Jump to content
Dogomania

paralela_konkfistador

Members
  • Posts

    344
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paralela_konkfistador

  1. Ania24 psy wychodzące teraz z naszego schroniska najczęściej są zachipowane, albo są kierowane na chipowanie. :) ogólnie wg. mnie chip powinien być obowiązkowy i tak jak każdego roku na wsiach szczepi się na wściekliznę, tak samo powinno się chipować, lekarz powinien rejestrować i jeszcze dokładać szczepienia na zakaźne ;) a ludzie, którym się raz odebrało psa powinni mieć już automatyczny zakaz posiadania zwierząt. Ja jestem miłośniczką spanieli, pewnie dlatego tak się jaram nimi. Faktycznie to trudna i w wychowaniu i w pielęgnacji rasa, bardzo wymagająca. No i raczej nie nadaje się na podwórko wg mnie, ale byłam ostatnio na interwencji i był właśnie taki podwórkowy spaniel... staruszek już... Mój spaniel - Apso - do łagodnych raczej nie należał. Miał charakterek i to wybuchowy, ale sobie z nim radziliśmy ;) Na starość zaczął dziwaczeć, właził na stół i spał na nim, a przy każdej próbie wygonienia go ze stołu warczał i pokazywał ząbki :D w zeszłym roku w punkcie mieliśmy dwa spaniele: jeden został pod punktem wyrzucony z taxi, udało nam się dojść do tego czyj to pies i okazało się, że terroryzował cały dom i pani była pogryziona. Inna rzecz, że pogryzł ją z jej winy i sami sobie dali wejść na głowę, no ale: pani się boi psa i nie będzie go miała bo ja gryzie, więc wywaliła go z taxi :shake: na szczęście jej córka okazała się bardziej odpowiedzialna i zgłosiła się po psa, zaczęła pracować z nim, jeździła do behawiorysty i jakoś udaje im się razem żyć, bo często jak jestem w Krośnie widuję tę parę na spacerach. Niestety pies wciąż ma kolczatkę, ale nie można komuś zabronić... a szkoda. Druga była bardzo uległą suczką, została wyadoptowana już ze schroniska w ZG i trafiła świetnie, nie sprawia ludziom żadnych problemów i dobrze się dogadują. Jednak potrafi pokazać różki i swój uparty charakter. Także to wymagająca rasa, myślę, że jeśli trafiają w ręcę nieodpowiedzialnych ludzi lub nadpobudliwych lub niedoświadczonych, którzy je rozpieszczą, to nic dobrego z tego wyjść nie może... i potem cierpią te zwierzaki, bo ludzie zamiast z psem pracować wolą go wywalić.
  2. [url]http://www.zbiorkanaburka.pl/zbiorka/66/zaglodzona-suczka-potrzebuje-pomocy/#.UiIq8j83w4c[/url]
  3. a tak swoją drogą, by powrócić do tematów bardziej interesujących: kto widział spaniele? :loveu: jaaaakie cudne! :D już sobie wyobrażam jaki będzie szał gdy pojawią się na stronie. Szczególnie szczeniaki.
