Jump to content
Dogomania

danyww

Members
  • Posts

    2114
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by danyww

  1. [quote name='malawaszka']noo miałam Ci pisać o tym wkręcie właśnie - oby tylko pogoda była ładna i sensowna bo ani w taki skwar ani w deszcz nie wyobrażam sobie tego jakbyśmy musiały z psami siedzieć w domu :chaos:[/QUOTE] Oglądałam prognozę pogody :crazyeye: Przelotne opady a temp. 17 stopni. :-o Przywiozę sałatkę (z kurczakiem)
  2. [quote name='wilczy zew']:eviltong: nie wiem jak z tego Zawiercia się dostać??[/QUOTE] Może tak? [url]http://www.zkm-zawiercie.com.pl/wyswietl_linie/419[/url] :lol:
  3. Jakie trzy?:crazyeye: Cztery. :cool3: Ja przyjadę ale bez sznupów bo one nie wychowane. Rzucają się na inne a staruszek ma chorobę lokomocyjną od szczeniaka. Co mam zabrać (może jakieś % albo coś z żarełka) i na którą godzinę? p.s. Ktoś z mojego rejonu jedzie?
  4. Nooo wyglądają jak niewiniątka. :loveu: A może to nie Hipcio. Może myszy masz :evil_lol:
  5. Noooo, to się Bambus najeździ :evil_lol: Ciekawe czy Furcia rozpoznała schroniskowy zapach :cool3: ..i mów zaraz co z tym sznupiastym z FB :razz:
  6. Fender w prasie :lol: ..i nie tylko bo o naszej Matce też napisali. [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=221993391287285&set=oa.391371797644765&type=1&theater[/url]
  7. Pięęękny Hrabcio :loveu: I taki cudny psiak nie ma swojego domu :shake: Kurdeeee, ludzie powinni iść do okulisty, może będą lepiej widzieć.
  8. Ale fajnie! :multi: Oby tak dalej, małymi kroczkami do przodu i Vikuni może poukłada się w główce :lol:. Może teraz gdy będzie dreptać wśród Twojej gromadki to sobie przypomni albo będzie naśladować psie zachowania?
  9. Dooobre wieści o Sajanku :lol: Oby tak dalej. A Ty już masz chyba mniejszego stresa ..ale tęsknisz, cooo? :cool3:
  10. [quote name='Pink']A masz moze mozliwosc wychodzic z nimi osobno? Malej moze potrzebne jest przebiec sie z 10 minut ale tak rownym truchtem na smyczy - psy nie maja takich ruchow robaczkowych jak ludzie i nieraz potrzebuja intensywnejszego ruchu fizycznego, zeby ruch jelit przeszedl az do odbytu. PS to wlasnie tak jak z goracem - niektorym psom temperatura tak zwieksza ruchy robiaczkowe jelit, ze maja rozwolnienia przy goracej pogodzie.... to tak do tematu w watku Waszki.[/QUOTE] Spróbuję w ten sposób zrobić gdy się skończą upały. :lol: Bo mała chociaż ma 7 lat (podobno) to szybciej się męczy niż 13latek. Jestem wstępnie z nią umówiona na EKG bo mnie martwi jej szybkie męczenie.
  11. [quote name='Maupa4']To samo chciałam napisac - nie tylko u psów ... u ludzi tez. Zwłaszcza u dzieci i starszych.[/QUOTE] [quote name='Pink']nie tylko u burkow czy domowych ale u starszych ludzi i niemowlakow tez. Waszek mozesz jej dac spokojnie, lepiej zeby sie nie odwadniala w te upaly.[/QUOTE] Nooo to muszę na siebie uważać :evil_lol:
  12. [quote name='Pink']sprawdz jej gruczoly okoloodbytowe, bo nieraz psy nie chca robic, bo to dla nich bolesne jest. Jezeli jest wszystko okejos, to moze byc tez tak, ze sobie zakodowala, ze kupal `= koniec spaceru i pomimo, ze by zrobila, to sie opanuje i nie zrobi :evil_lol: Dobrze dziala na "poslizg" olejowanie od wewnatrz hihi czyli podawanie oleju do zarelka.[/QUOTE] Z gruczołami ok. Nie kończyłam nigdy spaceru po zrobieniu bo wiedziałam, że może sobie to zakodować. Olej też jej podaję do żarełka razem z otrębami ale chyba muszę zaprzestać bo coś boczki ma coraz okrąglejsze. :mad: Liczę do 10 gdy zaczynam się zagotowywać bo ta mała sucz szybko wyczuwa moje nastroje i co chwilę spogląda na mnie. :grab: Żal mi tylko mojego staruszka bo przez nią on musi długo chodzić :shake: a on woli szybko i do domeczku. W domu jeszcze nie narobiła ale żal mi jej bo wiem, że czuje dyskomfort :help1:
