Jump to content
Dogomania

grzybnia

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by grzybnia

  1. Ja tez jestem za użyciem starszego reproduktora. Jest kilka powodów, które przekonują mnie do takiego wyboru, oczywiscie przy założeniu, że faktycznie jest to samiec pasujący do suczki pod wzgledem anatomicznym i charakterem :) Po pierwsze faktycznie młodziutka sunie lepiej kryc psem doświadczonym. Po drugie po starszym piesku jest juz pewnie sporo potomstwa, po którym mozna ocenic jakie cechy przekazuje ojciec dzieciom. Trzeci powód jest taki, że starszy pies który bez trudu nadal kryje suczki musi być zdrowym, długowiecznym przedstawicielem swojej rasy, co jest jak najbardziej warte uwzględnienia w hodowli. Niestety sporo chorób (np. oczu) wyłazi po kilku latach życia kiedy rep w młodości zdażył juz pokryc kilka suczek i przekazać byc może złe geny :( Młodego pieska proponuje uzyć przy nastepnym miocie, po przebadaniu na choroby zagrażające danej rasie, o ile faktycznie rozwinie się tak by nadal pasował do tej własnie suni. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
  2. Melissa, potwierdzam w 100% twoje słowa na temat pinczerów miniaturowych. To nie chorująca, długowieczna rasa. I to fakt: większość hodowli w Polsce jest na dobrym poziomie i wychodzą z nich fajne i silne pieski. Wielu hodowców również dysponuje badaniami medycznymi rodzicielskiej pary (głównie serce, rzepki kolanowe i oczy) co zwiększa szanse na uzyskanie zdrowego potomstwa. Zawsze warto skontaktować się z hodowcą a nawet podjechać obejrzeć warunki w jakich wychowują się szczenięta. Życzę podjęcia trafnej decyzji i zakupu zdrowego pieska :)
  3. [IMG]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=827006330643999&l=835fb3a853[/IMG] moje rudzielce :)[attachment=3500:11703.attach]
  4. Mamy same rudzielce :D
  5. Mamy szczeniaki! W 61 dniu czyli 11.08.2014 urodziły się 4 panienki i jeden piesek. Poród dość trudny i zakończony cesarką ale mamusia i dzieci czują się dobrze :)
  6. Oj tak, na ostatnich nogach już. Ale nie zabiera się wcale do rodzenia: temperatura nie spada, śniadanie wrąbane do ostatniej okruszynki, żadnego grzebania w kojcu, nocka spędzona na chrapaniu pod kołderka u pańci....Czekamy więc cierpliwie. Mesala zamieścisz fotke brzuszka? :)
  7. Melissa -dam znać, oczywiście :) Na razie troszkę nam sie przytyło :p 57 dzień: [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/1970642_822918207719478_8469160834585607701_n.jpg?oh=44b14519d0af1e3dd5165296cce76424&oe=543A26FE[/IMG]
  8. Nasza panna jest dzisiaj w 55 dniu ciązy. Brzuszek ogromny, a sunia bardzo ale to bardzo ciężarna: powolutku chodzi, wzdycha, postękuje....No chyba ze zapomni i gna jak wariatka poszczekać pod płotem z psem sąsiada :D Byłyśmy na RTG i wyszło że będą 4 maluszki. Wszystko już przygotowane: kojec odmalowany (na różowo, a co!), szmatki po rodzinie zebrane, urlop zamówiony....Pozostaje czekać.... Mesala a co u Was?
  9. Melissa.bdg, dzięki! Teoretycznie mogą być oba kolory, ale jesli moja panna okaże się homozygotą kolorystyczną będą tylko rudzielce :) Będe trzymac kciuki za debiut wystawowy!
  10. I my witamy ponownie. Nasza pinczeroza miniaturowa jest w stanie odmiennym po raz drugi. Podobnie jak mesala termin mamy na ok.15 sierpnia.Po naszej panience jednak w przeciwieństwie do mesalowej w 37 dniu jak najbardziej było już bardzo widać chociaż podobno spodziewa się tylko 3 maluchów :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/10563035_811920048819294_6834329025966206258_n.jpg[/IMG]
  11. Witaj [COLOR=#3E3E3E]Dioranne :) Gratuluję pieknego pinczerka! Gdybys potrzebowała jakieś pomocy jeśli chodzi o wychowanie pieska lub przygotowanie do wystaw to pisz :)[/COLOR]
  12. U mnie: 3 pinczery miniaturowe, jeden "ratlerek', dwa duże mieszańce oraz dwa koty :) Nie mam fotki z cała czeredą ale ta daje mniej wiecej obraz jak to wygląda :D [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/178983_593788113965823_2145509084_n.jpg[/IMG]
  13. I my juz po :) Dziś o 14 urodziła sie jedna super dziewczynka: zdrowa i żarłoczna. Nietety przyszła na świat przez cesarkę więc mama lekko obolała. [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-b.ak/hphotos-ak-snc6/7353_576872605657374_1340436069_n.jpg[/IMG] [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-h.ak/hphotos-ak-ash4/216787_576872618990706_1467687697_n.jpg[/IMG]
  14. [quote name='N&N'][B]Grzybnia[/B], zobaczyłam twój wpis i wpadłam "jak po ogień". A tu ...... nic. Czekamy z niecierpliwością na wieści. :-)[/QUOTE] No niestety panna leci sobie w kulki.....Czekamy cierpliwie, wszystko już gotowe:) Demonka jest piękna z tym obfitym biustem ;) Paskuda_Bandzior cudne dzieciaki :D
