-
Posts
58 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monia.B
-
Kojot - na skraju śmierci głodowej, podrzucony pod drzwi
Monia.B replied to Vlk's topic in Już w nowym domu
ja też zaglądam. Wystawiłam bazarek meblowy w połowie przeznaczony na chłopaczka. -
wystawiłam bazarek po konsultacji z moderatorką :) zapraszam i pomóżcie w rozsyłaniu :) Link w moim podpisie p.s. Negrusia super się sprawuje na działeczce. Teściówka mówiła dziś że jest radosna i wesoła. Noc minęła spokojnie :)
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Monia.B replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Biedny czarnuszek Szamanek :( wystawiłam dla niego m.in. bazarek meblowy, może coś uzbieram :( trzymaj się ślicznoto -
kobietki zrobiłam zdjęcia tych mebli. chcę wystawić bazarek. Mam do was prośbę. Ponieważ wiem, że ma się z góry określić które pieski, bądź piesek dostaną pieniążki, a nie mam czasu żeby teraz przeglądać wątki - proszę was o pomoc. Może bardziej się orientujecie, jak rozdysponować te pieniądze? na które zwierzaczki? i czy aukcja tygodniowa może być? No i jak waszym zdaniem lepiej- cały komplet sprzedawać za 250zł cenę wywoławczą, czy pojedyncze sztuki po np. 50zł? wolałabym cały komplet. Myślałam też o wrzuceniu ogłoszenia na inne darmowe portale ogłoszeniowe. Jak wam się wydaje, co lepiej się sprzeda? komplet czy sztuki?
-
...dojechałam do nowego domku :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/165805_506942749332677_1781077227_n.jpg[/IMG] witam się z Paniutą :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/536717_506944089332543_1901719700_n.jpg[/IMG] ...odpoczywam przy balkoniku [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/550963_506942935999325_1290695861_n.jpg[/IMG] ...bawię się dinkiem :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/376222_506942972665988_1310368399_n.jpg[/IMG] ...i kosteczką [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/524424_506942999332652_390875253_n.jpg[/IMG] ...odpoczywam [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/558322_506943015999317_1037723738_n.jpg[/IMG] ...i jest mi dobrze w domku :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/418766_506943032665982_832175061_n.jpg[/IMG] ...ale miło też na spacerku w lasku :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/557027_506943059332646_1262450388_n.jpg[/IMG] Do zobaczenia cioteczki :)
-
witajcie dziewczęta :) przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale wczorajszy dzień był mocno zaganiany. po kolei- co do chipa i spraw zaginięć- jak mówiłam- zawieszka ma być tymczasowa. Nosiły ją już dwa pieski i nigdy się nie rozkręciła-może to po prostu dobry egzemplarz. Docelowo pisałam już że planuję kupić bity identyfikator i zachipować Negrusię-ale to dopiero po powrocie do Wawy pod koniec roku-teraz nie miałam fizycznie kiedy. Rozumiem wasze obawy, ale dzwoniłam jeszcze wczoraj do mamy Marysi i obiecała, że będzie pilnowała suni, a przez kilka pierwszych dni mała będzie wyprowadzana na smyczy-nawet na teren działki- bez smyczki będzie sobie leżała na werandzie. Pierwsza noc malutkiej- wszystko super. Tak jak pisałam-po dwu i półgodzinnym spacerku poszłyśmy spać. obudziłam się o 2 w nocy i poszłyśmy jeszcze raz na dworek. Pół godziny dziewczynka zrobiła siusiu :) poza tym spała grzecznie na panelach przy balkonie-pewnie tam najchłodniej. o 5 rano mąż z nią wyszedł i też nic nie zrobiła. o 10 byłyśmy na półtoragodzinnym spacerku w lesie. Siku nadal brak, ale za to pod koniec w nagrodę wielka, zacna kupa :D wróciłyśmy padniete, bo było strasznie gorąco i parno. Najpierw wypiłyśmy hektolitry wody, a potem padłyśmy plackiem-obie na jakąś godzinę :) na działce wszystko w porządku. Negrusia zadowolona i radosna. W niedzielę zrobię jakieś zdjęcia. Bardzo zabawnie wyglądała Cleo (chihuahua), która, choć mniejsza od Negry 10 razy, próbowała ją sobie podporządkować :) ma charakterek, ale Negrusia jest bardzo grzeczna i się zgadzają. natomiast teściowa czuwa, zeby się nie kłóciły :) Nika nie wylazła spod łóżka, ale ona ma swój świat i musi mieć nastrój. Po naszym wyjeździe suczka podobno bardzo dobrze się zaklimatyzowała :) kolejną relację zdam w niedzielę lub poniedziałek :) zdjęcia za chwilkę :)
-
[quote name='Lucyja']Nie wiem jakie wzięcie ma Dziennik Zachodni, ale Dziennik Polski piątkowe wydanie ma duży nakład. Spróbujcie. Może każdy kto zadląda do Maciusia rzuci choćby mały grosik i uzbiera się na opłacenie takiego ogłoszenia.[/QUOTE] ja też jestem ZA. 10 czy 15 zł chyba każdy wydusi z portfelika :) a jeśli ma to pomóc Maciusiowi. Dajcie tylko znać. No i czy konto to samo co na I stronie.