  4. No Rozeda ma racje, że każdy będzie miał okazje wypowiedzieć się na zebraniu i mam nadzieję, że zebranie niedługo będzie, bo to zdrowe sobie po protu pogadać i wyjaśnić pewne sprawy i pretensje i widzę, że się przyda. acz nie zgadzam się z tym bym gloryfikowała Olę, przeczytałam jeszcze raz co napisałam i naprawdę nie wiem skąd ten pomysł :D ale okey, to tylko słowo pisane, które można różnie zrozumieć - w tym wypadku niezgodnie z moją intencją;) Hmm, to oczywiste, że schroniska nie prowadzą wolontariusze i nie uczestniczą w jego prowadzeniu w ścisłym tego słowa znaczeniu. Prowadzenia schroniska to mnóstwo papierków, umów, itd - nikt nie prosi Wolontariuszy o pomoc w takich sprawach. Akcje to coś zupełnie innego i tak naprawdę nie są częścią prowadzenia schroniska, żadne schronisko nie musi robić takich rzeczy, tak samo jak nie musi mieć wolontariatu. To kwestia chęci. są organizowane po to, by polepszyć los naszych zwierzaków, czyli w imię celu, który jest nam wszystkim bardzo bliski. Przecież wszyscy chcielibyśmy by w schronisku było zdrowo, bezpiecznie, ciepło, by było porządnie i w ogóle: jak najlepiej. By można było sobie pozowlić na najlepsze leczenie naszych psiaków, itd. Ale na to wszystko trzeba zdobywać stale fundusze. Uważam, ze wspólne organizowanie akcji i proszenie o pomoc przy zbiórkach, itp. nie jest wymaganiem zbyt wiele od ludzi - przecież nie robią tego dla nas - ludzi,a dla zwierząt. Wszystko co się uzbiera idzie dla zwierzaków i chyba też po to jest wolontariat, przynajmniej ja tak to rozumiem. Poza tym akcje to reklama dla naszych zwierząt, szansa, że ktoś je dostrzeże, przyjdzie, zabierze do domu. Także jak napisała Gia "a chodzi w tym wszystkim o Nasze psiaki!!! " - ja się pod tym podpisuje i myślę, że najważniejsze jest to, żebyśmy o tym pamiętali i nie zapominali:)
  5. Nie wiem dlaczego Cię to oburzyło, bo co - nie mówię prawdy? Przecież tak jest. i tu nie chodzi o to z iloma i jakimi psami Ola wychodzi, nie licytuję kto zna lepiej psy - Ola, czy ktoś tam. Ona po prostu spędza tyle czasu w schronisku, że nawet o nowych psach potrafi powiedzieć coś pomocnego. Więc nie rozumiem co takiego Cię w tym oburzyło, stwierdziłam po prostu fakt, w nikogo to nie miało uderzyć. No i dobrze, że masz pomysły na ulepszenie wolontariatu - tego nam trzeba ;) będzie okazja by na zebraniu o tym pogadać.
  6. A ja powiem tyle, że jak wiecie Koordynatorka to Ola zwana na dogo Tygryskiem, więc to niezbyt ładnie, ze piszecie o niej w osobie trzeciej jakby jej tu nie było. Rzecz jasna nie wszystkie Dogomaniaczki wiedzą, że Tygrysek to Ola, ale te które wiedzą... oj nieładnie :shake: Niedługo będzie zebranie więc każdy będzie mógł się wypowiedzieć: jestem za tym, by pretensje trafiały wprost do ludzi, których dotyczą, a nie na forum. Zmiana Koordynatora może przynieść pozytywne zmiany, nie mówię, że nie - "świeże mięsko", że tak brzydko powiem, może wprowadzić zupełnie nową pozytywną energię, ale jeśli uważacie, że to łatwe zadanie to się mylicie. Większość Wolontariuszy chce tylko chodzić z psami na spacery, za co chwała im, ale takich jak Wy, którzy żywo interesują się schroniskiem ogólnie jest mało: może faktycznie Koordynator powinien ich do tego zachęcać jakoś. Mimo wszystko nie znam wśród nas