madziakato
Members-
Posts
4349 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by madziakato
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
madziakato replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Ja bym chętnie posłała do Pana Mariana jakąś paczkę od siebie-teraz na prawdę nie dam rady, ale w grudniu- bardzo chętnie;) -
Kochani, nie wiem, może ja nie powinnam w ogóle z domu wychodzić...Dwa owczarkowate w pilnej potrzebie...[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/248637-Dwa-psy-traktowane-jak-%C5%9Bmie%C4%87-znowu-okolice-zawiercia-r%C4%99ce-mi-ju%C5%BC-opadaj%C4%85-%28"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248637-Dwa-psy-traktowane-jak-%C5%9Bmie%C4%87-znowu-okolice-zawiercia-r%C4%99ce-mi-ju%C5%BC-opadaj%C4%85-%28[/URL]
-
IVA. Wyrwana z psiego nieszczęścia. Prosi o pomoc.
madziakato replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marycha35']Cholera, c o ś trzeba zrobić!!![/QUOTE]Wiem....Dzisiaj mam załamkę- w mojej okolicy znalazłam następne dwa psy(na ulicy), których nie mogę zostawic bez pomocy...masakra, jestem załamana dzis i podłamana wszystkim, co mnie otacza.....:-( -
Witajcie, przy drodze Kromołów - Zawiercie koczuje pies-od ludzi ze wsi wiem, że podobno wyrzucony z auta, jest tam już od około tygodnia(choć ja go wcześniej nie widziałam). Wystraszony, wyziębiony, sparaliżowany strachem- a co najgorsze-kuleje na tylną łapkę, dość mocno, choć rany nie widać...Gdy próbowałam go dziś nakarmić, złapać- uciekał przede mną; jest przerażony człowiekiem! "podchody" trwały jakąś godzinę i nie dały niczego...oprócz "przykolegowania" się do mnie psa nr2-wielkiego, potężnego rudasa w typie owczarka(duży)-ten akurat ma dom, ale podobno jego Pan zostawia go na cały tydzień samego(wyjeżdża chyba gdzieś do pracy)Poradźcie co tu robić-wzywać hycla, czy jednak próbować inaczej??? Czy ktoś jest z niedaleka i mógłby mi-jakkolwiek-pomóc? Zaraz załaduję zdjęcia, ale mam tylko tego rudasa:-([URL="http://naforum.zapodaj.net/2b7fc7d706f7.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2b7fc7d706f7.jpg[/IMG][/URL][URL="http://naforum.zapodaj.net/ac5b09a05f2c.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ac5b09a05f2c.jpg[/IMG][/URL][URL="http://naforum.zapodaj.net/e3d959597c79.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e3d959597c79.jpg[/IMG][/URL]Dnia 15.11, w pt znalazłam w "słynnym" miejscu suczkę beagle-młodziutka, jest u mnie na BDT- poczytajcie sami, zapraszam.
-
MAX...Skrzywdzony, z chorą łapą i duszą DON:( Pomóżmy Mu!!!
madziakato replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
[quote name='natalia.aleksandrov']magda miala dzis dzownic do kliniki, ale dzisiaj przeciez nieczynne! jutro zadzwoni i umowi psiaka na operacje w jak najszybszym terminie.[/QUOTE]Ok to czekamy na informacje... -
[quote name='__Lara']W takim razie szanse na odnalezienie są bardzo małe - on może być wszędzie :([/QUOTE]Wiem, takie to przykre, ostatnio w ogóle przestaję wierzyć w cokolwiek....:shake: Dziś namierzyłam dwie kolejne bidy- do ratowania na cito, a jestem sama....masakra po prostu, dwa psy w ciężkim stanie-nikogo nie obchodzące, dzikusy takie, jeden ranny....Załamać się można na serio....
-
Dianka - Łajka już w SWOIM domku :) Bądź szczęśliwa maleńka :)
madziakato replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiaprzystał']Wszystko jest ok :-) Dianka ładnie załatwia sprawy na spacerkach - w domu już się nie zdarzyło ;-) Jest bardzo kochana . Śpi z nami w łóżku :roll: legowiska nie dla niej :p Z kotami jest ok, z synem ok - chociaż na początku troszkę się go bała. Z psami generalnie jest ok aczkolwiek dwa razy skoczyła z zębami do Czarki - 15 letniej suni która prawie nie widzi i nie słyszy. Raz jak Dianka leżała na łóżku i Czarka chciała ją powąchać. Drugi raz leżała sobie w kuchni ( jak ja tam urzędowałam ) i Czarka weszła zobaczyć co słychać. Do nas jest bardzo miła i przytulaśna ale ma jeszcze troszkę dystansu/strachu. Od obcych raczej stroni - dzisiaj przyjechał mój tata i wujek to od razu uciekła do sypialni i wskoczyła do synka pod kołdrę :-)[/QUOTE]Mój adoptowany pies też miał takie zachowania na początku-strach i niepewność robią swoje...Ale to minie-tak myślę... -
MAX...Skrzywdzony, z chorą łapą i duszą DON:( Pomóżmy Mu!!!
madziakato replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
[quote name='phase']A jak sytuacja i plany co do łapeczki? On w ogóle nadal jakby miał ten "płaczący" wzrok.. A to taki piękny pies, przez duże P![/QUOTE] No właśnie, Natalko? -
MAX...Skrzywdzony, z chorą łapą i duszą DON:( Pomóżmy Mu!!!
madziakato replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
Aż mnie wszystko boli, jak widzę, jak on chodzi z tą łapką....:-( -
MAX...Skrzywdzony, z chorą łapą i duszą DON:( Pomóżmy Mu!!!
madziakato replied to madziakato's topic in Już w nowym domu
Wklejam nowe zdjęcia Maksa z FB: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/1403355_703464052998348_1014823197_o.jpg[/IMG][IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/1400227_703464162998337_273119203_o.jpg[/IMG][IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/1403500_703464179665002_1721981398_o.jpg[/IMG][IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/882877_703463682998385_196046095_o.jpg[/IMG] -
Megi-kochana rottweilerka seniorka w schronisku na Śląsku
madziakato replied to kachul's topic in Już w nowym domu
Pamiętamy i zaglądamy!