Jump to content
Dogomania

Konrad01998

Members
  • Posts

    148
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Konrad01998

  1. Zapraszam do Delty!!! :) http://www.dogomania.com/forum/topic/152205-delta-4-letnia-sunia-szuka-domu-na-zawsze/numer to 530/15 Pozatym Keisy już w domciu !! : http://www.dogomania.com/forum/topic/146577-smutna-przepiękna-keisy-szuka-domu-na-zawsze/
  2. Witam u Delty!!! :) Delta to około 4 roczna suczka, ma ok.45 cm w kłębie. Jest przyjaźnie nastawiona do ludzi i zwierząt, na widok człowieka bardzo się cieszy. Lubi się przytulać i dużo spacerować, na smyczy trochę ciągnie, lecz gdy spali już nadmiar energii idzie spokojni. Potrafi komendy takie jak: siad, łapa, piątka, leżeć i ciągle poznaje nowe. Ma krótką, łatwą w pielęgnacji sierść. Kontakt w sprawie adopcji: 726-675-372 Konrad konrad.wawrzyniak98@gmail.com
  3. Keisy od dzisiaj w nowym domku ! Trafiła do województwa świętokrzyskiego !!!! :) Jutro napiszę jak przebiegła jej pierwsza noc poza schorniskiem !:)
  4. Dzisiaj Keisy była na spacerze w towarzystwie Preto i Tosi. Poszliśmy w kierunku Borków, Keisy kilka razy zatrzymała się podczas spaceru i odpoczywała, ale dzielnie potem szła dalej. Mimo upału do wody nie weszła, tylko się napiła i położyła na piasku (Słodko to wyglądało!) Dzisiaj się niczego nie przestraszyła, cały czas szła spokojna. Gdy wracaliśmy, znowu się położyła i odpoczywała ok.2-3min, widać, że upały jej takze daly sie w znaki ;p. Wrocilismy do schroniska i poszliśmy do boksu. Dzisiaj pomyliła boks, wskoczyła do boksu obok gdzie się napiła i położyła. Musiałem ją wyciągać i przenosić do boksu obok ;). W już swoim boksie się położyła i odpoczywała: ).
  5. aniah Ja muszę zobaczyć czy Ona już niema wizytówki z nowym (starym) opisem. Na stronie po prostu był mniej aktualny, a na wizytówce chyba wszystko OK. Jak coś będę pisał ! :)
  6. Dzisiaj gdy poszedłem po Keisy, bardzo się ucieszyła. Czekała tylko aż wyjdziemy na dwór. Wyszliśmy przed schronisko, Keisy była nieufna co do otoczenia i czasami ciągnęła do boksu. Starałem się ją uspokoić, lecz dopiero gdy wokół było mało psów i ludzi Keisy się uspokajała. Poszliśmy na spacer w towarzystwie Kacpra i Tediego. Keisy była zadowolona towarzystem, cały czas miała ogon podniesiony i widać że była spokojna. Szliśmy w kierunku Borek gdy jakiś Pan machnął gazetą, Keisy się skuliła do ziemi, widać że boi się uniesionej ręki. Po chwili się uspokoiła i dalej szliśmy spokojnym krokiem. Gdy doszliśmy do jeziora, było już więcej psów i ludzi lecz Keisy się nie bała. Sunia boi się wody!. Nie chciała do niej wejść, za to zaczęła się bawić z Kacprem. Pierwszy raz widziałem taką uśmiechniętą i spokojną dziewczynę!!! Jakiś pies warczał Ona spokojnie, bez agresji przechodziła obok. Po 1,5godziny poszliśmy w kierunku schroniska, Keisy szła cały czas spokojnie co mnie zaskoczyło. Weszliśmy na teren schroniska, na wybieg i razem biegała z innymi psami. Nawet biegała za zabawką!!! Niestety, znudziło jej się bycie na wybiegu i zaczęła z niego uciekać. Pierwszym razem, wróciła na niego ale drugim stała pod swoim pawilonem. Widać, że była już zmęczona spacerem więc wsadziłem ją do boksu. A około 30 minut temu, dzwoniła do mnie Pani zainteresowana adopcją Keisy. Jest to rodzina z dwójką dzieci, jednak przed wydaniem Keisy na pewno będą musieli wyjść z nią na kilka spacerów aby dziewczyna się zapoznała z potencjalną rodziną. Pani będzie do mnie dzwonić w tygodniu, więc czekajcie na kolejne wieści i trzymajcie za Keisy kciuki! Może tym razem się powiedzie.!!!
