Jump to content
Dogomania

Ingree

Members
  • Posts

    42
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ingree

  1. Sesja zdjęciowa :) Izek widziała większość zdjęć, czas byście i Wy zobaczyli :) Tereny zielone do dyspozycji Nero, oraz filmiki z łobuzem w roli głównej :) Enjoy :* [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=677310748961379&set=vb.100000473791395&type=2&theater[/url] [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=673156266043494[/url] [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=673154989376955[/url] [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=673152382710549[/url] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/10_zpsc3d5b50b.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/10_zpsc3d5b50b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/8_zps0e0d4e75.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/8_zps0e0d4e75.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/9_zps4939d7b8.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/9_zps4939d7b8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/7_zps2a80bbf8.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/7_zps2a80bbf8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/4_zpsd9dbe256.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/4_zpsd9dbe256.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/3_zps527e9ece.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/3_zps527e9ece.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/1_zpsd4294c1e.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/1_zpsd4294c1e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/5_zps3e090c21.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/5_zps3e090c21.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/2_zpsfa140f87.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/2_zpsfa140f87.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/6_zps6bc38488.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/6_zps6bc38488.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/12038_171569389690199_188266541_n_zpsedfa05e4.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/12038_171569389690199_188266541_n_zpsedfa05e4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/996521_171569386356866_2015216467_n_zps05cb0b3a.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/996521_171569386356866_2015216467_n_zps05cb0b3a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/1000107_171569383023533_1420858902_n_zpse20fa6f8.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/1000107_171569383023533_1420858902_n_zpse20fa6f8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/1069190_171569393023532_622574155_n_zpscd7cfee5.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/1069190_171569393023532_622574155_n_zpscd7cfee5.jpg[/IMG][/URL] Pozdrawiamy, Kasia, rodzice i Nero ^^
  2. Tu też wrzucę porównanie, dla tych co pamiętają chudzielca zza krat :) Neruś :* [URL=http://s116.photobucket.com/user/Ingree/media/Combo_zps114c1d15.jpg.html][IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Combo_zps114c1d15.jpg[/IMG][/URL]
  3. Dzisiaj na krótko ;) Nerusiek na klatce schodowej, podczas powitania ze mną kiedy przychodzę w odwiedziny ^^ Uwierzcie mi, to już nie jest ten sam pies którego razem z Izą wyrywaliśmy ze schroniska :) Gwiazda, po prostu gwiazda :P Film marnej jakości, nagrywany telefonem. [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=672083192817468[/url] Pozdrawiam Kasia
  4. Z ostatnich wieści: robiliśmy badanie USG - narządy wewnętrzne są w porządku, takie jak trzeba w jego wieku. Nic nie powiększone, żadnych niepokojących zmian. Nero, ten "agresywny" pies, którego trzeba było z powodu tej okropnej agresji oddać do schronu, bez najmniejszego problemu i bez żadnych środków farmakologicznych dał się położyć na stole, ostrzyc w okolicach brzucha (!) i podczas badania tylko raz podniósł głowę - z ciekawości, żeby zobaczyć czemu doktor naciska mu na pęcherz ;) Potem ulubiona pani dr Ania pomiziała go za uszkiem i pobrała krew, a potem jak zawsze dała pyszne smakołyczki. Wyniki krwi ogólnie są dobre. Będziemy musieli je powtórzyć - Nero ma podwyższony poziom leukocytów i enzymów trzustkowych, ale może to być wynikiem zabiegu chirurgicznego - a nasz osiołek ostatnio miał szytą łapkę. Gdzieś się chłopak zaciął, na szczęście wystarczyły dwa szwy i po krzyku. Jeśli chodzi o opatrunki - jest bardzo grzeczny, nie próbuje ich szarpać, wygryzać ani nic takiego. Co mnie ucieszyło najbardziej - pozwala już sobie przytrzymywać łapy i zmieniać opatrunki, kiedy do nas przyjechał to każde dotknięcie łap było dla niego powodem do ucieczki :/ Łobuz niestety ma bardzo silny instynkt łowiecki - kiedy poczuje trop, to kaplica. Jak to określił nasz trener - "całkowity reset psa". Potrafi biegać po polach godzinami, zawsze wracając na zawołanie, a jak poczuje sarny albo zające... nie reaguje na nic. Zupełnie na nic. Za to wiemy, że nie podchodzi do obcych. Nawet jeśli ktoś go woła imieniem - jeśli nie ma nas w zasięgu wzroku, nie ma szans żeby podszedł, nie ważne czy to kobieta czy mężczyzna. Przy nas natomiast zachowuje się zupełnie inaczej - wita się ze wszystkimi radośnie, merda tym swoim krótkim ogonkiem :) Aaa, jeszcze się Wam pochwalę, że znalazłam piłkę której nie potrafi zniszczyć :P To nowość, dla niego chyba też ^^ Uczymy go troszkę aportować - uwielbia takie ganianie. Tylko przy oddawaniu piłki jest ogromny dylemat - piłka czy smakołyk? Nie da się obu na raz? :P A tu się Wam pochwalę jaki Neruś jest już uśmiechnięty i wspaniały: [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=631017010257420&set=a.181685358523923.49627.100000473791395&type=1&theater[/url] [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=629535440405577&set=pcb.629535633738891&type=1&theater[/url] [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=629535370405584&set=pcb.629535633738891&type=1&theater[/url] Pamiętacie jak pisałam na początku, że inne psy to katastrofa? No to popatrzcie tylko na ten filmik: [url]http://www.facebook.com/photo.php?v=629522513740203&set=vb.100000473791395&type=2&theater[/url] [url]http://www.facebook.com/photo.php?v=629519430407178&set=vb.100000473791395&type=2&theater[/url] Pozdrawiam serdecznie wraz z rodzicami i Nerusiem :) :*
  5. Klementynko, on tylko na tych zdjęciach tak papuśnie wyszedł :P Już mniej dostaje do jedzonka i linię ma piękną, waga waha się obecnie na poziomie 37-38 kg, czekamy też na wiosnę - wtedy będzie miał dużo więcej ruchu, a to mu tylko pomoże :)
  6. Neruś boi się wysokich, chudych mężczyzn. I z całą pewnością przebywał z dziećmi - nie robi sobie nic z obecności 2,5 letniej Martynki, która za nim łazi, kładzie się obok i tuli, mówiąc "cacy cacy" albo głaska "au" (czyt. piesek) po uszkach :loveu: Nawet przeciągają się sznurkiem! :lol: Oto pies, który został oddany do schroniska z powodu agresywności w stosunku do dzieci... Malutka za to postanowiła go tresować i kiedy Nero do niej podchodzi, macha rączką i woła: "sia! sia!" - podpatrzyła jak dziadek i babcia podnoszą rękę i wydają komendę "siad". Oczywiście Nero patrzy na nią bardzo zaciekawiony, ale za cholerę nie wie o co chodzi :eviltong: W dodatku trochę go podkarmia, tak niby przypadkiem. A to spadnie jej jakieś ciasteczko, albo rączka jakoś tak się do pieska wyciągnie... :cool3: Śmieszne takie te dwa łobuzy, jedno lepsze od drugiego :razz: Nero nie jest też już taki łapczywy jeśli chodzi o jedzenie. Jak się go zawoła, to odchodzi od miski i je zdecydowanie spokojniej niż na początku. Chociaż śmieci i tak zbiera na ulicy, trzeba bardzo uważać :shake: Rana na nosie zagoiła mu się pięknie, prawie nie widać śladu po szyciu. Za to dorobił się kolejnej, ale to w afekcie, kiedy rzucił się na niego pies biegający bez smyczy i kagańca - z relacji taty wynika, że było to coś przypominającego skrzyżowanie myszy z nietoperzem - aż dziw że Nero nie skręcił mu karku, jak się odgryzł :crazyeye: Oczywiście "pańcia" wyskoczyła z pyskiem do taty, że to Nero nie ma kagańca, nieważne że to jej pies przybiegł pierwszy i rzucił się na naszego. Aż czasem ma się ochotę samemu rzucić na takich nieodpowiedzialnych ludzi, prawda..? No cóż, przynajmniej ja mam ochotę :diabloti: A tu macie kilka zdjęć :) [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11161_zps55ae2b65.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11151_zpsb583e885.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11154_zpsa174a475.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11158_zps1d2602d9.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11160_zpsfbb7e879.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/MartynaiNero_zpse1b07e78.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11152_zpsa55877a0.jpg[/IMG] Pozdrawiamy serdecznie :) Kasia i rodzice :)
  7. Dawno nie zaglądałam tutaj, za co bardzo przepraszam. Obiecuję się poprawić w najbliższym czasie, a na zachętę filmik z Nerusiowego szkolenia :) Pamiętacie, jak pisałam, że ten Łobuz atakuje inne psy? No to popatrzcie na to ^^ [url]http://www.facebook.com/photo.php?v=598829156809539&l=8130482710791927715[/url] Obiecano mi, że filmik się wyświetli, wystarczy skopiować link w okno przeglądarki, bez potrzeby posiadania konta na FB. Z ostatnich wieści - trzeba Nero pilnować jeśli chodzi o jedzenie, bo już zaczyna być utyty pomalutku ;P Uwierzyłby ktoś, patrząc na jego pierwsze zdjęcia? W dodatku chłopak jest najbystrzejszym i najpilniejszym uczniem na szkoleniu, wykonuje komendy jak tylko usłyszy od pana Roberta "A teraz będziemy je sadzać" :P Bardzo też polubił te szkolenia, bo wie, że jest tam puszczany luzem i może sobie pobiegać. A biegający doberman = szczęśliwy doberman ^^ Pozdrawiam Was serdecznie, Kasia :)
  8. O dziwo - narkoza skosiła go szybciorem :) Wybudził się równie szybko, w pędzie po zabiegu minął samochód, a na 3 piętro musiałam za nim biec po 2 stopnie, żeby dogonić :D Teraz czuje się dobrze - nie zwraca uwagi na szwy, przynajmniej na razie. W ogóle ma bardzo niski próg bólowy - obija się o przedmioty, o drzwi, o framugi, jakby nie do końca widział gdzie idzie. Na początku myśleliśmy że to brak wąsów czuciowych na pysku - nie miał ich wcale, ale teraz już mu ładnie odrastają, a problem pozostał. Ciężko stwierdzić, czy to coś z oczami, bo sarny na polu widzi z daleka :D Miejmy nadzieję, że ten guzek to nic poważnego, na razie postanowiliśmy nie robić badań, ale jeśli przytrafi się coś podobnego, to już chyba trzeba będzie wysłać na histopatologię. Szwy ściągamy dopiero 14.01 :) Potem prawdopodobnie będziemy robić badanie skórne, czy Nero nie jest alergikiem albo nie ma jakiejś choroby - skóra wkoło oczu jeszcze nie jest tak ładna, jak powinna, do tego Nero ciągle "iska" sobie przednie łapy, zwłaszcza prawą. Troszeczkę się zastanawiam czy to nie jest jakiś objaw schroniskowy, kiedy był sam w kojcu, nie miał zabawek i po prostu cholernie się nudził, coś w rodzaju takiej psiej choroby sierocej. Teraz dostaje oliwę z oliwek do karmy, żeby poprawić stan skóry i sierści, chociaż moim marzeniem jest porządne wyszorowanie go w wannie. Niestety dopóki za oknem nie będzie temperatur powyżej +15 to raczej się na to nie zdecyduję. Zdjęcia Nerusia po zabiegu i na następny dzień :) Najgorsza z tego wszystkiego była dla niego głodówka ^^ Chociaż był bardzo dzielny i ograniczał się tylko do patrzenia w oczy i biegnięcia do kuchni przy najmniejszym poruszeniu dowolnego z domowników :D [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Zdj1190cie176_zps8f7923d3.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Zdj1190cie177_zps395fabc5.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Zdj1190cie178_zpsaae45eb4.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11118_zpsdb5f01f4.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11117_zps2f9bebbe.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11119_zpsb5a57ecc.jpg[/IMG] Pozdrawiamy serdecznie, Kasia i Rodzice
