Dzieci się bawiły w chowanego. Maksio oczywiście z nimi. Maksio nie umie się bawić w chowanego, bo za każdym razem jak znajdował tych, co się chowali, to stawał i szczekał tak przerazliwie, że szukający od razu wiedział kto gdzie siedzi. Chociaż jak teraz o tym myśle, to czy nie na tym właśnie ta zabawa polega? A że Maksio był szybszy niż człowiek? No cóż, zdarza się. W każdym bądź razie Maksiowi się podobało. Za każdym razem, bez pudła, trafiał na ukryte dzieci- czy to w szafie, czy pod łóżkiem. A jak się wtedy cieszył....