Jump to content
Dogomania

Lucyna:)

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucyna:)

  1. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/106/1070364e2267dee7med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]... ale jak usnąc to i tak w pobliżu swojego Pana, bo a nuż trzeba będzie np go ratować albo wymknąc się za nim na szaloną wyprawę :)
  2. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/107/06683a27e9dbf221med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Morisek potrafi udawac niewiniatko bo przecież to niemożliwe żeby z taką zmęczoną mordką chcieć jeszcze pobiegać za kurami, ptaszkami czy kotem ... choć czasem ale to rzadko i sen zmorzy psa ale ....
  3. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/107/17df78ae8a996cd8med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]... a i czasem fruwam bo ja jestem pies szybszy niż wiatr. Pan czasem narzeka że zdjecia tak ładnie nie wychodzą ale co tam ... przeskok w jedna przeskok w drugą i usmiech na pysku..a Pan niech sobie kupi lepszy aparat :multi:
  4. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/106/33ae3f87a9881e75med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [COLOR=#0000cd]Moris - [/COLOR]o mnie mowa :) ja łobuz? robie to co oni, jestem wesoły, ruszam się szybko jak mój Pan lub leniwie jak moja Pani- zawsze chętnie wychodze na spacery, uwielbiam jazdę samochodem, trochę przesadzam z tym siedzeniem na Pani kolanach ale wtedy lepiej widac świat a że czasem zasypiam w jej ramionach to dlatego że długo jadę tym ich autem i nie chcę aby Pani sama przysypiała, poprostu pomagam jej w tym. Zjadam trawę w dużych ilościach bo świeża i zwiarzaki inne to robią, czasem po niej mi niedobrze aale zawsze im o tym mówię. Kocham ich baaardzo, a jak są wszyscy w domu to najlepeij żeby byli w jednym pokoju Tak najlepiej pilnowac stada i nie biegam wtedy po całym domu zliczając do czterech
  5. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/106/4918cc1d18830517med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Jestesmy szczęsciarzami od ponad roku :) Moris- łobuz radosny, przytulaka niezwykły od 18.08.2012 r jest z nami w Krakowie :)
  6. [COLOR=#0000cd]Morisek: [/COLOR]​oj nie bywam grzeczny i nawet czasem śpię w objęciach Pani a moim Matką Chrzestnym Pani Eli i Pani Mirze dziękuję za życzenia, ale obiecać nie mogę że z wiekiem spoważnieję, bo powiem Wam w sekrecie moja Rodzina wcale tego nie chce :multi:[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/537/ee4685d513f02e22med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  7. [COLOR=#000080]Lucyna :) [/COLOR]każde zdjęcie które ma być ładne kończy się wygłupem Morisa. Po zrobieniu[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/542/16bf96015f6d59ebmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] tej serii trzeba było psiaka uwolnić z kłębka włóczki którą ukradł kotu[COLOR=#000080][/COLOR]
  8. [COLOR=#0000cd]Morisek: [/COLOR]zanim podziękuję za życzenia przyznam się co zbroiłem w święta:lol: a było to tak : w dużym pokoju pojawiła się w doniczce choinka. Pouczone mnie że nie wolno sikać pod nią, warczeć na nią, traktować ozdób jako piłeczki ale nie powiedziano mi że należy uważać na kabelki wokół tego cuda :shake: i gdyby nie Vito to jakoś by mi się udało być grzecznym ale kocurek zaczepiał ja szybko ruszyłem na niego, choinka na ziemie za nami a ja zostałem uwięziony w tych kablach od światełek. Pan ratował drzewko, uratował mnie, bo ruszyć się nie mogłem, a kocur z politowaniem patrzył na moje osiągnięcia, bo on doświadczony nie pierwsze takie świecące cudo w jego leniwym życiu. a potem śmiechu przez święta było dużo bo choinka krzywa jakaś taka się okazała ale ja kabelki omijam z daleka. Szkoda że Pan nie miał głowy do robienia zdjęć, ale nić straconego w przyszłym roku może znów się uda rozśmieszyć Rodzinę :lol:[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1925/30137474953d8d0fmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  9. kura bez ducha i połowy piór została w rękach sąsiada, :( nawet się na nas nie złościł