  7. Piękna, tylko gdzie ten domek :( ???
  8. maciaszek możemy prosić o zmianę opisu na stronie schroniskowej ;))) ? ? : Keisy to ok. 3 letnia suczka, ma 35 cm w kłębie. Ma krótką i łatwą w pielęgnacji sierść. Jest sunią nieufną, na pewno źle doświadczoną przez życie. Boi się gwałtownych ruchów, a czasami, gdy jej się coś bardzo nie spodoba, może pokazać zęby, a nawet ugryźć. Nie jest to jednak pies agresywny. Kiedy już zaufa człowiekowi, zmienia się nie do poznania. Cieszy się na jego widok i chętnie z nim współpracuje. Potrafi już komendy siad i łapa. W stosunku do innych psów nastawiona jest pozytywnie, nie wykazuje wobec nich agresji. Keisy jest sunią, która bardzo potrzebuje miłości. Musi jednak trafić do doświadczonego domu, w którym domownicy będą gotowi na pracę z nią. Kontakt w sprawie adopcji 726-675-372 konrad.wawrzyniak98@gmail.com
  9. Dzięki, na pewno się przyda!. Właśnie już jestem w kontakcie z behawiorystką więc zobaczymy co podpowie. ;))
  10. spike1975 Ja na pewno skorzystam z porady behawiorysty, postaram się aby przyjechał do schroniska i obejrzał zachowanie psa. Jak zrobi to za darmo - super. Jak nie- to zapłacę, ważne abym robił wszystko w tym kierunku żeby Keisy wyszła ze swojego "dołka". Już dziś wdałem się w konserwację z behawiorystą, i wcale te moje ćwiczenia nie były złe (powiedziała mi co zrobiłem nie tak) np, "nie nagradza się psa, jak uciekł do boksu" - to już wiem. Jeszcze myślę że dzisiaj dostanę odpowiedź od Pani behawiorystki, i zobaczymy jakie ćwiczenia mi poleci. Tutaj temat już się zakończył [Tak jak napisałem wcześniej, behawiorysta najpewniej pomoże] :))
  11. Ja na razie powiem tyle. Troszczkę poprawy widziałem, więc zobaczymy co będzie dalej. Nie można powiedzieć że jest się w 100% pewnym swojej decyzji co do tej metody, ale myślę że się sprawdzi. Właśnie zapomniałem dopisać! Musiałem iść na chwilkę na pawilon, więc Keisy została pod opieką innej osoby [Którą zna i to jedna z tych osob na które nie szczeka] . Poszedłem a Ona ciągnęła w moją stronę, znacz w stronę drzwi w które wszedłem. Dopiero się uspokoiła po moim powrocie. Niestety, codziennie nie mogę z nią pracować ale zobaczymy co przyniesie kolejny spacer. Tak jak zapowiedziałem pójdziemy na wybieg z otwartym jej kojcem i poobserwuje co zrobi.