  9. Piszę dopiero dziś, bo wreszcie zaczął działać Photobucket :P Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, moje kochane cioteczki :) Życzę i Wam i sobie, żeby w tym roku schroniska świeciły pustkami, żeby domy tymczasowe ustawiały się po psiaki w kolejkach, żeby prawo w naszym kraju wreszcie zaczęło być sprawiedliwe dla ludzi i zwierząt, oraz żeby spełniły się Wasze najskrytsze marzenia :) Jutro czeka nas wizyta u lekarza - ten guzek na nosie Nero nie dość, że się nie rozszedł, to jeszcze dziad jeden urósł. Mama smaruje go [B]żyworódką pierzastą[/B] - to taka roślinka o [I]magicznych[/I] właściwościach, poczytajcie sobie na necie ;) Mi pomaga na zatoki, a narośl Nero przynajmniej [B]nie krwawi[/B] :P Juto dam znać co i jak, pewnie będziemy [B]ciachać[/B] :) Neruś na sylwestra był [B]dzielny i odważny, [/B]chociaż trochę się wiercił i kręcił przy rodzicach, czyli że niestety trochę boi się petard. Ważne, że przeżyliśmy bez bólu ;) Teraz czekamy na dostawę [B]super mocnych i wytrzymałych [/B]zabawek, przynajmniej tak [I]obiecuje[/I] producent, zobaczymy jak [B]Nero Szczęki 3 [/B]szybko sobie z nimi [U]poradzi[/U] ;) Jak dojadą, to pokażę Wam zdjęcia ;) Teraz za to będą zdjęcia [B][I]księciunia[/I][/B] oraz moich [B][I]książątek[/I][/B]- niestety nie mogą być razem, bo Nero jak się okazuje z założenia [B]nie cierpi kotów[/B] :shake: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Nero-1_zps399e3a36.jpg[/IMG] Gdzie ten pancio wszedł? [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11103_zps978e259d.jpg[/IMG] Zaraz go zaskoczę [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11104_zps73daa6d0.jpg[/IMG] O, mam cię! :) [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11105_zpsde6516ee.jpg[/IMG] Tak mi dobrze, że ho ho [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11102_zps7a5c5c15.jpg[/IMG] A piłka jest moja i nie oddam! :P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11116_zps46f2d8f0.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11115_zpsef430bb4.jpg[/IMG] Nie mów, że chcesz się teraz kąpać? [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/wanna_zps6463a000.jpg[/IMG] Nie ruszaj się, tak jest dobrze :) [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/1420oacute17C0ko_zps349c9510.jpg[/IMG] Omniomniom, pyszna Ziutka ;) [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Razem_zps57348d6a.jpg[/IMG] I co podglądasz? [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Oczy_zpseaef55db.jpg[/IMG] Pozdrawiamy Was serdecznie, Kasia i Rodzice :)
  10. Daaaawno nie było żadnych wieści o Nerusiu, daaawno... :) Niestety, praca w handlu odciska w grudniu swoje piętno. Nie mam czasu niemal na nic, praca - spanie - praca i tak w kółko ;) No ale zebrałam się i jestem :) Dziś Nero był u pani doktor - waży już [B]38 kg[/B]! Trzeba troszkę przystopować, bo nie chcemy go za bardzo utuczyć :) Ale wygląda przepięknie, sierść mu się [B]błyszczy[/B], zrobiła się [B]miękka i gładka[/B], a nie to co w schronie - niczym szczecina. Te wszystkie nieładne zmiany skórne, które miał na grzbiecie i na łapkach zagoiły się i zarastają sierścią, już ich niemal nie widać. Troszkę nam doszło strapienia, bo na nosie zrobiła się jakaś gula, która czasem krwawi. Pani doktor obejrzała ją dzisiaj, Nero [U][B]dzielnie[/B][/U] zniósł zastrzyki (antybiotyk i [I][B]jad pająka![/B][/I]), oczywiście w nagrodę i na pocieszenie dostał smaczki ;) Na szczęście jest to tylko zmiana skórna, nic głębiej, więc nie ma powodów do obaw - najwyżej się [B]wytnie[/B] i piesiec będzie jak [B]nowy [/B]:P Na szkoleniach koncertowo wykonuje komendy, oczywiście dopóki jest na smyczy ;) Miał też spotkanie z [B][I]panną dobermanką[/I][/B], która też jest po przejściach i przejawia agresję do innych psów - będą się teraz [I][B]spotykać parę razy w tygodniu, [/B][/I]żeby się ze sobą oswoić, polubić i pobiegać razem :) Nic tak [B]nie cieszy[/B] dobermana jak [B]bieganie[/B] :) A bieganie z drugim dobermanem w parze, to już jest moi mili [B]odlot :P[/B] O dziwo na pierwszym spotkaniu to sunia była bardziej przejęta i zaaferowana Nerem - on ją sobie powąchał i odszedł, a jak ku niemu skoczyła, to co zrobił [I][B]Nero Waleczny? [/B][/I]Schował się za pańcia :D Niestety na spacerkach teraz go nie puszczamy. Zasypało nas śniegiem, więc sarny wychodzą na pola i stoją tam całymi stadami, a Nero niestety - jak je zobaczy, to z całą pewnością poleci za nimi. Jeszcze by do nas nie wrócił, nie orientuje się w terenie za dobrze. Już jest coraz lepiej, ale jeszcze za wcześnie. Żeby mu to troszkę wynagrodzić, mamy 10-cio metrową linkę szkoleniową i biega sobie na niej, zawsze to jakaś namiastka wolności. Nie jest przez to tak wybiegany jak powinien, toteż łobuzuje w domu. Zaczepia, podgryza, powarkuje, choć w zabawie. Za butelką po wodzie mineralnej biega jak szalony, tłucze się niemiłosiernie i widać, że rozpiera go energia i szczęście - a miał był takim [B]statecznym starszym panem[/B] ;P Ten jego maluteńki [I][B]ogonek merda[/B][/I] teraz tak cudnie, jak widzi kogoś [B][I]ze stada[/I][/B] :) Jest już u nas [B]ponad miesiąc[/B], wiecie? Jak ten czas leci... [B]Bardzo[/B] nas tylko [B]boli[/B], że on cały czas [B][U][I]spodziewa się lania[/I][/U][/B]. Wystarczy gwałtownym ruchem sięgnąć do obroży, a on potrafi stać się o połowę mniejszy, tak się kuli :angryy: Na początku uciekał też przed ręcznikiem, kiedy wracał mokry ze spacerów. Teraz już jest lepiej, bardziej traktuje wycieranie jak zabawę i [B]szczeka na ręcznik[/B], ale widać że ktoś go bił ścierką albo czymś podobnym. Nadal [B]nie lubi[/B] kiedy dotyka się mu [B]łap[/B]. Pozwala na to, oczywiście, ale stara się on razu zabierać łapę z ręki. Do łóżka natomiast zakrada się [B][I]cicho jak kot[/I][/B], wskakuje na nie [I][B]jak niedźwiedź[/B][/I], a kiedy chce się go wygonić, to udaje "[B][I]zdechł pies[/I][/B]" :evil_lol: Uwierzcie, cholernie ciężko ruszyć bezwładne i przelewające się przez ręce 38 kilo... :cool3: Pozdrawiamy Was serdecznie i ciepło, a w razie gdyby nie było czasu - życzymy Wesołych Świąt, od nas i od Nerusia :* [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11093_zps9af63db4.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11091_zps5972b496.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11090_zps496d3b99.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11095_zpsddfd5369.jpg[/IMG]
