Jeny jak ty ich usadziłaś w jednym miejscu wszystkich:diabloti: Ja to jak przychodze do kolegów czy koleżanek z psami to swojego nawet najlepszym smakołykiem nie moge zwabić, żeby choć do zdjęcia usiedział spokojnie:evil_lol:
Sory, że tak się wtrące do rozmowy, ale byłoby miło gdybyście dodały foteczki ze wspólnego spacerku, jak psy szaleją i wgl, strasznie chciałabym je razem zobaczyć:p
Taa labki to dla mnie tez nie to co mi odpowiada, one kochają totalnie cały świat, a jednak wolałabym psa który nie poleci do obcego się miziać, ale właściciel będzie na pierwszym miejscu. A zdjęcia jak zawsze przepiękne, cudny zachód słońca:p No i życzymy jak zawsze coraz lepszej współpracy ze śliczną labaradorką:loveu:
Hehe zawsze tak jest, jak się już weźmie tego drugiego psa, to potem zachciewa się i trzeciego i tak dalej, czasami cieszę się, że mam trzeźwiej myślącą rodzinę ode mnie, bo pewnie zasypałabym dom tymi wszystkimi biedami z ulicy:evil_lol:
Ja i tak wiem, że na kolejnym psie się nie skończy, mama się śmieje, że kiedyś to ja schronisko założe bo mi mało będzie i tylko odliczam dni kiedy w końcu kupię wymarzonego drugiego psa:roll:
Wakacje marzeń miała Saszowata, czekoladowego przystojniaka wyrwała, piwko na plaży, lody pańcia kupiła, żeby przez te rozpieszczanie jej się w glowie nie pomieszało:lol: