Keisy ponownie chciała wyjść z boksu. Tak też uczyniłem. Poszliśmy za schronisko w ciche miejsce i tam także nagle się przestraszyła jakiegoś szumu w krzakach. Starałem się nie zwracać przez chwilę na to uwagi. Powiem szczerze uspokoiła się, ale jak tylko ruszyliśmy dalej [Po jej ścieżce ] szła do boksu. Wskoczyła, i odrazu się położyła w legowisku oczekując pieszczot. Ponownie ją wygłaskałem, chciałem wyjść na wybieg jednak był zajęty. I tak minął cały dzień. Co do tutaj osób mówiących o moim niedoświadczeniu i byciu "świeżakiem". Do schroniska chodzę już 3 lata, przeszedłem kilka szkoleń którymi dzielę się z innymi. Radziłem sobie z innymi kłopotliwymi psami, jednak tutaj nie mogę zbadać co jest powodem strachu. Na następnym wolontariacie (w czwartek) Pójdziemy na wybieg z połączeniem boksów [ Otworzę jej boks, pobiega sobie i zobaczymy jak się zachowa. Powtórze jeszcze to, że wolontariat u nas w schronisku działa tylko w czwartki i soboty. Dodatkowo : Jak siedziałem z Keisy w boksie, ktokolwiek wszedł z wolontariuszy/pracowników szczekała. Ale dzisiaj na pewno się lepiej zachowywała niż ostatnio,
-
Margo3011, no najwidoczniej nie rozumiem psich bodźców, po prostu zadzwonie do Behawiorysty i spytam. Może przyjedzie kiedyś... Co do Sowy, mieliśmy kilka pokazów/szkoleń o postępowaniu z psami ;). Po prostu pierwszy taki przypadek, że od drugiego spaceru pies jest super, niczego sie nie boi odwaznie chodzi przy mnie, a po powrocie - dalej jest wesoła, radosna w boksie. Po którymś tam spacerze nagle się czegoś boi i nieda się zdiagnozować czego. Moze tez w schronisku czegoś? Dobra tyle prosiłbym o zakończenie tematu DZIEKUJE za wypowiedzi.
-
Sowa Zapraszam do schroniska, tam pewnie Pani wszystko wytłumaczą. Czytała Pani może temat tego postu? Dlaczego odchodzimy od niego? Czyli mam dać spokój psu, zamknąć go w boksu w 4 ścianach mimo tego że chce wychodzić z boksu ze mną? Nie chce w nim siedzieć na początku spaceru? Chce iść poobwąchiwać pochodzić poprzytulać się, głaskana chce być [ To akurat można odczytać] i nagle bum może złe wspomnienia jej wracają, że ciągnie przed siebie? Wejdzie do boksu,mogę wejść nawet z nią. Jest przez chwile w boksie potem znowu chce wyjść tak jakbyśmy zaczynali spacer od nowa... Nie wiem jak to lepiej wytłumaczyć, na pewno będę dzwonił do behawiorysty i niech on oceni daną sytuację ;). Jak widać sam nie zaradzę, nie dostałęm ani jednego sposobu to trudno. Tyle KONIEC TEMATU ;).
-
Sowa Jest to wszystko opisane, i każdy potencjalny adoptujący jest tego świadomy [Mówimy mu o tym, nie ukrywamy prawdy]. Nie wiadomo w jakich okolicznościach ugryzła te osoby w domu, tak jak napisałem jest dalej sunią nieufną, więc może dlatego?..
-
Dowidzenia, miłego dnia Pani życzę :)). I Ciągłego uśmiechu na twarzy!!!!!! Podziwiam panią, mogę wejść na tor agility ale nie musze z nią ćwiczyć tak? Teren jest odgrodzony i tam czuje się bezpieczniej spuszczając każdego psa.... KOLEJNY RAZ POZDRAWIAM!!! Widać, że Pani nie chce pomóc psu, a tylko stara się wdać w kłótnie. Pani już nie będę odpisywał :) Nawet Pani nie czyta moich postów, a odrazu odpisuje swoje. Czy ktoś mógłby wypowiedzieć się i spróbować jakoś mi pomóc [Może jakieś dodatkow pytania, na pewno odpowiem co do Keisy? ]
-
W 99 % chodzę na nieużytki NAPISAŁEM TO TROSZKĘ WYŻEJ. Kolejna już osoba któa nie czyta ze zrozumieniem. Czyli w schronisku nie warto z nią ćwiczyć jak Pani pisze że do odpracowania w domowych warunkach? Pozdrawiam! Jak Pani nie chce pomóc to nech sie pani może nie wypowiada? Widzę że w większości postów szuka pani tematu do kłótni...
-
Berek to poco komentowałaś, jak nie masz ochoty na dyskusję (nie chcesz pomóc)? Bonsai to jej się dzieję czasami nawet pod koniec wolontariatu. I nie zawsze jak napisałem w tekście (Od 4 spacerów wcześniej było wszystko OK). Napisałem także,że Ona ufa bardziej mi niż innemu człowiekowi, innych się boi ucieka przed nimi a jak ja idę po nią do boksu widać jak się cieszy (Mogę nagrać :) ). Elf1977 Ona sam chciała spróbować swoich sił, mamy sesję zdjęciową z toru agility i nie okazywała niepokoju, podobało jej się to :) Pozatym na torze agility była tylko raz, 3 minuty poskakała później biegała bez smyczy. Nie mam możliwości aby zajmować się nią codziennie, mam tylko możliwość co czwartek i sobotę. Co do boksu - Ona na początku nie chce siedzieć w boksie, po powrocie ze spacerku ( i jak się przestraszy ) również nie. Chwilkę posiedzi i może znowu wyjść zwiedzać świat. 99% naszych spacerów jest po łąkach,i różnych innych nieużytkach z dala od aut,ludzi. Ostatni był tylko właśnie obok ulicy. Może także źle opisałem daną sytuację, bo to dla mnie też jest ciężko uchwycić gdyż nie wiadomo czego się boi.
-
Jutro chętnie jeszcze się wdam w dyskusję, dzisiaj ide lulu. Więc do usłyszenia rano. Wytłumacze Pani wszysto jeszcze raz i powolutku...
-
Tak jak napisałem na górze, do mnie ma pełne zaufanie... Do nikogo jak do mnie nie uśmiecha się jak przychodzę ją wyprowadzać... Nie zabieram ją w miejsca w których nie czuje się bezpiecznie. Hm, może będę z nią spacerował po boksie 2,5x2,5m ? ? To nie jest tak że cały czas jest przerażona tylko nagle, jest super merda ogonem cieszy się a nagle bum i chce biec do boksu...
-
Ona cieszy się jak wychodzi z boksu, wychodzi tylko 2 razy w tygodniu, więc jak dać spokój ?? Fajna ocena no no : )