  11. Pędzę z wieściami, które Was rozgrzeją w ten chłodny, śnieżny, grudniowy dzień :P Otóż Nero [B]CHOWA JEDZENIE[/B] :multi::multi::multi: Dostał wczoraj po kolacji kosteczki i co? I zaczął się kręcić i wiercić i marudzić, i chodzić po mieszkaniu szukając [I][B]Doskonałej Kryjówki[/B], [/I]ale nic z tego - jego zamiary zostały przejrzane, kość odebrana i schowana na "później" :lol: "Później" okazało się po śniadaniu dnia następnego, kiedy to piesiec już nie marudził i nie grymasił i pożarł wszystko do ostatniego okruszka :crazyeye: Dzisiaj przywieźliśmy też duuużo mięcha i wędlinek (przygotowania do świąt pełną parą) i dostał się mu kolejny gnatek. Zachwycony Neruś nosił się z nim wszędzie, [I]tu i ówdzie [/I]pokładając się i podjadając. W tym czasie wrzuciłam mu do miski trochę ścinek, no to Nynuś wziął gnatka w pychol i do miski. Powąchał i [B]serce w rozterce[/B], bo jak tu [B]odłożyć[/B] gnata? A jak [B]nie odłoży [/B]to nie da się zjeść dobroci z michy. Naprawdę żałuję, że nie mam tego na filmie :P A tu księciunio śpi w foteliku, a potem ze swoją najstarszą, ulubioną kością (która już trochę śmierdzi, ale nie mamy serca mu jej wyrzucić:oops:): [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11087.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11088.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11089.jpg[/IMG] Pozdrawiam, Kasia :)
  12. Dzisiaj foto ;) Nero na szkoleniu zaczyna już ćwiczyć z innymi psiakami. Mały fail dzisiaj zaliczyliśmy, bo podczas nauki przychodzenia z odległości, łobuz podbiegł blisko taty, po czym zawrócił pięknym łukiem i poleciał ustawiać inne psiaki ;P Na szczęście jakoś nieszczególnie mu szło :lol: Coraz lepiej już chłopakowi idzie ignorowanie innych psów, chociaż nadal jak któryś podejdzie za blisko, to Nero się denerwuje. Na razie "młodzież" się go trochę boi i raczej uciekają niż próbują się stawiać, więc nie jest źle. Mamy wtedy uspokajać Nero każąc mu wykonywać komendy, żeby pies był skupiony na nas, a nie na nakręcaniu się na inne psiury :) Ostatnio jak rodzice wychodzili z domu, to cwaniak zwiał im na klatkę schodową, żeby nie zostać w domu :lol: Ale jak zostaje to nawet nie jest źle - pościąga sobie rzeczy każdego członka rodziny i na nich śpi, nic nie niszcząc. Potrafi też otworzyć sobie drzwi do sypialni i połazić po łóżku, a co :eviltong: Robi się coraz pewniejszy siebie, całuśny, przytulasty, cudny. Bez problemu daje sobie czyścić uszy i oglądać się ze wszystkich stron. Już się nauczył, że przed wyjściem na dwór trzeba się nastawić do założenia obroży i kagańca - widać że strasznie chce zaufać człowiekowi, choć jeszcze nie jest do końca pewien, czy to się dobrze dla niego skończy. Ech, dość gadania, czas na zdjęcia: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/drzwi.jpg[/IMG] Tu pilnuje swojej karmy - to ten wielki wór po prawej :P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11071.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11075.jpg[/IMG] Tu był całuśny, ale zobaczył aparat ;P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/rodzice.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/dupcia.jpg[/IMG] Jego posłanko w sypialni [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/le17C0anka.jpg[/IMG] Leniwiec pospolity. Na tym zdjęciu wygląda strasznie grubo, nie dajcie się zwieść ;P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11085.jpg[/IMG] Tu nowa obroża - ta na górze. Ma dwa oczka, jedno normalne, a drugie zaciskowe - jak się ciągnie, to się poddusza ;) [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11079.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11078.jpg[/IMG] Pies-morderca zabiera swoją kość: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/kostka.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11081.jpg[/IMG] I moje ulubione zmarszczenie tych jego fafulców :P Oczywiście marszczy się gryząc gnata, bo agresji nie ma w nim żadnej - oddaje kości, chrupki i smakołyki, o ile nie zdąży ich wcześniej połknąć :cool3: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11082.jpg[/IMG] Pozdrawiam, Kasia
  13. Dzisiaj bez zdjęć ;) Ale poprawię się, obiecuję :) Tak na szybko wpadam żeby napisać co nowego u Nero. Pani doktor zachwycona, ochy i achy, normalnie chyba przewiążę chłopakowi czerwoną wstążeczkę żeby uroki odgonić ;P Nasłuchał się dzisiaj, że rany po usuwaniu guzów się pięknie goją (tak naprawdę to tylko łyse placki świadczą o tym, że były), że te paskudne rany na grzbiecie już ładne i że nawet zaczyna sierść odrastać, że kolor piękny "kasztanowy" się zrobił, i że chłopak "po przejściach" a taki grzeczny i bez kagańca zastrzyki pozwala sobie robić :multi: Oczywiście na piękne oczka i mokry nosek Nero wyżebrał u pani Ani [B]AŻ 3[/B] torebeczki smakołyków :crazyeye: Tylko jedną dostał w lecznicy przy zastrzykach, żeby nie było że go rozpuszczamy całkiem ;) Z tej wdzięczności aż się odwzajemnił pani doktor mokrym pocałunkiem :cool3: W domu czuje się już coraz swobodniej, już nie jest czujny cały czas, tylko spędza leniwe chwile, ciesząc się z obecności człowieka w pokoju. Uwala się na podłodze, koniecznie tak żeby dotykać czyichś stóp, i zasypia snem błogim. Biega, warczy, szczeka i [B]PIERDZI[/B] :diabloti: goniąc w tych swoich snach różne stworzenia, ale niech mu idzie na zdrowie :evil_lol: Waga nie ruszyła się zbytnio - 33 kg, podejrzewam że już tak mniej więcej będzie ważył, może jeszcze 1-2 kg nabierze, ale wcale mu tego nie potrzeba. Wygląda wspaniale - żebra schowane, kości miednicy też nie widać, jest już co poklepać na tyłeczku i po boczkach :) Czeszę go też szczotą, a on się nastawia na wszystkie strony :) Jakby potrafił, to by mruczał z radości chyba :P Opiera się przy tym o nogi całą swoją masą, tak że jeśli zrobię krok w tył, to on leci na łeb na szyję :lol: Dzisiaj rodzice sprawili mu też nowe wyposażenie - smycz i obrożę, jak tylko będą zdjęcia, to Wam wkleję pokazać, co się nosi na mieście :cool3: Na teraz to tyle, czekajcie cierpliwie na fotorelację, bo z pewnością niedługo nastąpi ^^ Pozdrawiam, Kasia
  14. [quote name='izek77']I znowu pooglądałam i mi lepiej :smile: Kasiu w niu Twoich urodzin wszystkiego naj naj naj ,zdrówa szczęcia życze hmmmmm OJ Kasiula ciesz się ze nie słyszysz jak 100-lat spiewam :smile:[/QUOTE] Dziękuję bardzo Izuś ^^ A tak sobie dzisiaj weszłam, żeby dodać nowe zdjęcia Nochalka - chłopak coraz wspanialszy, choć nie sądziłam że to możliwe :P Dzisiaj łobuziak jeden wyczaił moment, że nie zamknęłam drzwi do kuchni i źle zamknęłam worek z jego jedzonkiem - usłyszałam tylko szelest i ciamkanie, wpadam do kuchni, a tam Nero z głową CAŁĄ w worze i wyżera ile się da! :D Ale miałam ubaw :P Na łąkach szaleje, biega tak, jakby nigdy wcześniej mu na to nie pozwalano, wszędzie jest go pełno. Zauważyliśmy też, że bardzo mocno reaguje na jeden model samochodu, nie przyglądałam się, ale to na pewno citroen. Podnosi uszy, zaczyna przyspieszać krok i patrzy, ciągle patrzy za autem :( Mieliśmy też sytuację, że zobaczył jakąś kobietę i zaczął piszczeć i się do niej ciągnąć, zapewne podobna do jego poprzedniej "właścicielki". Serce się kroi, jak widzę tą jego tęsknotę za kimś, kto zrobił mu tak wielką krzywdę... Ehh, dość smętów. W środę idziemy na kontrolę do weta, chociaż rany ładnie się na nim goją. Te na brzuchu też - zostały już niewielkie strupy po wyciętych guzach, ale skóra jest ładna, płaska i różowa - kiedy przyjechał do nas to wszystko było opuchnięte i zaognione. Neruś nadal jest wielkim pieszczochem - cały czas przy człowieku, cały czas w zasięgu, blisko, na wyciągnięcie nosa, a najlepiej jak się uwali na stopy. To czasem trudne, bo nadal bąki wali takie, że Cyklon B niech się schowa, a głupio uciec, jak piesiec przyciska nogi :D Bawi się też pięknie, najbardziej sobie upodobał przeciąganie sznurka - jaką ma radochę jak się z nim szarpie. Przy okazji jest bardzo delikatny, nawet jak zdarzy się że trafi paszczą na rękę, to natychmiast się cofa i już zachowuje ostrożność. A jak czasem go czochram po pyszczku i specjalnie się z nim droczę, to próbuje "podgryzać", ale palce łapie przez swoje fafulce, żeby nie uderzyć nawet jednym ząbkiem :) Jeszcze tylko te inne psiury żeby zaczął ignorować, to już będzie cudnie. I żeby na łąkach się bardziej słuchał - jak pogoni jakieś kuropatwy czy sroki, to ciężko go czasem odwołać, bo jak się zawęszy to głuchnie o.O Taki jest uroczy :P A teraz zdjęcia, żebyście miały pogląd na jego radochę :P Uwalony na stopach: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11063.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11064.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11065.jpg[/IMG] Tu pokazuje brzusio i daje się po nim dłuuuugo miziać - widać że to lubi :P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11066.jpg[/IMG] A tu się uczy podchodzić z zaufaniem bardzo blisko człowieka - niestety ale na razie jeszcze woli zostać ten kroczek z tyłu, w razie gdyby ktoś chciał go uderzyć :angryy: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11068.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11069.jpg[/IMG] Tu śpi na swoim foteliku: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11060.jpg[/IMG] Tu pilnuje kości, którą tato przecina na pół, żeby mógł się dobrać do szpiku. Prezes Zarządu ;P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11058.jpg[/IMG] A tu na łąkach - w nowym kaganku na wymiar! :D [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11062.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11061.jpg[/IMG] Pozdrawiam serdecznie, Kasia :)
  15. Dzisiaj mijają 2 tygodnie odkąd Nero przyjechał z nami do domu. Magiczne słowo - dom. Niuniek chyba już zrozumiał, co to znaczy :) Zaczyna pokazywać brzuszek - wcześniej mu się to nie zdarzało, a wiem z doświadczenia i z teorii że to oznacza, iż piesiec czuje się bezpiecznie. Zaczyna też gryźć jedzenie i pochłonięcie pełnej miski jest już ciut wolniejsze od prędkości światła ;) Byliśmy na kontroli u weterynarza i pani doktor stwierdziła, że jest bardzo dobrze. I chwaliła pieśca, że taki ładny, że kolor nabiera głębi, że żebra już nie sterczą jak u stracha na wróble. Ano nie sterczą - chłopak waży już 32,6 kg :multi: Zaokrąglił się ładnie tu i ówdzie i zaczyna wyglądać jak doberman a nie wypłosz :lol: Na szkoleniu chodzi ładnie na smyczy, chociaż inne psy to jednak zgroza - ciężko go utrzymać na smyczy. Do swojej grupy już nieco przywykł i jest spokojny jak spacerujemy przy bawiącej się "młodzieży", ale na ulicy...:oops: Za to na łąkach jak nie ma nikogo po sam horyzont rodzice zaczęli go spuszczać ze smyczy :evil_lol: Wariat biega jak szalony, ale przychodzi na zawołanie - a to najważniejsze :) Dzisiaj pierwszy raz dostał gotowane jedzonko - kasza z mięsem i warzywkami. Żebyście widziały jak mu się trzęsły uszy :) Resztę zamiast mnie powiedzą chyba zdjęcia, więc enjoy: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11054.