  15. Vectra, gratuluję! U nas 61 dzień a leniuch ani myśli rodzić :)
  16. My czyli cherlawe kanapowce też tu jesteśmy ;) I w 57 dniu wyglądamy tak: [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-h.ak/hphotos-ak-prn1/v/65257_574769379201030_1454204426_n.jpg?oh=491b2fd243321422cb3d257e0b858e05&oe=515189E4&__gda__=1364273301_003bc50368dfb1fe30f694491ffb33c5[/IMG]
  17. Gratuluję nowiutkich szczeniaczków :) U nas RTG wykazało jednak jedno szczenię. A oto rozwalony w brzuchu delikwent :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-d.ak/hphotos-ak-snc7/576126_574357482575553_1527705159_n.jpg[/IMG]
  18. U nas na razie spokój. Dziś 52 dzień, sunia wygląda tak: [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/487679_571921559485812_1244505568_n.jpg[/IMG] Jak widac nie ma za wielkiego bębenka :) W czwartek byliśmy na kolejnym USG. Wychodzi na to,że szczenie jest chyba tylko jedno za to niesamowicie żywotne: delikwent kręcił się, ziewał, przeciągał....Super było popatrzeć :) Suni zaczął się też ruszać brzuszek jak leży bez ruchu. W sobotę RTG żeby potwierdzić ilość szczeniąt oraz rozmiary. Gratuluję nowonarodzonych pudelków! Alojzyna, kluska jest cudna :) Vectra-to się dopiero nazywa ciążowy brzuszek :D
  19. [quote name='slawi']55 dzień - Kasia ledwie się toczy , brzuchol ogromny aż trudno uwierzyć ,że bedą najwyżej 4 maluchy, wczoraj zaczął odchodzić czop śluzowy, nie wiem czy to trochę nie za wcześnie...[/QUOTE] Kurcze, nie wiem dokładnie ale podobno może odchodzić kilka ładnych dni przed porodem. Powodzenia!
  20. [quote name='Dioranne']U mnie wprawdzie mamusia przebywa na drugim krańcu Polski, ale liczę, że w jej brzusiu znajduje się mały, wredny pinczer dla mnie. :loveu: Liczę na sowitą fotorelację ciężarówki, a później małych diabłów. :p[/QUOTE] To na początek 43 dzień :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/483797_568797183131583_1296687512_n.jpg[/IMG]
  21. Fajnie, że tyle nas czeka: w kupie zawsze raźniej :D Dziekuję za słowa otuchy!! Trzymam kciuki za wszystkie mamusie.
  22. Witam wszystkich! Nasze suczydło - 41 dzień. Miot mały: dwa lub nawet jedno szczenię. Po 50 dniu ciąży mamy zobić RTG i wtedy zobaczymy ile ich tam dokładnie jest. Jest to pierwszy miot suni (i w mojej hodowli) i okropnie się denerwuję, że coś pójdzie nie tak :( Oby nie.... A to moja Dusia ok. 37 dnia [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/63216_565554440122524_521305739_n.jpg[/IMG]
  23. Gratulacje!!
  24. Dziękuję, Impresja :) Bardzo mnie podniosłaś na duchu! Wet kazał nam przyjść za tydzień na powtórna USG i badanie krwi na poziom progesteronu. Czy Ty tez robiłaś takie badania? Czy ciążą Twojej suni była jakoś specjalnie monitorowana ze względu na te zresorbowane zarodki? Moja sunia przesypia teraz całe dnie, ciągle leży skitrana pod jakimś kocykiem :) Poza tym brak jakichkolwiek objawów ciąży: cycuszki normalne, brzuszek nie powiekszony, apetycik jak zwykle ponad przeciętną :) Tylko ta ciągła senność... Proszę o trzymanie kciuków za nas!!
  25. [quote name='grzybnia']My już po podróży.Rano przed wyjazdem w 10 dniu cieczki nasz samiec zaczął wykazywać lekkie zainteresowanie suką. Do repa dotarlismy wieczorem w tym samym dniu. Psy były bardzo sobą zainteresowane ale niestety nasza damesa nie dała sie pokryć :( Pieknie stała i się nadstawiała dopóki facet nie zaczynał konkretnie celować a wtedy był sus na pół metra w górę i cała zabawa od poczatku...Następnego dnia (11 dzień)została więc zainseminowana u weta. Po powrocie do domu w 12 dniu nasz domowy samiec nie bacząc na wyniki progesteronu, które wskazywałyby, że zapewne jest już dawno po ptokach całkowicie oszalał na punkcie suczki i trwa to do dzisiaj. Wnioskuję stąd, że może jednak pojechaliśmy trochę za wczesnie? Za miesiąc zobaczymy jaki bedzie skutek tego szaleństwa :)[/QUOTE] A więc po tych wszystkich przebojach wczorajsze USG wykazało ciążę :) Zarodki z bijącymi serduszkami, niestety chyba tylko dwa. Widoczne dwa miejsca po zresorbowanych kapsułach :( Czy miał ktoś z Was taki przypadek? Czy pozostałe dzieciaki się uchowają?? USG było robione w 25 dniu i zarodki dokładnie odpowiadają takiemu wiekowi od zapłodnienia. Wskazywałoby to, że pojechaliśmy z gotowymi do zapłodnienia jajeczkami. Wygląda więc na to, że rację miała nauka a więc wynik progesteronu a nie natura czyli zachowanie psów. Prawdopodobnie gdybym pokryła wtedy kiedy psy chciały (czyli dwa dni później) to byłoby po terminie!
×
×
  • Create New...