Jump to content
Dogomania

pela112

Members
  • Posts

    779
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pela112

  1. Jako, że Martyna wyjechała, teraz Hefner jest pod moją opieką. Kasiu mogłabyś dać kontakt na mnie? 537-046-995 lub klaudia381@poczta.onet.pl W sobotę na spacerek poszliśmy w towarzystwie Vigo, z chłopakami nie było żadnych problemów. On w ogóle jest taki spokojny, aż dziw, że jeszcze siedzi w schronie. Na spacerze nie zwracał na mnie zbytniej uwagi, ale wystarczyło się na trochę zatrzymać i zaraz podchodził, żeby się pomiziać. Poćwiczyliśmy też trochę komendy i nie wiedziałam, że potrafi dać głos :)
  2. Ostatnio miałam trochę mało czasu, przez co też zaniedbałam wątek :( Ale już się poprawiam ;) W sobotę Harry poszedł na krótką przechadzkę z Farą, Fikusem i Vitą. Nie obyło się bez zgrzytów między nim i Farą, ale za tonie ma żadnych problemów z Vitą :) Później poszliśmy na spacerek w towarzystwie Vigo, Kudłatego i Kity. Psiaki dobrze się ze sobą dogadywały. Mimo, że pogoda niezbyt przyjemna, poszliśmy na wybieg i poćwiczyliśmy agility. Ostatnia przerwa od ćwiczeń dobrze na niego wpłynęła, bo z wielką chęcią pokonał cały tor :) Co prawda zdarzało mu się ominąć tunel, ale kto by się tym przejmował :P Oprócz tego poćwiczyliśmy też trochę komendy.
  3. Również jestem :)
  4. Powoli nadrabiam zaległości, więc melduję się u Fikusa ;)
  5. Trochę późno, ale dotarłam ;)
  6. Jestem :-)
  7. Przyzwyczaiła się to i pilnuje, żeby jej jakiś tam intruz się po domu nie szwędał :)
  8. Również zaciskam kciuki :)
  9. Dzięki za zdjęcia :) No tak, wczoraj stwierdziłam, że te niebieskie szelki jednak są trochę ciasnawe i zmieniłam mu na zielone, które są trochę luźniejsze ;) A na spacerek poszliśmy w towarzystwie Kiry, Ramisa i Loli na Borki. Mimo, że wcześniej ciągnięcie Harry'ego nie było jakoś specjalnie uciążliwe, to teraz zdarza mu się nawet iść przez dłuższy czas na luźnej smyczy :) Na Borkach spuściłam go luzem, trochę potaplał się w wodzie, ale pływanie jakoś za bardzo go nie interesowało. Potem podbiegł do jednego psa, grzecznie się z nim obwąchał, a na koniec trochę się z nim przebiegł jakby chciał się bawić, ale ten drugi nie miał na to ochoty. A więc mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że Harry nie rzuca się na każdego obcego psa ;) Na koniec poszliśmy jeszcze trochę na wybieg, gdzie Harry został trochę poturbowany przez Ramisa, ale wyszedł z tego cało :eviltong: Trochę porzucałam mu piłkę i prawie mi ją przynosił, w sensie zawsze przychodził gdzieś na wyciągnięcie ręki i zdaje się, że zaczyna reagować na "puść". A na koniec jeszcze dodam, że po wcześniejszym skakaniu nie ma śladu, więc za niedługo będę zmieniać mu opis :)
  10. Trzymam kciuki za domek i szybki powrót do zdrowia :)
  11. Wielkie dzięki za zdjęcia :) Dzisiaj poszliśmy na spacerek sami i muszę przyznać, że bez towarzystwa to prawie pies ideał :) Przez większość czasu szedł na luźnej smyczy, kilka razy nawet zdarzyło się, że szedł przy nodze. Kiedy go spuściłam ze smyczy bez problemu przychodził na zawołanie, a jak szedł to co jakiś czas odwracał się i sprawdzał czy idę za nim. Nawet kiedy mijaliśmy po drodze sznaucera, ładnie się z nim przywitał :)
  12. Jestem :-)
×
×
  • Create New...