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11053.jpg[/IMG] Te paskudne rany - teraz to już pozostałości, czekamy aż zarosną sierścią: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11056.jpg[/IMG] A tu modlitwy do kuchennych drzwi, kiedy pani przygotowuje jego jedzenie: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11055.jpg[/IMG] Tu księciunio na swoim foteliku: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/15A0pioch1.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/15A0pioch.jpg[/IMG] Nie wiem jakim cudem mu tak wygodnie, no ale nie będę wnikać ;P Tu chłopak na spacerku bez smyczy: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11048.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11049.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11050.jpg[/IMG] Przylepiec jeden :loveu:
  16. I znowu krótko, bo już późna pora, a jutro z Niuńkiem na szkolenie jedziemy rano :P Zdjęcia: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/fotel.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/fotel1.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11034.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11032.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/ko15B01070.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11042.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11038.jpg[/IMG] Tu wepchał nosa pod obiektyw :P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11045.jpg[/IMG] A to moje ulubione z serii: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11046.jpg[/IMG] Już mu zaczynają odrastać wąsiska i sierść na nosie i przy oczach - wcześniej był tam mocno łysy, może od krat w schronisku? W każdym bądź razie obija się okropnie o meble i futryny w drzwiach. O ludzi też, ale ludź jest miękki i się ugnie pod takim naporem ;P Przytulasty jest nadal, lubi jak się go mizia za uszkami i pod brodą :) Zaczyna się też robić całuśny, chociaż na razie częściej po prostu trąca nosem w policzki niż chlasta ozorem ;) Pozdrawiam Kasia :)
  17. Dzisiaj tylko zdjęcia ;) Nero dostał porządnego gnata - ma mu pomóc na biegunkę. Jak widać z takiego "lekarstwa" się nie zmartwił :D Możecie też zobaczyć te nieszczęsne zmiany skórne w pobliżu blizny, na zdjęciach są zapaćkane takim sreberkiem od lekarza. Ot, ufoludek Nero ^^ [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/mordka.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/gnat.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/pycha.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/j1190zor.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Ko15B01070.jpg[/IMG] Ten jęzor mnie rozwala na zdjęciu totalnie :P I to pierwsze rozmazane (wiercił się strasznie) - ma tam cudną minę :) Na żywo widać było w tych jego oczkach szczęście i radość :) I nawet ogonkiem merdał jak próbowałam z tak bliska cyknąć mu fotkę :P
  18. Psi apetyt nie maleje ;) Na spacerach zaczyna już ładnie chodzić, szkolenie powolutku przynosi rezultaty. Niestety w stosunku do innych psów, zwłaszcza dużych, nic się nie zmieniło - agresja totalna, klapki na oczach i uszach, Nero nie reaguje na nic. W związku z tym jesteśmy niejako zmuszeni do prowadzania go na smyczy i w kagańcu, nawet na łąkach. Uwierzcie, nie mogę się doczekać dnia, w którym będę mogła puścić go luzem i patrzeć jak radośnie sobie hasa po polach :) Dzisiaj Neruś dostał gnata - bez problemu pozwolił go sobie zabrać i przełożyć w inne miejsce, nawet nie warknął, tylko pilnował noskiem czy aby na pewno kość nadal jest w moich rękach :P U weterynarza był bardzo grzeczny - pani doktor umyła mu uszka, przemyła rany na skórze, zrobiła zastrzyki, a on nic :) Jeśli te paskudne zmiany skórne nie znikną po antybiotyku, będziemy robić wymaz na gronkowca - mam nadzieję, że obejdzie się bez tego. W sobotę będziemy mieli dostawę wyposażenia dla Nero - karmę - 14kg, kaganiec, obrożę i smycz. Jest większy od naszego Aresa, poza tym rzeczy po naszym Niuńku są już wyciuchrane - nie niszczył niczego, więc służyło nam przez 10 lat non stop. Nero to dewastator, musi mieć porządne, mocne rzeczy :) Na koniec zdjęcie ze spacerku :) Jakość słaba, bo robione telefonem, ale pewnie i tak się będziecie uśmiechać ;P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/spacer.jpg[/IMG]
  19. Nero jutro zaczyna szkolenie :) Zaczyna już ładnie chodzić na smyczy, chociaż nadal jak zobaczy innego psa to mu odbija, klapki na oczy i leci. Mam nadzieję, że jak się przyzwyczai do większej grupy, to mu przejdzie. Z dobrych wiadomości - wyjście na dwór nareszcie zaczyna traktować jak spacer. Już nie prze przed siebie niczym taran, nie mając czasu na nic, tylko się delektuje. Obwąchuje krzaczki, drzewka, kamienie i odpisuje na większość listów, a nie zalewa jedno miejsce ;) Wczoraj grzecznie przespał noc w sypialni na swoim miejscu, ale jak pańcio wstał do toalety, to się zapakował na jego miejsce w łóżku ;P Co najważniejsze - bardzo się już cieszy do swoich człowieków. Ten ogonek maleńki tak mu lata jak śmigiełko :D Jest przytulasty okropnie, ciągle dotyka, kładzie się na stopach, opiera o kolana, trąca nosem, wsuwa go w dłonie. Jeszcze nie zostaje sam, za wcześnie na to, poczekamy aż przywyknie, że ma swój kąt na świecie. Niestety na razie priorytetem jest dla niego jedzenie ;P Jak poczuje że ktoś ma smakołyk, to trzeba go wołać naprawdę długo, żeby przyszedł sprawdzić czy wołający też czasem nie ma czegoś dobrego ;P Na dniach przechodzimy na inną karmę - Purina Pro Plan Sensitive z łososiem, do tego co drugi dzień smalec, i codziennie łyżka oleju. Pora odkarmić biedaka, więc trzeba dostarczyć dobrej karmy i energii, której potrzebuje. Rozwolnienie ma nadal, chociaż to nie typowa biegunka. W środę mam wolne w pracy, więc idziemy do weterynarza. Zauważyliśmy, że obok tej brzydkiej blizny, mniej więcej pośrodku łopatek miał strupa. Gdzieś go sobie zdarł, pod spodem żywe mięcho i ropa, ale przyschło i zaczyna się goić. Nero nie zwraca na to uwagi, więc zostawiliśmy na razie w spokoju i tylko obserwujemy. Wśród ekipy "przedszkolaków" jest śliczna sunia, Fionka, która upatrzyła sobie Nerusia. Boi się jeszcze do niego podejść, ale kiedy tylko go widzi to przychodzi blisko, siada naprzeciw niego i wpatruje się w niego z taką prześmieszną zmarszczką na czole, jakby sobie myślała "kiedy ten bałwan da się powąchać?" :D W tygodniu nie będę miała okazji, ale na weekend zabiorę na szkolenie aprat, więc pewnie będzie kilka fotek :) PS. Nero wreszcie dostał piłkę, której jeszcze nie udało mu się zepsuć ;P