-
[quote name='_Goldenek2']Jak chcecie, aby pobiegała to zamiast smyczy przyczepić do obroży można linkę treningową czy 15m sznur do bielizny....[/QUOTE] pobiega sobie na działce na ogrodzonych 2000m2 :) oczywiście zaznaczę rodzicom męża żeby oka z niej nie spuszczali, ale bez sensu żeby tam była na smyczy raczej.
-
[quote name='Mysza2']Dziękujemy Monia za relację. To nie sikanie to stres. Dużo wrażeń miała. Pewnie napaskudzi w domu, ale wszystko się pomalutku ułoży u Teściów. Macie rację żeby nie mnożyć zmiany miejsc tylko je minimalizować:) Życzymy wszystkiego najlepszego całej rodzince:)[/QUOTE] dzięki myszko :) a propos-w niedzielę zawieziemy suni (bo mam u rodziców)- taką metalową beczułkę-zawieszkę do obroży. Przypomniałam sobie właśnie o niej. rozkręca się, a w środku jest karteczka z imionami i telefonami. Dobre i to na początek. Docelowo myślę o wszczepieniu chipa.
-
[quote name='_Goldenek2']Uczulam, aby Perełka miała zawsze (!!!!) identyfikator .... nawet jak idzie na smyczy. To nowe miejsca i dziewczynka wszystkiego może się wystraszyć. Pilnujcie ją, proszę.....[/QUOTE] na razie po prostu nie spuszczamy jej ze smyczy. A jakąś zawieszkę do obróżki z naszymi telefonami planuję kupić w najbliższej przyszłości.
-
ale zapomniałam o najważniejszym :) sunia jest wspaniała :) pomijając kupę powitalną zawojowała nasze serducha :)
-
wróciłyśmy ze spacerku :) mała mnie zganiała. dwie godziny łaziłyśmy, a ona nie zrobiła siusiu ;/ choć zachęcałam ją baardzo gorąco ;/ pewnie mi zrobi zaraz jakąś niespodziankę na dywan :) a przed spacerkiem bawiłyśmy się i wariowałyśmy :) Jest co prawda nieco zdezorientowana, ale radosna. Zjadła i sporo wypiła. Mąż zrobił parę zdjęć ale dopiero jutro jakoś je spróbuję wstawić :) dziś jestem za bardzo zmęczona. Malutka jednak już jutro pojedzie na działkę do teściów. Nie chcemy jej fundować kolejnej dość długiej podróży do moich rodziców w podlaskie i kolejnego domku na zaledwie dwa dni. Obawiamy się, że nie wpłynie to na nią dobrze. Dlatego odwieziemy ją na działkę jutro w drodze do moich rodziców, a w niedzielę odwiedzimy. Jak już mówiłam Negrusia będzie teraz pod Warszawą do końca sezonu ciepłego, a potem pewnie jeszcze z miesiąc lub dwa u teściów w mieszkaniu. Mamy wyrzuty sumienia, że ją tam zawozimy, chcielibyśmy, żeby była z nami od początku, ale nie mamy innego wyboru :( Nie byłoby tak. gdyby nie fakt, że zmieniamy akurat mieszkanie i ...po pierwsze jest masę spraw jeszcze do załatwienia w związku z kredytem, samym wyborem wszystkich rzeczy niezbędnych do urządzenia mieszkania w stanie developerskim , a bałabym się zostawić szczeniaka samego w domu, po drugie zanim mój mąż urządzi nasze nowe lokum przynajmniej do stanu, gdzie będziemy mogli zamieszkać z dwoma maluchami (w tym jednym niemowlakiem) -minie jeszcze parę miesięcy. Dopiero wtedy przyjadę z dziećmi od swoich rodziców i zabierzemy Negrusię do domku-już docelowego- naszego wspólnego domku. Na razie wszyscy musimy sobie jakoś radzić z rozłąką. Będziemy do niej wpadać tak często jak to możliwe.
