Grunt że jeszcze działa :p
No to ten był mega pozytywny, ogon mu latał, puszczał,zaczepiał. Super mikrus :) Za to za bramą to groźna bestia :D
A z małymi uwierzę, wczoraj jak wracałyśmy to podleciała suczka sznaucera mini i od razu podszczypywała Kajkę za łapy, co jej się strasznie nie podobało, a ja ją trzymałam coby nie zaczęła warków i prosiłam o zabranie psa. No ale "ona się tylko bawi, tak się cieszy. Niech pani patrzy jak cudownie" Więc popuściłam Kajce smycz coby się "pobawiła" (czyt.przywitała ze strasznym warkotem, żeby powiedzieć "przestań mnie podgryzać") i mówię do pani: "no, świetnie się bawią". Pani trochę zbladła, ale psa zabrała :p
O dziwo suczka ta ze swoim panem potrafi normalnie się witać z moją, tylko przy pani kozaczy ;)
O tak, kosmita z lampą :p A jak w szoku byłam jak przeskoczył między szczebelkami, co może z 10cm miały :D Tylko raz mu się lampa zaczepiła, ale dzielnie przelazł dalej :p