  20. [quote name='izek77']Dziś Neruś idzie do psich przedszkolaków ciekawe jak mu pojdzie..?[/QUOTE] Piszę z pracy, więc krótko ;P Nero był bardzo grzeczny, pokłócił się tylko z dwoma psiakami, jednak to one prowokały zaczepki. Szkoleniowiec stwierdził, że to normalna reakcja i jak na razie nie widać, żeby Nero był nadpobudliwy lub zbyt agresywny. Jutro o 10 powtórka :) Neruś uczy się też, że jednak o spacerek można poprosić ;) PS. Kolejna piłka pożyła bardzo krótko w jego pysku ;P
  21. [quote name='monika55']Biegunka to pewnie wynik zmiany karmy. Dużo psów ze schroniska tak ma. Trzeba zmieniać po trochu. Ale to pewnie przejdzie. To picie wody trochę mnie niepokoi. Może to kaloryfery w mieszkaniu? On już odwykł troche.[/QUOTE] Dzisiaj specjalnie dla niego kupiłam najtańszą karmę ze Stonki, podobno taką dostają w schronie. Mieszamy mu po trochu, ale biegunka może być też wynikiem stresu, więc na razie się nie przejmujemy tak bardzo. W mieszkaniu nie jest jakoś specjalnie gorąco, rodzice nie lubią zbyt wysokich temperatur, no ale zawsze to cieplej niż w kojcu na dworze. Na razie jeszcze czekamy aż Nero troszkę przywyknie, potem idziemy do weta na badania, więc pewnie wyjdzie w praniu. Co prawda piesiec dużo pije, ale też dużo sika, więc chyba nie jest źle :)
  22. [quote name='izek77'][COLOR=#000000][SIZE=2][B]Nie wyobrażam sobie żeby ktoś tak walczył o psa jak Kasia i jej Rodzice !!! [/B][/SIZE][/COLOR]Nasz Neruś ma swoje za uszkami ! Parokrotnie byłam świadkiem oddawanie psa do schronu (nie będe nikogo oceniać każdy ma lub nie sumienie) ale taką walke o psa widzę pierwszy raz mam nadzieje że nie ostatni .Tacy ludzie oddają mi wiare i dają siłe żeby pomoc następnej bidzie ,która została pozbawiona szans nadzieji przez tych którzy powinni się nią opiekować[/QUOTE] Ależ Ty nam słodzisz Izek :P Dla mnie to normalne, że skoro przyjęliśmy pod swój dach nowego członka rodziny, trzeba o niego zadbać najlepiej jak się umie. Nie tylko my mamy być szczęśliwi mając psa, to głównie on ma być szczęśliwy że ma nas ;) Byliśmy dzisiaj u specjalisty - pan prowadzi szkołę dla psiaków, jest po szkole policyjnej, pracował tam jako trener psów. Pojęcie ma, szkoli tylko metodami pozytywnymi, widać na pierwszy rzut oka że ma podejście do zwierząt. Bardzo zainteresował Nero, zwłaszcza zapachem smakołyków w kieszeni ;P Poobserwował psa przez jakiś czas, troszkę z nim popracował i stwierdził, tu cytuję: "będzie z ciebie fajne futro, Nero!" :P Ze złych wieści - stwierdził również, że Nero z całą pewnością był bity. Ręki boi się tylko wtedy, kiedy jest bardzo blisko człowieka i widzi, że dłoń zbliża się od boku - wtedy ucieka z głową, pomimo smakołyków tuż przed nosem. W domu z kolei nie pozwala się wycierać ręcznikiem, boi się go po prostu, tak jakby dostawał jakąś ścierą albo coś w tym stylu. Wspaniałe jest to, że pomimo tego nadal kocha człowieka. Nero pije wodę hektolitrami, zastraszające wręcz ilości. Je bardzo łapczywie, nie gryzie pokarmu, połyka wszystko co uda mu się wziąć do pyska. Potrafi się tak "nachapać", a potem zwrócić wszystko gdzieś w kącie i zjeść już ciut wolniej :( Mimo tego przy jedzeniu nie wykazuje żadnej agresji, pozwala się głaskać, dotykać, zbliżać dłoń do pyska - nie zwraca na to uwagi. Do dzieci nie jest agresywny, zostało to sprawdzone. Odebrał dziś z przedszkola 5-cio latka, wrócił z nim pod dom i tyle. Jednak kiedy dziecko zniknęło mu z oczu, strasznie się tulił. Koty podwórkowe i inne psy to amok, jak zobaczy jakiegoś na horyzoncie, przestaje reagować na cokolwiek. Jutro idzie do grupy "starszych przedszkolaków", zobaczymy jak się będzie zachowywał na szkoleniu do takich psich podrostków :P Tu nero na swoim materacyku. Materacyk jest oczywiście 2 razy dłuższy, ale piesiec stwierdził, że woli mniejszy i drapie go tak długo, aż uda mu się złożyć posłanie na pół ^^ [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11010.jpg[/IMG] Tu już trochę się zagrzał: [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11011.jpg[/IMG] A tu siedzi dumnie na fotelu, chociaż ledwo się na nim mieści :P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11013.jpg[/IMG]
  23. [quote name='izek77']Ares tak mi się wydaje że Ty maczałeś pazurki w tym ze Nero u Twoich dzięki chłopaku wiedziałeś że tylko Twoi mu pomogą :loveu: :):) zbój jakiś taki błyszczący jakby nie ten wyblakły dobek którego poznałam :loveu:w schronisku nie zwracał uwagi na psy i na smyczy też nie ciagnoł łobuziak jeden[/QUOTE] Błyszczący to za wiele powiedziane ;) Kwestia lampy błyskowej w aparacie, ale fakt, wczoraj został wyczesany i zakroplony na pchełki, więc może przez to czesanie ładniej wygląda :) Jeszcze tylko nie mogę się doczekać, aż mu sierść odrośnie na pycholku, tam gdzie wytarł się do łysa o kraty. I dzisiaj już pachnie normalniej, wczoraj śmierdział przeokropnie ;P Z ostatnich wieści - Nero ma biegunkę i zrobił niespodziewankę w korytarzu. Wychodzi na spacery kiedy się go zabiera, ale jakoś szczególnie na nie nie zaprasza. Kolejny dowód na to, że chyba ostatnimi czasy był zaniedbany przez właściciela, albo puszczany samopas...
