-
Posts
1088 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Diabełek
-
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z Elizą - Majk ma opuchnięte w miejscu kastracji - nie wiadomo czy nie będzie trzeba podać mu antybiotyku - kolejny wydatek - poprosiłam o fakturke lub paragon z lecznicy. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='BoUnTy']Nie robił podkopów, nie zjadał krat, nie wychodził przez płoty, nie uciekał nawet, gdy kojec był otwarty. Jest karny, reaguje na 'idź się połóż' 'na miejsce', garnie do człowieka, nie chce od niego uciekać. Co z wyciągnięciem szwów, dzisiaj termin...[/QUOTE] Agnieszko w rożnych sytuacjach pies rożnie reaguje - ale nie tłumaczy to że trzeba stosować metody przymusu ostatecznego. Mamy nadzieję że sytuacja się zmieniła... -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Agnieszko będę dzwonić do Elizy !!! Zapytam czy szwy miał zdjęte. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[FONT=century gothic][SIZE=4][COLOR=#B22222][B]Przypominam i proszę w imieniu psiaka o deklaracje - bardzo są nam potrzebne dla Majka musimy mieć zabezpieczenie finansowe !!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Mnie tez sie nie podoba... Pora pomyslec, nad innymi rozwiazaniami.[/QUOTE] Wiem Belo bo znałaś psa, robilaś mu zdjęcia i niejako czujesz się za niego odpowiedzialna. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Eliza wczoraj wyjechała na szkolenie jej mąż zajmuje sie psami, dziś ma wrócic do domu. Majk ma byc odpinany z lańcucha, nie podoba mi się taka medoda - ale zobaczymy co czas pokaże. Mam nadzieję że wraz z mężem wymyslą inne rozwiazanie na problem z ucieczkami - jakich się boją... -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kama79']Dobry, mam nadzieję, że tylko u mnie tak wieje, że Majka nie wywiało z kojca a Was z domów :)[/QUOTE] U mnie mniej wieje ale to centrum, ciesze sie że na pytania nas nurtujące otrzymaliśmy odpowiedzi - czas pokaże jak sie Majk bedzie sprawował. Trzymam mocno kciuki - i oczekuje w najbliższym czasie zdjęć, byśmy mogli działać - piszac chłopakowi ogłoszenia :) -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy za informacje one sa tutaj naprawdę potrzebne. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Zadałam pytania na które nie mam odpowiedzi - także proszę o spokój i wytrwałość (owszem trzeba pewne rzeczy dograć bo jest bałagan - kontakt powinien być rzetelny - będziemy o tym rozmawiać)- Eliza napisała że mozna do niej dzwonić - ja dopiero wróciłam z pracy... padam na twarz. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny ja zadałam kilka pytań po doczytaniu kilku informacji - wiadomo że się martwimy, ale spokojnie. Nie wiadomo czy jest Majk na łańcuchu, Eliza obiecała kontakt jak by coś się działo nie dzwoniła, być możne napisze tutaj , liczę na to i odpowie mi na pytania, które mnie nurtują. Telefon do Elizy jest ogólnie dostępny można do niej zadzwonić - wystarczy wejść na stronę hoteliku. Byc moze łańcuch był tylko tak na chwilkę - tego nie wiem... Sama jestem ciekawa wiadomosci o Majkim... -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Karilka']Jestem ciekawa rozwoju wydarzeń... Pies na łańcuchu, w kagańcu i w boksie u beawiorysty... Troszkę mnie to przerasta jak na tę chwilę.[/QUOTE] Mnie też Karliko - po prostu martwi mnie to - jeszcze mi tel. padł a do domu dojade na ok. 21.00 . -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Ja zadałam pytania i oczekuje konkretnych odpowiedzi ( właśnie konfort miał mieć zapewniony a nie takie coś jak łańcuch , czy metalowy kaganiec)- i przepraszam muszę mieć kontakt z opiekunem i hotelem, bo jakbym psu znalazła dom np., to nie będę mogła się dodzwonić i co ? Ktoś zrezygnuje, bo nie będzie czekał na informacje - tak jak my czekamy na zdjęcia :) choćby , hmmm to wszystko trzeba dograć - bo jest straszliwy bałagan. -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Dopiero dziś przeczytałam wszystkie dokładnie informacje ujęte przez Elizę i nasunęło mi się mnóstwo pytań ( oraz wątpliwości), więc proszę o odpisanie. Pytania ujęłam w poście (żeby było łatwiej) #373, 375, 377, 378 -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wishina'][około 15] No i mamy pierwszy problem. Majk