Jump to content
Dogomania

miska29

Members
  • Posts

    135
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by miska29

  1. Zaraz wyjezdzamy :D szybko sie ogarne i lecimyyyyyyy :D
  2. Okej w takim razie jestesmy umowione :) a powiedz mi jeszcze , ten adres kktory mi podalas to jest adres Twojej mamy, czyli tam gdzie ma sunia byc... tak? W takim razie dobranoc :) Kolorowych snów i pewnie do zobaczenia :)
  3. wiem wiem wlasnie ze to wloski , pisalam od poczatku ze to sunia w typie yorka :)))) moj piesek mały tez strasznie gubi siersc,a bigelka to jak zasiersci nie da sie doczyscic :/ normalnie wszedzie jej pelno... z sunią nie będzie tego problemu :) zawsze pięknie i czysto a piesek w domku :)
  4. I mama się w niej zakocha, ona się wlasciwie nie leni, nie wychodza jej wlosy, musiała spozywac pokrzywę i skrzyp polny , haha:) i wilk będzie cały i owca syta :D a sunia bedzie po prostu szczesliwa :), mama nie będzie miała zasierscionego domu a dziewczyny będa wniebowzięte ... :) po kapieli w wannie nie znalazłam ani jednego włoska, gdzie po moim latrerze jest ich cała masa... Takze mama nie ma sie czym martwic bo sunia jest naprawde nieklopotliwa :) ale to pewnie bardziej chodzi i obowiazki typu wyprowadzanie itd ... :D
  5. [quote name=':: FiGa ::']I jeszcze teraz ta cieczka... sunia bylaby nekana przez pobliskie psy, a pozniej rodzila w chlodzie...[/QUOTE] Własnie biedna by musiała znosic ich zaloty, pod chmurą, dobrze ze przed ostatnie dni deszcz nie padał, bo nie wiem gdzie by sie schowała... Trzeba jej pilnowac, dobrze ze szybko za nia pojechalam jak mi wtedy zwiała, bo by byla jeszcze jakas niechciana ciąża i ani okresu ani adresu, gdzie ja bym ojca szukała ? :D
  6. Nie paskudzi bardzo, tylko tyci tyci :) Moze jakies majciochy kupimy w supermarkecie po drodze w zoologicznym :) Jesli nie znajdzie sie nikt kto by do nas wyjechal to zawieziemy małą, moze uda nam się pozyczyc jakies malolitrazowe auto :) Wiem ze moj sasiad bedzie jechal w kierunku Katowic, ale nie wiem dokladnie kiedy, jutro moj maz ma sie dopytac, takze na 1000% cos wymyslimy :))) sunka dotrze na bank :) a jak nowa rodzinka suni, cieszą się dzieciaki??? :)
  7. Spokojnie myslę że damy sobie radę, a Ty trzymaj kasiorę, moze cos bedzie trzeba u weterynarza doplacic, niech ja zbada porzadnie, bo sie martwię czy aby sie nie przeziębila od tego spania na dworze, jak sobie tak pomyslę że by miała tam cały czas byc pod chmurką taka niczyja bida to az mnie skręca... jak ludzie mogą byc tacy okrutni? nawet mojej babci sie spodobała i mówi ze fajny z niej psiak... :)
  8. nie to bez sensu sie pociagami wloczyc... cos wymyslimy w kazdym razie, tak czy siak po mojej pracy jutro bedziemy działac, boje sie go troche wyrwac zebym nie zostawila jego czesci w uchu... moze jutro nad tym pomysle jak bedzie dzien. Nasza ksiezniczka teraz słodko spi, oj będzie cięzko mi się z nią rozstawac, na samą mysl zbiera mnie na płacze... ;)
  9. szkoda kurcze ze nikt nie moze wyjechac w moim kierunku nawet te 50-70 km, moze uda nam sie pozyczyc od kogos auto na rope albo gaz, bo nasz benzyniak nas zje z kopytami na te 500 cos km... zobaczymy cos na pewno wymysle, nie mozna zmarnowac takiej szansy. słuchaj mam jeszcze jedno pytanie, sunia ma cieczkę, czy mam kupic jej jakies majteczki jak bedziemy jechac? Błagam Cię powiedz że cieczka nie jest problemem... Druga sprawa , dzis małą kapałam drugi raz , znalazłam sporego kleszcza w uchu, wyrywac czy zostawic zeby wet sie tym zajął?
  10. Istar napisz mi na pw adres na który trzeba by dowieźc jutro sunię ... I napisz do ktorej masz czynnego weterynarza...
  11. Ciocia Incia nie jedzie w tamtym kierunku. Jesli nikt sie nie znajdzie kto by wyjechał około 120 km (moze byc i mniej ) w naszym kierunku ani nie bedzie jej jak podac, to postaramy sie dowiesc sunke sami... :)
  12. Cos wymysle :) bedzie dobrze, stanę na głowie by sunie zawiesc, jutro koncze prace o 12 :)
  13. Próbujemy cos załatwic ... [quote name=':: FiGa ::']Iwonko, Ty jestes z tych okolic, znasz wiecej osob, moze ktos przyjdzie Ci na mysl? Kto moglby podjechac po nia? To nie jest taka straszna odleglosc, psy wozone byly po 800km czasami.[/QUOTE]
  14. Boże kto nam pomoże ;(
  15. Ja bym dowiozła sunię gdzies w okolice Kielc, za Kielce no nie wiem, moglabym sie dogadac z kims kto by mogl wyjechac, a jedzie ona do Katowic-dzielnica Ligota ... Wiedziałam ze wszystko idzie za gładko....
  16. [SIZE=6][COLOR=#0000ff]Dziewczyny mamy duży problem, kolega mojego męża odwołał wyjazd, w tym tygodniu nie jadą, jestem załamana, może jest ktoś kto by mógł wyjechać po sunię gdzieś w połowę drogi???????????????????????????????? BŁAGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CO do godziny dostosujemy się!!!!![/COLOR] [/SIZE]
  17. Sunia juz jest u mnie, zabrałam ją do siebie w sobotę :) Najprawdopodobniej jutro wyjedzie do domku tymczasowego w Katowicach, w niedzielę zostanie odebrana przez dziewczynę z tego forum, która szukała tu pieska dla swojej cioci, sunia zmieni obywatelstwo na niemieckie :))
  18. [quote name='ewu']Powodzenia Dziewczyny:) Sunia , cudna, będzie prawdziwą maskotką w domu:)[/QUOTE] Dzięki bardzo :)))))) Będzie maskotką oj będzie, chyba oszaleje ze szczescia, trafic z zimnej ulicy do domu pelnego milosci z pełną miską i cieplym miękkim posłaniem to tak jakby wygrac milion dolarów :D
  19. Ona jest naprawde dobrze wychowana, nie wskoczy na lozko ani kanape, czeka na pozwolenie, jak nie zaprosisz malej to kładzie sie na podlodze. Przyzwyczila sie juz do swojego miejsca na dole w przedpokoiku, pochodzi troche po mieszkaniu i idzie na swoje kocyki sie klasc, :)))))) Dzis chodzilam z nia na rozciaganej smyczy, nawet jej niezle wychodzi, tylko szelki troche przymale, zwiazane od dolu tasiemka. Wieczorem bede wiedziala jak z jutrzejszym wyjazdem... A u weterynarza nic nie zalatwilam, ani smyczek ani tabletek... moze nie bedzie tak zle. Mysle zeby malej podac lokomotiv ten srodek dla dzieci od wymiotów, zeby nie bylo przykrych niespodzianek :) Czy bedziecie ja tam w Niemczech sterylizowac? Moj ratler sie do malej bardzo zaleca, nie wiem czy nie bedzie miala cieczki bo i ona do niego lgnie, ale izoluje na wszelki wypadek... :/ Mam nadzieje ze to nie problem jesli by to wskazywalo na cieczke, bo tutaj u nas jest takie myslenie ze nikt nie chce wziasc do siebie suczki wlasnie na ta okolicznosc, mysla ze tabuny psow beda latac po ich podworkach... [SIZE=5][B]Zmierzyłam jej szyję, ma 32 cm, na tyle cm obrozka nie powinna spasc,[/B][/SIZE] :) mam nadzieje ze bedzie pasowac od Waszej sunki :) ][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1779/ba863daf21f0bae6med.jpg[/IMG][/URL]
  20. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/395/ef00026c48626551.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  21. [quote name=':: FiGa ::']U weta mozna kupic tabletki, ktore pomagaja psu spokojnie zniesc droge. Co prawda otepiaja, pies spi ale naprawde pomagaja. Sama mam psa, ktory po przejechaniu autem 100m zaczyna sie slinic i bierze go na pawia. Na dluzsze trasy zazywamy sobie takie tabletki i zaoszczedzamy psu i sobie stresu ;) Miska, Kochana, pisalas ze sunia grzecznie zniosla podroz, czyli musi byc obeznana z tematem, wiec nie martw sie :) Psy ktore nigdy nie jezdzily zazwyczaj nie moga sobie znalezc miejsca i laza po calym aucie jesli tylko im sie na to pozwoli. Ona jest malenka, moze nawet zasnac na kolanach smyrana przez czlowieka (jak bedzie juz jechac z nami), da rade ;)[/QUOTE] W drodze do pracy zajdę do weta i zapytam o te tabsy, a noz ma cos takiego, ale wątpię... Aż mi się serce raduje jak pomysle ze suczka będzie miała tyle kochających ją serc, z "dzieciakami" ( to juz nastolatkowie :D) się bankowo dogada, to pies ktory nie wykazuje absolutnie agresji, mozna ja nosic, tarmosic ;) reke do miski wkladac, zero agresji, delikatniutko podgryza przy zabawie, jest cierpliwa i baaaarrddzooo przyjazna...całuje w ucho i w same usta chce buziaki :) będzie swietnym towarzyszem, dzis jak ja rano wypuscilam obserwowalam caly czas przez okno co robi, załatwiła sie ładnie i leci pod drzwi i piszczy zeby ja wpuscic ... cwaniara :D [SIZE=3][U][B]Istar [/B][/U][/SIZE]jak pojdziesz do weta z nią to proszę niech ja obejrzy dokładnie, osłucha i wgl martwię się bo ona mieszkala niewiadomo ile na dworze. Ja nie zauwazylam niczego niepokojacego , apetyt ma, jest zywa , nie ospała (tylko wieczorem królewna się wyciąga na kolderkach i kocykach:D) tylko zeby nam sie z tego szoku, podrózy i wgl nie rozchorowała. Jesli by bylo cos trzeba to ja się doloze do wszelkich kosztów... Pewnie tak zrobisz, ale ja jestem taka panikara :D Dzis ją jeszcze raz wykąpie wieczorkiem przed spaniem, ten szampon jednak pomaga swietnie, ma dlugie te wloski, szczegolnie na nogach i dzis widze ze znowu sie zabrudzily, bez fryzjera sie nie obejdzie, ale powolutku, najpierw najwazniejsze czyli weterynarz :) [CENTER]Wgl to chciałam napisac ze licze na zdjecia malej z nowego domku, mam nadzieje ze bedziemy w kontakcie Jestem bardzo spokojna o nowych opiekunów i wiem że mała swietnie trafiła tzn trafi , szczesciara!!!! :) [/CENTER]
  22. z druga sunia na pewno się zaprzyjażni, będzie miała towarzysza do zabaw, także uspokój mamę i powiedz że to już sprawdzone, co do czystosci to tez sprawdzone, wie gdzie nalezy sie zalatwiac :) Fajnie, dzieki za te godziny , będe spokojniejsza w razie czego. Ja nadal czekam na potwierdzenie dokladne wyjazdu, w kazdym razie jutro rano to nie nastapi, ale we wtorek mam nadzieje ze tak. Wiecie ja sie bardzo martwie tym , jak ona zniesie podroz tak długą 4 godziny, czy sie nie bedzie kręcic, moze by zniwelowac stres lepiej jej cos podac jakis lek? jak myslicie dziewczyny??? wziełam szeleczki mojego ratlerka i juz obmyslilam jak poszerzyc, zwiaze takim paseczkiem od dołu... musze poszukac centymetr, wtedy ja zmierze . A dzis mi zwiala wiecie, puscilam ja na podwórko (mamy ogrodzone), obserwowałam ją, ładnie sobie chodziła, pozniej siedziala na schodkach przed drzwiami, potem siadlam do kawy na 10 minut , wstałam a jej juz nie było, wsiadlam na rower szybko i po najbliższej okolicy, znalazłam ją na szczescie, gowniarz na moj widok merdał ogonem, więc ją pod pachę i do domu ... Przed chwilą była na załatwianiu, ale tym razem chodzilam krok w krok :) z dobrych wiesci to to ze dzis została sama i bardzo sie cieszyla na nasz widok jak wrocilismy i ta ze się mniej drapie specyfiki działają ... :) Najbardziej się martwię podróżą... :( Dzięki Ci dobra kobieto, co my byśmy bez Ciebie zrobiły ... [quote name='Istar19']wyszłam wcześniej z pracy - więc więcej cudów się zdarza :D dobrze że Mała lubi inne psy - przynajmniej mama nie będzie musiała się martwić o to :) Miska zrobimy tak, w celu ogólnych ustaleń możesz dzwonić jutro do 13.30, potem jestem w pracy. popołudniu to najlepiej się kontaktować z