W szkołach były kilkakrotnie prowadzone zbiórki dla psów: suchej karmy, puszek, ryżu, makaronów... dzieci przynosiły koce, miski - wszystko do schroniska w Kędzierzynie, byłam pewna, że w tym schronisku zwierzęta mają się dobrze. Raz nawet pojechałam tam, ale nikogo nie było i nie udało mi się wejść na posesję, żeby zobaczyc psy z bliska... Czy nie ma jakiegoś nadzoru z zewnątrz, na co są wydawane pieniądze itp.
[quote name='Olga7']Trzeba skorzystać z rad Nikaragui,może uda się zmienić złą sytuację psów w tym schronisku,tym bardziej,że trwa to już wiele lat chyba.
[COLOR=#000080][/COLOR]---------------------------------------------------------------------------------------
[COLOR=#000000]Nie można tak zostawić sprawy prawdziwych warunków w schronisku w Kędzierzynie-Kozlu .
Jesli prawda jest taka ,jak to opisują wolontariuszki -a myslę,że piszą jednak prawdę-to bardzo zle dzieje się w tym schronisku przez cale kolejne lata .Nie może tak być.
Cierpienie i glodzenie psów oraz brak należytych warunków bytowych nie może być tam tolerowane. [/COLOR]
[COLOR=#000000]Na co idą pieniądze podatników z budżetu miasta i gminy ,ktore winny być wydawane na żywienie psów ,leczenie ich oraz zapewnienie należytych warunków bytowych ?[/COLOR]
Na to wszystko:na utrzymanie psów/godne i bezpieczne życie/w tym schronisku muszą być pieniądze z budżetu i są tam zapewne kierowane przez wladze miasta .
Można przecież sprawdzić,jakie fundusze są kierowane do schroniska i czy są należycie wykorzystywane. Jesli psy mają biegunkę i wydalają tylko słomę,wnioski są jasne. Nawet glodowe racje suchej karmy niczego tu nie tlumaczą. Zły stan psów/wychudzenie,zapchlenie,biegunki/dowodzą ,że od dawna dzieje się tam zle.[/QUOTE]