Jump to content
Dogomania

fegelle

Members
  • Posts

    290
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fegelle

  1. jak się czuje Dinuś??
  2. poproszę o jakieś namiary do wpłaty grosika na sunię, bo tylko tak mogę pomóc. Sunia jest przepiękna :)
  3. witam :) przybywam na zaproszenie, a tu takie wspaniałe wiadomości, jeśli chodzi o babunie staruszkę :) ciesze się bardzo..... nie mniej smuci i to bardzo historia tej młodej suni :(( proszę o nr konta a wpłacę na sunię jakiś grosik i proszę o link do wątku jak już sunia będzie miała swój własny. pozdrawiam
  4. dawno mnie nie było na dogo,a tu takie zmiany u Kropuni kochanej :)) jak się czuje Maluszek???
  5. witam kochane cioteczki, które dotarły na wątek Meluni (dzięki nieocenionej pomocy wspaniałej GAbi :)) i którym los Meluni nie był obojętny. Kochani troszkę nie było mnie na dogo, gdyż sporo działo się u Melci, także prawdę mówiąc nie wiem od czego zacząć.... może od tego, że dziś z Melcią świętujemy gdyż wygrałyśmy walkę o życie :) jupi!!!!!! hura!!!!!!! dosłownie.... pasożyt został pokonany!!! Melcia jest zdrowa!! a zaczeło się to tak - w zeszłym tygodniu w poniedziałek po powrocie z pracy zauważyłam, że Melcia jest jakaś taka nieswoja, inna niż zazwyczaj, nie chce się bawić, nie ma ochoty na smakołyki więc postanowiłam zabrać ją do weta, diagnoza mnie powaliła - babeszjoza!!! ale po serji kropluwek, zastrzyków i antybiotyków udało się. Dziś byłam na badaniu kontrolnym i Melcia jest zdrowa!! ale może po kolei - tak jak pisałam parę postów wcześniej w marcu zabrałam sunię do weta, żeby oceniono jej ogólny stan. Wet stwierdził, że Melcia nie ma jeszcze nawet roku, a jej stan ogólny jest bardzo dobry. Wtedy też powiedziałam o moich podejrzeniach co do ewentualnej ciąży i poprosiłam o usg, ale nie wykonano go wtedy gdyż było za wcześnie. No i właśnie w czasie jak miałam jechać na usg przyplątała się ta babeszjoza :( Nagle wszystko przestało być istotne bo trzeba było walczyć o jej życie, ale na szczęście udało się. Gdy już widziałam że leczenie pomaga i na ostatniej kroplówce poprosiłam o wykonanie usg i właśnie wtedy okazało się..... że Melcia będzie mamą :) dzisiaj jak byłam w lecznicy lekarz powiedział, że w sumie to już za późno jest na sterylizację aborcyjną (a poza tym wydaje mi się, że nie bardzo chcieliby się podjąć takiego zabiegu) więc.... raczej maluchy przyjdą na świat, ale powiem wam, że nie wyobrażam sobie, żebym mogła poddać je eutanazji :(( kurcze.... czemu to wszystko jest takie trudne..... ale.... dzisiaj najważniejsze jest to, że pasożyt został pokonany..... i oby nie wrócił więcej!!! zasadniczo piszę, żeby podzielić się z wami tą przeradosną wiadomością, bo kto jak kto ale "maniak maniaka" zawsze zrozumie :) prawda? a w ogóle to.....Melunia jest przesympatyczna, taka przylepka, przytulaczek mały pełen energii. Taka mała torpeda. Jest ciągle w ruchu, i może dlatego też nie mam jej zdjęć, gdyż nie mogę jej uchwycić (kiedyś nawet zabrała mi telefon z ręki jak robiłam jej zdjęcie i musiałam ją ganiać po całym podwórku żeby mi go oddała spryciara jedna) nadmienię, że łobuzować też potrafi jak przystało na dorastającego szczeniaczka (o wynoszeniu i gryzieniu butów nawet nie wspomnę) ale i tak jest przekochana i najważniejsze, że już zdrowa :) a oto dosłownie parę fotek z ostatnich dni:
  6. jejku jaka ona śliczna :) trzymam mocno kciuki żeby szybciutko znalazła kochający domek :)
  7. przybywam z zaproszenia do pięknisia małego i niestety ale tylko dyszkę mogę dorzucić. Poproszę o nr konta :)
  8. jejku.... kolejny porzucony bidulek :(( sunia jest prześliczna, także na pewno szybko znajdzie domek :))
  9. cieszę się bardzo, że pieniążki trafiły do pieska bardziej potrzebującego pomocy :))
  10. witam :)) chciałam zacytować wszystkie posty dotyczące Melci, ale coś mi nie wychodzi :(( no nic to..... w każdym bądź razie Kochani.... chciałam bardzo serdecznie podziękować za chęć pomocy Meluni a tym samym i mi, za tak szybką reakcję i w ogóle :) to jest piękne, że w potrzebie jest ktoś kto chce pomóc :)) ale.... okazuje się, że pomoc nie będzie już potrzebna ponieważ Melunia zostaje u mnie na stałe :) :) także jeszcze raz DZIĘKI WSZYSTKIM i pozdrowionka od Meluni :))
  11. witam :) u Melcia pozdrawia wszystkie cioteczki jej kibicujące :)) kochani, proszę podpowiedzcie jak mogę zmienić tytuł wątku??