  13. [quote name='Maupa4']Najzwyczajniej w świecie od ... upałów. Niestety u niektórych tak bywa :roll:[/QUOTE] Qrcze, taka stara jestem a nie wiedziałam. :oops: .. to tak u psiaków, które mieszkają na zewnątrz czy u burków domowych też?
  14. To może mi też coś doradzicie w kwestii g.. :cool3: Moja sunia często robi tak: przymierza się do robienia, przyjmuje postawę, kupa zaczyna wychodzić i ..wsysa ją z powrotem. I dzie dalej jak gdyby nigdy nic. I potrafimy tak chodzić, chodzić, chodzić (mój drugi psiak wielce zdziwiony co tak łazimy) a ona nic. Aż się "zagotuję" i wracamy do domu. I tak robi albo rano,albo wieczorem a potem piszczy bo chce na wcześniejszy spacer. A więc idziemy. Chodzimy, chodzimy, chodzimy a ona albo zrobi albo nie.:angryy:
  15. Przytulaśne sznupki :loveu: ..i takie grzeczne :cool3:
  16. [quote name='malawaszka']och ach... ja dzisiaj to już nawet kanapingu nie mogę znieść... kręce się z miejsca na miejsce i mam dość ble, a emocje związane z wyjazdem Sajana wychodzą mi już uszami...[/QUOTE] Udało Ci się dograć wszystko? O której Sajan wyjeżdża? Sorry ale myślałam, że piszę na wątku Malawaszki. :oops: To ten upał
  17. Cudna Vikunia na "kanapingu" :lol: W domu przyjemniej niż na zewnątrz. Moje też prawie cały czas w domu a na spacerze ledwo szły. Bryza starsza to gorzej znosi te upały. A jak Zgredek?
  18. Super, że pani przyjechała osobiście a nie czekała aż dostarczy się psiaczka do domu ..i to jeszcze pociągiem. :lol: Z pewnością będzie kochana. :loveu:
  19. [quote name='malawaszka']ha! kto wyjął sam szwy z oczka Viki no kto???? ha! a doktor nie dowierzał, że sobie poradzę ha! :B-fly:[/QUOTE] ..a co na to maleńka? :cool3: Spała? Ja to bym wymiękła.:shake: Gdy kocurkowi musiałam 2 razy wstrzyknąć insulinę to aż się spociłam :oops:
  20. [quote name='malawaszka']No i Furka już pozbawiona opatrunku i szwów, powinno być dobrze z łapką ,dostała jeszcze na jakiś czas przeciwzapalne przeciwbólowe tabsy, musimy chodzić na smyczy :shock: i ćwiczyć; Viki na zdjęte szwy z brzuszka, z oczka zdejmę sama jak będzie malutka przysypiała bo w lecznicy byłoby dla niej za nerwowo. Dzięki ogromne danyww, że przyjechałaś i pomogłaś ogarnąć towarzystwo bo była jeszcze Ulka12 z połamaną koteczką i momentami brakowało rąk... Dziękuję też danyww za konga dla Viki i za smakołyki :multi: a wracałyśmy w okropnym korku bleh... ale Viki na kolankach u Ulki się byczyła i było ok :lol:[/QUOTE] Oj tam, oj tam.. Ja się cieszę, że mogłam Cię poznać osobiście :lol: i zobaczyć kruszynki. :loveu: Furcia to taki okruszek a i Viki nie wiele większa. Mam nadzieję, że Vikunia zaintereresuje się tym kongiem. No, dzisiaj piątek to ludziska na weekend gnali. Ja oprócz "ścięcia" na parkingu :angryy: spokojnie dojechałam do domu.
  21. Smutne i przykre :shake: Nawet człowiek gdy znajdzie się w innym środowisku, wśród obcych ludzi, potrzebuje czasu na przystosowanie. Ale z pewnością nasz pupil trafi wreszcie na kogoś kto już będzie z nim do końca. :lol:
  22. Ach :iloveyou::iloveyou: cudności nad cudnościami. :lol:
×
×
  • Create New...