-
dziękuję za bardzo miłe przyjęcie :) Pani Iwonko niech się Pan nie martwi. Sunia nie musi nam się super podobac (gdybyśmy oczekiwali wielkiej urody psa, to byśmy kupili jakiegoś rasowego)- i tak będziemy ją kochać, a dla nas będzie najpiękniejsza na świecie. co do oczekiwań- wiemy, że może być różnie na początku i jesteśmy gotowi na jakieś ewentualne problemy. Nasze obydwa poprzednie pieski także były znajdkami. To znaczy mały Luckuś był zabrany ze schroniska na Paluchu. Co prawda był radosny. Nie był tam długo, bo zaledwie kilka dni (stąd jego imię :)) -został znaleziony przy zmarłym starym Panu w jego mieszkaniu-wycieńczony i głodny, bo staruszek chyba jakiś czas był martwy zanim go znaleźli. Jak go zabraliśmy- dwa dni bardzo nam wymiotował schroniskowym jedzeniem. Potem jakoś stopniowo doszedł do siebie. Był z nami jakieś 10 lat, ale był małym pieskiem i zachorował na zapadnięcie tchawicy (częste u małych psów)-nieodwracalne niestety. Tchawica zapadała się coraz bardziej, dawki sterydów były coraz większe i skutki ujemne ich przyjmowania też. P długim leczeniu nie było sensu żeby piesek się dłużej męczył. Miał już ogromne problemy z oddychaniem :( Axia (sunia ze zdjęcia) zabrana była przez mojego męża spod banku-miejsca pracy mojej mamy. Oboje poszli w sobotę ją dokarmić-moja mama nawet w weekendy tam chodziła, żeby piesek nie głodował. Jak mąż ją zobaczył-zabrał :) i była naszym drugim psiakiem :) Axia była baardzo zabiedzona i bardzo strachliwa. Bała się ludzi. Gdy podchodziliśmy ją pogłaskać- piszczała i skomlała w niebogłosy- i tak bardzo długo-potem się to jakoś uspokoiło. Axię pożegnaliśmy pod koniec czerwca tego roku :( wszystko zadziało się bardzo szybko, bo w ciągu 3 tygodni. Doszło do jakiegoś bardzo dużego zakażenia organizmu i leki nie pomagały. Wykluczono boleriozę. Sunia miała dwa momenty kiedy już wydawało się, że organizm sobie poradzi, ale nie zdołał. Odeszła we śnie. Bardzo to przeżyliśmy :((( ale teraz będziemy mieli kolejne serduszko do kochania :) nowe i na pewno niepowtarzalne :) to już dzisiaj :) zmykamy popracować troszkę w nowym mieszkanku i wracamy za parę godzinek przywitać Negrusię :)
-
gdybym mogła przygarnęłabym wszystkie te mordki. bardzo kocham zwierzaki i nie mogę znieść gdy dzieje im się krzywda. Gdy czytałam dzis opowieść Maciusia ryczałam jak dziecko- ktoś to pięknie napisał.. Jutro postaram się zrobić zdjęcia tych mebli- może znajdę chwilkę. Jak mi się uda to i te buty powyciągam (jak nie dam rady pojadą w poniedziałek pod skrzydła Pani Iwonki), choć pojęcia nie mam jakie dać ceny minimalne, żeby ktoś je kupił po prostu. Jakąś wartość każda z tych rzeczy ma i im więcej pieniążków się uzyska, tym jakaś psinka (lub kocinka) więcej otrzyma, ale z kolei jak się da za wysoką cenę, to nie znajdzie się chętny...i bądź tu mądry :)
-
[quote name='Martika@Aischa']Tak mi doniesiono :) ;)[/QUOTE] to wymaga nieco sprostowania :) wyjaśniam :)- Sunia przez okres wakacyjny będzie przebywać na działce letniskowej moich teściów pod Warszawą. a teście mają dwa pieski :) Na pewno będzie miała tam raj, cały czas wiele zieleni i opiekę ludzi, którzy kochają zwierzaki, równie mocno jak ja i mój mąż :) to już taki zwyczaj, że gdy teście wyjeżdżają na turnus wakacyjny pod Warszawę nasze zwierzaki jadą razem z nimi, a my je odwiedzamy i przyjeżdżamy na weekendy zazwyczaj. Jest im tam po prostu lepiej niż w mieszkaniu w mieście, gdzie muszą być same, gdy my jesteśmy w pracy. Mówię zwierzaki, bo swego czasu mieliśmy nawet 2 pieski. Teraz Perełka Negrusia będzie jedynym naszym zwierzaczkiem. Na drugiego raczej bym się nie zdecydowała przy dwójce maluchów.mówię ja bo mąż chciałby i drugiego. Aha-teściowie mają dwie suczki-sznaucerkę miniaturkę Nikę i chihuahuę Kleo-bardzo fajne sunie :) reasumując-bilans Asiuni w sumie się zgadza :)
-
Pieniążki wysłane. A za psiaczka trzymam kciuki, jest super.