nikogo, kto ma taką wiedzę o schroniskowych psach jak Ola, która o absolutnie każdym potrafi powiedzieć coś sensownego. Faith - chyba nie słuchałaś uważnie podczas rozmowy, bo ankieta o której piszesz nie miała pojawić się teraz, więc sprawdzanie @ nic Ci nie da. Ola wyraźnie powiedziała, że przygotuje ją na kolejne zebranie wolontariuszy, podczas której ją przestawi i rozda, by wypełnić w domu i oddać do schroniska. Pomysł Agi z rozesłaniem był jednym z wielu, ale z tego co wiem nikt nie mówił, że ankieta będzie na dniach w skrzynkach. I skoro ten temat już wypłynął, to macie czas zastanowić się jakich konkretnie zmian oczekujecie: to na pewno pomoże zadziałać tak, by było jak najlepiej nam na wolontariacie. Dziś wyślę informacje do Wolontariuszy o akcji, mam nadzieję, ze tłumnie pomogą ;) w razie wszelkich pytań i wątpliwości dzwońcie do mnie ;]
  7. [quote name='bluess']gzie mogę znaleźć informacje na temat tych datków na loterię:)[/QUOTE] u mnie :D hehehe, no nie wiem jakie więcej informacje, ogólnie są gotowe pisma, z którmi należy pójść, ładnie poprosić, tam jest podany nr kontaktowy. JA zawsze proszę, by góra na 2 tyg przed imprezą się określić bo musimy wiedzieć czym dysponujemy. Jeśli chcesz pisma, to mogę Ci zostawić w biurze. Rozedo Ty to wymyślasz:D myślę, że pomysł fajny, ale wypali tylko jeśli osoba, która robi filmik będzie go wrzucać na YT, a my na str będziemy zamieszczać tylko linki, bo mamy za mało miejsca na serwerach by tak o wrzucać. No i ja uważam, że by taki film był atrakcyjny należy go odpowiednio pociąć i skleić, bo dla nas to frajda oglądać nasze psiaki dobrze bawiące się na wybiegu - dla ludzi z zewnątrz już nie, to nuda. Przynajmniej wg mnie. I nie powinien być dłuższy niż 2 minuty. ten czas na wybiegu można spędzić kręcąc filmy, na spacerach to nie ma sensu ;)
  8. noooope, jeszcze nic, ale właśnie jestem w pozytywnym szoku, że Malina poszła do domu... wow, co za dzień ;)
  9. Kto chce jeszcze na swoim osiedlu poroznosić pisma z prośbą o datki na loterię fantową?:D po kosmetyczkach, pizzeriach, pubach, restauracjach... słowem gdzie się da.
  10. Hahaha... że ja mam choć raz przynieść dobrą nowinę?:D fajnie :P Otóż dziś do domu poszło Maleństwo ;) przynajmniej w momencie, w którym wyjeżdżałam z Biura Państwo podpisywali umowę :D Państwo zostali poinformowani o wszystkim, wręcz można było mieć wrażenie, że ich zniechęcamy, bo wszyscy byliśmy w takim szoku, że ktoś jest zdecydowany na Maleństwo, ze musieliśmy mieć pewność, że ci ludzie naprawdę wiedzą co robią... widzieli jak się ją zabiera na spacer, jak chodzi, jak podchodzi do ludzi... i i tak bardzo ją chcieli! :D więc... cóż, Maleństwo jest w domu! Oby wszystko się dobrze ułożyło i żeby się dziewczyna przekonała do swoich ludzi, bo dali jej naprawdę ogromną szansę na lepsze życie ;) Powiem też, że byłam na wizycie dla Hedara i mi się podobało ;) ale jeszcze nie mówię, że idzie do domu, bo cieszyć się będę dopiero jak Pan po Hedara przyjedzie, zabierze go i w ogóle.... wszystko będzie dobrze ;] [url]http://www.zbiorkanaburka.pl/zbiorka/65/zbiorka-wolontariuszy/#.UhzQJz83w4c[/url]
  11. Wykrywko, pisałam już do p.Basi, która pomogła Kajce z Punktu. Wydaje mi się jednak, ze to nie będzie bokser a bullmastiff - jak sądzicie?