moim TŻ Patrykiem - jego numer 888-895-680, powiem mu co i jak w razie czego będzie wiedział o co chodzi :) bo, gdyby Mała miała jechać jutro wtedy on musiałby ją odebrać. Dam mu smycz, szelki i obrożę (albo obroża, albo szelki będą pasować, ile mała ma w obwodzie szyjki?) jakby Mała była we wtorek wtedy jestem cały dzień pod telefonem :) i można do mnie dzwonić o każdej porze dnia i nocy (zasadniczo w pon po 22 tez jestem już pod telefonem ;) ) i we wtorek myślę od razu zabrać ją do weta - będzie dla niej pewnie stres, ale z drugiej strony potem już sobie odetchnie :)[/QUOTE]
  23. Cos wykombinuje z tymi szeleczkami, musze meza uczulic na to by czasami nie uciekla im po drodze bo by był dramat. Sunke dzis wykąpałam, ma fajne włoski, które wgl nie wychodzą, szamponem pzreciwpchelnym, pozniej jak wyschła popsikałam ja preparatem owadobojczym a na koniec zakropilam kropelkami od pcheł, sunka sie nadal drapie,ale moze jutro bedzie lepiej, ma geste włosy i mysle ze przydalo by sie pomyslec o fryzjerze... Macie tam w Niemczech psich fryzjerów ? ;) Poza tym mam dobre wiadomosci dla Istar, sunka na pewno dogada sie z sunia, jest przyjazna, do mojej bigielki podchodzi i merda oogonkiem, chce sie bawic , takze nie bedzie problemu :) Sunka bez problemu zostaje w domku, nie piszczy, nie niszczy, ladnie lezy na swoim miejscu i czeka, nie nabrudzi... Jak sunka będzie we wtorek to od razu z nią do weta pojdziesz???? Istar napisz mi jak jutro pracujesz i w jakich godzinach mozna sie z Tobą kontaktowac telefonicznie.... AA I TA STACJA BP JEST PO DRUGIEJ STRONIE AUTOSTRADY TZN W KIERUNKU NA WROCŁAW :) ZEBYSCIE SIE NIE UMOWILI NA BP ALE KAZDY PO SWOJEJ STRONIE :D
  24. Swietnie, jestes bardzo kochana!!!!! taksowką się nie przejmuj, podasz mi nr konta i zwróce koszty!!!!!!! Jesli tylko bedzie trzeba bierz taksówkę i niczym się nie przejmuj, my mamy do Katowci kolo 300km wiec jak tylko wyjada dam Ci znac, jeszcze zadzwonie do Ciebie wczesniej od męża z telefonu , zebyscie byli wkontakcie, jesli będa jechac jutro to wyjadą poznym popoludniem, prawie pod wieczór , a jesli we wtorek to raniutko, ale wszystko sie jeszcze moze zmienic, bedziemy w kontakcie . Bardzo dziękujemy, ja wczoraj na małą wołałam figa ;)
  25. Nie mam gdzie kupic tej obrózki i smyczy, moze jutro w drodze do pracy zachacze o weterynarza i moze on bedzie jakies miał smyczki i obrozki, ja musiałabym jechac jakies 40 km do najbliższego zoologicznego czynnego dzis w niedzielę. Przymierzałam dzis szeleczki mojego ratlerka, ale niestety sa troszke za male a znowu bigelki obroza bedzie za duza, musze cos wymyslic zastepczego zeby czasami sie nie wymsknela męzowi, wezme moze jakies pudełko w srodku wyloze kocykiem, tak jak juz mowilam jestem zupelnie nieprzygotowana... Razem z mezem dzis patrzylismy na mapę, Istar19 na tą stację BP masz około 11 km, najlepiej by bylo podjechac taksówką ( zwrócę koszty!) Boże Istar19 spadłas nam jak z nieba, nawet mieszkasz niedaleko autostrady A4 . ..][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/566/fbf9f6aa0073e160med.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fbf9f6aa0073e160.html[/URL] Moj ratler zakochany w suni, ale nie wykastrowany i ja bardzo meczy, troche zabawy i pozniej izolowanie, sunia ladnie zachowuje sie w domu, nie brudzi, spi na swoim miejscu nie wskakuje na kanapy, ale pewnie bedzie tak na ile ciocia się zgodzi :) Martwię się ta podróżą, zeby wszystko wypaliło i żebysmy wszystko dograły... Zaraz bede ja kapala bo sie bardzo drapie, mam szampon przeciwpchlowy, jest troche pokołtuniona, po kapaniu będzie na pewno sliczna :)
×
×
  • Create New...