zaczął zgryzać stalowe kraty :-o Mam porobione zdjęcia, pogryziona hartowana stal, powyginane pręty, jakby to było aluminium. Dla bezpieczeństwa podpięliśmy Majka łańcuchem, gdyby jakimś cudem udało mu się wydostać z boksu. Dostał jeść, ale szczeka i wyje w niebogłosy... (w życiu nie pomyślałabym, że będę psa na łańcuchu trzymała :shake: , no ale w końcu to dla jego bezpieczeństwa, gdyby jakimś cudem wydostał się z boksu). Mąż co 15 minut biega do hoteliku sprawdzać co i jak. Przed łańcuchem - zmiażdżył 1 pręt na płaską blaszkę. Teraz nie dosięga prętów, więc nie ma jak gryźć. Ściany są betonowe, a liczę, że betonu jednak nie zgryzie... Ma chłopak siłę. Oj, trzeba będzie chyba szybko szukać DT albo stałego człowieka, który go pokocha... [19:00] Póki co - jest ok. Łańcuch zaczepiony o nogę budy. Majk nakarmiony, napojony, wyprowadzony (mimo zamkniętego terenu hoteliku na smyczy, a jakże). Anioł nie pies. Pies, który całą postawą mówi "ja Cię kocham" - od razu i bezwarunkowo. Szkoda, że tak cierpi w boksie... Ciotki działajmy coś na szybkości dla Majka, bo serce się kraje. Na jutro wymyśliłam (muszę zakupić, ale to na siebie biorę) kaganiec duży i metalowy, taki żeby Majk mógł pić, ale nie gryźć prętów i odpinamy łańcuch. Dodatkowo zakupuję jeszcze jeden łańcuch (tak w razie "w"), a pożyczony oddajemy sąsiadowi - spokojnie jest nie dla psa, ale dla krów :) Jutro próbujemy namierzyć w okolicy spawacza, który zespawa szybko panel z prętów jak na rusztowanie - może wytrzyma... A ogólnie to Majk jest bardzo w typie belga i jak tylko sierść mu odrośnie będzie przepiękny i cały do kochania. [/QUOTE] Poprosimy o zdjęcia obiecane tych pogietych prętów, i proszę napisz ile metrowy jest łańcuch? Przepraszam ale jestem bardzo dociekliwa jesli chodzi o psiaki :) I mam nadzieje że Majkowi nie zakładasz kagańca??? , matko łańcuch metalowy kaganiec??? - troche mnie to przerasta, przepraszam.. ale mam nadzieję że to się zmienia .... -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='wishina']Niestety nie mamy towarzystwa dla Majka. Gacek bulgotał jeszcze w budzie jak zobaczył chłopaka. Jeśli jakaś dogo-dziewczynka do nas zawita to chętnie ich zeswatam w jednym kojcu, bo Majk zareagował całkiem fajnie na Gaca :) P.S. Tak, pręty są w kojcu!!! Te, które widzicie - zostały pomiarzdżone!!! Masakra, chłopak ma szczęki pitbulla.[/QUOTE] A czy ten kojec nie jest za mały dla dwóch psów?? -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Trochę zmodyfikowałam jeszcze dodając pytania :) Które sa dla mnie bardzo istotne . Wiadomo że pytania nasuwają się z czasem :) bo spodziewałam się że bedzie tak jak opisywane jest na wątku hoteliku przypomne : [quote name='wishina']Psiaki spacerują po wybiegu 3 razy dziennie, w grupach lub osobno, w zależności od psich upodobań. Karmimy psy karmą (Brit Premium lub Arion) 2 razy dziennie, do tego owoce, warzywa i gryzaki (wszystko oczywiście ustalamy indywidualnie, jest możliwość specjalnego karmienia na psiej diecie oraz podawania leków). Zapewniam stałą opiekę szkoleniowca i behawiorysty, czyli swoją [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Sporządzam kompleksową ocenę psa i pomagam wybrać najlepszy dom opisując warunki i rodzinę, z jaką każdy psiak będzie czuł się najlepiej. Chętnie szkolę wolontariuszy i pomagam im ćwiczyć z psami dzieląc się swoją wiedzą, w wolnych chwilach sama również szkolę rezydentów.[/QUOTE] -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Muszę to na pisać na wątku Majka - jak wcześniej czytałyście w 1-szym poście pies przebywał w magazynach i z informacji jakie mam przybywał tam dość długo w towarzystwie pracowników [B]nigdy nie był tam wiązany do budy[/B] (bo tam nie było budy), spał w szopce przy magazynach, dokramiany był przez facetów tam pracujących. Jednak nie dbano o jego zdrowie i pies z brudu sie rozchorował, sanepid powiedział NIE i pies został zabrany do schroniska w którym podjeto leczenie. W schronisku pies tez nie był nigdy wiązany, przebywał w izolatce w kojcu wewnętrznym. Nie niszczył nie szczekał, czasem popiszczał z tęsknoty za człowiekiem. I podrapał w karty od izolatki. Przepraszam ale nie jest dla mnie rzeczą miłą jak dowiaduję się ze pies jest w kojcu jeszcze wiązany na łańcuchu ( nie śpię po nocach) - dla mnie to jest drastyczna metoda zwalczania zapędów u psa. Proszę mnie źle nie zrozumieć - ale pies nie pojechał do hotelu po to by był wiązany i trzymany w kojcu ( bo w schronisku bezpłatnym - nie była tak traktowany) - oczekiwaliśmy by pies w hotelu socjalizował się, by dbano o niego, spacerowano z nim i by poczuł się wolny - a nie stłamszony tak jak w schronisku karatami. [B] Ja mam nadzieję że to jest sytuacja awaryjna - i zobaczymy zdjęcia Majka uśmiechniętego a nie zapłakanego i przykutego do budy.