bo prosiliśmy 1000 razy o solidne ogrodzenie jeśli w centrum Krakowa chce mieć drób a Moris posłuchał genów, mądrala nasz śliczny :) i gdyby nie za słabe szelki i nie planowany wydatek na nowe to szybko byśmy zapomnieli o kurze w zębach naszego ulubieńca :cool3: Powiem Paniom że nie wiedziałam że psy tak się cieszą śniegiem, przypomina mi to radość i zdziwienie małego dziecka tylko wielokroć większa , jest przecudny jak wypada w puch śnieżny, podrzuca go i biega za nim, jest taki szybki i zwinny że wydaje się ze chce chwycić każdy płatek śniegu z osobna, tyle w nim radości :multi: i szaleństwa, inni właściciele spanielków mówią, że to ponoć cecha na całe psie życie tym bardziej jak się ma też wesołego właściciela (cecha upodobnienia :) ) Chcieliśmy mu zrobić przy tym zdjęcie ale za slaby mamy sprzęt, wszędzie Morisa pełno, ale rozmazanego, no cóz pozować Pan go jeszcze nie nauczył , a na śniegu z posłuszeństwem siad różnie bywa bo siedzieć i siądzie ale dupcia i tak się kręci (dlatego nadal ma drugie imię - Kręcidupka) i zdjęcia wychudzą rozmazane
  10. Moris przerwał pępowinę z Panią Mirą, pogryzł szelki, a resztę dzieła zniszczenia dokonał na spacerze :( Szelki dostał nowe, już z funkcja zaczepu do pasów samochodu, tak nim lubi jeździć że zapewne przydadzą się wielokrotnie :)Stare schowaliśmy sentymentalnie na pamiątkę początków Kręcidupki u nas Z Panią Mirą wiąże się jeszcze jedno miłe wspomnienie brązowy miś, ale nasz rozpieszczeniec dołączył do swojej kolekcji zabawek jeszcze jednego - białego, i tylko kot Vito nadal na niego patrzy z wyższością swojego miejsca na parapecie i z ironiczna miną ogląda te psio - misiowe przytulanki * [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/526/658f752e7350422fmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]Dla Pani Miry i Pani Eli jak zawsze nieustanne uśmiechy przesyłamy :) [COLOR=#0000ff]Morisć [/COLOR]szelki moi drodzy wymagały wymiany nie z mojej winy, pogryź - pogryzłem ale to z winy Pana, kość mi się znudziła miał kupić nową, nie kupił to i gryzłem co było w zasięgu paszczy, a ze spacerem to tez jego wina, kury szalały trzeba było ciągnąć Pana do zabawy z nimi, a on się zaparł i jeszcze krzyk : Moris nie! a wcześniej Rodzina się wsiekała, że kury sąsiada u nas brudzą, chciałem pomóc, a że przy tym trochę zabawy: pióra w powietrzu, gdakanie pierzastych, sąsiad biegający ... na a ja na tych szelkach, nie dałem rady dorwać więcej niż jedną , choć szelki pękły :) A miś mój od Pani Miry :) - buziaki dla niej jak zawsze, dostał kolegę białego do przytulania w koszu jak ja lecę z moim Panem na spacery, ja taki przyjazny pies jestem. O Vitusiu to szkoda gadać, nie chce się przyjaźnić teraz to ja jeszcze trochę poczekam, a za ogonek to go tylko trochę podszczypuję, a potem w mordkę jak dostaje to się nie gniewam :)
  11. bez wątpienia można mówić o cudnym uśmiechu Morisa i my także uśmiechamy się na widok takiej kochanej mordki [COLOR=#0000cd]Moris:[/COLOR]a ja jestem bardzo poważny pies, (pies nastolatek :) [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1729/c49a6e45d1f09d9amed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] tylko Pan mnie tak głaszcze, tak szaleje na widok moich uszów że śmieję się po prostu z niego :) [COLOR=#0000cd][/COLOR]
  12. I jeszcze sprawa kota. Vito nie raczy nadal spanielusia miłością choć ciekawy jest bardzo co pies robi, pomaga mu w łobuzerstwach, albo przynajmniej asystuje, a po nich i tak cała wina spada na Morisa. Chodzą dalej innymi drogami a jak się trzeba spotkać na dole to kot ze statecznego kocurka przeistacza się w strzałę uciekającą przed psem. Vito jest z jednego dumny: pies macha łapką tak jak on to robi gdy chce dosięgnąć pazurkami jego uszów. Moris wykorzystuje ten gest gdy coś od nas chce: wyjść na spacer,gdy każde się pogłaskać, gdy czas na zabawę a ktoś z nas po prostu znieruchomiał przed TV...podchodzi macha łapką ew podrapie w rękę... [COLOR=#0000CD]Moris: [/COLOR]na kota też znajdę sposób :lol: nie boje się już jego pazurków, przynoszę mu misia jak się męczy z "kłaczkiem" pozwalam mu się napić