To moja suczka bała się pociągu :)
I sprawa załatwiona za jednym razem- po prostu kocurkotka wniosła ją do pociągu, teraz wchodzi normalnie sama :)
Tak samo z bojaźnią do psów- spotykamy się w grupie, moja sunia stara się wyrwać żeby uciec, a ja i tak ją prowadzę na wspólny spacer (z tym że w tym przypadku po minucie jej przechodzi strach i się potrafi normalnie bawić ;)). Jednak są 3 rzeczy których do dzisiaj nie przepracowałyśmy- strach przez fajerwerkami, burzą i wędkarzami. O ile w czasie burzy jeszcze cokolwiek do niej dociera, o tyle petardy i wędkarze paraliżują tak, że cały dzień jest "rozstrojona"