  12. teraz nie powinno być już problemu zatem czekam na nr konta :))maluchy są piękne i oby szybko znalazły wspaniałe domki :))
  13. jeny tyle tych bidulek i cały czas ich więcej i więcej, aż strach się bać wiosny :(( eh.....
  14. witam :) maluchy przecudne i chyba sporawe pieski z nich wyrosną :)) poproszę o nr konta to dorzucę jakiś mały grosik :)
  15. Dziewczyny dziękuję za każdą radę i za te informacje o ewentualnej sterylce aborcyjnej (jakby co). Tak jak już nieraz pisałam dziekuję Wszystkim za przybycie na wątek i za wsparcie dla Melci a szczególnego podziękowania należą się wspaniałej Gabi :) Moi drodzy...... moja rodzina podjeła decyzję, że Melcia zostanie jednak u nas już na stałe, na zawsze :)) bardzo się cieszę, że tak się stało, ale jednocześnie mam wyrzuty, że niepotrzebnie zawracałam Wam głowę :(( a stało się tak gdyż ja w Meli zakochałam się od razu, ale mając na uwadze, że mam już 3 kocice i dwa psiaki nawet nie prosiłam domowników żeby Melunia mogła zostać u nas, stąd ta prośba o pomoc,ale jak widać moi bliscy też ja pokochali :)) DZIEWCZYNY DZIĘKUJE BARDZO ZA WSZYSTKO! JESTEŚCIE WIELKIE I SZACUN ZA TO CO ROBICIE DLA BEZDOMNIAKÓW :) Kontaktogłoszenia - dziękuję bardzo za wpłatę dla Melci, ale w tej sytuacji nie mogę przyjąć tych pieniążków, które nadal są u Gabi. Dlatego też jeśli się zgodzisz to może niech Gabi przeznaczy je dla bardziej potrzebującej bidulki. Przecież jest ich tak wiele pod waszą opieką. Gorąco pozdrawiam ja i moja Melcia :))
  16. ja zauważyłam cieczkę u Meli we środę, al może wtorek. Mam nadzieje, że nie jest zaciążona, chociaż.... z tego co mówiła mi ta pani u której sunia była chwilowo, że już w niedziele zaczęły schodzić się do niej na posesje psiaki :(( wszystko wyjaśni się jak będziemy u weta. Kurcze... oby nie była szczenna bo co ja wtedy zrobię :(( ale mam nadzieje, że będzie dobrze :)) musi być dobrze :)) co ja mówię już jest dobrze dzięki waszemu wsparciu i radom :))
  17. zaglądam do bidulka :) co u niego słychać?
  18. no i Wariatuńcio jest przecudny :))
  19. troszkę mnie u Kropy nie było a tu znowu dobre wieści :)) Toga Kropa rośnie. Z kupami jest lepiej, ale ... Ma czucie, bo przy koo wygina się w pałąk i koo idzie, tyle że Kropa nie może się doczekać końca jej wydalania i resztę gubi. Nie wiem jak my Jej znajdziemy dom ? Kolejny psi rezydent?
  20. Koszt sterylizacji to 250 zł, nie mniej trzeba będzie się troszkę wstrzymać bo Melcia ma właśnie cieczkę :(( czy ja już dziękowałam Wszystkim za przybycie do Melci?? Gabi jesteś nieoceniona!! dziękuję wszystkim :)
  21. po raz kolejny dziękuję wszystkim za przybycie i wsparcie w każdej postaci. Sama Wasza obecność dużo znaczy :)) O Melci napiszę coś więcej po wizycie u weta, a wstępnie na jutro planujemy kąpiel, żeby panienka u weta wyglądała super cudnie :))
  22. Dziękuję za tak liczną obecność i wsparcie oraz wszelkie sugestie i rady :) Wczoraj Melusia poznawała wszystkich domowników tych dwunożnych jak i cztero :)) Jest baaardzo przyjacielsko nastawiona na zwierzęta (koty również, co mnie cieszy bo mam ich 3 :)) uwielbia ludzi, ale muszę powiedzieć, że najbardziej bała się podejść do mężczyzny :((. Jest pieskiem bardzo żywym i radosnym. Wg mnie nie ma więcej niż rok. Maluch bardzo ostrożnie zwiedzał nowe miejsce, ale równocześnie bardzo szybko przywiązuje się (zwłaszcza na mój widok ogonek mało jej się nie urwie :)) apetyt jej dopisuje, nie grymasi, je karmę suchą i gotowane jedzonko (bo jak gotuję dla moich psiolków to i dla Melci teraz też :)) coś więcej będę mogła napisać jak zabiorę ją do weta. Jeszcze raz dziękuję za obecność i wsparcie :))
  23. Wszystkim ciociom DZIĘKUJEMY ja i Melcia za obecność i wsparcie :)) a szczególnie Gabi :) dzięki. Sunia jest już u mnie, także mam nadzieje, że będzie już tylko lepiej :)) i że ja podołam zadaniu :)) Będę bardzo wdzięczna za wszelkie rady i sugestie, ponieważ jestem zasadniczo tu na dogo nowa więc.....każda rada będzie dla mnie na wagę złota :) planuję zabrać Melcię do weta dopiero we środę lub czwartek, ponieważ dziś zmiana otoczenia była dla niej większym stresem niż przypuszczałam, dlatego też jutro chcę jej oszczędzić dodatkowych wrażeń, chcę dać jej czas na oswojenie się z nową sytuacją. Po wizycie będę mogła napisać coś więcej o suni.
  24. Dzięki za obecność na wątku :))
  25. dzięki Kochana za obecność :))
×
×
  • Create New...