z mojej miski, łapka macha ładnie i wtedy każdy w domu na to reaguje to i ja zacząłem :evil_lol:, dlaczego nie? jak sie tylko da to pobiegam trochę za kocurkiem ale tak ostrożnie by go nie wystraszyć bo jak szalałem to było bardzo źle i jak drapał to bolało, teraz tylko mnie straszy a ja udaję że tego nie widzę [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/645/26e051c1175938f3med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  13. Moris jest z nami ponad dwa miesiące, coraz to ładniejszy,wesołek szalony rozkochuje w sobie wszystkich w rodzinie i ludzi spotkanych na ulicy też, łobuzuje strasznie... wykładzina w dużym pokoju to miejsce db do zniszczeń, łózko Ani ze świeżą pościelą to legowisko, choć niedozwolone a jednak dostępne dla psa, kabel telewizora zaplątał się w zębach psich... ale jak tu Kręcidupke naszą nie kochać? zaraz przeprasza a w oczyskach ślicznych ma wytłumaczenie na każde łobuzerstwo... acha Moris to czyścioch wielki, po spacerze ładuje się sam pod prysznic i czeka aż dobre ręce doprowadzą łapki do czystości, a potem uczeszą coraz to piękniejsze futerko, a w zamian dostajemy porcja psich buziaków w nagrodę :loveu: tylko zdjęcia robi mu się bardzo trudno bo nawet jak dostaje smakołyk i Pan każde siedzieć to i tak dupcia się kręci [COLOR=#0000cd]Moris[/COLOR] : oj tam wykładzina miała dziurki , małe bo małe,a ja tylko pomogłem Pani podjąć decyzję, że czas na zmiany, łóżko Ani jest dla mnie dostępne jak mój Pan nie widzi (i oby tego nie przeczytał) do innego nie wchodzę i zależy mi na czystej pościeli, pachnącej Anią, telewizor stał za długo na przedpokoju, Pan go nie wyniósł, chciałem ja pomóc to i się kabelek nadgryzł, a jak raz wiem że nie wolno tego robić bo innych podłączonych szczególnie w pokoju Pana, tego kłębowiska przy komputerze nie ruszam i obiecałem Panu nie ruszyć [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1615/ae91678c836819b1med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  14. [COLOR=#0000cd]Moris:[/COLOR] [COLOR=#0000cd][/COLOR]no i jeszcze Siostra mojego Pana, pieści, całuje i wpycha się na każde moje zdjęcie :lol: [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1769/46c78b9e29ccfdfdmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  15. ale i tak najlepsze pieszczoty/zabawy są z Panem ... bo przecież grzebień w ręce Pana to też powód do radości :multi:[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1565/5a423830ffc33092med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  16. każde nasze słowo bierze na poważnie, słucha wpatrując się swoimi oczyskami choć nochal zawsze gotowy do wywęszenia jakiejś nowej zabawy [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1804/eaa3596bfe7fba75med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  17. Mądrość wyczytana w książkach z pokoju Ani kazała Morisowi zaprzestać tam robić spustoszenie :) żadne nasze tłumaczenia nie pomagały, żadne fuj, fe, "nie ruszaj" "zostaw" i tak jak chciał to znajdował odpowiednią książkę do swojej kolekcji; :-o zaczęliśmy go zostawiać z pudłem kartonowym, pomysł trafił w dziesiąte, choć[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1769/96f6ba959ffdceb0med.jpg[/IMG][/URL][/IMG] nasz Piegus i tak czuje się winny jak poszarpie pudełko i gdy ktoś wracado domu psiak udaje niewiniątko
  18. Moris jest po wizycie u wet Małgosi , polecanej przez Panią Elę... cudowna kobieta, wybadała, wygłaskała, wychwaliła :multi: Wyszli dumni : pies i właściciel... Morisek popisywał się tym co go Marcel nauczył, rozdawał swoje uśmiechy na prawo i na lewo, na poczekalni był mocno zadziwiony, że inne psy boją się a on taki radosny, tego zrozumieć nie dał rady :shake: każdego zwierza prosił do zabawy, a tam same sztywniaki, nie to co on. Właścicielki "sztywniaków" zachwycały się że on taki śliczny, że taki radosny, że ma tyle energii i że właściciel podobny do psa :roll: eeee czy pies do właściciela ? A w gabinecie Marcel był dumny bo wszystko o co dr pytała albo co radziła było wykonywane w domu wzorowo... zaleciła tylko cierpliwość w stosunkach psio - kocich bo tego ponoć