[/B] I mam ile pytań - ile czasu pies jest przywiązany do budy ( chodzi mi o godziny)? - ile czasu pies biega luźno po wybiegu, lub spaceruje na smyczy ? - ile razy dziennie pies dostaje karmę i jaką ? - czy ma stały dostęp do wody? - ile czasu poświęcacie psu - chodzi o towarzystwo człowieka? -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Gdzie jest napisane, ze Majki ma zmienic hotel ? :-([/QUOTE] A może o to chodziło ???? [quote name='wishina']Oj, trzeba będzie chyba szybko szukać DT albo stałego człowieka, który go pokocha...[/QUOTE] -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Gdzie jest napisane, ze Majki ma zmienic hotel ? :-([/QUOTE] Nigdzie Belo nie jest napisane - Majk jest w hoteliku pod Wieliczką - czekamy na zdjęcia Chłopaka - i robimy mu ogłoszenia by znalazł domek :) po co ma zmieniać hotel?? Do hotelu pojechał by tam odpocząc od schroniska, socjalizować się, nabierać zaufania do człowieka ... Ja osobiście czekam na zdjęcia Majka takie które sie by nadawały do ogłoszeń. To jest link do hoteliku ---->> [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240496[/url] -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kama79']Koniecznie powinnaś wstawić zdjęcie z drapankiem, tj.ostatnie z postu 328:cool3:[/QUOTE] Zdjęcia mozna wstawić jeszcze inne ale nie mam :( oczywiście można zamienić lub dodać to z drapakiem :) - choć nie wiem które to jest ;) Ale teść podoba się czy nie ?? :oops: Poproszę o uwagi :) -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Funky']Dostałam przez PayPal od Cioteczki piescofajnyjest dla Majka [B]20 PLN[/B]!!! :loveu::loveu::loveu: Kasiu, zaraz robię Ci przelew![/QUOTE] Super :) każdy grosik się liczy Kama dostanie szybciej za paliwo ;) -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Diabełku dzwon ! Boli mnie serce, ze byc moze siedzi na łancuchu lub w kagancu.:-( Wolałabym wiedziec, jak sytuacja dzisiaj wyglada...[/QUOTE] Wysłałam na pw informacje do Ciebie Belo -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Dziś- nie próżnuję - zrobiłam zarys wstępny ogłoszenia Majka - oto przykład (jeszcze wszystko zależy jakich informacji udzieli mi po obserwacji Eliza)- korekta mile widziana -------------> [URL]http://owczarki.eu/psiak/1920[/URL] -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Diabełek replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kama79']Wydaje mi się, że on był po prostu sfrustrowany i wkurzony, że znów ktoś go "zamknął" ( mimo tego, ze to hotel ). Poza tym miał biedaczek trochę stresu, nowi ludzie, podróż itp. Sama bym się wnerwiła na jego miejscu i też bym pewnie coś pogryzła. Z samochodu przez 3 godz. nie próbował się wydostać, tylko grzeczniutko leżał. Ale zobaczymy jakie będą wieści z hoteliku.[/QUOTE] Być może też pies myślał ze będzie wolny nowi ludzie auto, być może kojarzył samochód z domem - człowiekiem, bo ktoś go kiedyś miał.... I faktycznie jak pisze Kasia znów poszedł pod klucz i znów stres - pies uspakaja sie gryząc - bynajmniej tak mnie uczyli na pewnym kursie dotyczącym zachowania zwierząt. Poprzez gryzienie pies rozładowuje napięcie - pies nie ma na myśli ucieczki ale broni się przed nowa sytuacja a tym wypadku doszedł u Majkiego stres(nowe miejsce , nowi ludzie), a że pies inaczej nie potrafi się rozładować - to zaczął gryźć kojec ( bramę). Niektóre psy ujadają, rózne są zachowania zwierząt - znajomej pies, którego wzięła ze schroniska - bardzo nie lubił wanny- gdy sie chciało psa wykapać - to atakował nawet osoby które znał. Okazało się że w schronisku na siłe psy po pryskaniu ładowano do wanny i lano zimna wodą. I pies to zapamietał z przykrymi doznaniami. Długo trzeba było z nim pracować, ale teraz wskakuje sam do wanny i czeka. :)