  12. [quote name='Ania24']Tak, najważniejsze jest dobro futrzastych, a gdy taki adoptowany psiak trafia z powrotem do Schroniska, to serce na pewno pęka. Nie wiem co myślą tacy ludzie, którzy adoptują, a potem porzucają??. Nie wiem, nie zgaduję nawet, nie jestem w stanie :shake: Czy wiecie może coś na temat [B]Primy[/B]? [URL]http://schronisko.avx.pl/psy-do-adopcji/item/2317-prima#.UhjD49LTYRM.facebook[/URL] Czy ona czasem nie ma 'podejrzanego' brzuszka?. Może jest szczenna albo nie dawno była?. Taki ten brzuszek duży mi się wydaje.[/QUOTE] Mi się wydaje, że często jest tak, że ludzie porzucają te psy, bo one sprawiają problemy, a im się nie chce podejmować pracy z behawiorystą... szkoda im kasy, itd. Wszyscy w wywiadach zawsze są za, itd. ale nikt nie zastanawia się co zrobi tak naprawdę, jeśli okaże się, że pies pokazuje rogi, podgryza dziecko, ucieka, rzuca się na inne czy ma lęk separacyjny. Także po co ludziom psy, skoro nie potrafią wziąć za nie odpowiedzialności - oto prawdziwa zagadka. Ja dziś byłam na spacerze z Primą i poprawiłam jej opis na stronie, tylko tyle mogę o niej powiedzieć. Ogólnie jest bardzo fajna, trochę wycofana i niepewna czego ma się spodziewać po człowieku. Bardziej boi się mężczyzn niż kobiet, ale gdy się przekona, to mega pieszczoch... dawno tylu buziaków nie dostałam. No i jest baaaaaardzo przyjacielska w stosunku do wszystkiego. Naprawdę świetna sunia. i śliczna! tylko chudziutka taka... Brzuszek ma faktycznie podejrzany, pewnie już ją widział wet, ale nie wiem czy jest w ciąży, czy po, czy coś jej dolega.
  13. Wykrywko a to coś dla Ciebie, zobacz jaki rarytas się trafił w Punkcie: [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/558572_228842637269920_40837313_n.jpg[/IMG] piękny, sympatyczny... no ale co on tu robi? ;/
  14. hmm... [IMG]http://www.schronisko.avx.pl/images/djcatalog/20130826_164908_img_8908.jpg[/IMG] Pestka - moja nowa miłość. muszę tylko jej jakiś łapiący ze serce opis wymyślić i zacząć ogłaszać. Również za serce złapała Patrycję, która znalazła dom Kumarowi (między innymi), więc myślę, że znajdzie i dla Pestki coś extra ;) Jak wiesz Faith już dostałam. ale chyba mi nie odp czy ludzie od owczarka dzownili? [B]Ania24[/B] ogólnie tacy ludzie dostają karę za niewykonanie umowy adopcyjnej, ale wiesz - schronisku nie zależy na pieniądzach a na zwierzakach: by miały fajne domy i nie siedziały za schroniskowymi kratami... tymczasem zawsze gdy wracają jest smutno... :(
  15. Dzięki Rozedo :) dodałam te słowa ;) a Gniecha jest po prostu boska! i Pestka mnie bardzo ujmuje, ma takie spojrzenie niesamowite, które za serce łapie chyba każdego. Właśnie za jej adopcję bierze się Dziewczyna, która znalazła dom Kumarowi, więc kto wie, ale może niedługo Pestka będzie we wspaniałym domku :)
  16. a powiedzcie, czy opis Bandiego dalej jest aktualny? Bo ostatnio nie zauważyłam by był szczególnie zlękniony, bardzo pewnie i w dodatku chętnie podszedł do mnie, dawał się miziać (choć to dużo powiedziane, bo wpychałam paluchy przez kraty) i lizał mnie po ręce, a zupełnie mnie nie zna ;) najwyraźniej praca "dziewczyn od dzikusków" przyniosła spektakularne efekty :D
  17. fajnie ;) we wtorek powinnam mieć gotowe pisma. Faith a dzwonili do Ciebie ludzie ws. psa na hotelik? Oooo i jeszcze o Lugerze by się przydało parę słów powiedzieć. Byłam w piątek w schronisku, to jak chodziłam między wiatami, to psy były tak stęsknione obecności człowieka, że nawet Luger wyjątkowo nie chciał mnie zjeść, siedział grzecznie przy kratach i uwaga, bo to jest hit - polizał mnie po ręce! i może o Malince... tzn opis ma ok, ale mam wrażenie, że przydałoby się w nim więcej uczuciowości. Jak dalej pójdzie, to Malina będzie kolejnym psem, który całe życie spędzi w schronisku ;/
  18. bardzo się cieszę z domu dla Joszka ;) oby mu się poszczęściło, bo to wspaniały psiak... a jakby mu się bardzo poszczęściło, to może jeszcze Kudłatka do niego wróci?:) byłoby super! Już poprosiłam Rozedę o opis Sinti, a może ktoś jeszcze by parę słów o Domirze dodał? Zmieniałam też dziś opis Maszka, choć nie wiem czy zawarłam wszystko, co powinno być - w razie potrzeby skorygowania czegoś/dodania proszę o info.