  12. Więc tak, miałem się tutaj nie wypowiadać (zakończyłem temat) ale widzę że niezła rozmowa tutaj wyszła. Dzięki spike1975 i elaja za jakieś podpowiedzi- Pierwsze jakieś konrety. Opiszę dzisiejszy spacer + poodpowiadam troszkę. Więc przyszedłem po Keisy do boksu, bardzo się ucieszyła że widzi człowieka, na innych szczekała do mnie tylko uśmieszek - wyrywała się żeby biec jak najszybciej na dwór. Jak już tutaj różne osoby zasugerowały, żebym nie wychodził poza teren dla niej "bezpieczny". To byłem na wybiegu, w pobliżu boksu (Na terenie schroniska) chodziłem tam gdzie ona chciała, niestety i to nie pomogło. Wiem, że boi się ludzi (prócz kilku osó :cool1: jakiś pan chciał ją pogłaskać a Ona uciekała za mnie [Pierwsza ucieczka do boksu] W boksie z nią posiedziałem, i zaczepiała mnie abym się z nią bawił. Poćwiczyliśmy komendy, pogłaskałem ją [ Odrazu przestawiała się na brzusio] Jak przestałem głaskać łapami mnie zaczepiała abym głaskał dalej. Posiedzieliśmy z 20minut, i Keisy ponownie chciała wyjść z boksu. Tak też uczyniłem. Poszliśmy za schronisko w ciche miejsce i tam także nagle się przestraszyła jakiegoś szumu w krzakach. Starałem się nie zwracać przez chwilę na to uwagi. Powiem szczerze uspokoiła się, ale jak tylko ruszyliśmy dalej [Po jej ścieżce ] szła do boksu. Wskoczyła, i odrazu się położyła w legowisku oczekując pieszczot. Ponownie ją wygłaskałem, chciałem wyjść na wybieg jednak był zajęty. I tak minął cały dzień. Co do tutaj osób mówiących o moim niedoświadczeniu i byciu "świeżakiem". Do schroniska chodzę już 3 lata, przeszedłem kilka szkoleń którymi dzielę się z innymi. Radziłem sobie z innymi kłopotliwymi psami, jednak tutaj nie mogę zbadać co jest powodem strachu. Na następnym wolontariacie (w czwartek) Pójdziemy na wybieg z połączeniem boksów [ Otworzę jej boks, pobiega sobie i zobaczymy jak się zachowa. Powtórze jeszcze to, że wolontariat u nas w schronisku działa tylko w czwartki i soboty. Dodatkowo : Jak siedziałem z Keisy w boksie, ktokolwiek wszedł z wolontariuszy/pracowników szczekała. Ale dzisiaj na pewno się lepiej zachowywała niż ostatnio,
  13. Margo3011, no najwidoczniej nie rozumiem psich bodźców, po prostu zadzwonie do Behawiorysty i spytam. Może przyjedzie kiedyś... Co do Sowy, mieliśmy kilka pokazów/szkoleń o postępowaniu z psami ;). Po prostu pierwszy taki przypadek, że od drugiego spaceru pies jest super, niczego sie nie boi odwaznie chodzi przy mnie, a po powrocie - dalej jest wesoła, radosna w boksie. Po którymś tam spacerze nagle się czegoś boi i nieda się zdiagnozować czego. Moze tez w schronisku czegoś? Dobra tyle prosiłbym o zakończenie tematu DZIEKUJE za wypowiedzi.
  14. Sowa Zapraszam do schroniska, tam pewnie Pani wszystko wytłumaczą. Czytała Pani może temat tego postu? Dlaczego odchodzimy od niego? Czyli mam dać spokój psu, zamknąć go w boksu w 4 ścianach mimo tego że chce wychodzić z boksu ze mną? Nie chce w nim siedzieć na początku spaceru? Chce iść poobwąchiwać pochodzić poprzytulać się, głaskana chce być [ To akurat można odczytać] i nagle bum może złe wspomnienia jej wracają, że ciągnie przed siebie? Wejdzie do boksu,mogę wejść nawet z nią. Jest przez chwile w boksie potem znowu chce wyjść tak jakbyśmy zaczynali spacer od nowa... Nie wiem jak to lepiej wytłumaczyć, na pewno będę dzwonił do behawiorysty i niech on oceni daną sytuację ;). Jak widać sam nie zaradzę, nie dostałęm ani jednego sposobu to trudno. Tyle KONIEC TEMATU ;).