-
Witam bardzo serdecznie :) Mam nadzieję, że Pani Iwonka nie będzie miała mi za złe, że tu zawitałam (choć zaproszenie do wątku otrzymałam od Martiki :)) Jestem przyszłą, a w sumie to już obecną właścicielką Perełki :) jutro w końcu wyściskamy naszą malutką :) nie możemy się doczekać :) Co prawda Perełka otrzyma inne imię-będzie teraz Negrunią :) Negra to imię, które wszystkim nam do niej pasuje. Mam nadzieję, że spotka się także z waszą akceptacją. Jestem pod wielkim wrażeniem tego co tutaj robicie-na prawdę brak mi słów. Postaram się pomóc. Jak wiecie z czasem może być kiepsko (bynajmniej odnośnie tego co chciałabym zrobić)-mam 4-latka w domku i za 2 miesiące zostanę mamą córeczki :) ale postaram się w miarę możliwości. Właśnie po rozmowie z Panią Iwonką dowiedziałam się, że tutaj mogę przekazać ciuchy, buty, karmę po poprzedniej suni (Axia z avatara; karma to Eukanuba Mature&Senior small & medium breed- dla piesków powyżej 7 lat ras małych i średnich- prawie cały 15kg worek) -na rzecz dogomańskich podopiecznych. Uzbierało się tego dwa duże wory (jeden ciuchów, drugi butów)- to na prawdę dobre, prawie niezniszczone, porządne rzeczy za które można otrzymać jakieś sensowne pieniążki. Przynajmniej na szczytny cel i to by mnie bardzo cieszyło. Sama bym się tym zajęła, ale na prawdę nie mam na to teraz czasu. Trzeba przecież jak rozumiem porobić zdjęcia, opisy wszystkiego. Na dodatek sprzedajemy obecne, a urządzamy nowe mieszkanie i jest z tym masę pracy i porządków. Rozumiem, że Pani Iwonka za pośrednictwem swojego syna odbierze ode mnie z pracy te worki i zajmie się upłynnieniem :) za co serdecznie dziękuję. Potem postaram się już sama :) a skoro już jesteśmy przy rzeczach do oddania. Chętnie sprzedam też za grosze 6 sztuk mebli z BRW do salonu- myślałam o symbolicznych 300zł, nawet mniej- zawsze to jakiś grosz dla psiaczków. Meble są jeszcze w niezłym stanie, z resztą dwie Panie widziały je na wizycie przedadopcyjnej. Jest troszkę zadrapań (w najgorszym stanie jest biurko które także stoi w salonie, ale też jeszcze spokojnie można na nim pracować). Zdjęcia mebli mogę zrobić. Tylko jak je sprzedać? i to dość szybko, żebym nie musiała ich przewozić do nowego domku. zależy mi, żeby odbiór był osobisty i żeby ktoś zabrał je dużym autem, bez konieczności rozkręcania ich u mnie, tym bardziej że meble BRW po rozłożeniu mogłyby się już nie złożyć- to znaczy mam takie obawy ;/ Macie jakieś pomysły?
-
[quote name='Martika@Aischa']Pani Moniko witamy na wątku naszego Maciusia :) Zaraz prześlę dane do wpłaty :) Ślicznie dziękujemy za okazane serducho naszemu chłopakowi :loveu: i nie możemy doczekać się wieści z nowego domku Perełki :)[/QUOTE] dane do wpłaty wzięłam z pierwszej strony wątku. Wpłaciłam już pieniążki, mam nadzieję, że dane były poprawne... Dzień dobry, widzę, że jestem już troszkę znana :) postaramy się dać Perełce (choć nazwaliśmy ją Negra) najlepszy domek, na jaki zasługuje :)
-
witajcie, gdzie mogę znaleźć dane do przelewu na psiaczka? chciałabym wpłacić 50zł.
-
Witajcie, jestem tutaj nowa. Dowiedziałam się o tym forum i o Ślepaczku m.in od Pani Iwonki M. z forum, cudownej osoby poprzez którą adoptujemy właśnie sunię-Perełkę ze Śląska. Nasza Suczka z mojego avatara odeszła od nas niedawno po ok.9 latach :( postanowiliśmy uratować kolejne życie. Chciałam powiedzieć, że to niesamowite co robicie. Mam nadzieję w miarę swoich możliwości (mam 4-letniego synka a za 2 miesiące urodzę córeczkę) włączę się w pomoc. Póki co- przekazujemy z mężem na konto opieki nad tym wspaniałym staruszkiem 100zł. Na razie jednorazowo, Może później ustawię jakąś stałą wpłatę.