  19. Dziewczyny, nie nadążam za Wami. W końcu na co dokładnie zbieracie i gdzie? Bo mignęło mi coś o krwi, coś o "siano na siano"...? Z potencjalnymi propozycjami sponsorów na imprezę schroniskową bardzo proszę zgłaszać się do mnie, bo będę pisać pisma i chodzić i prosić o wsparcie. Może ktoś chce mi pomóc? ;> a ja dziś widziałam Grafita na spacerze - wygląda na to, ze mieszkamy blisko siebie ;) Śliczny pies! i aż miło było na niego popatrzeć... zdrowy, zadowolony... taki zaciekawiony wszystkim. Przy czym bardzo grzecznie szedł na smyczy:) Pocieszający widok... tak patrzyłam na niego i cieszyłam się, że uratowali mu Państwo życie!
  20. Dzięki Dziewczyny za pomoc. To smutne, że wszędzie tyle zwierząt jest porzucanych, cierpiących, a jeszcze bardziej boli świadomość, że w całej masie miejsc nie udziela im się należytej pomocy, traktuje jak rzeczy... To boli najbardziej. No, ale dosyć tych smutków. Wspaniałe wiadomości ze schroniska! ah, te adopcje, bardzo się cieszę! :D oby ich było więcej! A ja znów przynoszę złe wieści... [url]http://www.zbiorkanaburka.pl/aktualnosci/12/odszedl-misiek-iii/#.UhCYiD83w4c[/url]
  21. [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1174750_225001047654079_2094669579_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/1185345_225000977654086_1735919882_n.jpg[/IMG] czy ten pies nie kojarzy Wam się z jakąs rasą? ma na pyszku takie wąsy z szorstkiej sierści... kurcze, moja koleżanka mówi, że jest w typie boksera, ale nieee... jest taka podobna rasa, ale za nic nie mogę wpaść na to jaka... W Punkcie jest takie chore maleństwo... jeszcze szczeniak. Chudy jak patyczek. Drobniutki. Jak mi go strasznie szkoda, a nic nie mogę dla niego zrobić poza wezwaniem lekarza. tak bardzo go jakiś człowiek skrzywdził...:( [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1396_225002520987265_601748133_n.jpg[/IMG] tu się jeszcze dobrze czuł, ale dziś tam pojechałam i tylko leżał... eh. i jeszcze jest pies, który jest jednym wielkim kołtunem. W schronisku niezbyt często widać takie obrazki, bo u nas lekarz jest stale i zawwsze można zawieźć psa do kliniki. fryzejr - nie ma problemu. a tu, w punkcie... masakra.