  15. Sowa Jest to wszystko opisane, i każdy potencjalny adoptujący jest tego świadomy [Mówimy mu o tym, nie ukrywamy prawdy]. Nie wiadomo w jakich okolicznościach ugryzła te osoby w domu, tak jak napisałem jest dalej sunią nieufną, więc może dlatego?..
  16. Dowidzenia, miłego dnia Pani życzę :)). I Ciągłego uśmiechu na twarzy!!!!!! Podziwiam panią, mogę wejść na tor agility ale nie musze z nią ćwiczyć tak? Teren jest odgrodzony i tam czuje się bezpieczniej spuszczając każdego psa.... KOLEJNY RAZ POZDRAWIAM!!! Widać, że Pani nie chce pomóc psu, a tylko stara się wdać w kłótnie. Pani już nie będę odpisywał :) Nawet Pani nie czyta moich postów, a odrazu odpisuje swoje. Czy ktoś mógłby wypowiedzieć się i spróbować jakoś mi pomóc [Może jakieś dodatkow pytania, na pewno odpowiem co do Keisy? ]
  17. W 99 % chodzę na nieużytki NAPISAŁEM TO TROSZKĘ WYŻEJ. Kolejna już osoba któa nie czyta ze zrozumieniem. Czyli w schronisku nie warto z nią ćwiczyć jak Pani pisze że do odpracowania w domowych warunkach? Pozdrawiam! Jak Pani nie chce pomóc to nech sie pani może nie wypowiada? Widzę że w większości postów szuka pani tematu do kłótni...
  18. Berek to poco komentowałaś, jak nie masz ochoty na dyskusję (nie chcesz pomóc)? Bonsai to jej się dzieję czasami nawet pod koniec wolontariatu. I nie zawsze jak napisałem w tekście (Od 4 spacerów wcześniej było wszystko OK). Napisałem także,że Ona ufa bardziej mi niż innemu człowiekowi, innych się boi ucieka przed nimi a jak ja idę po nią do boksu widać jak się cieszy (Mogę nagrać :) ). Elf1977 Ona sam chciała spróbować swoich sił, mamy sesję zdjęciową z toru agility i nie okazywała niepokoju, podobało jej się to :) Pozatym na torze agility była tylko raz, 3 minuty poskakała później biegała bez smyczy. Nie mam możliwości aby zajmować się nią codziennie, mam tylko możliwość co czwartek i sobotę. Co do boksu - Ona na początku nie chce siedzieć w boksie, po powrocie ze spacerku ( i jak się przestraszy ) również nie. Chwilkę posiedzi i może znowu wyjść zwiedzać świat. 99% naszych spacerów jest po łąkach,i różnych innych nieużytkach z dala od aut,ludzi. Ostatni był tylko właśnie obok ulicy. Może także źle opisałem daną sytuację, bo to dla mnie też jest ciężko uchwycić gdyż nie wiadomo czego się boi.
  19. Jutro chętnie jeszcze się wdam w dyskusję, dzisiaj ide lulu. Więc do usłyszenia rano. Wytłumacze Pani wszysto jeszcze raz i powolutku...
  20. Tak jak napisałem na górze, do mnie ma pełne zaufanie... Do nikogo jak do mnie nie uśmiecha się jak przychodzę ją wyprowadzać... Nie zabieram ją w miejsca w których nie czuje się bezpiecznie. Hm, może będę z nią spacerował po boksie 2,5x2,5m ? ? To nie jest tak że cały czas jest przerażona tylko nagle, jest super merda ogonem cieszy się a nagle bum i chce biec do boksu...
  21. Ona cieszy się jak wychodzi z boksu, wychodzi tylko 2 razy w tygodniu, więc jak dać spokój ?? Fajna ocena no no : )
×
×
  • Create New...