przyspieszyć się nie da Oczyska Morisa , zresztą tak jak mówiła Pani Mira to taka jego uroda, wet jeszcze się im przyglądnie ale da im raczej spokój :cool3: Za to w domu spanielek robi sobie różne zabawki z rzeczy których niby ruszać mu nie wolno :) jak się okazało jest fanem książek, półki mamy za nisko, cudnie jest bawić się też korkową mata ze stołu w kuchni, łobuz buszuje pod naszą nieobecność znosząc wszystko czym się bawi do pokoju i diablik wie że coś źle zrobił bo na zdziwienie "Moris coś ty narobił ?" sam posłusznie idzie na legowisko udając bardzo grzecznego pieska Nadmieniać nie muszę że zabawki które mu zostawiamy na naszą nieobecność też są zniesione w jedno miejsce w dużym pokoju :crazyeye: widac chłopak lubie mieć wszystkiego dużo, no powiem szczerze bardzo dużo Zastanawiam się czy jak zostaje sam w domu nie powinniśmy mu ograniczyć przestrzeń... w celu ukrócenia zainteresowań beletrystyką... A Marcel jutro ma zamiar mu upiec ciasteczka wątrobowe, nie wiem czy w nagrodę za kreatywność czy w pocieszeniu że sam musi zostać w domu na 4-5 godzin
  19. [COLOR=#0000ff]Moris[/COLOR] : psie buziaki :loveu: przesyłam dla Pani Eli, prezes [COLOR=#0000ff]Fundacji Kastor,[/COLOR] dziękuję jej że ma cudowny dar dobierania psiaków do ludzi i ludzi do psiaków [COLOR=#0000ff][/COLOR]:lol: Moi właściciele szaleją za mną Z.apowiedzieli wizytę u wet, a Pani Ela podpowie im kogoś kto kocha psy, wygłaszcze mnie, powie jaki jestem cudny i zajrzy w oczka przyglądając się tej opuszczonej powiece ... Mój Pan wymyślił sobie też czipowanie, tak bardzo chcą bym był przypisany tylko im (ciekawe czy on tez dadzą się naznaczyć, na razie na wszelki wypadek znaczę ich ślina od stóp po głowę) i mają tysiące pytań min. czy dobrze rosnę - wazą mnie co tydzień jak noworodka (tak to jest wylądować w domu :roll: położnej ) Także Pani Elu czekamy na tel do dobrej dr wet co ich uspokoi a mnie zagłaszcze bo pieszczoch ze mnie straszny [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1763/f4f171b974405949med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  20. [COLOR=#0000ff]Moris[/COLOR]: z misiem w zębach wspominamy [COLOR=#0000ff]Panią Mirę[/COLOR],( i jej Borków i Norkę) dobrą Marzycielkę, która wierzyć chce, że świat jest pełen dobrych domów które mogą[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1535/387a088680a69e0fmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] pomieścić jej "czterołapnych" przyjaciół
  21. Moris : ten mój Pan jest tak samo szalony jak ja :loveu: i za to kocham go nad życie i za to że z ręki można mu pić tez go kocham[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1601/3ae333c96172c297med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  22. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1535/63dd5f3b1a65f49emed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]tu bywa "miejscówka Vita i jego Pani ... i tak ja kiedyś zdobędę
  23. [COLOR=#0000ff]Moris[/COLOR]: pozostawili mnie pod opieką kocura, który woli udawać że mnie nie ma niż się ze mną bawić... no cóż teraz przepraszam ale i tak uważam że mi się to należało,bo "ptasia" namiastka polowania zakończona została sukcesem, pióra poleciały na prawo i na lewo resztę zostawiłem do sprzątania Panu, którego tak kocham że mam nadzieję że doceni moje myśliwskie starania, w końcu to mam w genach :multi:
  24. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1781/826456038288f4abmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]Moris
  25. W domu z psem i kotem nie można się nudzić :) Moris tak bardzo chce się zaprzyjaźnić z Vitem że zapragnął dokończyć jego dzieła i zębami zaczął ciągnąć naderwaną kocim pazurem tapetę Wiadomo, remont dużego pokoju przewidziany na wiosnę więc pomóc gospodarzą należy zacząć od razu, Vito skarcony psiknięciem wody w trakcie drapania obraził się na pól popołudnia a Moris przyłapany na gorącym uczynku wywrócił się na grzbiet i przepraszał tak długo że daliśmy się udobruchać: swoim rozkosznym zwyczajem przyniósł misia i zachęcił rodzinę do zabawy... no i jak tu się gniewać ?
×
×
  • Create New...