  22. Wieści, które Wam przekazałam pochodzą ze schroniskowego biura więc z całą pewnością są świeże. Co do wątpliwości: nie, III wiaty nie można wyprowadzać na spacery, ale jedna, dwie osoby mogą na nią wejść (i tylko na nią, po skończeniu pracy wolontariusza prosto do domu i do pralki z ciuchami) by wyczesać psy i spędzić trochę czasu z tymi, które są zdrowe. Oczywiście NIE WOLNO wejść tam samodzielnie, jeśli ktoś chce to zrobić, musi przyjść do biura i dopytać o szczegóły: jakie psy można odwiedzać, co robić, itd. Albo do Sylwii. Krew Twojej Asty się na pewno przyda, ale ogólnie rozmawiałam o Twoim pomyśle zrobienia dużej akcji wśród mieszkańców, by ich psiaki oddawały krew na surowicę - po prostu nie ma potrzeby robić tego na masową skalę. Ale jednak dopytaj czy jest sens denerwowania Asty, bo sporo psów schroniskowych może oddawać krew na surowicę. Acz wiadomo, że Asta w domu czuje się później lepiej niż jakiś psiak na wiacie. Wiem, że chcecie Dziewczyny pomóc, ja też chcę pomóc Wam pomóc, więc staram się Wam podpowiedzieć co można zrobić, na co warto pożytkować Waszą energię. Jasne, że jest ciężko gdy w schronisku dzieje się to, co się dzieje... to raczej zrozumiałe. Co do dyżurów i tych i ogólnie u dzikusków - uważam, że jest wiele fajnych pomysłów na wolontariat, które warto by było realizować, ale one gdzieś umykają. Trzeba pomyśleć jak to zorganizować, by faktycznie wyszło, a nie pozostawało tylko w strefie fantazji. Dzielcie się pomysłami na to. Ja wybiorę się dziś na trochę do schroniska, na weekend wyjeżdżam, odwiedzę trochę punkt w Krośnie, który już po brzegi jest pełny ;/ Ogólnie ta sytuacja pokazuje, że wolontariat nam nieco kuleje ostatnimi czasy. Mam tylko nadzieję, że to przez wakacje.
  23. Aga widzieliśmy te testy, ale są byle jakie i nie dają 100% gwarancji, niestety cena odpowiada jakości. Więc nie zbierajcie pieniędzy między sobą, spokojnie. Jeśli chcecie pomóc, to wiecie... burek czeka :D Co do akcji zbiórki krwi nie jest potrzebna, bo krwi nie brakuje, więc spokojnie... widzę, że powoli nastroje są takie nieco paniczne, ale naprawdę schronisko, weterynarze, wszyscy robią co mogą. Co do wątpliwości jeśli chodzi o przychodzenie na wolontariat: MOŻNA przychodzić, a nawet TRZEBA! Póki co przychodzą teraz tylko dwie osoby właściwie, no może trzy ;> a psy czekają aż zostaną wypuszczone. Jest pilna potrzeba, by wejść na III, dlatego bardzo przydadzą się wolontariusze. Jeśli ktoś jest chętny, to zapraszamy do biura. I w sumie jeżeli chodzi o schronisko, to w tej chwili najgorszy jest brak wolontariuszy... Proponuje zrobić dyżury, bo mamy tylko jeden wybieg... więc jak zejdzie się na raz 10 osób, to ktoś będzie czuł, że nie spędza czasu konstruktywnie. Plus ze dwie - trzy osoby, które wejdą na III.
  24. No, wg mnie szczepienie na wszystko powinno być obowiązkowe i tyle. Przypadków wścieklizny nie ma już od 20 lat (jeśli dobrze pamiętam, acz chodzi mi o to, że długo) a zakaźne szerzą się na potęgę. Pewnie gdyby wprowadzić nakaz takich szczepień i organizować je co roku, jak te na wściekliznę na wsiach, to za 15 lat zapomnielibyśmy co to nosówka, i inne dziadostwo tego paskudnego rodzaju. No i nic takiego nie przywlekałoby się do schronisk. Ale cóż, możemy tu sobie debatować i wymyślać, a prawo prawem i kilka forumowiczek go nie zmieni... choć może zacząć. Jakaś petycja?;>
  25. śliczne ;) ostatnio zabrałam na wolontariat mojego Marcina i Sara go pobiła:D tak się cieszyła na spacer, że tak nas obskoczyła, że ja wyszłam podrapana, a Marcin z lekko obitą twarzą:D Ta staruszka ma power :D
×
×
  • Create New...