  24. No więc tak... Do ludzi Nero jest przesłodki i kochany. Dzisiaj jak mnie witał, to tak zabawnie merdał ogonkiem, że serce rosło :P Wczorajszą piłkę rozbroił do wieczora - mój Ares miał ją 11 lat :P Dzisiaj kupiłam mu drugą, no bo jak to tak bez piłki - pożyła może z 5 minut ;) Tato opowiada, że na spacerach Nero mocno się ciągnie, musieli mu zmienić obrożę na mocniejszą. Do tego strasznie się wyrywa do innych psów i stroszy sierść na ich widok. Boimy się trochę, że może się zerwać ze smyczy, a nie znając terenu z pewnością nie będzie wiedział jak wrócić do domu. W związku z tym na dniach będę dzwoniła do szkoleniowca, trzeba będzie tego chuligana trochę nauczyć :) Żebrakiem jest strasznym, ciągle gapi się człowiekowi na ręce i pcha nos na stół :P Ale przy misce można go głaskać, nie warczy, nie zamiera, po prostu sobie je. Patrząc na jego zachowanie samo się nasuwa, że pies był kiedyś w domu. Włazi na fotele, próbował się pchać do łóżka, nie załatwia się (choć ma lekką biegunkę). Sądzimy, że później albo był po prostu wypuszczany samopas, albo gdzieś się wałęsał przez jakiś czas, być może stąd jego blizny. Aaa, zbiera też śmieci, zwłaszcza te które pachną mu jedzeniem :) Kaganiec pozwala sobie zakładać, choć widać że niechętnie go nosi. Trzeba chłopaka poduczyć przed zimą, żeby nie ciągał rodziców po śliskim i mokrym śniegu, bo o nieszczęście wtedy bardzo łatwo :P Jak będę wiedzieć coś więcej o ewentualnym szkoleniu, dam znać :) A teraz kilka zdjęć - choć forum nie bardzo chce mi pozwalać na ich dodawanie ;P [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Nero.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11009.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11008.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11003.jpg[/IMG] Na koniec Ares, ten sam którego słodki nochalek możecie oglądać w sygnaturce. To on zaszczepił w nas prawdziwą miłość do dobków :) [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/1194360026.jpg[/IMG]
  25. Jestem :) Melduję posłusznie, że Nero już zwiedza kąty ;) W samochodzie musiał jeździć, bez najmniejszych problemów dał się zapiąć w szelki - Iza świadkiem, że musiałam je zmniejszyć prawie o połowę żeby były dobre, poprzednie ustawienia zostały z mojego Arenia. Wskoczył do auta, troszkę się pokręcił, a potem jak poczuł że oddalamy się od schronu i że ciągle ktoś przy nim jest, położył się grzecznie i zasnął :) Nawet coś gonił przez sen :P Na postojach wychodził chyba tylko z grzeczności, bo szybciutko robił siku i wracał pędem do ciepłego auta - raz z rozpędu nawet do bagażnika, jak wyjmowałam termos z kawą :P Prosto z trasy zawitaliśmy do weterynarza - Nero waży 27kg, jest odwodniony i ma pchełki. Dostaliśmy dla niego specjalną karmę delikatną dla jelit, tabsy na odrobaczenie i krople na pchły. Przez pierwsze 3-4 dni musimy mu porcjować jedzenie, ale potem będzie dobrze :) Bączyska w aucie sadził takie, że mało nas nie podusił :P Po przyjściu do domu obwąchał wszystkie kąty, ukradł ziemniaka i próbował go zeżreć na surowo, ale oddał grzecznie ;) Porwał piszczącą piłkę i hasa z nią po domu, nawet zaczyna merdać do nas ogonkiem :P Nie wiem co sobie myślał ten ktoś, kto go porzucił. Nero jest chodzącym przytulasem, nie ma w nim nawet cienia agresji, a z towarzystwa cieszy się niczym szczeniak. Powinnam chyba podziękować temu komuś, bo teraz Neruś jest nasz. Na zawsze, na dobre i na złe. Jak tylko poczuje się pewniej i trochę odpocznie, zrobimy mu badania krwi i USG narządów wewnętrznych, żeby wiedzieć czy wszystko z nim dobrze. Ho ho, ale mi się słowotok włączył :P Na koniec kilka zdjęć, niewyraźnych co prawda, bo ta wiercipięta jest wszędzie, poza tym ciemno za oknami, ale zawsze coś ^^ Pozdrawiam Was serdecznie, Kasia [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC10999.jpg[/IMG] [IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC10996.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...